Widok

Poprostu mam juz dość!!!

Jasień Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Cześć Dziewczyny, pisze tutaj bo juz poprostu nie iwem co robic:(
Mieszkam z mężem u jego babci, i szczerze to babcia od poczatku mnie nie lubi (łagodnie mówiąc) ma mnie wszedzie obagadane na wszystkie sposoby i wymysla niestworzone historie, dzisiaj zrobila mi awanture o kotare powieszona u góry przy schodach a powiesilismy ja bo wialo nam z dołu zimnem, zaczela mi wymyslac ze jestem nie wiadomo jaka i ze wszyscy wiedza na osiedlu jaka jestem bo widza co robie zastanawiam sie jak moga widziec skoro ja z tad nie mam (niestety) żadnych znajomych podejrzewam ze to dzieki niej pewnie mam okropna opinie jeszcze zanim sie tu wprowadziłam a mieszkamy tu juz ponad 4 lata.
Ja juz naprawde mam dość jej ciaglych gróśb i swiadomosci ze ma ze mnie zrobiona niewiadomo jaka wredna dziewczyne na osiedlu przez dlugi czas sie nie przejmowalam ale teraz to juz chyba pomalu sie zalamuje bo tyle czasu a ona ciagle mnie oczernia:(
Wiem ze w sumie nie powinnam takich zeczy tu pisac ale komus musze sie wygadac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja nie chcę babci bronić, ale pewnie ma z 70 lat i ciężko już ludzi w takim wieku zmieniać, prawdopodobnie babcia słyszy wszystko co co niej mówisz ale nie słucha lub co najwyżej słucha tylko część.

najrozsądniej byłoby się wyprowadzić. wiem, że łatwo mówić, bo ceny najmu a tym bardziej zakupu wysokie, ale ciągłe kłótnie-między Tobą a babcią i między Topbą a mężem są warte zaciśnięcia pasa i pójścia na swoje
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
wydaje mi się że wyprowadzka bedzie najrozsądniejszym wyjściem. Ja przed naszą wyprowadzką czułam, że jeżeli nic nie zrobimy to nasz związek sie skończy. Swoje frustracje rozładowywaliśmy na sobie, już zaczynało być naprawde z nami źle. A do tego chcieliśmy mieć dziecko, a przy babci to by było kompletnym szaleństwem.
A babcia... mnie nastawiała przeciwko męzowi, męża przeciwko mnie.... niby wiedziałam, że babcia gada bzdury, ale jednak to powoli wbijało gwóźdź do trumny naszego związku.

Całe szczęście, że podjeliśmy tą decyzję o wyprowadzce. Dzięki temu, że babcia była taka nieznośna i nie mogliśmy z nią dłużej wytrzymać udało nam sie kupić mieszkanie przed tym całym boomem cenowym. Gdybyśmy mogli znosić ją choć kilka m-cy dłużej, już na taką cene byśmy sie nie załapali ;))) No i oczywiście nasz związek na nowo odżył! :)))
Tylko trzeba się wziąść w garść i zrobić pierwszy krok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może się od niej wyprowadźcie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kulka tekst z piachem jest idealny dla mojej sąsiadki chyba go kiedyś wykorzystam heheheh
Mamo Sandry niestety stare kobiety tak maja poprostu dawno jej nik nie szturchnoł to i sie czepia to tak dosadnie dla plotkar ale sa tez tak kochane babcie jak moja ale pewnie jakbym miala z nia mieszkac po czasie tez była by jazda innego harakteru ale jednak ....

Tak abstrachujac to nigdy nie wiemy jacy my bedziemy za te kilkadziesiat lat .... jest taka reklama nawet....

Ja wiem ze nawet najukochansi rodzice tesciowie dziadkowie itp pod jednym dachem z młodymi to zly pomysł nawet patrzac na kwestie finansowa w zyciu bym się na to niezgodziła powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeważnie takie mieszkanie z teściami/babciami doprowadza do rozpadów związków/małżeństw.....Nie mówię że w każdym przypadku ale doprowadza...........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mieszkanie z tesciami z tego co wiem zazwyczaj zle sie konczy. Z tego co piszesz, to z babcia jest jeszcze gorzej :/ Ja bardzo kocham swoich dziadkow, ale nie wyobrazam sobie mieszkania u nich, bo starsi ludzie maja po prostu swoje przyzwyczajenia i dziwactwa, ktorych juz w tym wieku nie da sie zmienic.
A z mezem musisz pogadac powaznie. On nie chce wydawac kasy? Ojej, biedactwo :P A zone chce miec i normalna rodzine? Widac nie da sie tego pogodzic.
I tak ku przestrodze: kumpel mieszkal z tesciami i babcia zony, tez dlatego, ze mieli tam duzo miejsca i nie musieli placic. Nie mogl namowic zony na wyprowadzke i........ juz sie rozstali :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No niestety, tak to własnie jest. Babcia jest górą, bo to jej dom i myśli, że wszystko jej wolno. Dziewczyny mają racje. Albo zaciśniesz zęby i bedziesz mieszkać u babci w 4 pokojach za darmo, albo bedziecie coś wynajmować, może kupicie i wydawać bedziecie mnóstwo kasy na małe mieszkanie, ale za to w spokoju bedziecie mieszkać. Ale z drugiej strony widzę, że mężowi wcale sie nie podoba pomysł wyprowadzki i jak potem bedzie jakiś problem zeby wszystko poopłacać to Ci walnie tekstem "było trzeba mieszkać u babci".

Można też liczyć na rychłe odejście babci w strone tęczy.... ale wiem, że takie cholery, jak na złość, długo sie trzymają przy życiu ;))))))
(to tak żartem oczywiście)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MamaSandry - nie możecie się wyprowadzić do Rodziców?


ja po awanturze z Teściową(byłam w 8mc) chciałam się pakować natychmiast i wracać do Mamy :) poszłam do sypialni i zaczęłam się pakować ;)
ale Mąż mnie uspokoił i wyszło na to - że Teściowej nie było przez m-c do naszej wyprowadzki ;) tzn. była na wsi, na działce, a jak wracała do domu, to my spaliśmy u mojej Mamy :] i jednocześnie robiliśmy remont :)
stwierdziłam, że wolę gnieść się na 11m2 w jednym pokoju z Mężem i dzieckiem, niż mieć 2 duże pokoje u Teściów i ciągłe nerwy ;)

niestety też póki co nie mamy nawet co myśleć o swoim mieszkaniu (tylko Mariusz pracuje, ja jestem na wychowawczym, a on nowego roku - na bezrobociu :P ustaliliśmy, że pójdę do pracy jak Gabryś pójdzie do przedszkola)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
racja, no to koniec narzekania:) trzeba poprostu sie wyprowadzic:) jeszcze raz dzieki dziewczyny:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no niestety jak chcesz to mieszkaj ale nie nażekaj potem:) bo wyjście jest jedno. ja bym nie mieszkała gdzies, gdzie by mi źle było, nie wymyślaj przeszkód, bo jak się chce to wszystko można. Nikt ci nie usunie babci;) ani nie odprawi na niej egzorcyzmów...;) Wolałabym nawet mniejsze ale w spokoju. usiądź z mężem pogadaj. Możecie isć do banku niech wam wyliczą zdolnosć kredytową to nic nie kosztuje a zorientujecie się na ile was stać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiem ze to drugie wyjscie jest o niebo lepsze no i babcia wlasnie tak mysli ze skoro dom jej to moze nami rzadzic chyba bede musiala jeszcze raz na powaznie z moim mezulkime pogadac:) tylko ze niestety wiem jak bedzie ta rozmowa wygladac:( ale spruboje:) dzieki dziewczyny jakos mi lepiej jak moge poczytac wasze zdanie. jakos mi lepiej:) przemowilysciew mi do rozumu ze lepiej bedzie miec 2 pokoje ale spokoj:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No niestety nie chce Cie martwic, ale taka sytuacja bedzie trwala dopoki bedziecie z babcia (u babci) mieszkac, z mniejszymi bąz wiekszymi przerwami, a na starosc te okropne cechy charakteru jeszcze sie pogłębiaja...

Babcia jest góra bo to Jej chata... a Wy mieszkacie u Niej wiec pewnie mysli, ze moze sobie porządzic...

No i macie dwa wyjscia, mieszkac z babcia i wysluchiwac tego co ma do powiedzenia, aleeeee miec 4 pokoje i placic mniej, albo zacisnac pasa i sie wyprowadzic i zyc spokojniej
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
beata to nie takie proste mi z jednej strony tez jest ciezko sie spakowac tutaj mam 4 pokoje nie place za wynajem tylko niektore oplaty maz ma blisko do pracy a ja jestem taka ze w sumie siedze tutaj bo maz sie stad nie wyprowadzi jak wyzej pisalam ja sie juz raz wyprowadzilam na miesiac ale dalam sie namowic na powrot teraz żaluje bo babcia nas oszukala doslownie naobiecywala ze jak bedzie miala cos do nas to nam powie mezowi powiedziala ze go zamelduje ze to bedzie jego a teraz groz ze zburzy dom i nic nie bedzie...ach szkoda slow ale wiem ze w sumie to powinnam ruszyc tylek i sama sie wyniesc ale przez jakis czas byl spokoj tylko teraz znowu zaczyna sie obagdywanie i awantury a im dluzej tu mieszkam tym ciezej sie spakowac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mąz ma taki charakter,,, sorry to ty masz się męczyć,ze względu na ciebie powinien starać sie zmienić wasza sytuację, ja jakoś mogłam przez wzgląd na męza, bo mi było wygodnie i dobrze u rodziców ale nie chciałam,żeby on się źle czuł, a moja matka jeszcze taka zła nie jest
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojeju to wspolczuje tobie takiej babci, ja to staram sie znosic jej teksty i zachowania robienie mi na zlosc i wydzwanianie do swoich dzieci i gadanie na mniea obiadki tez jej musze robic bo czasem jak nie zorbie poprostu czasem mam inne plany to obiad zrobi ale dla siebie i dla mojego meza a kiedys to nawet awanture mi wielka zrobila bo obiadu nie bylo a pozno wrocilam i kupilam golabki w sloiku dla siebie i siostry bo poprostu myslalam ze juz babcia cos tam jadla no ale nie poprostu czekala laskawie na mnie az wroce i jej cos usmaze a gotowac potrafi traktuje mnie jak kucharke no ale ciagle mam nadzieje ze maz zmieni zdanie i sie z tad wyprowadzimy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A wyzwiska od "k.." to była normalka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamosandry, syn mojej babci ją odwiedza raz w roku na 5 minut a mieszka 2 przystanki dalej ;) Na urodziny albo na święta nawet nie zadzwoni. To dopiero co?
Z resztą nikt nie mógł z nią wytrzymać. Mój dziadek jak jeszcze żył to wolał przebywać wszędzie, byle tylko nie w domu. Dopiero jak z nią zamieszkałam to dowiedziałam się czemu. Wcześniej wydawało mi się, że babcia jest śmieszna, bo śmiesznie gada. Ale ona jest śmieszna na 5 minut, na dłuższą mete to jest nie do wytrzymania. Ale ona inaczej nie potrafi. Nie można sie z nią w ogóle porozumieć. Na dodatek gada ciągle, w kółko to samo, wszystko od rzeczy.
Straszne było z nią mieszkanie, bo chcąc nie chcąc łączyły mnie z nią wspólne sprawy, i to dopiero był dramat, bo nic nie szło z nią ustalić, nic załatwić. Wielkim problemem stawała się najprostsza sprawa do załatwienia. Zachowywała się jak 4 letnie rozkapryszone dziecko.
Dzwoniła do swojej synowej zeby jej poskarżyć, że ja jej jeść nie daje, że zamykam ją w pokoju, że buty zabieram żeby nie mogła wyjść z domu....
Codzien wracałam szybko z pracy żeby jej zrobić obiad, a ona na to, że to "żarcie jest gorsze niż pasza dla świń". Dodam, że sama umie zrobić tylko grzanki pieczone na głębokim oleju i zupę parówkową i to jeszcze przypali.
A jak wracałam do domu to z sercem na ramieniu, bo bałam sie co w domu zastane. Robienie ognisk to było jej hobby, po świętach spaliła w domu choinke (razem z bombkami)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzisz kulka tak tu jest kochane dzieci ma a zadne jej nie odwiedze no dbra corki mieszkaja dosyc daleko ale tez raz na 3 lata przyjada a syn miszkajacy kulkadziesiat km od niej nie odwiedza jejw zeszlym roku byl doslownie 3 razy u niej i to na 5 minut ale to sa dzieci kochane i cala reszta jest najgorsza. a mieszkam tutaj tylk dlatego ze maz ma taki charakter ze na wynajem nie pojdzie bo placic nie bedzie komus skoro ma gdzie mieszkac a na kupno nas poprostu nie stac:( ale jak pisalam wczesniej mam czasem cicha nadzieje ze sama przyjdzie i nas wywali to wtedy w 5 bede spakowana i powiem jej kilka slow na odchodne;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to smutne jak starsze osoby potrafia dopiec myśle ze najlepszym rozwiazaniem jest wyprowadzka bo ja bym nie wytrzymała ciaglego ponizania eh biedulka trzymam kciuki za pomyślne rozwiazanie dla ciebie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wyprowadźcie sie jak najszybciej, dziwię się,ze tak długo z ną mieszkasz. Sama jestes sobie winna troszkę, bo baby nie zmienisz. Ja bym się wyprowadziła i powiedziala kilka słów na odchodnym, a co!,

po slubie mieszkalismy rok z moimi rodzicami i widzialam,ze mój mąz nie bardzo się dobrze czuje w tej sytuacji. jak najszybciej się dało wyniesliśmy się chociaż mi tak źle nie bylo, wiadomo mniejsze opłaty itd... ale jestesmy małżenstwem a takie problemy wpływają też na wzajemne relacje, a potem dziecko, to może byc jeszcze gozej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

Zakup mieszkania - rozterki (63 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

do góry