Widok

Porodówka Zaspa

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam, mamusie czy możecie się podzielić opinią na temat obecnych warunków panujących na Zaspie?
Jaka jest szansa aby dostać salę jednoosobową? Czy pokój odwiedzin nadal obowiązuje? Ostatnio rodzilam w 2016 roku podczas remontu i stąd moje pytanie ponieważ planuje jechać tam znowu.
Będę wdzięczna za każdą opinie i z góry dziękuję.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ja porody miałam już jakiś czas temu, ale bobasy duże i nacinali mnie za każdym razem. Nic nie czułam, nie wiedziałam kiedy było cięcie. Zszycie zupełnie bezbolesne. Po tygodniu zdjęcie szwów. Zrastało się szybko i bez problemów. Po 3 tygodniach od porodu już byłam po połogu, zero krwawienia i normalnie uprawiałam sex bez bólu i jakiegokolwiek dyskomfortu. Nie ma się czego bać. Lepiej jak natną nić rozerwie bez kontroli.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Po odejściu wód chyba do 12h i robią CC
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja rodziłam naturalnie, moje dziecko miało 2500 kg i byłam na cięta z czego się bardzo cieszę. Funkcjonowała normalnie. A nie chciała bym piękna samoistnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A czy prywatna położna gwarantuje przyjęcie na Zaspę? Co jeśli nie ma miejsc w szpitalu?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pani Matyldo A czy taka opieka położnej ma wpływ ma postęp porodu? Czy przyspiesza to np decyzję o podaniu kroplowki lub zastrzyku bądź przebiciu wód??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Rodziłam na początku maja , wiem że teraz jest nacisk na rodzenie siłami natury , cesarki robią w ostateczności albo jak są do tego wskazania medyczne , nie wiem czy nie robią jakiś statystyk żeby było jak najwięcej porodów naturalnych , dużo lekarzy jest teraz z Bydgoszczy , jak już ktoś rodził raz naturalnie będą robić wszystko żeby znowu tak urodził, jak jest jakakolwiek szansa na urodzenie drogami natury też będą do tego namawiać pomimo wskazań do CC , nie widziałam tam ordynatora ale np. na patologii głównym był doktor Wolski i on tam o wszystkim decydował
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mnie też na Zaspie nie nacieli, na moją wyraźną prośbę. Naprawdę byłam im za to wdzięczna, bo nie miałam żadnych blizn, zrostów ani nic takiego. Zaraz po porodzie mogłam normalnie się ruszać, siedzieć i generalnie funkcjonować jak człowiek. A to przy opiece nad noworodkiem jest olbrzymi komfort! Dziecko miałam duże, bo 4 kg. Mimo to udało się bez problemu. Polecam przygotować krocze przez porodem, ćwiczyć dno miednicy i masować się olejkiem z migdałów. Naprawdę warto uniknąć tego nacięcia
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Macie opinie na temat tego nowego ordynatora? Bo ponoć przez niego trochę spraw zmieniło się na gorsze.
Dzisiaj moja znajoma pojechała z rana na Zaspę bo odeszły jej wody o godzinie 7.00! Dostała oksytocynę, skurcze miała, ale poród nie posuwał się na przód dziewczyna męczyła się do godziny 16.00 i dopiero wtedy zrobili jej CC...
To nie jest tak, że po odejściu wód dziecko nie ma jak oddychać i liczy się każda godzina? Nie wyobrażam sobie tyle czekać, ale nie jestem specjalistą w tej dziedzinie.
Rodziłam w 2016 i też miałam wywolywany poród ale po spadku tętna od razu podjęto decyzję o CC, potem okazało się że dziecko było dwa razy owinięte pepowiną. Nie do pomyślenia co mogłoby się stać gdyby z tym zwlekali...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

A ja jestem ofiarą położnej, która chciała podrasować statystyki nienacinania i odmawiała mi nacięcia, chociaż było konieczne. Skończyłam z zerwanymi więzadłami i nietrzymaniem moczu. Przesada w żadną stronę nie jest dobra.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale jeśli ona ma dyżur i zajmuje się moim porodem to kto zajmuje się w tym czasie innymi rodzącymi?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pęknięcie krocza w szczególności pierwszego stopnia jest znacznie lepsze niż nacięcie, które jest równie pęknięcia drugiego stopnia i zdarza się sporadycznie. Poza tym pekniecia goja sie znacznie szybciej i lepiej niz naciecie wiec jest to zdecydowanie na plus. Tzn lepiej lekko peknac niz miec naciecie. Ja dochodzilam z miim kroczem po nacieciu prawie 2 lata do ladu wiec wiem co mowie. Brawo dla Pana ordynatora za te zmianę w końcu podążamy za standartami WHO.

Odnośnie kosztu asysty położnej to 1700. Mam podpisaną umowę ze szpitalem a ta usluge więc stawka potwierdzona.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jest bardzo istotna sprawa która uległa zmianie- Ordynator. Mody i ambitny, chcący podrasować statystyki dot. nacinania krocza. Położne nie nacinają krocza bo ordynator nie pozwala wie masowo kobiety wychodzą z oddziału z pęknięciami krocza :/ Plus jeżeli chcesz rodzić z ochroną krocza i solidnie przygotowałaś się i swoje krocze. Warto to wziąć pod uwagę.
http://rehafemina.pl/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

To kosztuje 1500zl, podpisuje sie normalnie umowe ze szpitalem. Polozna jest zamiast poloznej ktora ma dyzur, wiec jest z toba do porodu plus normalnie mozesz miec osobe towarzyszaca. ta druga na umowie jest w razie W, jak twoja polozna jest po dyzurze czy np jest chora. jezeli akurat wtedy ma dyzur to normalnie przyjmuje Twoj porod tak samo. ja to sobie chwale bardzo i tak jak mowie, gdybym miala pewnosc ze nastepnym razem dostalabym ZZO to nie zastanawialabym sie nad rodzeniem gdzie indziej, bo zaspa naprawde jest na super poziomie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hela potwierdzam, też bym wolała być sama ale wiem, że to loteria i nie wiem czy mi się uda.
Nie wiadomo na kogo się trafi... Ostatnio miałam na sali kobietę, która niestety miała swoje loty a mamy po porodzie potrzebują ciszy i spokoju :-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mnie też dziwią opinie, że "lepiej być z kimś na sali". Byłam przez dobę sama na sali dwuosobowej, gdy wypisali moją współlokatorkę i bardzo sobie to chwalę. Byłam uzależniona tylko i wyłącznie od swojego dziecka, a nie od cudzego, mogłam sobie spać, gdy moje dziecko spało, mogłam sobie otwierać okno, wietrzyć pokój itd, nie pytając nikogo o zdanie. Nie widzę absolutnie żadnej korzyści z posiadania współlokatorki na oddziale poporodowym i byłoby fajnie, gdyby w szpitalach było więcej pokoi jednoosobowych, żeby pacjentki mogły mieć wybór.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

Najlepiej zadzwonić i się zapytać.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

słyszałam, że około tysiaka. i z tego co wiem to zamiast osoby towarzyszącej, ale to tylko informacja zasłyszana. też chętnie posłucham jak jest w rzeczywistości jeśli ktoś ma taką wiedzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć czy taka położna jest zamiast osoby towarzyszącej czy zamiast położnej dyżurującej? Ta zastępcza jest na wypadek gdyby ta pierwsza miała w tym.czasie dyżur szpitalny czy jak ma dyżur to nadal będzie " moja"? Mogę niedyskretnie zapytać ile to kosztuje?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie uwazam, ze pisze glupoty i temat dosc doglebnie przeanalizowalam. Wiadomo, ze w trakcie partych nikt juz zzo nie zrobi, ale wczesniej jest taka mozliwosci. Jakby zzo. O glupota to nie zostaloby worowadzone do porodow, a tak sie rodzi na calym swiecie. Takze jak osobiscie uwazasz, ze to glupota to jest to Twoje zdanie i nikt Cie do tego nie zmusza. U dentysty tez nie trzeba brac znieczulenia jak ktos nie lubi. Kazdy powinien miec wybor. Takie moje zdanie.
A co do 1 os sali - u mnie przebywaly 2 os na raz i problemu nikt nie robil. U mnie 1 os sie sprawdzila, nawet jezeli maz nie byl ze mna 24 h na dobe. Ale ze wiekszego wplywu sie nie na gdzie poloza to mysle, ze walka na argumenty czy lepsza 1 os czy 2/3 os nie ma sensu.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pani matylda to bzdury pisze. Nigdzie nie dadzą znieczulenia jak jest powyżej Olus tam cm rozwarcia a nie z innego powodu. ZZO to głupota, poczytajcie jakie ma skutki dla was a w szczególności dla dziecka po porodzie. Rodzilam tam z położna nie opłacona przeze mnie, była rewelacyjna!! Młoda, bardzo pomagała mi urodzić, 3 poród a pierwszy raz dzięki niej nie miałam cietego krocza, rodzilam na boku. Byłam tylko ja, położna, pielęgniarka i lekarz który nie zbliżał się do fotela tylko czekał przy oknie w razie gdyby był potrzebny co bardzo sobie chwalę.
Druga osoba w sali się przydaje choćby po to żeby mieć do kogo buzię otworzyć. Mąż nie zawsze może być w szczególności jak to nie jest nasze pierwsze dziecko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

do góry