Re: Poronienie.
Mnie sie wydaje ze to jest naprawde bardzo indywidualna sprawa, chociaz ja nie zdecydowalabym sie na pochowek tak wczesnej ciazy ani na akt narodzin, zgonu. Sama poronilam w 18tyg, nie...
rozwiń
Mnie sie wydaje ze to jest naprawde bardzo indywidualna sprawa, chociaz ja nie zdecydowalabym sie na pochowek tak wczesnej ciazy ani na akt narodzin, zgonu. Sama poronilam w 18tyg, nie zdecydowalismy sie na pochowek, ani na wydanie aktu zgonu, to bylo ponad nasze sily. Wiedzialam ze wtedy dluugo bym sie nie otrzasnela, zrobilismy to dla wlasnego zdrowia psychicznego, majac juz jedno dziecko musielismy sie jakos trzymac.
Ja akurat poronilam za granica, tam to wyglada inaczej niz u nas, jesli nie decyduje sie na pochowek to szpital zajmuje sie kremacja i chowaja w przyszpitalnym parku gdzie jest specjalny pomnik dla takich dzieci. Towarzyszy temu krotka swiecka uroczystosc, ja na niej nie bylam, ale mialam to poczucie ze moje dziecko zostalo potraktowane z szacunkiem, ze bylo wazne, a nie wrzucone do smietnika.
Gdybysmy zdecydowali sie zarejestrowac dziecko to nalezala nam sie spora kwota z ubezpieczenia, gdybym urzadzala pogrzeb wzielabym te pieniadze na ladny nagrobek, ale w tym wypadku nie chcielismy ich.
zobacz wątek