Widok
Ciężko porównywać szpitale. Każdy ma inne wspomnienia związane z porodem. Ja rodziłam w Pucku i gdybym miała podejmować decyzję jeszcze raz, to znowu wbrałabym Puck. Byłam zachwycona tym szpitalem i personelem. Dużo zależy od tego, na kogo trafisz. Musisz wiedzieć że Puck jest nastawiony na poród naturalny i nie ma tam nic "sztucznego". Nie dostaniesz znieczulenia, a cesarkę zrobią Ci w ostateczności. Ja wiedziałam o tym i zdecydowałam się na to. Na szczęście miałam lekki poród. Moja koleżanka rodziła 3 dni później i nie dała rady wyprzeć dziecka. Błagała o cesarkę i znieczulenie. Dopiero po wielu godzinach zdecydowali się ciąć.
Tak naprawdę musisz sama zdecydować. Nikt Ci tu nie pomoże.
Tak naprawdę musisz sama zdecydować. Nikt Ci tu nie pomoże.
alex napisał(a):
> Ja bym do Pucka nie wrócila za nic w swiecie,moze zle trafilam,
> no poza oddzialem noworodkowym gdzie byl zupelnie inny swiat.A
> pozatym to patologia cizazy i porodowka poprostu tragedia,no
> ale jak juz moje poprzedniczki mówily zalezy na kogo trafisz,
> widocznie mialam pecha:((
a moze cos wiecej na ten temat?
dlaczego bylo az tak zle? bo samo twierdzenie- okropny szpital to zadna opinia.
i co znaczy "inny swiat" ???
> Ja bym do Pucka nie wrócila za nic w swiecie,moze zle trafilam,
> no poza oddzialem noworodkowym gdzie byl zupelnie inny swiat.A
> pozatym to patologia cizazy i porodowka poprostu tragedia,no
> ale jak juz moje poprzedniczki mówily zalezy na kogo trafisz,
> widocznie mialam pecha:((
a moze cos wiecej na ten temat?
dlaczego bylo az tak zle? bo samo twierdzenie- okropny szpital to zadna opinia.
i co znaczy "inny swiat" ???
no i tu zaczynają sie schody...jedna kumpela mówi ze Puck inna ze Wejherowo...wiem juz z opowieści ze tak jak pisałyscie Natura Natura i jeszcze raz natura...na 100% porodów 60% kończy sie cesarką z zielonymi wodami co juz jest chyba norma w Pucku. i jak usłyszalam od koleżanki ze położna rozcinała ją nożyczkami to aż mi sie słabo zrobiło...wiec chyba wybór pada na Wejherowo
musztarda napisał(a):
> alex napisał(a):
>
> > Ja bym do Pucka nie wrócila za nic w swiecie,moze zle
> trafilam,
> > no poza oddzialem noworodkowym gdzie byl zupelnie inny
> swiat.A
> > pozatym to patologia cizazy i porodowka poprostu tragedia,no
> > ale jak juz moje poprzedniczki mówily zalezy na kogo trafisz,
> > widocznie mialam pecha:((
>
>
> a moze cos wiecej na ten temat?
> dlaczego bylo az tak zle? bo samo twierdzenie- okropny szpital
> to zadna opinia.
>
> i co znaczy "inny swiat" ???
Szczerze mówiąc to nie koniecznie chce mi sie do tego wracac, w w ielkim skrócie to powiem tak po przyjeciu mnie do szpitala przelezalam 2 dni na patologii,mimo tego ze powoli odchodzily mi wody, i mialam skurcze,ale niestety za slabe, a przez te 2 dni nikt sie nawet mną nie zaintersowal,nawet KTG mialam w ciagu doby robione tylko raz z czego ne bylam zadowolona bo balam sie o dziecko ze wzgledu na odchodzace wody. Dopiero po 2 dniach trafilam na porodówke, gdzie niby wszystko bylo oki, no pozatym ze po porodzie szyla mnie polozna,a powinien to robic lekarz,a do tego tak mnie poszyla ze po miesiacu wylądowalam w innym juz szpitalu na ponownym cieciu,bo chyab chciala mnie na amen zasszyc. No a dzien po porodzie zrobil mi sie skrzep, po czym polozna najzwyczjaniej w swiecie polozyla mi sie na brzuchu i go wycisnela ze mnie, a po takim krwotoku powienie zbadac mnie lekarz i "wyczyscic" wszystko,ale zaden lekarz mnie nie oglądał. No teraz to wiem ze powinien mnie zbadac lekarz ale wczesniej to niby skąd mialam to wiedziec skoro to byl mój pierwszy poród. jedyne co było super to opieka na oddziale noworodkowym czyli opieka nad dzieckiem.Moja ogolna opinia ze jest to szpital przyjazny dziecku ale napewno nie matce.To by bylo w wielkim skrócie.
> alex napisał(a):
>
> > Ja bym do Pucka nie wrócila za nic w swiecie,moze zle
> trafilam,
> > no poza oddzialem noworodkowym gdzie byl zupelnie inny
> swiat.A
> > pozatym to patologia cizazy i porodowka poprostu tragedia,no
> > ale jak juz moje poprzedniczki mówily zalezy na kogo trafisz,
> > widocznie mialam pecha:((
>
>
> a moze cos wiecej na ten temat?
> dlaczego bylo az tak zle? bo samo twierdzenie- okropny szpital
> to zadna opinia.
>
> i co znaczy "inny swiat" ???
Szczerze mówiąc to nie koniecznie chce mi sie do tego wracac, w w ielkim skrócie to powiem tak po przyjeciu mnie do szpitala przelezalam 2 dni na patologii,mimo tego ze powoli odchodzily mi wody, i mialam skurcze,ale niestety za slabe, a przez te 2 dni nikt sie nawet mną nie zaintersowal,nawet KTG mialam w ciagu doby robione tylko raz z czego ne bylam zadowolona bo balam sie o dziecko ze wzgledu na odchodzace wody. Dopiero po 2 dniach trafilam na porodówke, gdzie niby wszystko bylo oki, no pozatym ze po porodzie szyla mnie polozna,a powinien to robic lekarz,a do tego tak mnie poszyla ze po miesiacu wylądowalam w innym juz szpitalu na ponownym cieciu,bo chyab chciala mnie na amen zasszyc. No a dzien po porodzie zrobil mi sie skrzep, po czym polozna najzwyczjaniej w swiecie polozyla mi sie na brzuchu i go wycisnela ze mnie, a po takim krwotoku powienie zbadac mnie lekarz i "wyczyscic" wszystko,ale zaden lekarz mnie nie oglądał. No teraz to wiem ze powinien mnie zbadac lekarz ale wczesniej to niby skąd mialam to wiedziec skoro to byl mój pierwszy poród. jedyne co było super to opieka na oddziale noworodkowym czyli opieka nad dzieckiem.Moja ogolna opinia ze jest to szpital przyjazny dziecku ale napewno nie matce.To by bylo w wielkim skrócie.
Moja siostra i przyjaciółka rodziły w Wejherowie, obie były zadowlone. W styczniu tego roku urodziła tam moja koleżanka córeczkę, mieli prywatną salę w której odbył się poród i tam byli cąły czas, wszystko było ok. Mówiła że była bardzo zadowolona z opieki i obsługi.
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
U mnie jak narazie jedyny argument przemawiający za porodem w Pucku to to ze mogę iść tam w kapciach bo mieszkam w Pucku...nie wyobrażam sobie chyba żeby ktoś kazał mi rodzić na siłę tylko dlatego ze "tak ważna jest natura"...wiec decyduje sie na Wejherowo, od 08.05 albo od 27.05 idę na Szkołę Rodzenia
Miesiac temu znajoma rodzila w Pucku,bardzo sobie chwalila podejscie do pacjenta,opiekę i rady.Nie miala oplaconej zadnej poloznej wiec nic nie wplynelo na ich zachowanie.Podobnie druga kolezanka-tez rodzila w Pucku i tez jest bardzo zadowolona.Zastanawiala sie jeszcze nad Wejherowem,ale wybrala Puck.
Jesi pozwala Ci na to czas,samopoczucie i sytuacja finansowa przejedz sie na trakt porodowy do jednego i drugiego szpitala,łatwiej bedzie podjac Ci decyzję.
Jesi pozwala Ci na to czas,samopoczucie i sytuacja finansowa przejedz sie na trakt porodowy do jednego i drugiego szpitala,łatwiej bedzie podjac Ci decyzję.
Zdecydowanie Puck, cisza i spokój. Kupowaliśmy z mężem właśnie mieszkanie na nowym osiedlu u https://heweltdeweloper.pl/ i naprawdę moge powiedzieć, że warto.