Widok
Pożegnać się czy olać
Na imprezie poznałam faceta pobawiliśmy się od razu mi wpadł w oko, ale nie chciałam podać swojego numeru. On za to dał mi swój, ja nie zadzwoniłam.
Po dwóch dnia on zadzwonił znalazł mój nr.
Zaproponował spotkanie na kawę a ja się zgodziłam... było miło kulturalny, inteligentny facet dobrze wykształcony, mający swój dobrze prosperujący biznes -Żonaty. Ja też w związku bez męża.
Utrzymywaliśmy kontakt smsy krótkie telefony ;często pisał o sexie i o spotkaniu w hotelu. Wiedziałam o co mu chodzi właściwie mi też o to...
On coś wymyślił ze ma spotkanie służbowe w hotelu żebym przyjechała na kawę... bałam się ale pojechałam. Czułam się trochę dwuznacznie do niczego poważnego tam nie doszło... Powiedziałam mu ze sexu to raczej szybko nie będzie... Mniej się odzywał... Ja się zauroczyłam.
Umówiliśmy się w klubie dużo alkoholu i trochę popłynęliśmy z emocjami.
Były krótkie spotkania i sex ..On niby chętny ale czułam dystans,. JA niby chciałam zabawy ale trochę się zaangażowałam. Trwało to ponad miesiąc.On w końcu zerwał kontakt po prostu przestał się odzywać... W sumie ok nie wiązałam z tą znajomością przyszłości ale trochę mi smutno ze tak bez słowa.
Tydzień milczenia napisałam smsa czy złożył śluby milczenia czy żyje odpisał ze żyje i ze się zdzwonimy .Nie zadzwonił
Chciałabym mu podziękować za miłe chwilę ze miło mi było go poznać, głupio tak bez pożegnania kończyć taką fajną przygodę.
Wiem ze mnie zlał, ze się zabawiał ja tez przeżyłam fajne chwile
Nie chcę być natrętna ale też dziwnie tak bez słowa..
Po dwóch dnia on zadzwonił znalazł mój nr.
Zaproponował spotkanie na kawę a ja się zgodziłam... było miło kulturalny, inteligentny facet dobrze wykształcony, mający swój dobrze prosperujący biznes -Żonaty. Ja też w związku bez męża.
Utrzymywaliśmy kontakt smsy krótkie telefony ;często pisał o sexie i o spotkaniu w hotelu. Wiedziałam o co mu chodzi właściwie mi też o to...
On coś wymyślił ze ma spotkanie służbowe w hotelu żebym przyjechała na kawę... bałam się ale pojechałam. Czułam się trochę dwuznacznie do niczego poważnego tam nie doszło... Powiedziałam mu ze sexu to raczej szybko nie będzie... Mniej się odzywał... Ja się zauroczyłam.
Umówiliśmy się w klubie dużo alkoholu i trochę popłynęliśmy z emocjami.
Były krótkie spotkania i sex ..On niby chętny ale czułam dystans,. JA niby chciałam zabawy ale trochę się zaangażowałam. Trwało to ponad miesiąc.On w końcu zerwał kontakt po prostu przestał się odzywać... W sumie ok nie wiązałam z tą znajomością przyszłości ale trochę mi smutno ze tak bez słowa.
Tydzień milczenia napisałam smsa czy złożył śluby milczenia czy żyje odpisał ze żyje i ze się zdzwonimy .Nie zadzwonił
Chciałabym mu podziękować za miłe chwilę ze miło mi było go poznać, głupio tak bez pożegnania kończyć taką fajną przygodę.
Wiem ze mnie zlał, ze się zabawiał ja tez przeżyłam fajne chwile
Nie chcę być natrętna ale też dziwnie tak bez słowa..
A kim jest "blondynka", żeby podejmować decyzję za faceta? Każdy ponosi konsekwencje swoich decyzji...Nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek był uprawniony do umoralniania drugiej osoby...widocznie facet chciał zdradzić, nasza bohaterka też miała na to ochotę i w porządku! Tak długo jak oboje jasno powiedzieli sobie o sytuacji to jaki problem????? Bo nie wolno zdradzać??? Krzyczeć na drugą osobę też nie wolno, ani sprawiać przykrości, itd... Jestem gorącym zwolennikiem prostej zależności - czyn = konsekwencje, bez dodatków moralności, co jest ok a co nie, itd.
A co do samego pytania - nie dzwonić, nie żegnać. Skoro obiecał że się odezwie to albo się odezwie albo nie chce mieć kontaktu. Widać że zaangażowanie zaczyna brać górę - nie polecam.
A co do samego pytania - nie dzwonić, nie żegnać. Skoro obiecał że się odezwie to albo się odezwie albo nie chce mieć kontaktu. Widać że zaangażowanie zaczyna brać górę - nie polecam.
Dokładnie Olu
znaczenie słów "nie czyn drugiemu co tobie niemiłe"nabierze znaczenia
czyn-konsekwencje czesto tez nie dotycza tych ,którzy dobrowolnie sie w to zaangazowali
a czesto po czasie dowiaduja sie o "czynie"
poza tym -nie musze ganic
nie musze chwalic ani aprobowac
zdrady!
to jest po prostu bezczelne chamstwo,egoizm i brak odpowiedzialnosci za to cos ie robi
tym samymk na ulicy mozemy robic tez co chcemy--a za nasz czyn odpowie bogu ducha winna osoba
np tak jak moja znajoma-poroni po wypadku
co pani ,która chciała odjechac zupełnie nie obchodzi
ya zdradzana zona ,,kto wie czy nie jest w ciazy albo i maja juz dzieci
konsekwencje postepowania i tego płodziciela i nastepnej blondynki
byc moze dalsze poniosa i i te dzieci!
kółko sie zatacza co?
a wydawałoby sie ,ze to tylko jakies tak 1 raz zabawienia sie
och przepraszam ale zabawa jest wtedy,kiedy kazdy sie cieszy i nikt nie płącze
inaczej to sie nazywa tragedia
znaczenie słów "nie czyn drugiemu co tobie niemiłe"nabierze znaczenia
czyn-konsekwencje czesto tez nie dotycza tych ,którzy dobrowolnie sie w to zaangazowali
a czesto po czasie dowiaduja sie o "czynie"
poza tym -nie musze ganic
nie musze chwalic ani aprobowac
zdrady!
to jest po prostu bezczelne chamstwo,egoizm i brak odpowiedzialnosci za to cos ie robi
tym samymk na ulicy mozemy robic tez co chcemy--a za nasz czyn odpowie bogu ducha winna osoba
np tak jak moja znajoma-poroni po wypadku
co pani ,która chciała odjechac zupełnie nie obchodzi
ya zdradzana zona ,,kto wie czy nie jest w ciazy albo i maja juz dzieci
konsekwencje postepowania i tego płodziciela i nastepnej blondynki
byc moze dalsze poniosa i i te dzieci!
kółko sie zatacza co?
a wydawałoby sie ,ze to tylko jakies tak 1 raz zabawienia sie
och przepraszam ale zabawa jest wtedy,kiedy kazdy sie cieszy i nikt nie płącze
inaczej to sie nazywa tragedia
mój facet siedział w wiezieniu
ja nie musze
mój facet mnie zdradzał
ja mam szacunek do siebie
mój ...lał mnie po gebie
ja jego nie moge ..to pojde komus innemu wlać!
--------------------
nie lepiej znalezcz z madrym niz zgubic z głupim?
nie lepiej jedno skonczyc i zaczac drugie?
czyste ,klarowne sytuacje,z szacunkiem do siebie na zawsze....
po kiego łądujesz sie swiadomie w g...
w którym ty sie potaplasz nic nie zyskasz a innym tez krzywde zrobisz
mało jest wolnych facetów na tym swiecie?
ja nie musze
mój facet mnie zdradzał
ja mam szacunek do siebie
mój ...lał mnie po gebie
ja jego nie moge ..to pojde komus innemu wlać!
--------------------
nie lepiej znalezcz z madrym niz zgubic z głupim?
nie lepiej jedno skonczyc i zaczac drugie?
czyste ,klarowne sytuacje,z szacunkiem do siebie na zawsze....
po kiego łądujesz sie swiadomie w g...
w którym ty sie potaplasz nic nie zyskasz a innym tez krzywde zrobisz
mało jest wolnych facetów na tym swiecie?
zostawmy ksiezy z ich ogromnymi grzechami....
zabrakło umoralniania faceta?
a prosze bardzo:
draniu jeden,nicponiu łachudro..(innych,bardziej nadajacych sie okreslen , zas nie moge :() ,wykorzystałes naiwna i w potrzebie erotycznej kobiete
zostawiwszysy ja bez słowa... zdania jakowego--"było miło..zegnaj jednak!"
korzystajac z naturalnej potrzeby kobiecej --adoracji i uwielbienia ..i ciałą tez
zaspokoiłes swe nieokiełznane chucie,których to z zona swa nie mogłes, z niewiadomych nam przyczyn, zaspokoic
przklety niech bedzie instrument twój!
a niewiasta ,która zwiodłes niech odmói rozaniec
i przyrzecze iz na drugi
okazjonalny raz--troche wiecej pomysli,wnidzie w role tej drugiej
i wybierze własciwa droge-
dla niej samej
jednakowoz i takze:):)
zabrakło umoralniania faceta?
a prosze bardzo:
draniu jeden,nicponiu łachudro..(innych,bardziej nadajacych sie okreslen , zas nie moge :() ,wykorzystałes naiwna i w potrzebie erotycznej kobiete
zostawiwszysy ja bez słowa... zdania jakowego--"było miło..zegnaj jednak!"
korzystajac z naturalnej potrzeby kobiecej --adoracji i uwielbienia ..i ciałą tez
zaspokoiłes swe nieokiełznane chucie,których to z zona swa nie mogłes, z niewiadomych nam przyczyn, zaspokoic
przklety niech bedzie instrument twój!
a niewiasta ,która zwiodłes niech odmói rozaniec
i przyrzecze iz na drugi
okazjonalny raz--troche wiecej pomysli,wnidzie w role tej drugiej
i wybierze własciwa droge-
dla niej samej
jednakowoz i takze:):)
Taa zapomniałaś napisać jeszcze żeby mu zziieleniał i odpadł .
Ola piszesz ze jak suka nie da to pies nie weźmie. Ludzie maja rozum i sumienie a Ty ich znizasz tylko i jedynie do popędu tak jakby to usprawiedliwiało zdradę. Zmazuje to winę faceta a przerzuca odpowiedzialność tylko na kobietę . Moze tym co zostali zdradzeni takie tłumaczenie przynosi ulgę . Ale winni są oboje , zwłaszcza wobec swoich partnerów.
Ola piszesz ze kocha żonę ale jak sie kocha to sie nie zdradza Przerywnik dla samczych popędów? Czemu wrzucasz wszystkich mężczyzn do jednego wora bezmyslnych istot kierujących sie napędem? Jak facet kocha to chocby goła babeczka przed nim tańczyła to nie zdradzi :)
Ola piszesz ze jak suka nie da to pies nie weźmie. Ludzie maja rozum i sumienie a Ty ich znizasz tylko i jedynie do popędu tak jakby to usprawiedliwiało zdradę. Zmazuje to winę faceta a przerzuca odpowiedzialność tylko na kobietę . Moze tym co zostali zdradzeni takie tłumaczenie przynosi ulgę . Ale winni są oboje , zwłaszcza wobec swoich partnerów.
Ola piszesz ze kocha żonę ale jak sie kocha to sie nie zdradza Przerywnik dla samczych popędów? Czemu wrzucasz wszystkich mężczyzn do jednego wora bezmyslnych istot kierujących sie napędem? Jak facet kocha to chocby goła babeczka przed nim tańczyła to nie zdradzi :)
Podejrzewam, że Agata napisała to tak trochę bez pomyślenia, że jak mąż to i ona. My jako ludzie mamy różne podejście do związków. Jedni pragną stabilności, a drudzy tego drżenia przy poznawaniu nowej osoby, tej niepewności, swego rodzaju adrenaliny, mimo że w głowie niby chcą tego samego co pierwsza grupa. Związki to temat szeroki jak cały świat. Często pakujemy się w takie, które w oczach innych zostaną zgniecione przez krytykę. Kiedyś darzyłem wręcz nienawiścią osoby (facetów), którzy podbijają do dziewczyny w związku. Chyba nie muszę mówić w jaki związek się później zaangażowałem ;) Umysł to jedno, coś prawdy w tym jest, że stanowi tylko kilkanaście procent mózgu. Spora część naszych decyzji i wyborów pochodzi nie z naszego świadomego rozumowania.
Gdyby tak było, to człowiek byłby zbyt prostą istotą ;)
Gdyby tak było, to człowiek byłby zbyt prostą istotą ;)
A mozna się w kims zakochac bedac w związku czy ? Myslisz sobie maly filtr jedna kawa ale okazuje się ze facet fajny.... a twoj juz nie koniecznie patrzy ze ladnie wygldasz ze chodzi z kumplami na piwo i podrywa baby,ze. Cie nie szanuje .. I ze chcesz jeszcze cos milego przezyc nim sie zestarzejesz zrobisz gruba i brzydka tylko do tego doszło uczucie z mojej strony on to zauwazyl i się wystraszył...tak mi się wydaję.
A oceny cóż mam to gdzieś mialam.pena świadomość swoich czynow. Wiem że za wszystko w życiu trzeba odpoeiedziec.
A oceny cóż mam to gdzieś mialam.pena świadomość swoich czynow. Wiem że za wszystko w życiu trzeba odpoeiedziec.
wiem ,ze ja tu za duzo gadam ale potwierdze tylko to,co piszesz
mnie tez "udało sie" wejsc w takie chore relacje,wplatac
chociaz wczesniej -"nigdy nie dopuszcze"!
co prawda to nie było swiadome i od razu uciete
ale jedank
"nigdy nie mów nigdy" jest juz ze mna
bardziej mi chodzi o podejscie Agaty do sprawy
pisze ,ze byłą swiadoma i nie ma tu myslenia o tej drugiej kobiecie
jest przyjemnosc
sama jak pisze nie jest szczesliwa w zwiazku.rozumiem łatwiej ulec pokusie przytulenia sie by wreszcie poczuc sie kochana..i adorowana itakie tam
przeciez mnie takie uczucia nie sa obce
stary rocznik ze mnie. i własnie dlatego,ze wiem co z tych relacji wynika pisze prosto z mostu
tak jak ja nie za swoje porazki uwazam pewne decyzje,i zwiazki..chociaz to duze doswiadczenie
tak i młodej widac kobiecie daje do zrozumienia czym to jest
tam nie znajdziesz tej prawdziwej miłosci!
sama bedzie cierpiec ,i kogos unieszczesliwi
człowiek nie jest istota prosta ani zycie nie jest proste
tylko co da petlenie jeszcze bardziej -czy to nadal bedzie ciekawy i pociagajacy wzór?
czy musimy spadac na dno?wszyscy,zeby zrozumiec
czy musimy brnac głebiej albo doswiadczac bez konca?
jedni tak mzoe inni nie
bo czesc z nas moze posłuchac kogos ,kto mówi -zostaw --bo to ewidentny szajs jest!ja to znam!
przetrze oczy i spojrzy inaczej
prosto
fajna dziewczyna pragnac dobrej miłosci i chcaca tym samym obdarzyc niech znajdzie wolnego wartego tych uczuc i umiejacego kochac faceta
mnie tez "udało sie" wejsc w takie chore relacje,wplatac
chociaz wczesniej -"nigdy nie dopuszcze"!
co prawda to nie było swiadome i od razu uciete
ale jedank
"nigdy nie mów nigdy" jest juz ze mna
bardziej mi chodzi o podejscie Agaty do sprawy
pisze ,ze byłą swiadoma i nie ma tu myslenia o tej drugiej kobiecie
jest przyjemnosc
sama jak pisze nie jest szczesliwa w zwiazku.rozumiem łatwiej ulec pokusie przytulenia sie by wreszcie poczuc sie kochana..i adorowana itakie tam
przeciez mnie takie uczucia nie sa obce
stary rocznik ze mnie. i własnie dlatego,ze wiem co z tych relacji wynika pisze prosto z mostu
tak jak ja nie za swoje porazki uwazam pewne decyzje,i zwiazki..chociaz to duze doswiadczenie
tak i młodej widac kobiecie daje do zrozumienia czym to jest
tam nie znajdziesz tej prawdziwej miłosci!
sama bedzie cierpiec ,i kogos unieszczesliwi
człowiek nie jest istota prosta ani zycie nie jest proste
tylko co da petlenie jeszcze bardziej -czy to nadal bedzie ciekawy i pociagajacy wzór?
czy musimy spadac na dno?wszyscy,zeby zrozumiec
czy musimy brnac głebiej albo doswiadczac bez konca?
jedni tak mzoe inni nie
bo czesc z nas moze posłuchac kogos ,kto mówi -zostaw --bo to ewidentny szajs jest!ja to znam!
przetrze oczy i spojrzy inaczej
prosto
fajna dziewczyna pragnac dobrej miłosci i chcaca tym samym obdarzyc niech znajdzie wolnego wartego tych uczuc i umiejacego kochac faceta
Zgadzam się z Tobą ze podświadomość kieruje naszymi decyzjami ale ostateczna decyzja i czyn pochodzi od świadomego działania. Wg mnie nic nie usprawiedliwia zdrady mimowszystko i całego wpływu podświadomości. Zdrada nie uderza w zdradzajacego tak bardzo jak w partnera zdradzanego. Jestem mężczyzną, generalizowanie pojęcia pluciowosci męskiej jako popędu nie jest właściwe. Zdrada tez nie jest odpowiedzia na zdrade/on tak robi to ja takze tak zrobie/ Jako ludzie "dążymy do wzniosłych ideałów i życie pełne jest heroizmu".A tak parafrazując za przestępstwa psychiczne na drugiej osobie także powinny być paragrafy,konsekwencje i pewnien rodzaj odpowiedzialności.
Agato ja rozumiem..
tyle,ze kazda twoja decyzja w tej realcji obejmuje tez inne osoby
myslmy o innych,wystarczy w ten sposób,zeby tylko sie obejrzec i szturchnac kogos idacego obok i nie stanac tak by ktos idacy z tyłu
--rabnał sie łbem w twoje plecy
rozumiesz to?
to przenosnia!
nie jestesmy sami
nasze decyzje ,nasze postepowanie zahacza o osoby ,o którym my nawet istnieniu niewiele wiemy
a ty wiedziała na tyle duzo aby zapaliła ci sie lampka
jestes kobieta-wrazliwa-chcesz byc kochana i miec wiernego partnera ,na którym mozesz polegac,któremu mozesz ufac?
jak kazda normalna kobieta
wszystkie chcemy byc kochane i bezpieczne
zadna z nas nie jest lepsza, gorsza
zadna z nas nie chce zeby dla jakiejs nowej pani nasz kochany facet zostawił nasze wspolne dzieci,zeby one płakały za nim
i traciły poczucie bezpieczenstwa
zadna nie chce poczuc sie po zdradzie ja zero!
zadna matka nie chce ,zeby jej córka zginała sie w pol i lezała całymi dniami i nocami w depresji po zdradzie ziecia
mogłąbym elaborat napisac na temat
ogromu zła zdrady--spustoszenia wiekszego albo mniejszego
bo zalezy wszystko od tego tez jak sie jeszcze facet i kochanka obejda z była zona
zakochac sie mzona i w sasiedzie i w bohaterze serialu i w wujku!
tak ..ja miałam przystojnego wujka
trzeba z nim byc?
tyle,ze kazda twoja decyzja w tej realcji obejmuje tez inne osoby
myslmy o innych,wystarczy w ten sposób,zeby tylko sie obejrzec i szturchnac kogos idacego obok i nie stanac tak by ktos idacy z tyłu
--rabnał sie łbem w twoje plecy
rozumiesz to?
to przenosnia!
nie jestesmy sami
nasze decyzje ,nasze postepowanie zahacza o osoby ,o którym my nawet istnieniu niewiele wiemy
a ty wiedziała na tyle duzo aby zapaliła ci sie lampka
jestes kobieta-wrazliwa-chcesz byc kochana i miec wiernego partnera ,na którym mozesz polegac,któremu mozesz ufac?
jak kazda normalna kobieta
wszystkie chcemy byc kochane i bezpieczne
zadna z nas nie jest lepsza, gorsza
zadna z nas nie chce zeby dla jakiejs nowej pani nasz kochany facet zostawił nasze wspolne dzieci,zeby one płakały za nim
i traciły poczucie bezpieczenstwa
zadna nie chce poczuc sie po zdradzie ja zero!
zadna matka nie chce ,zeby jej córka zginała sie w pol i lezała całymi dniami i nocami w depresji po zdradzie ziecia
mogłąbym elaborat napisac na temat
ogromu zła zdrady--spustoszenia wiekszego albo mniejszego
bo zalezy wszystko od tego tez jak sie jeszcze facet i kochanka obejda z była zona
zakochac sie mzona i w sasiedzie i w bohaterze serialu i w wujku!
tak ..ja miałam przystojnego wujka
trzeba z nim byc?