Widok
@ nic nie wyklucza drugiego
dziecka ? czy pływania ? bo jeśli pływania to sugerowałbym użyć "jedno nie wyklucza drugiego"
@oczywiscie że planuje rodzine i dzieci, a przez to że jestem kobieta nie moge pływac? nie moge pracowac na statkach bo jestem kobieta?
Nie dlatego że jesteś kobietą tylko dlatego że masz wysoki PMS lub ZNP jak wolisz ;P
dziecka ? czy pływania ? bo jeśli pływania to sugerowałbym użyć "jedno nie wyklucza drugiego"
@oczywiscie że planuje rodzine i dzieci, a przez to że jestem kobieta nie moge pływac? nie moge pracowac na statkach bo jestem kobieta?
Nie dlatego że jesteś kobietą tylko dlatego że masz wysoki PMS lub ZNP jak wolisz ;P
Szczerze to mnie nie interesuje co tam jakas Pani mysli o kobietach na morzu, i że to oznacza ze nie można miec rodziny czy dzieci.
Ja mam swoje zdanie i ja wiem że to co robie jest dobre , bede chciala miec dzieci to bede, w kazdym zawodzie dzieci są jakiś kłopotem wiekszym lub mniejszym, ale wpier trzeba posiadac partnera;P więc o tym jeszcze nie musze myslec, jak narazie musze w ogóle znalesc statek który mnie zachce.
pozdrawiam
Ja mam swoje zdanie i ja wiem że to co robie jest dobre , bede chciala miec dzieci to bede, w kazdym zawodzie dzieci są jakiś kłopotem wiekszym lub mniejszym, ale wpier trzeba posiadac partnera;P więc o tym jeszcze nie musze myslec, jak narazie musze w ogóle znalesc statek który mnie zachce.
pozdrawiam
"oczywiscie że planuje rodzine i dzieci, a przez to że jestem kobieta nie moge pływac? nie moge pracowac na statkach bo jestem kobieta?"
bynajmniej nie twierdzę ,ze będąc kobietą nie możesz pływać, choć pewnie sama wiesz, że lekko ci nie będzie, z opowiadań meza plywajacego na róznej kategorii statkach od kilkunastu lat wiem, że generalnie panowie są szowinistami, nie przepadają za kobietami na statku,ale ja szczerze życzę ci jak najlepiej:)
co do dzieci i pracy na statku( w przypadku kobiety)-to sprawa jest duzo bardziej skomplikowana moim skromnym zdaniem, ale historia zna oczywiscie takie przypadki:) a czy ty sama znasz jakąs kobietę pracującą w tym zawodzie, albo rozmawiałaś z taką? myślę, że to mogłoby być pouczajace dla ciebie ( na przyszłość) z praktycznego punktu widzenia
myślę, że bardzo ważny jest też wybór odpowiedniego partnera, bo jak sądzę duzo trudniej znależć meżczyznę ,który udzwignie ciezar zycia z pływającą żoną, niż żonę , która wezmie na siebie ciezar męża-marynarza
bynajmniej nie twierdzę ,ze będąc kobietą nie możesz pływać, choć pewnie sama wiesz, że lekko ci nie będzie, z opowiadań meza plywajacego na róznej kategorii statkach od kilkunastu lat wiem, że generalnie panowie są szowinistami, nie przepadają za kobietami na statku,ale ja szczerze życzę ci jak najlepiej:)
co do dzieci i pracy na statku( w przypadku kobiety)-to sprawa jest duzo bardziej skomplikowana moim skromnym zdaniem, ale historia zna oczywiscie takie przypadki:) a czy ty sama znasz jakąs kobietę pracującą w tym zawodzie, albo rozmawiałaś z taką? myślę, że to mogłoby być pouczajace dla ciebie ( na przyszłość) z praktycznego punktu widzenia
myślę, że bardzo ważny jest też wybór odpowiedniego partnera, bo jak sądzę duzo trudniej znależć meżczyznę ,który udzwignie ciezar zycia z pływającą żoną, niż żonę , która wezmie na siebie ciezar męża-marynarza
jak mnie to denerwuje..a czemu niby latwiej kobiecie znalesc meza marynarza niz odwrotnie??? boze w jakims swiecie zyjemy?
boze faceci nie moga byc na ladzie poprostu i inna, swoja praca sie zajmowac? w koncu w milosci chyba nie patrzy sie na zawód.
jezeli kiedykolwiek poznam mezczyzne życia, to ona pozna mnie i moj zawod, to wybierze mnie i zawod albo to nie bedzie poprostu to. eh tyle na ten temat ..to nie 18 wiek.. .
nie zamierzam siedziec w domu i gotowac przez cale zycie obiadki i sprzatac chate, bo chyba oto nie chodzi w życiu.
boze faceci nie moga byc na ladzie poprostu i inna, swoja praca sie zajmowac? w koncu w milosci chyba nie patrzy sie na zawód.
jezeli kiedykolwiek poznam mezczyzne życia, to ona pozna mnie i moj zawod, to wybierze mnie i zawod albo to nie bedzie poprostu to. eh tyle na ten temat ..to nie 18 wiek.. .
nie zamierzam siedziec w domu i gotowac przez cale zycie obiadki i sprzatac chate, bo chyba oto nie chodzi w życiu.
Z własnego doświadczenia wiem. że kobiety na statki źle nie mają ba mają nawet lepiej niż faceci. Nie ma co dramatyzować. Jak ktoś dobrze wykonuje swoje obowiązki to nikt się nie czepia, nie ma co się stresować :) Co do związków to znam takich co razem pływali, np. nawigacja i maszyna, a jak dojrzeli do tego by założyć rodzinę to po prostu facet został na morzu a kobieta z dzieckiem w domu.
Ale znając życie,to niewielu mężczyzn byłoby gotowych na takie "poświęcenie" dla Rodziny - aby pozostać na lądzie (czekając na powrót żony),pracować zawodowo oraz zajmować się dziećmi (przedszkole,szkoła itp.).
Poza tym co z seksem? Faceci chcą ciągle ,codziennie i nie wierzę,że nie "skorzystają" z nadarzających się okazji ...
"jak się chce,to się da!" - tylko najczęściej się nie chce (Partnerowi)
Poza tym co z seksem? Faceci chcą ciągle ,codziennie i nie wierzę,że nie "skorzystają" z nadarzających się okazji ...
"jak się chce,to się da!" - tylko najczęściej się nie chce (Partnerowi)
Kolega pc swój komentarz zakończył stwierdzeniem " facet został na morzu a kobieta z dzieckiem w domu". Przyklasnęłaś tej wypowiedzi więc nie rozumiem o co tu walczysz. Chyba jesteś dość młodą osobą skoro uważasz, że miłość zwycięży wszelkie przeciwności. Powyższe ma racje bytu tylko i wyłącznie w połączeniu z kompromisem ale do tego trzeba dorosnąć
dobra boze czyli waszym zdaniem zwiazek z milosci ze nie uda, tzn ze nie wiecie co to milosc.
~PaniNavigator
dlaczego do kwestii zwiazku i milosci podchodzisz tak jednostronnie(egocentrycznie)? , dlaczego zakladasz, ze to partner powinen poswiecic się dla ciebie w przyszlosci, zebys ty mogla sie realizowac zawodowo? zdajesz sobie sprawę ,że on tez moze miec swoje aspiracje zawodowe i tego samego od ciebie oczekiwac(poswiecenia)?
bez urazy ,ale z tego o piszesz -bardzo mało( jesli nie nic) wiesz o mężczyznach i o zwiazkach,ale młodosc ma swoje prawa... do błądzenia
~PaniNavigator
dlaczego do kwestii zwiazku i milosci podchodzisz tak jednostronnie(egocentrycznie)? , dlaczego zakladasz, ze to partner powinen poswiecic się dla ciebie w przyszlosci, zebys ty mogla sie realizowac zawodowo? zdajesz sobie sprawę ,że on tez moze miec swoje aspiracje zawodowe i tego samego od ciebie oczekiwac(poswiecenia)?
bez urazy ,ale z tego o piszesz -bardzo mało( jesli nie nic) wiesz o mężczyznach i o zwiazkach,ale młodosc ma swoje prawa... do błądzenia