Widok
"Nawet złodzieja patelnią nie mogę uderzyć gdy wejdzie mi do domu."
Mylisz się.
KAŻDEMU, kto zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami, jak tylko ktoś wyraża taki ZAMIAR - nawet nie musi być w zasięgu ramienia - zgodnie z polskim prawem możesz strzelić prosto w łeb i zabić bez ponoszenia żadnych konsekwencji. Dobrze tylko by było mieć w takim wypadku świadka, że gość faktycznie REALNIE Ci zagrażał.
I pamiętaj - lepiej strzelać prosto w ryj - martwi bezczelnie nie kłamią na sali sądowej, a ewidentnie widać że wylot kuli jest z tyłu czaszki.
Mylisz się.
KAŻDEMU, kto zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami, jak tylko ktoś wyraża taki ZAMIAR - nawet nie musi być w zasięgu ramienia - zgodnie z polskim prawem możesz strzelić prosto w łeb i zabić bez ponoszenia żadnych konsekwencji. Dobrze tylko by było mieć w takim wypadku świadka, że gość faktycznie REALNIE Ci zagrażał.
I pamiętaj - lepiej strzelać prosto w ryj - martwi bezczelnie nie kłamią na sali sądowej, a ewidentnie widać że wylot kuli jest z tyłu czaszki.
"przy obecnych przepisach broń jedynie służyłaby mi jako ozdoba na ścianie " - nie masz racji.
Pierwszą rzeczą jaką trzeba sobie uświadomić to fakt, że nie ma tylko jednego pozwolenia na broń. Jest kilka kategorii różniących się w pewnym stopniu. Aktualnie możesz zdobyć pozwolenie do celów obrony osobistej, sportowe, kolekcjonerskie, myśliwskie, szkoleniowe, pamiątkowe. Najłatwiej jest zdobyć pozwolenie sportowe i kolekcjonerskie, bo najzwyczajniej gdańska policja nie ma prawa ci odmówić jego wydania jeżeli jesteś niekarany, zdrowy psychicznie i jeżeli spełniasz kilka wymagań wynikających z ustawy. Bronić się możesz nie tylko pozwoleniem do obrony osobistej. Warto zaznaczyć, że od października 2014 wolno nosić w miejscach publicznych nabitą broń sportową, a bronić się na podstawie ustawy o obronie koniecznej. W polskich warunkach jako broń sportową można zarejestrować w praktyce dowolną broń palną w kalibrze do 12mm, czyli np. pistolet glock czy kałasznikowa. Amunicję kupujesz do oporu w jednym z kilku trójmiejskich sklepów z bronią i trzymasz u siebie w domu.
Także nie jest tak źle. Jeżeli interesuje cię temat to rób pozwolenie sportowe lub kolekcjonerskie i do zobaczenia na strzelnicy :)
Pierwszą rzeczą jaką trzeba sobie uświadomić to fakt, że nie ma tylko jednego pozwolenia na broń. Jest kilka kategorii różniących się w pewnym stopniu. Aktualnie możesz zdobyć pozwolenie do celów obrony osobistej, sportowe, kolekcjonerskie, myśliwskie, szkoleniowe, pamiątkowe. Najłatwiej jest zdobyć pozwolenie sportowe i kolekcjonerskie, bo najzwyczajniej gdańska policja nie ma prawa ci odmówić jego wydania jeżeli jesteś niekarany, zdrowy psychicznie i jeżeli spełniasz kilka wymagań wynikających z ustawy. Bronić się możesz nie tylko pozwoleniem do obrony osobistej. Warto zaznaczyć, że od października 2014 wolno nosić w miejscach publicznych nabitą broń sportową, a bronić się na podstawie ustawy o obronie koniecznej. W polskich warunkach jako broń sportową można zarejestrować w praktyce dowolną broń palną w kalibrze do 12mm, czyli np. pistolet glock czy kałasznikowa. Amunicję kupujesz do oporu w jednym z kilku trójmiejskich sklepów z bronią i trzymasz u siebie w domu.
Także nie jest tak źle. Jeżeli interesuje cię temat to rób pozwolenie sportowe lub kolekcjonerskie i do zobaczenia na strzelnicy :)
"KAŻDEMU, kto zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami, jak tylko ktoś wyraża taki ZAMIAR - nawet nie musi być w zasięgu ramienia - zgodnie z polskim prawem możesz strzelić prosto w łeb i zabić bez ponoszenia żadnych konsekwencji. "
Skoro już piszesz takie nonsensy to przytocz przepisy polskiego prawa, które pozwalają zastrzelić z zimną krwią kogoś kto " zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami, jak tylko ktoś wyraża taki ZAMIAR - nawet nie musi być w zasięgu ramienia"
Skoro już piszesz takie nonsensy to przytocz przepisy polskiego prawa, które pozwalają zastrzelić z zimną krwią kogoś kto " zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami, jak tylko ktoś wyraża taki ZAMIAR - nawet nie musi być w zasięgu ramienia"
"przytocz przepisy polskiego prawa, które pozwalają zastrzelić z zimną krwią kogoś kto " zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami"
Nie ma najmniejszego problemu - nigdy nie piszę czegoś, czego nie jestem w stanie udowodnić.
Dosłownie odnosi się do tego w co nie wierzysz punkt drugi.
Punkt trzeci natomiast UNIEWINNIA KAŻDEGO kto bronił się bojąc się o własne zdrowie i był zdenerwowany.
Artykuł 25 kodeksu karnego:
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny ZAMACH na JAKIEKOLWIEK dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd MOŻE zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
Wystarczy, że jakiś pajac idzie w Twoim kierunku i mówi, że Cię uderzy - możesz strzelić mu legalnie prosto w pysk cały magazynek.
Cały mag. lepiej -> nie będziesz musiał udowadniać, że się bałeś i byłeś wzburzony :)
Nie ma najmniejszego problemu - nigdy nie piszę czegoś, czego nie jestem w stanie udowodnić.
Dosłownie odnosi się do tego w co nie wierzysz punkt drugi.
Punkt trzeci natomiast UNIEWINNIA KAŻDEGO kto bronił się bojąc się o własne zdrowie i był zdenerwowany.
Artykuł 25 kodeksu karnego:
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny ZAMACH na JAKIEKOLWIEK dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd MOŻE zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
Wystarczy, że jakiś pajac idzie w Twoim kierunku i mówi, że Cię uderzy - możesz strzelić mu legalnie prosto w pysk cały magazynek.
Cały mag. lepiej -> nie będziesz musiał udowadniać, że się bałeś i byłeś wzburzony :)
Znam ten artykuł. Ważna w tym przypadku jest kwestia jego interpretacji. Szczerze wątpię w to że gdybyś zachował się tek jak opisałeś "Wystarczy, że jakiś pajac idzie w Twoim kierunku i mówi, że Cię uderzy - możesz strzelić mu legalnie prosto w pysk cały magazynek. Cały mag. lepiej -> nie będziesz musiał udowadniać, że się bałeś i byłeś wzburzony :)" uszłoby Ci to bezkarnie. Zostałbyś co najmniej skazany za przekroczenie granic obrony koniecznej. Jako że rozsądny z Ciebie facet sam o tym dobrze wiesz a pisząc te bzdury tylko bijesz pianę.
@Cross:
Wszystko rozbija się o uznaniowość sądu.
Jeśli ledwie trzymający się na nogach menel idzie ku Tobie z pustą flaszką w ręku bełkocząc "zaj..bię cię" (czyli spełnia "kryterium Aradasha" raczej żaden sąd nie przyklepie jego odstrzału.
Co innego, kiedy biegnie ku Tobie gościu z zakrwawioną siekierą i obłędem w oczach ;) Nawet jeśli nie grozi werbalnie.
Wówczas rzeczywiście bezpieczniej go odstrzelić w łeb + kilka strzałów w powietrze (ale to już potem) a zeznać, że mimo strzałów ostrzegawczych facet szarżował. Celowało się w nogi, ale wiadomo, kto kule nosi ;D
Wszystko rozbija się o uznaniowość sądu.
Jeśli ledwie trzymający się na nogach menel idzie ku Tobie z pustą flaszką w ręku bełkocząc "zaj..bię cię" (czyli spełnia "kryterium Aradasha" raczej żaden sąd nie przyklepie jego odstrzału.
Co innego, kiedy biegnie ku Tobie gościu z zakrwawioną siekierą i obłędem w oczach ;) Nawet jeśli nie grozi werbalnie.
Wówczas rzeczywiście bezpieczniej go odstrzelić w łeb + kilka strzałów w powietrze (ale to już potem) a zeznać, że mimo strzałów ostrzegawczych facet szarżował. Celowało się w nogi, ale wiadomo, kto kule nosi ;D
A tak btw anegdotka z wojska:
Na szkoleniu ze służby wartowniczej trepy pozaregulaminowo dawały "dobrą radę": W razie dostrzeżenia intruza można było wybrać jeden z dwóch wariantów postępowania:
1. Zatrzymać intruza regulaminowo (komendy, strzały ostrzegawcze itd..) Ale jeśli nie posłuchał, kolejnym etapem był strzał do niego. I dobra rada brzmiała: "jak już strzelasz, to zabij. Nie zezna, że nie podjąłeś wcześniej wszystkich przewidzianych regulaminem działań".
2. Odwrócić się na pięcie i udać, że nic się nie widzi.
W związku z tym, kiedy "młodzi" mieli swoje pierwsze warty, nikt w nocy na lewiznę przez płot nie chodził. Nikt nie chciał sprawdzać, jak taki wypłosz się zachowa i który wariant wybierze :D
Na szkoleniu ze służby wartowniczej trepy pozaregulaminowo dawały "dobrą radę": W razie dostrzeżenia intruza można było wybrać jeden z dwóch wariantów postępowania:
1. Zatrzymać intruza regulaminowo (komendy, strzały ostrzegawcze itd..) Ale jeśli nie posłuchał, kolejnym etapem był strzał do niego. I dobra rada brzmiała: "jak już strzelasz, to zabij. Nie zezna, że nie podjąłeś wcześniej wszystkich przewidzianych regulaminem działań".
2. Odwrócić się na pięcie i udać, że nic się nie widzi.
W związku z tym, kiedy "młodzi" mieli swoje pierwsze warty, nikt w nocy na lewiznę przez płot nie chodził. Nikt nie chciał sprawdzać, jak taki wypłosz się zachowa i który wariant wybierze :D
Z tym się zgodzę. Natomiast Aradash napisał:
"KAŻDEMU, kto zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami, jak tylko ktoś wyraża taki ZAMIAR - nawet nie musi być w zasięgu ramienia - zgodnie z polskim prawem możesz strzelić prosto w łeb i zabić bez ponoszenia żadnych konsekwencji."
Przecież to śmieszne. Istnieje coś takiego jak współmierność środków ataku ze środkami obrony. Opisana sytuacje to od razu widoczne przekroczenie obrony koniecznej. A uznaniowość sądu może mieć wpływ na to że zarzuty będą poważniejsze. Co bym tu nie napisał Aradash tradycyjnie będzie się upierał że ma rację.
"KAŻDEMU, kto zamierza Cię zaatakować nawet gołymi rękami, jak tylko ktoś wyraża taki ZAMIAR - nawet nie musi być w zasięgu ramienia - zgodnie z polskim prawem możesz strzelić prosto w łeb i zabić bez ponoszenia żadnych konsekwencji."
Przecież to śmieszne. Istnieje coś takiego jak współmierność środków ataku ze środkami obrony. Opisana sytuacje to od razu widoczne przekroczenie obrony koniecznej. A uznaniowość sądu może mieć wpływ na to że zarzuty będą poważniejsze. Co bym tu nie napisał Aradash tradycyjnie będzie się upierał że ma rację.
"nabitą broń" tzn. z zapełnionym magazynkiem czy z zapełnionym magazynkiem i nabojem w komorze?
"a bronić się na podstawie ustawy o obronie koniecznej" jak są rożne kategorie pozwolenia "do obrony osobistej" i "do celów sportowych" to raczej mając pozwolenie na broń sportową nie mogę używać jej do obrony osobistej, jestem wręcz przekonany, że jakbym podziurawił "zamachowca" to sąd skazałby mnie, za bezprawne użycie broni
Prawo prawem a potem takie kruczki i interpretacje urzędasów są jakie są
"a bronić się na podstawie ustawy o obronie koniecznej" jak są rożne kategorie pozwolenia "do obrony osobistej" i "do celów sportowych" to raczej mając pozwolenie na broń sportową nie mogę używać jej do obrony osobistej, jestem wręcz przekonany, że jakbym podziurawił "zamachowca" to sąd skazałby mnie, za bezprawne użycie broni
Prawo prawem a potem takie kruczki i interpretacje urzędasów są jakie są
Pełnym magazynkiem, magazynkiem wpiętym do broni, z wprowadzonym nabojem do komory.
>sąd skazałby mnie, za bezprawne użycie broni
No właśnie nie. Swego czasu doszukałem się orzeczenia z obrony myśliwską śrutówką, jeden zabity napastnik, kilku ranionych, ostatecznie sąd nie dopatrzył się przekroczenia obrony koniecznej.
Cel posiadania broni nie ma nic wspólnego z możliwością wykorzystania jej w obronie! To jest fakt, który trzeba ludziom uświadamiać. Więc skoro policja robi problemy z bronią do obrony osobistej to osobiście nie widzę nic niepoprawnego w wykorzystywaniu do obrony osobistej broni sportowej.
>sąd skazałby mnie, za bezprawne użycie broni
No właśnie nie. Swego czasu doszukałem się orzeczenia z obrony myśliwską śrutówką, jeden zabity napastnik, kilku ranionych, ostatecznie sąd nie dopatrzył się przekroczenia obrony koniecznej.
Cel posiadania broni nie ma nic wspólnego z możliwością wykorzystania jej w obronie! To jest fakt, który trzeba ludziom uświadamiać. Więc skoro policja robi problemy z bronią do obrony osobistej to osobiście nie widzę nic niepoprawnego w wykorzystywaniu do obrony osobistej broni sportowej.
> Istnieje coś takiego jak współmierność środków ataku ze środkami obrony.
Nie istnieje coś takiego jak współmierność środków ataku i środków obrony. Jeżeli ktoś cię atakuje pięściami to nie oznacza, że nie możesz użyć noża. Nie oznacza też, że jak ktoś wyskakuje z baseballem to nie możesz użyć broni palnej.
Istnieje coś takiego jak przekroczenie granic obrony koniecznej i nie dotyczy to środków obrony, a takich zdarzeń jak np. wbicie noża w plecy napastnika, który przestał atakować (np. wyrwał torebkę i zaczął uciekać). W tym momencie granice przekroczysz.
Nie istnieje coś takiego jak współmierność środków ataku i środków obrony. Jeżeli ktoś cię atakuje pięściami to nie oznacza, że nie możesz użyć noża. Nie oznacza też, że jak ktoś wyskakuje z baseballem to nie możesz użyć broni palnej.
Istnieje coś takiego jak przekroczenie granic obrony koniecznej i nie dotyczy to środków obrony, a takich zdarzeń jak np. wbicie noża w plecy napastnika, który przestał atakować (np. wyrwał torebkę i zaczął uciekać). W tym momencie granice przekroczysz.
> Nie istnieje coś takiego jak współmierność środków ataku i środków obrony.
Istnieje.
Jeśli babcia w autobusie zacznie Cię naparzać parasolką, nie możesz wyciągnąć noża, bo akurat nie masz parasolki pod ręką.
Mimo, że wytrenowana osoba nie tylko parasolką ale i ołówkiem jest w stanie zabić.
Wszystko rozbija się o uznaniowość sądu. Jeśli ten stwierdzi, że mogłeś czuć się zagrożony na życiu lub zdrowiu, niewspółmierność użytych środków znaczenia mieć nie będzie.
Istnieje.
Jeśli babcia w autobusie zacznie Cię naparzać parasolką, nie możesz wyciągnąć noża, bo akurat nie masz parasolki pod ręką.
Mimo, że wytrenowana osoba nie tylko parasolką ale i ołówkiem jest w stanie zabić.
Wszystko rozbija się o uznaniowość sądu. Jeśli ten stwierdzi, że mogłeś czuć się zagrożony na życiu lub zdrowiu, niewspółmierność użytych środków znaczenia mieć nie będzie.
@Cross masz rację, źle napisałem. Uznałem, że każdy - a jak widać tylko Sadyl - domyśli się, że chodzi o sytuacje REALNEGO zagrożenia dobra chronionego prawnie - tak jak stoi w kodeksie - a nie babci z parasolką czy menela.
Przekroczenie granic obrony koniecznej jest wtedy, jak strzelisz mu cały mag. w ryj jak będzie 10-15m od Ciebie :D
Jest też wtedy, jeśli wyjmiesz pistolet, typ zacznie uciekać, a Ty strzelisz mu w tył łba.
Jest też wtedy, jeśli typ sprzeda Ci strzał w łeb, wyjmiesz pistolet, a on zacznie uciekać i wtedy go zastrzelisz.
Wszystko zależy od czasu (czyli okoliczności) w jakich się broniłeś.
Jeśli wyjmiesz broń a gość nie przestanie Cię naparzać, albo się zbliżać...
...będzie ~2 metry od Ciebie to strzelasz w mordę - legalnie - kropka.
Czyli:
Jeśli zaprzestanie próby "zamachu" to już strzelać nie możesz.
Jeśli nie przestanie - walisz w łeb...
Nie ma natomiast znaczenia, czy gość jest nago, a Ty masz bazookę czy akurat kałacha pod ręką...
Nie ma czegoś takiego jak 'współmierność środków' lol...
Zgodnie z przepisami MASZ PRAWO bronić KAŻDE dobro chronione prawem (np. swój dom) - bronić SKUTECZNIE!
Fakt, jak masz na ulicy załadowanego gotowego do strzału kałacha, to dostaniesz karę przewidzianą w kodeksie za to WYKROCZENIE ;)
Za noszenie załadowanej broni - to wszystko...
Nie, za odstrzelenie komuś całej głowy.
Jak np. policja chce wejść Ci do chaty bez nakazu i próbują wyważyć drzwi - strzelasz z shotguna w ryj - bo inaczej w sądzie powiedzą, że "gonili dilera który wbiegł do Ciebie do domu" ;DDD
Filmów nie oglądasz? Martwi nie kłamią....
Przekroczenie granic obrony koniecznej jest wtedy, jak strzelisz mu cały mag. w ryj jak będzie 10-15m od Ciebie :D
Jest też wtedy, jeśli wyjmiesz pistolet, typ zacznie uciekać, a Ty strzelisz mu w tył łba.
Jest też wtedy, jeśli typ sprzeda Ci strzał w łeb, wyjmiesz pistolet, a on zacznie uciekać i wtedy go zastrzelisz.
Wszystko zależy od czasu (czyli okoliczności) w jakich się broniłeś.
Jeśli wyjmiesz broń a gość nie przestanie Cię naparzać, albo się zbliżać...
...będzie ~2 metry od Ciebie to strzelasz w mordę - legalnie - kropka.
Czyli:
Jeśli zaprzestanie próby "zamachu" to już strzelać nie możesz.
Jeśli nie przestanie - walisz w łeb...
Nie ma natomiast znaczenia, czy gość jest nago, a Ty masz bazookę czy akurat kałacha pod ręką...
Nie ma czegoś takiego jak 'współmierność środków' lol...
Zgodnie z przepisami MASZ PRAWO bronić KAŻDE dobro chronione prawem (np. swój dom) - bronić SKUTECZNIE!
Fakt, jak masz na ulicy załadowanego gotowego do strzału kałacha, to dostaniesz karę przewidzianą w kodeksie za to WYKROCZENIE ;)
Za noszenie załadowanej broni - to wszystko...
Nie, za odstrzelenie komuś całej głowy.
Jak np. policja chce wejść Ci do chaty bez nakazu i próbują wyważyć drzwi - strzelasz z shotguna w ryj - bo inaczej w sądzie powiedzą, że "gonili dilera który wbiegł do Ciebie do domu" ;DDD
Filmów nie oglądasz? Martwi nie kłamią....
"Filmów nie oglądasz?"
Nie. Szkoda mi na to czasu. Biorąc pod uwagę to co piszesz o strzelaniu przez zamknięte drzwi, Ty oglądasz chyba w nadmiarze.
"@Cross masz rację, źle napisałem. Uznałem, że każdy - a jak widać tylko Sadyl - domyśli się, że chodzi o sytuacje REALNEGO zagrożenia dobra chronionego prawnie..."
Przekaz tego co napisałeś był tak jasny, jednoznaczny i stanowczy że nie było w nim miejsca na interpretację. Szkoda tylko że nie był prawdziwy.
Nie. Szkoda mi na to czasu. Biorąc pod uwagę to co piszesz o strzelaniu przez zamknięte drzwi, Ty oglądasz chyba w nadmiarze.
"@Cross masz rację, źle napisałem. Uznałem, że każdy - a jak widać tylko Sadyl - domyśli się, że chodzi o sytuacje REALNEGO zagrożenia dobra chronionego prawnie..."
Przekaz tego co napisałeś był tak jasny, jednoznaczny i stanowczy że nie było w nim miejsca na interpretację. Szkoda tylko że nie był prawdziwy.
Jest prawdziwy... Ale w praktyce babcia nikogo raczej nie przeraża i nie czujesz się przez nią zagrożony.
Jeśli się boisz że Twojemu zdrowiu zagraża babcia z parasolką, menel czy dziecko - to sobie strzelaj...
Do menela akurat bym strzelał bez wahania... w d*pie mam że gość ledwo stoi... nie wiem co ma w ręku... a może udaje?
To TWOJA ocena i decyzja o tym czy czujesz się zagrożony czy nie - sąd nie ma nic do tego.
Oczywiście te przypadki są absurdalne - a tego się uczepiłeś.
Tak to jest, jak się nie ma nic ważnego/interesującego do powiedzenia.
Czepia się słówek i nierealnych skrajności... Brawo.
Jeśli się boisz że Twojemu zdrowiu zagraża babcia z parasolką, menel czy dziecko - to sobie strzelaj...
Do menela akurat bym strzelał bez wahania... w d*pie mam że gość ledwo stoi... nie wiem co ma w ręku... a może udaje?
To TWOJA ocena i decyzja o tym czy czujesz się zagrożony czy nie - sąd nie ma nic do tego.
Oczywiście te przypadki są absurdalne - a tego się uczepiłeś.
Tak to jest, jak się nie ma nic ważnego/interesującego do powiedzenia.
Czepia się słówek i nierealnych skrajności... Brawo.
Może będą osoby zainteresowane zrobieniem pozwolenia - stowarzyszenie "Klub Strzelających Inaczej" zrobiło właśnie konkurs, w którym można wygrać prawdziwą broń palną (karabinek i pistolet). Wciągnięcie 10 znajomych zwalnia ze składek członkowskich na rok, a do tego co miesiąc najlepsza kobitka w klubowych zawodach wygrywa bon do salonu urody :)
Do tego mają zniżki:
- zniżka na zakupy w PROGRES
- zniżka na zakupy w DH Arel
- znizka 10% na zakupy w Kolba
- zniżka na kabury w Piekarnia Kydex
- zniżka 10% na zakupy w GunZone
- wejście na strzelnicę DSTeam Strzelnica za 30 zł dla osób z własną bronią
- wejście na strzelnicę Strzelnica FHU Czapla za 25 zł dla osób z własną bronią
- zniżka na barze w Café Pub Bruderschaft (różne wartości zniżki w zależności od zamówienia)
- zniżka 10% w pizzerii Brooklyn Pizza
- zniżka 10% na szkolenia w Designed To Fight
- zniżka 5% na wizyty w Salon Kosmetyczno Fryzjerski Le Sourire Gdynia-Obłuże ul. Bosmańska 118
- zniżka 10% na kursy na paralotnie.org
/skopiowane z ich facebooka
w Trójmieście zaczyna się strzelanie rozkręcać. I bardzo dobrze :D
Do tego mają zniżki:
- zniżka na zakupy w PROGRES
- zniżka na zakupy w DH Arel
- znizka 10% na zakupy w Kolba
- zniżka na kabury w Piekarnia Kydex
- zniżka 10% na zakupy w GunZone
- wejście na strzelnicę DSTeam Strzelnica za 30 zł dla osób z własną bronią
- wejście na strzelnicę Strzelnica FHU Czapla za 25 zł dla osób z własną bronią
- zniżka na barze w Café Pub Bruderschaft (różne wartości zniżki w zależności od zamówienia)
- zniżka 10% w pizzerii Brooklyn Pizza
- zniżka 10% na szkolenia w Designed To Fight
- zniżka 5% na wizyty w Salon Kosmetyczno Fryzjerski Le Sourire Gdynia-Obłuże ul. Bosmańska 118
- zniżka 10% na kursy na paralotnie.org
/skopiowane z ich facebooka
w Trójmieście zaczyna się strzelanie rozkręcać. I bardzo dobrze :D
Nie wszyscy czytają Do Rzeczy. Jest pewna niemała grupa ludzi, którzy chcieliby posiadać w domach broń palną, a nie do końca orientują jak to zrobić. Wciąż pokutuje wiele legend, że jest trudno, że się nie da, że trzeba mieć wujka ministra... bzdura.
Procedura zajmuje 5-6 miesięcy czasu, 1500zł rozłożone na ten okres czasu i gwarancja dostania pozwolenia na broń, o ile jest się pełnoletnim, niekaranym i zdrowym psychicznie.
Ale trzeba o tym wspominać jak najczęściej, trzeba wyciągać znajomych na strzelnicę, dawać broń do ręki, stworzyć im możliwość poznania wcześniej nieznanego.
Procedura zajmuje 5-6 miesięcy czasu, 1500zł rozłożone na ten okres czasu i gwarancja dostania pozwolenia na broń, o ile jest się pełnoletnim, niekaranym i zdrowym psychicznie.
Ale trzeba o tym wspominać jak najczęściej, trzeba wyciągać znajomych na strzelnicę, dawać broń do ręki, stworzyć im możliwość poznania wcześniej nieznanego.
Mam małe pytanie odnośnie tematu :)
Mianowicie chodzi mi o "zdrowie psychiczne".
Kiedyś leczyłem u psychiatry depresję związaną głównie z pracą, aktualnie nie mam żadnych problemów i cieszę się zdrowiem fizycznym i psychicznym. Czy fakt leczenia depresji jakoś negatywnie wpłynąłby, jeżeli chciałbym starać się o pozwolenie?
Z góry dziękuję za odpowiedź :)
Mianowicie chodzi mi o "zdrowie psychiczne".
Kiedyś leczyłem u psychiatry depresję związaną głównie z pracą, aktualnie nie mam żadnych problemów i cieszę się zdrowiem fizycznym i psychicznym. Czy fakt leczenia depresji jakoś negatywnie wpłynąłby, jeżeli chciałbym starać się o pozwolenie?
Z góry dziękuję za odpowiedź :)