Widok
Maja
W odpowiedzi na Twoje pytanie na dzień dzisiejszy owszem cieszę się.Tym bardziej że córeczka idzie do przedszkola a na to też trzeba mieć pieniądze.Od stycznie wysłałam kilkanaście CV i tylko Biedronka się odezwała więc biorę co mam.
Jeżeli mi się spodoba zostanę ,jeżeli nie odejdę przecież łańcuchami mnie tam nie przywiążą.
Bedronka a co u Ciebie?Pierwszy dzień już za Tobą?
W odpowiedzi na Twoje pytanie na dzień dzisiejszy owszem cieszę się.Tym bardziej że córeczka idzie do przedszkola a na to też trzeba mieć pieniądze.Od stycznie wysłałam kilkanaście CV i tylko Biedronka się odezwała więc biorę co mam.
Jeżeli mi się spodoba zostanę ,jeżeli nie odejdę przecież łańcuchami mnie tam nie przywiążą.
Bedronka a co u Ciebie?Pierwszy dzień już za Tobą?
moja siostra po studiach była tzw. managerem kas. często kazali jej siadać przy kasie też. fakt, własciwie były tam babki bez studiów ale za to po takich przejściach,że aż strach. Tez nie były zawchwycone ani jak je traktowano ani pracą. Wtedy chodzily słuchy,ze w auchan to z pieluchami siedza przy kasach, bo do wc im nie wolno;) moja siostra wspomina ta prace jako masakrę. Nie powinno się potępiać nikogo, ważne że pracuje się uczciwie. Ja tez bym sie źle czuła pracując przy kasie ale w zyciu nigdy nic nie wiadomo co komu przyjdzie niestety, więc nie ma co patrzeć z wyższością, a niestety często klienci niefajnie traktują kasjerki jak kogoś gorszego, a co one wiedza o tej osobie? wielkie pancie, może to jakieś kompleksy nie wiem i chcą rozładować na kimś.
ja tam na studiach imprezowałam, a i pracę mam zadowalającą
ale tak jak Tinkel pisała: wstyd to kraśc, a ja jeszcze dodam, że d... dawać. I nie koniecznie w publ. domach itp, ale nawet bycie z kimś (np. szefem, zonatym facetem ... ) bo kasę daje
będąc w markecie, zawsze w problematycznych sytuacja wykazuję zrozumienie dla Pań siedzących na kasach i uwielbiam dogadywa pretensjonalnym klientom
ale tak jak Tinkel pisała: wstyd to kraśc, a ja jeszcze dodam, że d... dawać. I nie koniecznie w publ. domach itp, ale nawet bycie z kimś (np. szefem, zonatym facetem ... ) bo kasę daje
będąc w markecie, zawsze w problematycznych sytuacja wykazuję zrozumienie dla Pań siedzących na kasach i uwielbiam dogadywa pretensjonalnym klientom