Widok
Ja- ja pracuję w Gdyni a Ty?
Bedronka to się cieszę że CI się podoba.
Ja wczoraj miałam dzień pierwszy , po przeczytaniu książek byłam ponad 3 godziny już na sali i zbierałam kartony.Ekipa składa się z 20 osób młode fajne dziewczyny ,trzeba tylko się zgrać.
Jutro jestem na 15-21 i będę kończyć szkolenie.
Bedronka to się cieszę że CI się podoba.
Ja wczoraj miałam dzień pierwszy , po przeczytaniu książek byłam ponad 3 godziny już na sali i zbierałam kartony.Ekipa składa się z 20 osób młode fajne dziewczyny ,trzeba tylko się zgrać.
Jutro jestem na 15-21 i będę kończyć szkolenie.
Ja już pierwszy tydzień mam za sobą. Sorki miałam dać znać wcześniej ale zapomniałam. Pierwsze dwa dni miałam szkolenie teoria.... można oszaleć! ;P dali książki i kazali czytać. Dopiero na trzeci dzień pozwolili wyjść na sklep. Przepisy się zmieniły i takie są wymogi. Ekipę mam super, kobietki bardzo fajne i pomocne. Mi praca się podoba. Cieszę się bo jest kontakt z ludźmi a tego mi brakowało.
a ja się cieszę, że w biedronce na Oksywiu będzie pracowała kolejna sympatyczna osoba ;-). robię tam zakupy 2 razy w tygodniu i naprawdę doceniam pracę tych dziewczyn. sama niedługo dostanę wypowiedzenie (mój zakład upadł) i nie wiem co mnie czeka. na rynku nie ma pracy i mimo moich studiów i doświadczenia nie zarzekam się. może będę musiała usiąść przy kasie w jakimś markecie.
powodzenia
powodzenia
a ja Colorwoman gratuluje. pamietam jak przed swietami bodajze miala ciezka sytuację w domu, wiec ta praca to pewnie dla niej duze odciazenie.
sama pracowalam kiedys na kasie i wiem jak to jest- bylam wtedy po liceum i kazda praca byla dobra. nie bylo faktycznie kolorowo, bo to ze mialas napisane w grafiku ze pracuyjesz np do 20 a wypuszczali cie o 22 jak zamykali market to inna sprawa. pamietam jak kiedys moj obecny maz czekal na mnie w pubie ze znajomymi, bo ja z pracy wyjsc nie moglam. ominela mnie cala najlepsza zabawa.
a co do pracy na kasie- to jesli kazdy bybyl taki wyksztalcony, znal jezyki i cuda na kiju jeszcze to ciekawe jakbysmy wtedy robili zakupym, jakbysmy za nie placili, kto by nam to kasowal? tak samo sprzatacze na ulicach- jakbysmy dbali o czystosc i wrzucali do smieci papiery to by takich ludzi nie potrzebowali, ale ze polacy to na ogol brudasy i wywalaja smieci gdzie popadni to takich ludzi tez potrzebujemy, bo...... ah juz szkoda slow, mojego denerwowania sie.
ja colorwoman gratuluje, ze cos sie wkoncu u ciebie ruszy :)
sama pracowalam kiedys na kasie i wiem jak to jest- bylam wtedy po liceum i kazda praca byla dobra. nie bylo faktycznie kolorowo, bo to ze mialas napisane w grafiku ze pracuyjesz np do 20 a wypuszczali cie o 22 jak zamykali market to inna sprawa. pamietam jak kiedys moj obecny maz czekal na mnie w pubie ze znajomymi, bo ja z pracy wyjsc nie moglam. ominela mnie cala najlepsza zabawa.
a co do pracy na kasie- to jesli kazdy bybyl taki wyksztalcony, znal jezyki i cuda na kiju jeszcze to ciekawe jakbysmy wtedy robili zakupym, jakbysmy za nie placili, kto by nam to kasowal? tak samo sprzatacze na ulicach- jakbysmy dbali o czystosc i wrzucali do smieci papiery to by takich ludzi nie potrzebowali, ale ze polacy to na ogol brudasy i wywalaja smieci gdzie popadni to takich ludzi tez potrzebujemy, bo...... ah juz szkoda slow, mojego denerwowania sie.
ja colorwoman gratuluje, ze cos sie wkoncu u ciebie ruszy :)

