Widok
ja w ciąży nie jestem ale widze jak to się odbywa właśnie i jest tak jak piszecie, generalnie ludzie mają wylane brzydko mówiąc na kobiety w ciąży, sama stałam niedawno na poczcie, za mną laska z dość pokaźnym brzuszkiem, było ciepło i kolejka w pip - jak to u nas, nikt jej nie zaproponował żeby poza kolejką podeszła do okienka, ja ją przepuściłam choć raptem to było tylko jedno miejsce - nie wiem skąd taka znieczulica, pewnie ciąża to nie choroba, ale czasem możnaby pomyśleć, że taka osoba może się czuć mniej komfortowo niż w normalnym stanie, przykre to
a co wy na to
Urząd Miejski w Gdyni. Rejestracja samochodów, 30 osób przede mną, ja w 9 mcu ciąży. Podeszłam do okienka i zapytałam się czy pani obsłuży mnie poza kolejnością (było duszno, gorący sierpień). usłyszałam odpowiedź, która zwaliła mnie z nóg i szczerze żałowałam że się o to zapytałam.
pani urzędniczka powiedziała że NIE MA TAKIEGO PRZEPISU!
nigdy nie korzystałam z żadnych ulg, zawsze stałam grzecznie w każdej kolejce zarówno w jednej jak i w drugiej ciąży, a tu taki chlastacz w policzek.
Urząd Miejski w Gdyni. Rejestracja samochodów, 30 osób przede mną, ja w 9 mcu ciąży. Podeszłam do okienka i zapytałam się czy pani obsłuży mnie poza kolejnością (było duszno, gorący sierpień). usłyszałam odpowiedź, która zwaliła mnie z nóg i szczerze żałowałam że się o to zapytałam.
pani urzędniczka powiedziała że NIE MA TAKIEGO PRZEPISU!
nigdy nie korzystałam z żadnych ulg, zawsze stałam grzecznie w każdej kolejce zarówno w jednej jak i w drugiej ciąży, a tu taki chlastacz w policzek.
Jeszcze jedna rzecz ostatnio rzuciła mi się w oczy...
Zjawisko szczególnie w centrach handlowych, knajpach i na ulicy. Ia kolesie i się gapią na mnie, do momentu aż ups... zauważą brzuszek. Jak im wzrok zjeżdza w dół na talię, automatycznie przerażenie i głowa w bok :) hahhaa
Mam mega ubaw z tego...
Zjawisko szczególnie w centrach handlowych, knajpach i na ulicy. Ia kolesie i się gapią na mnie, do momentu aż ups... zauważą brzuszek. Jak im wzrok zjeżdza w dół na talię, automatycznie przerażenie i głowa w bok :) hahhaa
Mam mega ubaw z tego...
Mój brzusio też widoczny, ostatnio byłam w mega długiej kolejce na badania i babki gapiły się na brzuszek, cały czas obcinały mnie wzrokiem.
Oczywiście nikt mnie nie puścil, choć akurat jakąś kolkę miałam i trochę tam przykucałam, ale pal licho !
Najlpesze było to, ze jakiś stary dziad po prostu w momencie gdy mialam wchodzić pojawił się nie wiadomo skąd i wszedł przede mną.
Pielegniarki powiedziały, że go nie znają, ale powiedział im że jest lekarzem. Śmiały się że wyglądał tak, ze nigdy nie poszłyby się leczyć do takiego doktorka, bo raczej wyglądał jak rzeźnik :) hahahaa
Oczywiście nikt mnie nie puścil, choć akurat jakąś kolkę miałam i trochę tam przykucałam, ale pal licho !
Najlpesze było to, ze jakiś stary dziad po prostu w momencie gdy mialam wchodzić pojawił się nie wiadomo skąd i wszedł przede mną.
Pielegniarki powiedziały, że go nie znają, ale powiedział im że jest lekarzem. Śmiały się że wyglądał tak, ze nigdy nie poszłyby się leczyć do takiego doktorka, bo raczej wyglądał jak rzeźnik :) hahahaa
Mi w czasie całej ciąży 2 razy ustąpiono m-ca w autobusie, za jednym i drugim razem pan koło 50tki. Najbardziej rozwaliły mnie dwie sytuacje:
1 - jak w 8mym m-cu ciązy stałam w kościele godzinę do spowiedzi..i nikomu do głowy nie przyszło mnie przepuścić (heheh)
2 - dwa dni przed porodem stałam co chwilę kucając w długiej kolejce w sklepie, w końcu pół żartem pół serio zapytałam czy mnie nie przepuszczą bo chyba zaraz urodzę..oj, ale się nasłuchałam!!! że z takim brzuchem to się po sklepach nie chodzi, trzeba być odpowiedzialnym itd....
1 - jak w 8mym m-cu ciązy stałam w kościele godzinę do spowiedzi..i nikomu do głowy nie przyszło mnie przepuścić (heheh)
2 - dwa dni przed porodem stałam co chwilę kucając w długiej kolejce w sklepie, w końcu pół żartem pół serio zapytałam czy mnie nie przepuszczą bo chyba zaraz urodzę..oj, ale się nasłuchałam!!! że z takim brzuchem to się po sklepach nie chodzi, trzeba być odpowiedzialnym itd....
u mnie też już brzuszek widoczny, ale też mam wrażenie że ludzie nie widzą tzn nie chcą widzieć żeby np. przepuścić w kolejce. Czuję się dobrze nic mi nie dolega i mogę sobie postać ale współczuję dziewczynom którym robi się np. słabo.
Pamiętam sytuację byłam w przychodni na badaniach( byłam na poczatku ciąży) kolejka do pobierania krwi ogromna...przyszła dziewczyna, na moje oko była już blisko rozwiązania, blada jak ściana bo zrobiło jej się słabo więc mówię żeby nie stała w kolejce tylko wchodziła od razu i wtedy te wszystkie babcie zaczęły jazgotać że młoda że może zaczekać ble ble ble więc ja długo nie zastanawiając się powiedziałam że one są stare i mają dużo czasu i moga poczekać:D
Pamiętam sytuację byłam w przychodni na badaniach( byłam na poczatku ciąży) kolejka do pobierania krwi ogromna...przyszła dziewczyna, na moje oko była już blisko rozwiązania, blada jak ściana bo zrobiło jej się słabo więc mówię żeby nie stała w kolejce tylko wchodziła od razu i wtedy te wszystkie babcie zaczęły jazgotać że młoda że może zaczekać ble ble ble więc ja długo nie zastanawiając się powiedziałam że one są stare i mają dużo czasu i moga poczekać:D
No więc tak - ostatnio skorzystałam z kasy dla ciężarnych w Tesco. Jestem w 9 mc, co widać gołym okiem. Podeszłam do Pani stojącej przy kasie i powiedziałam: Jestem w ciąży, a to kasa dla ciężarnych, więc teraz moja kolej. Za nią tłum ludzi. Ojej, co ja się nasłuchałam! Że wchodzę bez pardonu itd. Kiedy poprosiłam kasjerkę o wstawiennictwo - milczała. Więc po co są takie kasy? Nie wiem. Dzisiaj znowu byłam w Tesco, a że nie nadaję się do słownych przepychanek stałam grzecznie w normalnej kolejce. Pan stojący tuż przede mną mnie przepuścił. Byłam mu bardzo wdzięczna. Już nie chodzi o to, czy było mi źle czy nie, ale po prostu za sam gest.
Co poza tym? Ostatnio pojechałam z tatą do przychodni przyszpitalnej w Redłowie. Ciasno, duszno i tylko dwie ławeczki obsiadłe przez ludzi starszych. Wśród chorych osoby towarzyszące. Nikt miejsca nie zaproponował. Raczej unikali mnie wzrokiem (na kogo wypadnie na tego bęc!). Śmiać mi się chciało.
I jeszcze coś, co mnie strasznie wkurza - przygladanie się brzuchowi. Mijam kogoś, patrzę mu w oczy, a on bezczelnie gapi się na mój brzuch. Halo! To takie dziwne zjawisko, czy jak? A do tego te komentarze, np. w Gildii. Mijam stoiska, a Panie obsługujące zaczynają sobie przypominać głośno i WYRAŹNIE, jak ciężki był ich poród, jak współczują jakieś koleżance itd. A co to mnie obchodzi? Mam ochotę krzyczeć!
Co poza tym? Ostatnio pojechałam z tatą do przychodni przyszpitalnej w Redłowie. Ciasno, duszno i tylko dwie ławeczki obsiadłe przez ludzi starszych. Wśród chorych osoby towarzyszące. Nikt miejsca nie zaproponował. Raczej unikali mnie wzrokiem (na kogo wypadnie na tego bęc!). Śmiać mi się chciało.
I jeszcze coś, co mnie strasznie wkurza - przygladanie się brzuchowi. Mijam kogoś, patrzę mu w oczy, a on bezczelnie gapi się na mój brzuch. Halo! To takie dziwne zjawisko, czy jak? A do tego te komentarze, np. w Gildii. Mijam stoiska, a Panie obsługujące zaczynają sobie przypominać głośno i WYRAŹNIE, jak ciężki był ich poród, jak współczują jakieś koleżance itd. A co to mnie obchodzi? Mam ochotę krzyczeć!
Mi też nie ustępowano miejsca. Pamiętam przed Świętami Wielkanocnymi (byłam już w widocznej ciąży) i stałam w kilometrowej kolejce po ciasto u Sowy, kiedy jedna z ekspedientek mnie zuważyła i poprosiła do kasy bez kolejki, odezwały się krzyki oburzenia. Pani sprzedająca powiedziała, że taka jest polityka firmy i komu się nie podoba, że ustępuje się ciężarnym, niech poszuka innej cukierni.
ja musze powiedzieć na plus, że od jakiegoś czasu (powiedzmy....miesiac bo wcześniej jakby nikt brzucha nie widział a teraz nie da się nie zauważyć - ponad 100cm) ludzie w tramwaju i autobusie ustepuja mi miejsca, i to niezaleznie od wieku. Był chłopak koło 20 i babka koło 60, byłam mile zaskoczona. I to nie jak na nich się patrze tylko wstawali i mnie zaczepiali czy może usiądę. Co innego w sklepie...kasa z pierszeństwem nie ma znaczenia, pewnie jakbym zapyta ła to by mnie przepuścili ale jakoś tak mi głupio i generalnie staram się nie rzucać w oczy.... tylko w sklepie mnie śmieszy jak stoję w kolejce z koszykiem, przede mna kolejka a jak babka otworzy drugą kase to ludzie lecą...tylko raz mi się zdarzyło że ktoś powiedział że możę ja pierwsza. się rozpisałam....
A ja mam wrażenie, ze ludzie się boją, że im miejsce zajmę. Nie wiem o co chodzi ale dziś kolejny raz zamiast ustąpić mi kolejkę prędziutko podbiegli do kasy, do której się kierowałam, widząc, że nie poruszam się zbyt szybko... Wyglądam tak, że nikt nie może mieć wątpliwości...
I powiem wam, że najgorsze są kobiety w średnim wieku. One nadzwyczaj szybko zapominają jak to było. Dziwne to, ale tak jest.
I powiem wam, że najgorsze są kobiety w średnim wieku. One nadzwyczaj szybko zapominają jak to było. Dziwne to, ale tak jest.
Zwykle siedzę w skm, bo jest miejsce ... raczej tylko dlatego, bądź mój mąż wraca z pracy i wtedy jak wsiadam na kolejnej stacji dosiadając się to mi ustępuje. Dzisiaj stałam, duszny dzień, ale chyba nikt specjalnie się nie przejmuje, oczywiście można przeprosić, poprosić o ustąpienie, ale chyba nie tak powinno to się odbywać. W większości siedziały kobiety, najpewniej zmęczone wracały z pracy... ja też wracałam po 8 godzinach pracy jestem w 28 tygodniu i z dnia na dzień chyba jest coraz ciężej...