Widok
Problem z Facetem
ile człowiek musi się naprosić swojego faceta, żeby on coś postanowił, poradził i takie tam w sprawie ślubu. przecież to też jego ślub i wesele. mówie wam ja mam ze swoim utrapienie. co prawda mamy zamiar za rok się hajtnąć ale chciałabym z nim pogadać gdzie, jak i co...
a tu lipa zmiana tematu i basta
czy ktoś też się szarpał ze swoim facetem a może tylko ja tak mam i czas zmienić model a o ślubie wogóle nie myśleć hehe
co wy na to????????
a tu lipa zmiana tematu i basta
czy ktoś też się szarpał ze swoim facetem a może tylko ja tak mam i czas zmienić model a o ślubie wogóle nie myśleć hehe
co wy na to????????
Na szczęście mój facet staje na wysokości zadania, przynajmniej w kwestiach sali czy noclegów, a ja się zajmuję "pierdółkami", czyli dekoracjami, itp.
Ale z facetami to tak jest - wszystko robią na ostatnia chwilę, bo przecież jest jeszcze dużooo czasu:))), jeszcze nie został dokonany ten ostatni rok. Najlepiej się tym za bardzo nie przejmować, bo zaczną się kłótnie. Byle tylko nie mieli pretensji, że coś jest nie po ich myśli.
Głowa do góry!!!
Vena
Ale z facetami to tak jest - wszystko robią na ostatnia chwilę, bo przecież jest jeszcze dużooo czasu:))), jeszcze nie został dokonany ten ostatni rok. Najlepiej się tym za bardzo nie przejmować, bo zaczną się kłótnie. Byle tylko nie mieli pretensji, że coś jest nie po ich myśli.
Głowa do góry!!!
Vena
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]

[/url]
Czytająć Wasze wypowiedzi doszłam do wniosku,że chyba nie powinno to tak wyglądać tzn. Przyszłe Panny Młode organizują wszystko a jedynym obowiązkiem Przyszłego Pana Młodego jest pokazanie się w kościele...
Skoro decydujecie się wspólnie spędzić życie...to również wspólnie przygotowujecie się do uroczystości ... wg. mnie tak powinno się to odbywać.
pozdrawiam serdecznie,
Ania
Skoro decydujecie się wspólnie spędzić życie...to również wspólnie przygotowujecie się do uroczystości ... wg. mnie tak powinno się to odbywać.
pozdrawiam serdecznie,
Ania
Anulka napisał(a):
> Skoro decydujecie się wspólnie spędzić życie...to również
> wspólnie przygotowujecie się do uroczystości ... wg. mnie tak
> powinno się to odbywać.
Chrzanisz Anula, mojego TZ nie interesuje jakie kwiatki będą w kościele i co na obiad. Nie ma na to czasu, bo ciężej ode mnie pracuje i ja to rozumiem. A cieszy się tak samo jak ja.
> Skoro decydujecie się wspólnie spędzić życie...to również
> wspólnie przygotowujecie się do uroczystości ... wg. mnie tak
> powinno się to odbywać.
Chrzanisz Anula, mojego TZ nie interesuje jakie kwiatki będą w kościele i co na obiad. Nie ma na to czasu, bo ciężej ode mnie pracuje i ja to rozumiem. A cieszy się tak samo jak ja.
Jasne że nie jesteś sama. Faceci po prostu nie mają do tego głowy albo robią wszystko na ostatnią chwilę - jak już ktoś wspomniał. Spoko przecież my mamy wesele za 3 miesiące i jeszcze nic nie mamy załatwionego prócz sali :0 ( powoli zaczynam się stresować że nic nie mamy załatwionego, ale siedzę cicho )
Anulka, trzymam się Twojej wersji :-)
Mój M. również siedzi w pracy od rana do nocy, ale tak na prawdę, to on pamięta o większości spraw i znajduje na nie czas. Z resztą... to on bardziej nalegał na ślub niż ja, więc może dlatego tak role są odwrócone. Pomyślcie o tym przyszłe panny młode ;-)
Mój M. również siedzi w pracy od rana do nocy, ale tak na prawdę, to on pamięta o większości spraw i znajduje na nie czas. Z resztą... to on bardziej nalegał na ślub niż ja, więc może dlatego tak role są odwrócone. Pomyślcie o tym przyszłe panny młode ;-)
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
Kurcze.. no... :-) szybko czas leci, ale jakos się jeszcze nie denerwuję :-)
Muszę jeszcze kupić tiul do dekoracji, welon, coś na szyję, pończochy i w zasadzie tyle! :-)
Wczoraj trafiliśmy do fajnego krawca i garnitur tam będziemy szyć, tak więc wszystko powoli zmierza do finału :-)
A jak u Was?
Muszę jeszcze kupić tiul do dekoracji, welon, coś na szyję, pończochy i w zasadzie tyle! :-)
Wczoraj trafiliśmy do fajnego krawca i garnitur tam będziemy szyć, tak więc wszystko powoli zmierza do finału :-)
A jak u Was?
Pozdrawiam
Alice -mężatka :-)
Alice -mężatka :-)
A my dzisiaj jedziemy ostatecznie dograć menu(ciasta, torty, napoje, alkochole ) spotykamy się również z zespolem i z p.Kwiaciarką (będzie nam stroić salę)
W przyszłym tygodniu zakupię dól bielizny pod suknię ślubną i poprawinową ;)) a w przyszły piątek mam próbną fryzurkę i makijaż :)
Zostało nam jeszcze zamówinie wiązanki ślubnej i spisanie licencji w Katedrze (być może stanie się to jutro) no a później spowiedź...uuuu...:)
W przyszłym tygodniu zakupię dól bielizny pod suknię ślubną i poprawinową ;)) a w przyszły piątek mam próbną fryzurkę i makijaż :)
Zostało nam jeszcze zamówinie wiązanki ślubnej i spisanie licencji w Katedrze (być może stanie się to jutro) no a później spowiedź...uuuu...:)
wy kobiety wszedzie widzicie problem, szczegolnie tam gdzie go nie ma, takim jestescie niestety gatunkiem. ja tez nie przykladalem reki zbytnio do przygotowan bo robila to moja narzeczona ktora nota bene wspaniale sobie radzila np z wyborem zaproszen, podziekowan, usadzeniem gosci czy tez wyborem menu. czasami lepiej kiedy jedna osoba sie zajmuje takimi detalami a druga daje jej wolna reke, w ten sposob unikamy konfliktow o duperele( a my lubimy unikac takich sporow) w przeciwienstwie do was, no ale jak juz pisalem to lezy w waszej naturze i psychice.
tato dziekuje ci ze jestem mezczyzna !!!!
tato dziekuje ci ze jestem mezczyzna !!!!


