Widok

Prorektor z gazrurką

Opinie do artykułu: Prorektor z gazrurką.

Czy możliwe jest, że prorektor Wyższej Szkoły Finansów i Rachunkowości w Sopocie pobił bez żadnego powodu kierowcę, który zaparkował samochód za blisko jego auta? Pasażerka skody fabii twierdzi, że prorektor rzucił się na jej kolegę w szale nieuzasadnionej złości. Kanclerz uczelni wydała oświadczenie, w którym informuje, że grono profesorskie jest poruszone incydentem, który zdarzył się tuż przy siedzibie uczelni. Profesor przebywa na zwolnieniu lekarskim, nie chciał z nami ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

rektor człek zapewne zacny i uczony mąż posiadł wiedzę którą mam i ja
że czasem trzeba przylać gazrurką
jak mówił zdzichu w "dzięciole" : są sprawy, za które bije się w mordę
o gazrurce nie wspominał
jeżeli przy oazji małolatowi spadł zegarek albo łańcuszek to krewki prokurator może kwalifikować czy jako "dziesione z przedłużeniem ręki" czyli napad z rabunkiem z uzyciem niebezpiecznego narzędzia
a wszystko o ryse na mondeo
dobrze, że nie ma trupa:((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

no to czekamy na opinię nasłynniejszego, najmądrzejszego i wszystko wiedzącego obywatela Sopotu - Macieja G.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

chodzi o tego pana

dr inż. Janusz Żółkiewicz
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Precz z pedałami

to chyba wstyd jak prorektor starszy człowiek(56 letni) okłada 21 letniego męzczyzne jeżeli było odwrotnie to chyba też wstyd że sie wplątał w taki incydent Niby człowiek na poziomie a za ryse na samochodzie wpada w szał
Prorektor powinien pomysleć zanim coś zrobi :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry