Widok
Przedszkole Fregata znajduje się na pierwszym piętrze dosyć nowego budynku (ok 10-12lat) Wcześniej były tam biura więc wchodząc macie duży hol i długi korytarz z drzwiami do sal .
Dzieci ubrane w mundurki ,faktycznie chodzą na Startową na plac zabaw.
Ja mam wrażenie po rozmowie z panią dyrektor ,że my rodzice nie tylko
powinniśmy mieć dużo pieniędzy ,ale i czasu by integrować się z innymi
opiekunami dzieci .
Do ":sekty" bym tego jeszcze nie porównywała .
Jednak w rozmowie finansowej ,wychodzi ile zarabiacie ,jakie macie stanowisko ,czy długo na nim pracujecie itd
Dzieci ubrane w mundurki ,faktycznie chodzą na Startową na plac zabaw.
Ja mam wrażenie po rozmowie z panią dyrektor ,że my rodzice nie tylko
powinniśmy mieć dużo pieniędzy ,ale i czasu by integrować się z innymi
opiekunami dzieci .
Do ":sekty" bym tego jeszcze nie porównywała .
Jednak w rozmowie finansowej ,wychodzi ile zarabiacie ,jakie macie stanowisko ,czy długo na nim pracujecie itd
Ile ludzi tyle opinii. Najważniejsze, żeby była odpowiednia edukacja dzieci i ich nie krzywdziła. Wredot czy Twoje dziecko chodzi do tego przedszkola? Napisz konkret, który dotyczy edukacji dzieci a nie o całej zewnętrznej otoczce. Istotna jest edukacja i sposób pracy z dziećmi, czy się rozwijają czy nie. Najważniejsze są dzieciaki, jeśli one są zadowolone i wracają uśmiechnięte, to znak, że jest dobrze. To tak jak z rodzicami. Szczęśliwi rodzice = szczęśliwe dziecko.
Jeśli macie obawę, że to sekta, nic nie szkodzi sprawdzić w rejestrze sekt.
Z tego co wiem, to model edukacji bazuje na tym co jest w Warszawie (i innych krajach na świecie): http://www.sternik.edu.pl/
Jeśli macie obawę, że to sekta, nic nie szkodzi sprawdzić w rejestrze sekt.
Z tego co wiem, to model edukacji bazuje na tym co jest w Warszawie (i innych krajach na świecie): http://www.sternik.edu.pl/
Do -c .Dziecko nie chodzi do tego przedszkola ,właśnie po rozmowie finansowej . Wcześniej przejrzeliśmy opinie i generalnie było ok.,choć mieliśmy pewne pytania i wątpliwości.
Nie wiem o co Ci chodzi ,z sprawą sekty ,gdyż odniosłam się do postów wyżej. Mnie odstraszyły wizje pani dyrektor ,dotyczące integracji.
Finansowo też nie rewelacja ,szczególnie że warunki są jakie są.
A powiedzenie "nie przyjmujemy byle kogo" jest totalną żenadą.
Nie wiem o co Ci chodzi ,z sprawą sekty ,gdyż odniosłam się do postów wyżej. Mnie odstraszyły wizje pani dyrektor ,dotyczące integracji.
Finansowo też nie rewelacja ,szczególnie że warunki są jakie są.
A powiedzenie "nie przyjmujemy byle kogo" jest totalną żenadą.
BAJKOWO ,przebrania, zabawa i rozrywka dla dzieci i dorosłych.
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
Właśnie , z jolkąfasolką byłyśmy 2 lata temu i rozmawiałyśmy z panią dyrektor.
Po 1 pani była zaskoczona ,że przyszłam z koleżanką a nie z tatusiem.
2.Wyjaśniłyśmy ,że tata pracuje za granicą ( pytanie na jakim stanowisku i ile zarabia) pani odpowiedź się wyraźnie nie spodobała.
3 .Pytanie o pracę mamy ( tu wyraźna ulga)
4.Przy okazji zapytała Jolę ,gdzie pracuje .
Zdecydowanie rozmowa finansowa NIE jest tylko o opłatach.
Dziecko zapisałyśmy do Tęczowego na Przymorzu i na pewno
"wyjdzie na ludzi"
Po 1 pani była zaskoczona ,że przyszłam z koleżanką a nie z tatusiem.
2.Wyjaśniłyśmy ,że tata pracuje za granicą ( pytanie na jakim stanowisku i ile zarabia) pani odpowiedź się wyraźnie nie spodobała.
3 .Pytanie o pracę mamy ( tu wyraźna ulga)
4.Przy okazji zapytała Jolę ,gdzie pracuje .
Zdecydowanie rozmowa finansowa NIE jest tylko o opłatach.
Dziecko zapisałyśmy do Tęczowego na Przymorzu i na pewno
"wyjdzie na ludzi"
Witam,
moje dziecko chodzi do Fregaty - i nie jest to sekta - zapewniam. Jeśli mowa o integracji - to chodzi pewnie o to, że rodzice po jakimś czasie naturalnie się "integrują" - wynika to z tego, że jak coś wspólnie się robi i wszystkim zależy, żeby dzieci miały dobrze to siłą rzeczy rodzice znają się i część nawiązuje kontakty poza przedszkolne (z jednymi bardziej z innymi mniej). Ja też nie należę do osób, które od razu nawiązują kontakty ze wszystkimi, ale to dzieje się w sposób naturalny i niewymuszony. Wiem, że w niektórych placówkach atmosfera jest raczej "sztywna", a tu rodzice jakoś się potrafią dogadać (może dlatego, że czasami potrzebne jest ich zaangażowanie w pracę dla przedszkola - np.ktoś coś naprawi, pomaluje.. a to daje możliwość poznania się). Każdemu z nas zależy na dzieciach i mamy poczucie, że jest no nasze przedszkole, tworzone przez nas i wymaga czasami pomocy (zawsze jest wtedy wesoło :)
moje dziecko chodzi do Fregaty - i nie jest to sekta - zapewniam. Jeśli mowa o integracji - to chodzi pewnie o to, że rodzice po jakimś czasie naturalnie się "integrują" - wynika to z tego, że jak coś wspólnie się robi i wszystkim zależy, żeby dzieci miały dobrze to siłą rzeczy rodzice znają się i część nawiązuje kontakty poza przedszkolne (z jednymi bardziej z innymi mniej). Ja też nie należę do osób, które od razu nawiązują kontakty ze wszystkimi, ale to dzieje się w sposób naturalny i niewymuszony. Wiem, że w niektórych placówkach atmosfera jest raczej "sztywna", a tu rodzice jakoś się potrafią dogadać (może dlatego, że czasami potrzebne jest ich zaangażowanie w pracę dla przedszkola - np.ktoś coś naprawi, pomaluje.. a to daje możliwość poznania się). Każdemu z nas zależy na dzieciach i mamy poczucie, że jest no nasze przedszkole, tworzone przez nas i wymaga czasami pomocy (zawsze jest wtedy wesoło :)
Dokładnie miałam na myśli ,to co -kika
Może trochę się zmieniło ,ale pani snuła wizję byśmy "udzielali się społecznie i socjalnie" co przy opłatach za tę placówkę jest/było lekko niestrawne.
Niestety nie miałam wtedy możliwości na integrowanie się z innymi rodzicami i po konsultacji z koleżanką plus obejrzeniu kilku przedszkoli
stwierdziliśmy ,że to nie dla nas.
Dodam ,że mieszkam niedaleko Fregaty. Widzę panie ,które wychodzą z dziewczynkami (raczej ze szkoły) na plac zabaw.
Nigdy nie miałam powodu stwierdzić by żle się opiekowały ,czy krzyczały na dzieci ,nawet te niesforne .
Może trochę się zmieniło ,ale pani snuła wizję byśmy "udzielali się społecznie i socjalnie" co przy opłatach za tę placówkę jest/było lekko niestrawne.
Niestety nie miałam wtedy możliwości na integrowanie się z innymi rodzicami i po konsultacji z koleżanką plus obejrzeniu kilku przedszkoli
stwierdziliśmy ,że to nie dla nas.
Dodam ,że mieszkam niedaleko Fregaty. Widzę panie ,które wychodzą z dziewczynkami (raczej ze szkoły) na plac zabaw.
Nigdy nie miałam powodu stwierdzić by żle się opiekowały ,czy krzyczały na dzieci ,nawet te niesforne .
Słyszałem, że przedszkole przenosi się do nowego budynku po Gimnazjum 23 w Oliwie. Znalazłem taki artykuł: http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/1475093,gdansk-budynek-po-zlikwidowanym-gimnazjum-nr-23-w-centrum,id,t.html?fb_ref=.T__Y1ag7dCM.like&fb_source=profile_multiline
Przedszkole i szkoły żeńska oraz męska są teraz w Oliwie na Cystersów. Uczestników rokrocznie przybywa i nie jest to żadna sekta, aczkolwiek są wśród rodziców osoby bardzo religijne, niektórzy należą do wspólnoty neokatechumenalnej, osoby z zarządu szkoły mają ścisły kontakt z formacją Opus Dei. Ale to ich prywatna sprawa i nie obnoszą się z tym ani nikogo na siłę nie indoktrynują. Jedynie zagorzały ateista miałby może problem z odnalezieniem się w takiej placówce. Kwestie finansowe również są całkowicie przejrzyste. Czesne to stała ściśle określona kwota miesięcznej opłaty a osoba mniej zamożna może wystąpić o obniżenie opłat, refundację wyprawki itp. Dydaktycznie i wychowawczo placówka sprawdza się super. Współpraca szkoły i rodziców to nie fikcja. Polecam.
Widze, ze wypowiedzi sa bardzo archiwalne i nieaktalne :( Generalnie tajemnica poliszynela jest to, ze tylko w biezacym roku odeszlo z projektu wiele rodzin a kolejna partia zastanawia sie nad tym powaznie.. Naczyciele nieustannie sie zmieniaja, w Szkole dla Dziewczat ok polowa kadry tylko w tym roku zostala wymieniona! Nikt nie rozstaje sie z tym miejscem w pokoju /moze prawie nikt/. Z reguly - wiaze sie to z pycha ze strony zarzadu, arogancja - tak w stosunku do rodzicow jak i kadry. Nigdy nie wiesz, czy nie okaze sie, czy "nie rozumiesz projektu"... Finanse - owszem - czesc rodzin ma b duze znizki ale sa to z reguly b biedne rodziny, jesli nie masz dlugow i masz mieszkanie powyzej 40 - 60 m - i masz mniej niz 4 dzieci - marne szanse.. Fundusz stypendialny jest listkiem figowym do stricte komercyjnej dzialalnosci.. Szkoda, ze nie jest to jasno powiedziane :( Zalozenia byly szczytne - niestety rzeczywistosc je bolesnie zweryfikowala. Odradzam:(
Niestety nie jest prawda, ze /de/formacja nie ma wplywu na osoby decyzyjne we Fregacie. Sami jestesmy praktykujacymi katolikami i kochamy Kosciol. Nie mniej - tak dorga Opsu Dei jest traktowana b priorytetowo - przy tym - jestem przekonana - wbrew intencjom zalozyciela sw. Josemariii Escrvy. Brak jest szacunku, radosci i wolnosci pomiedzy administracja a rodzicami oraz kadra - ci ostatni sa nieustannie osaczami "propozycjami" uczestniczenia w dniach skupienia OD. Zdarza sie, ze nauczycielki ktore nie zgadzaja sie na to /nie czuja tej duchowosci/ traca prace, podobnie - komentowana jest /nie/obecnosc rodzicow na dniach skupienia. A takze ich zycie osobiste, samochody jakimi jezdza, wakacje jakie spedzaja.. Jest czesc rodzin calkowicie zaslepiona i przytakujaca zarzadowi ale wiekszosc zaczyna otwierac oczy...
Opine mniej pochlebne - administracja usuwa z Fb w "try miga" :) przeciez prawda nas wyzwoli!:) a jesli ktos sie obawia ze jest to trolowanie - zapytajcie w szkole o : poziom angielskiego, rotacje nauczycieli, komunikcje z rodzicami, wyniki edukacyjne, ilosc rodzin jakie odeszly. Przeciez to nie zaszkodzi - prawda? :) I.P :)
Kurczę, ale po co oni takie biedna rodziny trzymają?
Czy Pani miała dostęp do informacji dotyczących finansów ludzi? Skąd Pani takie poufne wiadomości na? Zastraszające wnioski Pani podała.
Mnie zastanawia skoro taka biedota jest, to jak mogą działać komercyjnie? Nie pojmuję o co właściwie chodzi. I teraz myśl człowieku.
Czy Pani miała dostęp do informacji dotyczących finansów ludzi? Skąd Pani takie poufne wiadomości na? Zastraszające wnioski Pani podała.
Mnie zastanawia skoro taka biedota jest, to jak mogą działać komercyjnie? Nie pojmuję o co właściwie chodzi. I teraz myśl człowieku.