Widok

Pytanie do dziewczyn, które miały plener w dniu ślubu

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam

Dziewczyny, mam pytanie. Planujemy plener w dniu ślubu, ale dziś po rozmowie ze znajomymi mam pewne wątpliwości.
Ślub będziemy mieć w sierpniu i oczywistym jest, że jeśli będzie padać to plener przełożymy. Ale jednak jeśli pogoda dopisze bardzo zależy nam, żeby plener odbył się w dniu ślubu jeszcze przed kościołem. Ustawimy sobie wszystko tak, że spokojnie wygospodarujemy ok. 3 godziny czasu na sesję.
Napiszcie, czy bardzo pobrudziła wam się sukienka? Jeśli chodzi o buty to nie problem, zawsze na sesje można kupić inne. Myślałam, że jeśli będziemy uważać, to z sukienką nic złego nie powinno się stać...
Jak to było w Waszym przypadku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja miałam sesję w dniu ślubu. Kościół na 17.00, a na plener umówiliśmy się na 13.00. Plener był na Kamiennej Górze, więc raczej nie było gdzie pobrudzić butów i sukni. Potem w czasie imprezy fotograf zabrał nas na małą sesję nad jezioro, bo wszystko było w Dworku Oleńka i tam już o tym nie myślałam, bo było po najważniejszym.
Są różne szkoły i opinie, ja uważam, że sesja w ten sam dzień to dobry pomysł. Nie trzeba po raz kolejny się stroić, wydawać na fryzjera, makijaż itp. A nic nie jest powtarzalne...
Pogodę mieliśmy super, więc to bardzo ułatwiło sprawę:-)

http://www.doslubujaguar.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie zalezy na ktora masz slub .. my mamy 15:30 i jakos nie chcialabym sesji wczesniej czyli przed ... bo trzeba prysznic fryzjera makijazystke i blogoslawienstwo.... a ja mam poltra ( tluczenie butelek- nie bardzo chciane ale juz sie zapowiedzieli wiec i tak wiem ze nas nieminie) to chcialabym rano tak choc do 8 smej pospac ...
moja kolezanka znowu miala po slubie i mowi ze w sumie glupio wyszlo bo ominelo ja czesc wlasnego wesela... ale o sukience i butach nie marudzila nic a obili zdjecia duzo na trawie wiec ...
musisz sobie przemyslec na co masz ochote potem pozytywnie sie do tego nastawic i trzymac tej wersji :P
pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi :) Poztywnie jestem do tej sesji nastawiona napewno. Mamy też fajnego fotografa ktory z pewnoscia rozladuje napiecie :) Czas również wygospodarujemy przed ślubem, chodzi mi o sam fakt pobrudzenia sukienki. Myślę, że jak będę uważać, to nic się nie stanie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ubrudzisz sukienkę czy nie zależy głównie do ciebie. Jak będziesz chciała tylko same drętwe zdjęcia typu parka stoi na tle krzaków to nic się nie stanie, ale jakbyś miała chęć na coś ciekawszego, to suknia może się ubrudzić a nawet podrzeć.
Jeśli będzie gorąco to po trzech godzinach zdjęć będziecie spoceni i brudni i w takim stanie pojedziecie na ślub.
Plener jest dosyć męczący i nie wyobrażam sobie go w dniu ślubu kiedy jest i tak bardzo wiele wrażeń i obowiązków.
No a robić plener w dniu ślubu tylko dlatego żeby oszczędzić 150 PLN na fryzjerze to dla mnie dziwne zwłaszcza jak się to zestawi z wydatkami na całe wesele i tym że zdjęcia będą pamiątką na lata.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fryzjera na plener akurat mozna wcale nie miec... mozebyc make up tez nie musi .... zdjecia moga byc ciekawe bez brudzenia i darcia sukienki a to co sie komu podoba jest pojeciem wzglednym ...
a stojac przy krzakach tez mozna suknie pobrudzic...
mysle pszczoua ze musialabys sie mocno postarac zeby ja widocznie ubrudzic takze jesli Tobie pasuje to po prostu uwazaj i baw sie dobrze na plenerze :) a skoro wybralas fotografa ktorego zdjecia Ci sie podobaja to napewno beda ciekawe ( ps. moze warto wlasnie fotografa podpytac jak to jest i jak on to widzi i moze powiedz ze masz takie watpliwosci jak z sukienka a on/a Ci napewno odpowie bo to nie pierwsza sesja ktora robi i na pewno mieli rozne sesje i w dniu slubu i poza ).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziękuję dziewczyny za rady :) Z fotografem napewno pogadam. A co do pleneru - innego dnia też będę miała, ale już ten plener zrobi mi bratowa, która również jest bardzo dobrym fotografem, ale z oczywistych względów nie chcę jej angażować w nasz dzień. Ma się dobrze bawić a nie pracować :) Także sesje będą i to dwie, tylko zastanawiałam się czy nie będę żałować tej w dniu ślubu. Ktoś napisał, że spoceni pojedziemy do kościoła. Ja tak wcale nie uważam, będzie czas żeby się odświeżyć. Mi chodziło jedynie o kwestię pobrudzenia sukienki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też miałam w dniu ślubu i nie wyobrażam sobie, żeby to miało być innego dnia; ślub miałam na 17, na plener pojechaliśmy coś koło 13,30 - nic mi się nie ubrudziło, było b. fajnie, na luzie i ja zawsze będę takie rozwiązanie polecać - bo to ma być plener ślubny, a nie poślubny :)

nie słuchaj tekstów, że spocona przyjedziesz do kościoła - to jakaś bajka, my też na chwilkę wróciliśmy do domu się odświeżyć i na błogosławieństwo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słuchajcie - sesja to nie taka łatwa sprawa jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Wydawało mi się że to fajnie tak połazić w pięknej sukni po plaży, z pięknie ubranym mężem, przecież to sama przyjemność! Jednak po 2 godzinach ledwie miałam siłę żeby chodzić, a już o sile do robienia ładnych min nie wspomnę. Nie mam pojęcia jak wytrzymałam w mojej wymarzonej sukni i w wysokich szpilach całe wesele - chyba adrenalinka zadziałała. Po sesji nogi miałam obolałe, w pęcherzach, nie wyobrażam sobie żebym miała w takim stanie pokazać się gościom. Cała spocona i niezdolna rozmawiać ze zmęczenia. Z nikim nie byłabym w stanie zatańczyć. Dlatego moim skromnym zdaniem DZIEWCZYNY WESELE JEST PO TO BY SIĘ BAWIĆ, spędzić czas z mężem, rodziną, gośćmi, a nie po to by robić sesję. Przed ślubem wydaje się że masz dużo czasu na wszystko ale w rzeczywistości czas ucieka bardzo szybko, i lepiej mieć go mały zapas, wyciszyć się, ucieszyć tym szczęściem:) a nie gonić z plaży do parku czy gdzie indziej;)

My ze względu na pogodę mieliśmy sesję 2 tygodnie po ślubie. Jeśli chodzi o atmosferę, to faktycznie ta ślubna jest nie do podrobienia, ale sesja w ciągu "miodowego miesiąca" też jest ok. Przecież miłość nie kończy się po ślubie i zawsze będzie ją widać na zdjęciach, obojętnie kiedy byłyby zrobione;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my też mieliśmy plener przed ślubem (ślub na 16:00, a plener o 12:30). Od rana lało, więc byłam przerażona, ale o 11 błysnęło słońce, także wszystko się udało. Sukienkę leciutko pobrudziłam, ale tylko halkę od wewnątrz. Buty na szczęscie były skórzane, więc jeszcze przed błogosławieństwem udało się je wyczyścić. Na pewno trzeba uważać i przytrzymywać suknię troszkę w górze. Ale moim zdaniem sesja przed ślubem pozwoliła mi na małe odprężenie przed samą uroczystością. Powodzenia!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z autopsji zdecydowanie polecam plener "poślubny". Zero stresu, ze coś się pobrudzi, że gdzies trzeba się spieszyć. Poza tym nie wyobrażam sobie robienia zdjęć plenerowych w ciągu dnia w największe słońce, pomijam, że goraco i się zwyczajnie człowiek poci, to takie zdjęcia jest bardzo trudno zrobić, po prostu są przepalone (np w miejscu białej sukni jest biała wypalona plama), a tak można na spokojnie zrobić zdjęcia np przy miękkim zachodzącym słońcu - zupełnie inna plastyka zdjęć. Czas przedślubny lepiej poświęcić na reporterskie udokumentowanie przygotowań - tu tez jest zwykle tyyyyle emocji :) i fajnie się to potem wspomina :)
mimo wszystko niezaleznie od pory - POWODZENIA :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, Podobnie jak Iza też miałam kościół na 17 a sesję na ok 14 w ten sam dzień na Górze Kamiennej. Było to w zeszłym roku we wrześniu. Pogoda była super. Nic nie pobrudziłam, fryzura i makijaż były ok przez cały dzień i jeszcze noc:) Sesja w ten sam dzień przed kościołem wg mnie była bardzo dobrym pomysłem. Nie trzeba było się malować czesać i ubierać kilka razy a poza tym w ten dzień już są takie niesamowite magiczne emocje że zdjęcia naprawdę wychodzą rewelacyjnie. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam, Podobnie jak Iza też miałam kościół na 17 a sesję na ok 14 w ten sam dzień na Górze Kamiennej. Było to w zeszłym roku we wrześniu. Pogoda była super. Nic nie pobrudziłam, fryzura i makijaż były ok przez cały dzień i jeszcze noc:) Sesja w ten sam dzień przed kościołem wg mnie była bardzo dobrym pomysłem. Nie trzeba było się malować czesać i ubierać kilka razy a poza tym w ten dzień już są takie niesamowite magiczne emocje że zdjęcia naprawdę wychodzą rewelacyjnie. Tak przynajmniej było w moim przypadku. Pozdrawiam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry