Widok
Moja ocena to 7
Film jest dobrze zrobiony, zmontowany i udźwiękowiony. Warto obejrzeć. Nie ma dłużyzn, dobrze odwzorowane realia epoki. Produkcja wykonana z rozmachem, jak na polskie realia. Dość wierna historycznie (są pewne nieścisłości, ale w końcu nie jest to biografia W. Pileckiego...). Oczywiście jest duży ładunek emocjonalny, czego należało zresztą oczekiwać. W mojej subiektywnej opinii występuje jednak mocniejszy nacisk na czasy powojenne. Czy to źle? Niekoniecznie, bo to bardzo istotne wątki. Może za bardzo oczekiwałem wizerunku rotmistrza-bohatera, a nie ofiary stalinowskiego terroru... I pozostaje pytanie - kim był bardziej? Bohaterem czy ofiarą? Dla reżysera zdecydowanie tym drugim. Jeśli można się do czegoś przyczepić, to właśnie do tego braku równowagi. Ale to nie przekreśla wartości samego filmu.
Film niezwykle wstrząsający i warty obejrzenia, szczególnie przez wchodzących w dorosłe życie. I warto film pokazać zagranicą.
Tragiczne losy wybitnego Polaka w świecie dwóch wrogów, wśród których przyszło mu walczyć i zginąć. Jeszcze gorsi od wrogów okazali się ci "Polacy", którzy im się wysługiwali. Znakomita rola Przemysława Wyszyńskiego w roli rotmistrza Pileckiego, świetnie i w sposób mrożący krew w żyłach zagrał też rolę ubeckiego oprawcy Mariusz Jakus. Raczej słabo wypadł natomiast Karol Wróblewski jako ten ubecki "człowiek honoru" Różański (właściwie Goldberg) i mizernie Paweł Paprocki jako nominowany przez Stalina "premier" Cyrankiewicz. Przesłaniem filmu jest nie tylko oddanie ojczyźnie i bohaterstwo Pileckiego, ale także abyśmy wystrzegali się zdrajców (przecież i obecnie są tacy, którzy nałogowo pragnąc odzyskania władzy, chcą przywrócić byłym funkcjonariuszom bezpieki ich dawne nadzwyczajne emerytury).
Polecajka
Myślę że Przemysław Wyszyński zagrał tutaj rolę życia. Efekty, sceny , rekonstrukcja Warszawy i wydarzeń aż po ostatnie minuty filmu są dopracowane.
Wyszedłem ze łzami w oczach mając w głowie że naszym obowiązkiem jest dziś walczyć o przyzwoitość jak kiedyś inni musieli walczyć o wolność z góry stracona przez lekkomyślne decyzję polityków.
Wyszedłem ze łzami w oczach mając w głowie że naszym obowiązkiem jest dziś walczyć o przyzwoitość jak kiedyś inni musieli walczyć o wolność z góry stracona przez lekkomyślne decyzję polityków.