Widok
hej dziewczyny
u mnie d*pa, znowu się wszystko przesuwa
miałam mieć w sobotę transfer-miałam, bo znowu przesuwają mnie, na 15.11
ginka mnie ciągle oglada i mruczy pod nosem- no nie wiem nie wiem.....
niby nic sie nie dzieje, niby wszystko ok, ale nic nie chce konkretnego mówić\
każdy dzień to obawa że coś pójdzie nie tak, że nie dam rady już czekać.....
u mnie d*pa, znowu się wszystko przesuwa
miałam mieć w sobotę transfer-miałam, bo znowu przesuwają mnie, na 15.11
ginka mnie ciągle oglada i mruczy pod nosem- no nie wiem nie wiem.....
niby nic sie nie dzieje, niby wszystko ok, ale nic nie chce konkretnego mówić\
każdy dzień to obawa że coś pójdzie nie tak, że nie dam rady już czekać.....
dzięki dziewczyny za dobre słowo i wsparcie.. maluszek właśnie się budzi więc muszę krótko.. mąż dziś biega go rejestrować po lekarzach, bo nie wiem czy pisałam ale prócz serca mały ma jeszcze naczyniaka na brzuszku.. ale tym na razie się nie martwię.. bo usg nic nie wykazało poki co traktuję to jak przebarwienie... jestem ledwo żywa spię po 3h na dobę bo w dzień nie ma jak a w nocy mały daje czadu.. wczoraj od 19 do 3 w nocy szalał a potem spał do 7.. nie wiem co mu było może zjadłam coś co mu zaszkodziło.. w sumie nie wiem jeszcze czego powinnam unikać.. ale uczę się być mamą..
trzymam kciuki za wszystkie starania oby były owocne a dzieci zdrowiutkie..
trzymam kciuki za wszystkie starania oby były owocne a dzieci zdrowiutkie..
Aniu kochana ja to Cię chyba rozumiem jak mało która dziewczyna na forum:)
Przeszłam operacje Sebastiana, więc wiem co czujesz. Powiem Ci tak- staraj się jak najmniej stresować,bo dzidziuś wypija Twoje emocje. Będzie dobrze- takie maluszki mają mnóstwo siły i szybko wracają do zdrowia. Mój to już taki urwisek- w ogóle nie widać, żeby był operowany. Tylko mała blizna mi o tym przypomina:) Jestem z Tobą kochana, wszystko będzie dobrze:*
Przeszłam operacje Sebastiana, więc wiem co czujesz. Powiem Ci tak- staraj się jak najmniej stresować,bo dzidziuś wypija Twoje emocje. Będzie dobrze- takie maluszki mają mnóstwo siły i szybko wracają do zdrowia. Mój to już taki urwisek- w ogóle nie widać, żeby był operowany. Tylko mała blizna mi o tym przypomina:) Jestem z Tobą kochana, wszystko będzie dobrze:*
Dziewczyny, ale jestem wku***
guł ze mnie co nie miara :/ pisałam Wam wczoraj, że robię te testy co drugi dzień, ale coś dzisiaj pół dnia w pracy mnie męczyło i postanowiłam sobie zrobić też w domu jak wrócę tak dla świętego spokoju... i co dwie piękne kreseczki, ale, żeby nie było (że też moja kobieca intuicja wczoraj mnie zawiodła :() na początku pojawiła się jedna kreseczka i to bladziutka, dopiero po ok. 4 minutach druga i obydwie były dość mocne... ale coś mnie tchnęło (wiem, że obrzydliwe) odgrzebałam wczorajszy test i co patrze, że jedna mocno a druga ciut słabsza, a pytałam wczoraj Męża, czy widzi też drugą kreskę, bo mi się wydawało, że widziałam to postukał się w łeb i powiedział, że mm zwidy... normalnie jestem wściekła na siebie niemiłosiernie, że tego chłopa posłuchałam i nie odczekałam tych przysłowiowych 5 minut :/ ach... no nic... najwyżej przepadnie, ale na pewno dziś podziałamy ;D
Klara - 3mam za Ciebie kciuki, oby transfer w końcu doszedł do skutku ;)
guł ze mnie co nie miara :/ pisałam Wam wczoraj, że robię te testy co drugi dzień, ale coś dzisiaj pół dnia w pracy mnie męczyło i postanowiłam sobie zrobić też w domu jak wrócę tak dla świętego spokoju... i co dwie piękne kreseczki, ale, żeby nie było (że też moja kobieca intuicja wczoraj mnie zawiodła :() na początku pojawiła się jedna kreseczka i to bladziutka, dopiero po ok. 4 minutach druga i obydwie były dość mocne... ale coś mnie tchnęło (wiem, że obrzydliwe) odgrzebałam wczorajszy test i co patrze, że jedna mocno a druga ciut słabsza, a pytałam wczoraj Męża, czy widzi też drugą kreskę, bo mi się wydawało, że widziałam to postukał się w łeb i powiedział, że mm zwidy... normalnie jestem wściekła na siebie niemiłosiernie, że tego chłopa posłuchałam i nie odczekałam tych przysłowiowych 5 minut :/ ach... no nic... najwyżej przepadnie, ale na pewno dziś podziałamy ;D
Klara - 3mam za Ciebie kciuki, oby transfer w końcu doszedł do skutku ;)
Dziewczyny jestem po wizycie:-))
ja i NASZE DZIECIACZKI:-))) jedno ma 19,47mm a drugie 17,18mm. To wieksze jest z 8tydzien i 4 dzien a to mniejsze z 8 tyg i 1 dnia hihi:-))
sa 2 piekne serduszka:-)
Ciąża mnoga dwujajowa. Termin porodu na 16.06.2013:-)) Macica wielkosci 10tc, zarodki zywe w jamie macicy odpowiadajace 9tc:-)
dostalam skierowanie na badania krwi,moczu itd i kolejna wizyta za 3-4 tyg, msuze jutro sie umowic:-)ahh...jestem przeszczesliwa:-))
ja i NASZE DZIECIACZKI:-))) jedno ma 19,47mm a drugie 17,18mm. To wieksze jest z 8tydzien i 4 dzien a to mniejsze z 8 tyg i 1 dnia hihi:-))
sa 2 piekne serduszka:-)
Ciąża mnoga dwujajowa. Termin porodu na 16.06.2013:-)) Macica wielkosci 10tc, zarodki zywe w jamie macicy odpowiadajace 9tc:-)
dostalam skierowanie na badania krwi,moczu itd i kolejna wizyta za 3-4 tyg, msuze jutro sie umowic:-)ahh...jestem przeszczesliwa:-))
