Widok
Lenka - następnym razem się uda, MUSI!! ;)
Klara, to już dzisiaj!! 3mam za Ciebie kciuki i tak jak Hexusia napisała, przy takiej ilości pęcherzyków, musi się udać ;P
Dziewczyny a ja mam pytanie, bo już w ogóle przez te testy głupia jestem :( czy którejś z Was zdarzyło się, że później pokazywało dalej dwie kreski?
Pierwszy test pokazał robiony 6.11 dwie kreski, z tymże słabe, natomiast 7 i 8.11 (nie posłuchałam lekarza, intuicja podpowiadała mi, że powinnam zrobić pod rząd tym razem testy) dwie mocne kreski, 9.11 nie robiłam, ale dzisiaj tak (według zalecenia lekarza mam robić już co da dni do @) i pokazało mi troszkę słabszą drugą kreskę, ale obie są wyraźnie widoczne... Myślicie, że z testami może być coś nie teges? Bo to raczej jest niemożliwe by tak długo pokazywało...
Stąd moje pytanie, czy któraś tak miała?! :)
Klara, to już dzisiaj!! 3mam za Ciebie kciuki i tak jak Hexusia napisała, przy takiej ilości pęcherzyków, musi się udać ;P
Dziewczyny a ja mam pytanie, bo już w ogóle przez te testy głupia jestem :( czy którejś z Was zdarzyło się, że później pokazywało dalej dwie kreski?
Pierwszy test pokazał robiony 6.11 dwie kreski, z tymże słabe, natomiast 7 i 8.11 (nie posłuchałam lekarza, intuicja podpowiadała mi, że powinnam zrobić pod rząd tym razem testy) dwie mocne kreski, 9.11 nie robiłam, ale dzisiaj tak (według zalecenia lekarza mam robić już co da dni do @) i pokazało mi troszkę słabszą drugą kreskę, ale obie są wyraźnie widoczne... Myślicie, że z testami może być coś nie teges? Bo to raczej jest niemożliwe by tak długo pokazywało...
Stąd moje pytanie, czy któraś tak miała?! :)
hej
już po punkcji:)był problem bo okazało się że pęcherzyki mam tak twarde że ledwie ginka dała rade się wkłuć
pobrali 13 komórek z czego 10 jest zdolnych do zapłodnienia, jutro info ile powstało zarodków
dodatkowo przetrzymali mnie bo okazało się że zaczęłam krwawić w jamie otrzewnej i dali w razie co skierowanie do szpitala, ale to podobno czasem się zdarza
teraz tylko pozostaje trzymać kciuki i czekać
echhhhhhh:)))))
już po punkcji:)był problem bo okazało się że pęcherzyki mam tak twarde że ledwie ginka dała rade się wkłuć
pobrali 13 komórek z czego 10 jest zdolnych do zapłodnienia, jutro info ile powstało zarodków
dodatkowo przetrzymali mnie bo okazało się że zaczęłam krwawić w jamie otrzewnej i dali w razie co skierowanie do szpitala, ale to podobno czasem się zdarza
teraz tylko pozostaje trzymać kciuki i czekać
echhhhhhh:)))))
Witajcie. Podczytuje od jakiegos czasu wasz wątek - nie pisałąm nigdy ale teraz muszę. Też byłam na clo - dlatego byłam zaiteresowana wątkiem. Miesiąc temu urodziłąm bliźniaki i mogę służyc radą. I wazna uwaga dla stokrotki - nie pzowól aby Ci kazali je rodzić naturalnie. Ja zostałam do tego namówiona przez lekarzy, bo maluchy oba były ulożone główkowo - i do końca życia bede tego załowac. Poród przebiegał sprawnie i bez zadnych kompikacji - nie nacierpiałąm się przy nim, poszło szybko ale drugi blżniak i tak urodził się w zamartwicy i musii byc rehabilitowany. Lekarze nie powinni ryzykować porodu naturalnego przy blizniakach-teraz jak chodzę z nimi po roznych specjalistach to pytają-kto pani pozwolil rodzic blizniaki naturalnie?? Ja czasu nie cofnę ale bede ostrzegac inne kobiety. pozdrawiam
Aniu dziękujuę bardzo za cenna informacje, przyznam sie bez bicia,ze myslalam o porodzie naturalnym..w 90% kobiety w ciazach mnogich rodza przez cc ale ja chcialm..ba..gdzies tam w glowie mialam mysl,ze urodze naturalnie..teraz jednak sie boje..mam jeszcze duzo czasu ale chyba masz racje..przez cc dzieciaki beda urodzone bez meczarni.. a mozesz mi powiedziec w jakim szpitalu rodzilas??
ja mieszkam 50km od gdanska..w moim miescie nie ma porodow mnogich zatem na pewno bedzie to gdansk..ale pyt jaki szpital? moj gin mowila cos o szpitalu na Klinicznej..
a tak w ogole to jak sie czujesz jako podwojna mama? kazdy mnie straszy,ze bedzie mega ciezko,ze nie damy rady itd..a ja ciagle powtarzam,ze nie my pierwsi i nie ostatni bedziemy mieli blizniaki..
w ogole wkurza mnie takie gadanie ludzi..:/
pozdrawiam:-)
ja mieszkam 50km od gdanska..w moim miescie nie ma porodow mnogich zatem na pewno bedzie to gdansk..ale pyt jaki szpital? moj gin mowila cos o szpitalu na Klinicznej..
a tak w ogole to jak sie czujesz jako podwojna mama? kazdy mnie straszy,ze bedzie mega ciezko,ze nie damy rady itd..a ja ciagle powtarzam,ze nie my pierwsi i nie ostatni bedziemy mieli blizniaki..
w ogole wkurza mnie takie gadanie ludzi..:/
pozdrawiam:-)
Rodziłam na Zaspie bo wiedzialam ze beda wczesniaki a tam maja dobry sprzęt( pediatrzy tam zresztą są fajni i budzą zaufanie) - 6 tygodni za szybko -ale ostatnie 1,5 miesiaca ciązy spedzilam w szpitalu na podtrzymaniu - to bylo ciężkie. Tez mnie straszyli, tez sie bałam-jak dowiedziałam sie ze blizniaki to kilka dni plakalam ze strachu, bylam w szoku. A teraz wiem ze nic nie jestes w stanie przewidziec - jak nie doświadczysz to nie ma co sobie wyobrazac jak to bedzie. Ja mam jeszcze 5 letnią córke i do blizniaków w nocy wstaje rzadziej niz wstawałąm do niej:) Trafiły mi się dzieci które mało placzą, spią, jedzą i grzecznie czuwają-czego i Tobie zycze. Najwzniejsze by byly zdrowe-na pewno dacie rade. A zobaczysz ile radosci dadzą jak zaczną sie naraz do Ciebie usmiechac:)
ana dziękuję:)
Klara trzymam kciuki..
Mój synek teraz grzecznie śpi, w nocy też był grzeczny od 20 były tylko 2 pobudki z tym jedna 2 godzinna.. jakoś ten mój maluch tak ma, że najdłużej śpi rano.. ale jak mu dobrze to nie budzę.. zastanawiam się tylko czy nie za mało je.. czasem dla pewności ściągam pokarm i daję mu z butli wtedy wypija ok 60ml plus jeszcze posiedzi chwilę na piersi..ale na samej piersi to raz siedzi 2h a raz 15-20 min.. eh tyle niepewności z tymi dziećmi..
Klara trzymam kciuki..
Mój synek teraz grzecznie śpi, w nocy też był grzeczny od 20 były tylko 2 pobudki z tym jedna 2 godzinna.. jakoś ten mój maluch tak ma, że najdłużej śpi rano.. ale jak mu dobrze to nie budzę.. zastanawiam się tylko czy nie za mało je.. czasem dla pewności ściągam pokarm i daję mu z butli wtedy wypija ok 60ml plus jeszcze posiedzi chwilę na piersi..ale na samej piersi to raz siedzi 2h a raz 15-20 min.. eh tyle niepewności z tymi dziećmi..