Widok
kochan... wy nie marudzcie, że wstajecie siku :p same tego chcialyscie hehehehe :D a co to bedzie jak dzidzia bedzie sie budzic co godzine tak jak na na poczatku haha :P zycze tego kazdej staraczce!! :*
Aszi ja bylam u pediatry wczoraj i moge narazie dawac tylko jabluszko po troszku, dostalam w ogole tabele co w danym miesiacu i wychodzi na to ze mloda bedzie mogla wiecej dopiero tak za 3 tygodnie dopiero jak wejdzie w 5 a skonczy 4 miesiac zycia :)
Aszi ja bylam u pediatry wczoraj i moge narazie dawac tylko jabluszko po troszku, dostalam w ogole tabele co w danym miesiacu i wychodzi na to ze mloda bedzie mogla wiecej dopiero tak za 3 tygodnie dopiero jak wejdzie w 5 a skonczy 4 miesiac zycia :)
hej dziewczyny.
klara bardzo mi przykro:( nie będę Cię pocieszać bo to i tak nic nie da, ale wysyłam w Twoją stronę dużo ciepłych myśli..
Ja ciągle biegam po lekarzach, kardiolog, naczyniowiec pediatra i tak w kółko.. wadę małemu potwierdzili i jak to mówią w odpowiednim momencie będzie operowany zazwyczaj jak nic się nie dzieje jest to ok 4-5miesiaca życia, bo wtedy ponoć organizm najlepiej znosi tą operację.. ale po niej Julek ma być zupełnie zdrowy.. ja już bym chciała, żeby mały miał to za sobą, boję się o niego bardzo.. póki co zostaje nam obserwacja i wizyty u kardiologa co 2 tyg..
pozdrowienia dla wszystkich mam obecnych i tych przyszłych..
klara bardzo mi przykro:( nie będę Cię pocieszać bo to i tak nic nie da, ale wysyłam w Twoją stronę dużo ciepłych myśli..
Ja ciągle biegam po lekarzach, kardiolog, naczyniowiec pediatra i tak w kółko.. wadę małemu potwierdzili i jak to mówią w odpowiednim momencie będzie operowany zazwyczaj jak nic się nie dzieje jest to ok 4-5miesiaca życia, bo wtedy ponoć organizm najlepiej znosi tą operację.. ale po niej Julek ma być zupełnie zdrowy.. ja już bym chciała, żeby mały miał to za sobą, boję się o niego bardzo.. póki co zostaje nam obserwacja i wizyty u kardiologa co 2 tyg..
pozdrowienia dla wszystkich mam obecnych i tych przyszłych..
Aniu nasz mały też miał mieć później operacje. Anestezjolog mówił, że starsze maluchy lepiej znoszą narkoze. Ale niestety u Sebastiana trzeba było wcześniej operować, przez to trafił na intensywną terapie bo saturacja spadła do 50%. Także czekaj cierpliwie na ten 3-4 miesiąc. Minie Ci szybciutko nim się obejrzysz.
I zobaczysz kochana, że po wszystkim będziesz spokojniejsza i zapomnisz, że Julek musiał mieć taki zabieg. Będzie dobrze-głowa do góry. Jesteśmy tu z Tobą wszystkie:)
Koraliczku ja nie karmie naturalnie tylko sztucznie:) Sebek wybredny i odrzucił cycusia po 3 miesiącu:)
I zobaczysz kochana, że po wszystkim będziesz spokojniejsza i zapomnisz, że Julek musiał mieć taki zabieg. Będzie dobrze-głowa do góry. Jesteśmy tu z Tobą wszystkie:)
Koraliczku ja nie karmie naturalnie tylko sztucznie:) Sebek wybredny i odrzucił cycusia po 3 miesiącu:)
Ah Aszi to już Ci pisze co mam w moim jadlospisie w takim razie :D bo to sa 2 rozne tabele! :)
4x mleko poczatkowe plus 1 x zupa jarzynowa - przecier plus 50 - 100 g skrobane jabluszko lub sok a łączna liczba posilkow w ciagu dnia to 5x180 ml tak pi razy oko oczywiscie wg mojej pediatry.
A mowilam ze przepisalam sie do mojej starej lekarki? chodzilam do niej jak bylam dzieckiem i mam do niej zaufanie, bo mialam inna przychodnie blizej domu, ale tam lekarzy nie znam i jacys dziwni tacy... a ta to co innego, w ogole wizyty zawsze dlugie, moge pogadac, bada bardzo dokladnie no i Zosia ja chyba tez lubi bo sie do niej smieje bardzo :)
4x mleko poczatkowe plus 1 x zupa jarzynowa - przecier plus 50 - 100 g skrobane jabluszko lub sok a łączna liczba posilkow w ciagu dnia to 5x180 ml tak pi razy oko oczywiscie wg mojej pediatry.
A mowilam ze przepisalam sie do mojej starej lekarki? chodzilam do niej jak bylam dzieckiem i mam do niej zaufanie, bo mialam inna przychodnie blizej domu, ale tam lekarzy nie znam i jacys dziwni tacy... a ta to co innego, w ogole wizyty zawsze dlugie, moge pogadac, bada bardzo dokladnie no i Zosia ja chyba tez lubi bo sie do niej smieje bardzo :)
klara, bardzo mi przykro :( również nie będę Cię pocieszać, bo to i tak nic nie da... Swoje musisz wypłakać i wycierpieć, ale jak ktoś mi powiedział ostatnio po każdym dołku jest górka ;)
Aniu, za Twojego Julka też 3mam kciuki i zobaczysz te kilka miesięcy minie Ci błyskawicznie!! :)
A u Nas po staremu, jakoś ostatnio nawet nie myślę za dużo o dzieciątku, mam teraz urlop i cieszę się nim, plus dodatkowo już żyję delikatnie Świętami!! cieszę się ogromnie, bo już dla wszystkich dzieci w rodzinie plus synka przyjaciółki mam prezenty obkupione... :)
więc jakoś tak nie myślę o ciąży, aczkolwiek z tego co wyliczyłam od piątku znów trzeba będzie robić testy... aaa i we wtorek z B jedziemy Go przebadać ;D ciekawa jestem czy coś wyjdzie z tych badań - chyba będę musiała mały podstęp zrobić, by zmusić Go do rzuceni palenia :)
Mam pytanie do tych dziewczyn których partnerzy robili badania nasienia - czy na końcu wyników jest jakiś opis? czy tylko są podane współrzędne, ilość żywych plemników itp.? bo jak jest opis, to d*pa blada, ale jak nie to zawsze mogę Mu wcisnąć, by rzucił to świństwo, bo to też jest poniekąd przyczyna ;) wiem, wiem, jestem intrygantka, ale już nie wiem jak mam Mężowi przemówić do rozumu :(
Aniu, za Twojego Julka też 3mam kciuki i zobaczysz te kilka miesięcy minie Ci błyskawicznie!! :)
A u Nas po staremu, jakoś ostatnio nawet nie myślę za dużo o dzieciątku, mam teraz urlop i cieszę się nim, plus dodatkowo już żyję delikatnie Świętami!! cieszę się ogromnie, bo już dla wszystkich dzieci w rodzinie plus synka przyjaciółki mam prezenty obkupione... :)
więc jakoś tak nie myślę o ciąży, aczkolwiek z tego co wyliczyłam od piątku znów trzeba będzie robić testy... aaa i we wtorek z B jedziemy Go przebadać ;D ciekawa jestem czy coś wyjdzie z tych badań - chyba będę musiała mały podstęp zrobić, by zmusić Go do rzuceni palenia :)
Mam pytanie do tych dziewczyn których partnerzy robili badania nasienia - czy na końcu wyników jest jakiś opis? czy tylko są podane współrzędne, ilość żywych plemników itp.? bo jak jest opis, to d*pa blada, ale jak nie to zawsze mogę Mu wcisnąć, by rzucił to świństwo, bo to też jest poniekąd przyczyna ;) wiem, wiem, jestem intrygantka, ale już nie wiem jak mam Mężowi przemówić do rozumu :(
Olesia u nas zadnego opisu nie bylo tylko wymienione rozne dane typu ph, ilosc plemnikow na ml, ile ml oddal do badania, barwa,szybkosc,zdrowe,zywe,martwe.. i parametry podane.. zadnego opisu nie bylo..choc to pewnie od miejsca w ktorym sie robi badanie..
moj maz nagle rzucil fajki z dnia na dzien..nie pali juz 2 lata.. odkad rzucil na poczatku unikalismy miejsc gdzie palono..bylo mu bardzo ciezko i ciagle powtarza ze to walak do konca zycia z samym soba.. ale polepszyl mu sie zapach,smak, wech..czuje sie zdrowysz..nie ma kaszlu, zeby biale..same plusy:-))
moj maz nagle rzucil fajki z dnia na dzien..nie pali juz 2 lata.. odkad rzucil na poczatku unikalismy miejsc gdzie palono..bylo mu bardzo ciezko i ciagle powtarza ze to walak do konca zycia z samym soba.. ale polepszyl mu sie zapach,smak, wech..czuje sie zdrowysz..nie ma kaszlu, zeby biale..same plusy:-))