Widok
dziękuję :)
Nie myślałam, że to zrobię :):):)
Nowy wątek staraczek :
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=438004&c=1&k=160
Nie myślałam, że to zrobię :):):)
Nowy wątek staraczek :
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=438004&c=1&k=160
Gratulacje Olimpia!!!
Ale Ci zazdroszcze :P ale tak pozytywnie :)
ja ostatnio mówiłam swojemu mężowi,że na tamten rok wyczerpaliśmy limit szczęścia i co za dużo to nie zdrowo, dlatego czekamy z utęsknieniem na największe szczęście wraz z nowym rokiem! Pierwsza otwierasz pozytywne szczęscie tegoroczne :D
Ale Ci zazdroszcze :P ale tak pozytywnie :)
ja ostatnio mówiłam swojemu mężowi,że na tamten rok wyczerpaliśmy limit szczęścia i co za dużo to nie zdrowo, dlatego czekamy z utęsknieniem na największe szczęście wraz z nowym rokiem! Pierwsza otwierasz pozytywne szczęscie tegoroczne :D
hej hej :)
Melduję... II kreski :D:D:D:D
Wczoraj mój mąż jak wracał z siłowni kupił mi test....bo stwierdził, że jestem tak wredna od ostatniego tygodnia, że to musi być ciąża :P
No i chciałam go zrobić dziś rano.... a ten stał nade mną "zrób, no zrób"..... no i zrobiłam...
były dwie...jedna bardzo słaba różowa, ale są dwie ........
teraz się boję :( ze to jakiś negatyw :( że to jakiś fake... że test się myli.
Powtórzyłam dziś rano. Są dwie ale ta jedna chyba jeszcze bledsza niż wczoraj.... może test mniej czuły??
Jutro idę na betę.
No i martwi mnie jeszcze jedno od 4ech dni mam plamienia... tzn... nie krew...a bardziej takie nitki brązowawe... taki brunatny śluz o!
Może to być plamienie implantacyjne, czy martwić się tym bardzo? wizytę u lekarza mam 1 lutego...iść wcześniej czy nie panikować?
Melduję... II kreski :D:D:D:D
Wczoraj mój mąż jak wracał z siłowni kupił mi test....bo stwierdził, że jestem tak wredna od ostatniego tygodnia, że to musi być ciąża :P
No i chciałam go zrobić dziś rano.... a ten stał nade mną "zrób, no zrób"..... no i zrobiłam...
były dwie...jedna bardzo słaba różowa, ale są dwie ........
teraz się boję :( ze to jakiś negatyw :( że to jakiś fake... że test się myli.
Powtórzyłam dziś rano. Są dwie ale ta jedna chyba jeszcze bledsza niż wczoraj.... może test mniej czuły??
Jutro idę na betę.
No i martwi mnie jeszcze jedno od 4ech dni mam plamienia... tzn... nie krew...a bardziej takie nitki brązowawe... taki brunatny śluz o!
Może to być plamienie implantacyjne, czy martwić się tym bardzo? wizytę u lekarza mam 1 lutego...iść wcześniej czy nie panikować?
dziękuję :) ale jakoś się nie nastawiam... w tym cyklu w ogóle... miałam już po okresie jakieś dziwne plamienia...tak do owulacji....potem ustały. Nawet temperatury nie mierzę i śluzu nie sprawdzam... także byłoby dla mnie to wielkie zaskoczenie, bo kompletnie odpuściłam w tym cyklu.
Chociaż potem z końcem roku mi trochę włączyło się myślenie bo będąc na sylwestra u znajomych na domówce byłam jedyna "pijącą" dziewczyną.... jak się okazałao - wszytskie były w ciąży :/... początki więc dopiero teraz się chwaliły... no i strasznie przykro mi się zrobiło i też zaczęłam myśleć... No ale zobaczymy co to będzie :)
Chociaż potem z końcem roku mi trochę włączyło się myślenie bo będąc na sylwestra u znajomych na domówce byłam jedyna "pijącą" dziewczyną.... jak się okazałao - wszytskie były w ciąży :/... początki więc dopiero teraz się chwaliły... no i strasznie przykro mi się zrobiło i też zaczęłam myśleć... No ale zobaczymy co to będzie :)
Olesia dasz radę !!! :)
Ja wcześniej miałam zawsze cykle książkowe! teraz od kiedy się staramy, to zawsze coś nie tak...albo za długi, albo za krótki.... co najlepsze.. to chyba psychika mi takie figle płata, bo cykl miałam monitorowany, hormony badane i wszytsko jest ok :)
Teraz mam 11 dzień po owulce. powinnam już dostać @ , a tu cisza. 3 dni temu miałąm plamienie jeden dzień, a teraz nic... i żadnych objawów na @...tylko strasznie wrażliwe piersi....a !! i płaczliwość....wyje o ble co :P Mąż mówi, że cięzko ze mną wytrzymac i ponoć zachowuję się skandalicznie :P
Ja wcześniej miałam zawsze cykle książkowe! teraz od kiedy się staramy, to zawsze coś nie tak...albo za długi, albo za krótki.... co najlepsze.. to chyba psychika mi takie figle płata, bo cykl miałam monitorowany, hormony badane i wszytsko jest ok :)
Teraz mam 11 dzień po owulce. powinnam już dostać @ , a tu cisza. 3 dni temu miałąm plamienie jeden dzień, a teraz nic... i żadnych objawów na @...tylko strasznie wrażliwe piersi....a !! i płaczliwość....wyje o ble co :P Mąż mówi, że cięzko ze mną wytrzymac i ponoć zachowuję się skandalicznie :P
Stokrotko tak ładnie to wszystko napisałaś, że aż łzy mi poleciały :)
Wczoraj mój B powiedział, że na razie najważniejsza dla Niego jestem ja, żebym w końcu zaczęła brać odpowiednie leki i zaczęła normalnie funkcjonować... Bo niestety odkąd zobaczył wynik, wiem skąd to zmęczenie, nerwowość, wypadanie włosów miałam przez cały czas... Chociaż cichaczem łudzę się, że to może być chwilowy wzrost tsh i prl ;)
ale zobaczymy we wtorek idę do nowego gina, a 16.01 do endokrynologa...
Mówisz, że to bez obciążenia prl mam wysokie w pierwszj chwili jak zbaczyłam wynik też tak mi się wydało... Zobaczymy co lekarze powiedzą, to, że mieści się w wart. refe. nic nie oznacza, tak samo jest z tsh, że norma jest do 4.200, ale jak już kobieta w wieku rozrodczym ma np. 3.600 (w nnormie się mieści) to mówi się o niedoczynności... :)
Stokrotko, mam nadzieję, że u Nas będzie podobnie jak u Ciebie i, że w końcu trafiłam też na odpowiedniego lekarza, bo jestem zła na siebie za tamtego, straciłam przez Niego tyle czasu... Ach, mówi się trudno - widocznie tak miało być :)
Miłego dzionka i Wszystkim życzę dużo zdrówka i standardowo 3mam za Nas kciuki :)
Wczoraj mój B powiedział, że na razie najważniejsza dla Niego jestem ja, żebym w końcu zaczęła brać odpowiednie leki i zaczęła normalnie funkcjonować... Bo niestety odkąd zobaczył wynik, wiem skąd to zmęczenie, nerwowość, wypadanie włosów miałam przez cały czas... Chociaż cichaczem łudzę się, że to może być chwilowy wzrost tsh i prl ;)
ale zobaczymy we wtorek idę do nowego gina, a 16.01 do endokrynologa...
Mówisz, że to bez obciążenia prl mam wysokie w pierwszj chwili jak zbaczyłam wynik też tak mi się wydało... Zobaczymy co lekarze powiedzą, to, że mieści się w wart. refe. nic nie oznacza, tak samo jest z tsh, że norma jest do 4.200, ale jak już kobieta w wieku rozrodczym ma np. 3.600 (w nnormie się mieści) to mówi się o niedoczynności... :)
Stokrotko, mam nadzieję, że u Nas będzie podobnie jak u Ciebie i, że w końcu trafiłam też na odpowiedniego lekarza, bo jestem zła na siebie za tamtego, straciłam przez Niego tyle czasu... Ach, mówi się trudno - widocznie tak miało być :)
Miłego dzionka i Wszystkim życzę dużo zdrówka i standardowo 3mam za Nas kciuki :)