Widok
Aniu teraz bedziesz sie juz martwic do konca zycia... :)
ja najpierw sie martwilam czy ten test to na pewno ciaza... pozniej po becie czy aby nie pozamaciczna.. jak sie okazalo ze pecherzyk jest w macicy to martwilam sie czy bedzie zarodek.. potem czy serduszko zabije... a potem martwilam sie kolejnymi wizytami czy dalej bije... potem badaniami prenatalnymi tymi pierwszymi czy jest dzidzia zdrowa... teraz znow sie zastanawiam czemu nie czuje jeszcze malenstwa.... i tak w kolo macieju :) teraz ide do gina w poniedzialek i juz sie zaczynam denerwowac lekko czy jest wszysko ok :P
Lusia hej :D gratuluje decyzji :D to czekamy z niecierpliwoscia na kolejne efekty!!
ja najpierw sie martwilam czy ten test to na pewno ciaza... pozniej po becie czy aby nie pozamaciczna.. jak sie okazalo ze pecherzyk jest w macicy to martwilam sie czy bedzie zarodek.. potem czy serduszko zabije... a potem martwilam sie kolejnymi wizytami czy dalej bije... potem badaniami prenatalnymi tymi pierwszymi czy jest dzidzia zdrowa... teraz znow sie zastanawiam czemu nie czuje jeszcze malenstwa.... i tak w kolo macieju :) teraz ide do gina w poniedzialek i juz sie zaczynam denerwowac lekko czy jest wszysko ok :P
Lusia hej :D gratuluje decyzji :D to czekamy z niecierpliwoscia na kolejne efekty!!
Aniu kochana mąż ma rację, daj sobie spokój z betą. Stres nie jest wskazany, pamiętam jak Koraliczek tak latała i się niepotrzebnie stresowała.
Najważniejsze, że masz wizytę ustaloną, u mnie w 5 tyg ciąży było widać maleńką kropeczke także może i Ty już zobaczysz.
I masz racje każda z nas myśli czy to nie ciąża pozamaciczna, czy jajo płodowe nie jest przypadkiem puste itd. To chyba normalne. Taka nasza natura:)
Myśl pozytywnie jesteś z nami w szczęśliwym wątku, wszystko będzie tak jak powinno być i nie ma innej możliwości:)
Najważniejsze, że masz wizytę ustaloną, u mnie w 5 tyg ciąży było widać maleńką kropeczke także może i Ty już zobaczysz.
I masz racje każda z nas myśli czy to nie ciąża pozamaciczna, czy jajo płodowe nie jest przypadkiem puste itd. To chyba normalne. Taka nasza natura:)
Myśl pozytywnie jesteś z nami w szczęśliwym wątku, wszystko będzie tak jak powinno być i nie ma innej możliwości:)
Dziękuję dziewczyny.. mam nadzieję, że za rok o tej porze też będę opowiadać jak moje dziecko ładnie się rozwija..
lusiu trzymam kciuki, żeby szybciutko się udało..
ja jutro o 11 mam wizytę u lekarza, pewnie jeszcze będzie za wcześnie żeby coś było widać, ale leki mi ustawi odpowiednio i powie co dalej..
myślałam, żeby jeszcze jutro iść na betę ale mój mąż mi zabronił, stwierdził, że za dużo nerwów mnie to kosztuje.. więc może odpuszczę.. teraz ważne czy ciąża jest w dobrym miejscu i czekamy na serduszko potem może na chwilę odetchnę.. choć jak pamiętam poprzednie wątki chyba każda z nas się martwiła o to samo co ja.. miłego dnia dziewczyny..
lusiu trzymam kciuki, żeby szybciutko się udało..
ja jutro o 11 mam wizytę u lekarza, pewnie jeszcze będzie za wcześnie żeby coś było widać, ale leki mi ustawi odpowiednio i powie co dalej..
myślałam, żeby jeszcze jutro iść na betę ale mój mąż mi zabronił, stwierdził, że za dużo nerwów mnie to kosztuje.. więc może odpuszczę.. teraz ważne czy ciąża jest w dobrym miejscu i czekamy na serduszko potem może na chwilę odetchnę.. choć jak pamiętam poprzednie wątki chyba każda z nas się martwiła o to samo co ja.. miłego dnia dziewczyny..
Basieniak to Twoja mała niezły śpioszek jest :) i tak było od początku???
bo moja to różnie śpi, w dzień zazwyczaj ma jedną drzemkę ok 3 h, czasem 2 ale rzadko, wieczorem usypia też ok 22, 23, zależy o której miała długą drzemkę - ale czesto robi ją sobie wieczorem... później budzi się np ok 1:30, 3:30 i rano ok 6 godz. Ale jak się obudzi to nie na 10 min ale min 40 min :) czesto ok 1 godz baluje :P najpierw jemy, potem przebieranie, odbijanie i tak schodzi :P
na szczęście teraz zasnęła, przynajmniej zjadłam w spokoju śniadanko, bo ostatnio to śniadania, obiady i kolacje jemy razem z niunią przy cycu.
pozdrowionka :P
bo moja to różnie śpi, w dzień zazwyczaj ma jedną drzemkę ok 3 h, czasem 2 ale rzadko, wieczorem usypia też ok 22, 23, zależy o której miała długą drzemkę - ale czesto robi ją sobie wieczorem... później budzi się np ok 1:30, 3:30 i rano ok 6 godz. Ale jak się obudzi to nie na 10 min ale min 40 min :) czesto ok 1 godz baluje :P najpierw jemy, potem przebieranie, odbijanie i tak schodzi :P
na szczęście teraz zasnęła, przynajmniej zjadłam w spokoju śniadanko, bo ostatnio to śniadania, obiady i kolacje jemy razem z niunią przy cycu.
pozdrowionka :P
Koraliczku przeważnie zasypia około 22 i tak śpimy do 11 - w tym 2,3 razy karmię po 10 min i dalej śpi:) Nasz rekord to jak się obudziłyśmy przed południem i wtedy tatuś już obiadu nie dostał, bo się nie wyrobiłam na lunch:)
Aniu super beta - gratulacje:)
Lusia powodzenia:) ja myślę, że z drugim poczekam tak 2-3 latka
Aniu super beta - gratulacje:)
Lusia powodzenia:) ja myślę, że z drugim poczekam tak 2-3 latka
hej dziewczynki :)
mało piszę ale Was podczytuję ;P widzę że wątek kwitnie :) beta pięknie przyrasta - SUPER !!! Aniu gratulacje raz jeszcze !!!
a u nas oki, niunia smacznie śpi :) rośnie jak na drożdzach waży już 4620 :P i ma 59 cm :) silna jest że szok, jak ją trzymam na prosto dosyć długo sama utrzymuje główkę :) i zaczyna gaworzyć coś w stylu " aaa gyyy " :P
pozdrawiam Was i trzymam kciuki za resztę staraczek !!! Dziewczyny jesteście w szczęśliwym wątku - więc nie ma możliwości aby w końcu się nie udało i uda się !!! :)** buziaki :*
mało piszę ale Was podczytuję ;P widzę że wątek kwitnie :) beta pięknie przyrasta - SUPER !!! Aniu gratulacje raz jeszcze !!!
a u nas oki, niunia smacznie śpi :) rośnie jak na drożdzach waży już 4620 :P i ma 59 cm :) silna jest że szok, jak ją trzymam na prosto dosyć długo sama utrzymuje główkę :) i zaczyna gaworzyć coś w stylu " aaa gyyy " :P
pozdrawiam Was i trzymam kciuki za resztę staraczek !!! Dziewczyny jesteście w szczęśliwym wątku - więc nie ma możliwości aby w końcu się nie udało i uda się !!! :)** buziaki :*
anka dołączaj do mnie szybko.mi tez w tym cyklu test owu wyszedł więc może... Ja dziś poddenerwowana jestem.. robiłam betę wynik miał byc na str internetowej ok południa i wchodzę tam co kilka chwil i wciąż nie ma.. ja już chcę wiedzieć czy jest ok. Dzwoniłam do laboratorium, ale każdy mnie odsyła pod następny nr i straciłam cierpliwość.. przez te nerwy znów mnie jajnik zaczął boleć.. aa wynik progesteronu miałam dopiero na 2 dzień wieczorem i wyszedł mi 287,5 czy to dobrze? norma od 8.9 do 468,4. mam nadzieję że na tą betę nie będę musiała czekać do jutra bo oszaleję..