Widok
Cześć cześć Kochane Moje :)
jestem jestem, córcia cierpliwie czeka... a my faktycznie tyle mamy na głowie że nie miałam czasu cokolwiek napisać... już przenosimy powolutku rzeczy... dziś jeszcze stolarz przyjechał dokończyć coś tam... wczoraj już ciuchy nasze poukładałam w garderobie, malutkiej w jej pokoiku...chociaż na razie będzie z nami w sypialni...
najgorsze jest to że mąż ostatnio ciągle w pracy, dziś też ma służbę... nie miał czasu na nic... ale od jutra do niedz ma wolne wiec dokończy wszystkie detale które pozostały do zrobienia m.in. malowanie ścian...
ojj ciekawa jestem kiedy małej znudzi się siedzenie w brzuszku :)
w czwartek mam wizyte- już się doczekać nie mogę... będzie ważenie dziecka, sprawdzanie wód płodowych, łożyska- czy się nie starzeje... itp... :) trzymajcie kciuki żeby Niunia jeszcze za bardzo się nie śpieszyła... fajnie byłoby urodzić w moje urodzinki ;P 30 go :)
ale tego już nikt nie przewidzi.... będę na bieżąco informować ;)
pozdrawiam
jestem jestem, córcia cierpliwie czeka... a my faktycznie tyle mamy na głowie że nie miałam czasu cokolwiek napisać... już przenosimy powolutku rzeczy... dziś jeszcze stolarz przyjechał dokończyć coś tam... wczoraj już ciuchy nasze poukładałam w garderobie, malutkiej w jej pokoiku...chociaż na razie będzie z nami w sypialni...
najgorsze jest to że mąż ostatnio ciągle w pracy, dziś też ma służbę... nie miał czasu na nic... ale od jutra do niedz ma wolne wiec dokończy wszystkie detale które pozostały do zrobienia m.in. malowanie ścian...
ojj ciekawa jestem kiedy małej znudzi się siedzenie w brzuszku :)
w czwartek mam wizyte- już się doczekać nie mogę... będzie ważenie dziecka, sprawdzanie wód płodowych, łożyska- czy się nie starzeje... itp... :) trzymajcie kciuki żeby Niunia jeszcze za bardzo się nie śpieszyła... fajnie byłoby urodzić w moje urodzinki ;P 30 go :)
ale tego już nikt nie przewidzi.... będę na bieżąco informować ;)
pozdrawiam
he he niom ciężarówki w terminie zabiegane ;)
My tez przeprowadzalismy sie w weekend... co prawda tylko do większego pokoju w hotelu, ale... jest juz dużó lepiej :)) Oczywiscie wciaż szukamy mieszkania, ale juz nie z takim cisnieniem.
Także torba juz prawie spakowana- dzis planuje ostatnie zakupy (swoja drogą tyle razy czytałam co trzeba spakowac, a jak zaczełam to juz nie byłam pewna i mąz sie ze mnie smiał- ale to chyba dlatego, że tu nie trzeba tyle co w Polsce brac i zgłupiałam).
Poukładałam ubranka synka, posegregowałam kosmetyki;nawet w koncu kupilsmy pieluchy ;P. jestem juz spokojniejsza :) Zastanawiamy sie czy kupowac i rozstawiac teraz łózeczko czy na poczatek mały bedzie spał w wózku...
Aha, no i teraz mozemy juz mojej mamie zamawiac bilety :DD
Pozdrawiam Was
My tez przeprowadzalismy sie w weekend... co prawda tylko do większego pokoju w hotelu, ale... jest juz dużó lepiej :)) Oczywiscie wciaż szukamy mieszkania, ale juz nie z takim cisnieniem.
Także torba juz prawie spakowana- dzis planuje ostatnie zakupy (swoja drogą tyle razy czytałam co trzeba spakowac, a jak zaczełam to juz nie byłam pewna i mąz sie ze mnie smiał- ale to chyba dlatego, że tu nie trzeba tyle co w Polsce brac i zgłupiałam).
Poukładałam ubranka synka, posegregowałam kosmetyki;nawet w koncu kupilsmy pieluchy ;P. jestem juz spokojniejsza :) Zastanawiamy sie czy kupowac i rozstawiac teraz łózeczko czy na poczatek mały bedzie spał w wózku...
Aha, no i teraz mozemy juz mojej mamie zamawiac bilety :DD
Pozdrawiam Was
Koraliczek ja nie pomogę w wyborze szpitala... bo aż z podkarpacia do Was klikam ;) więc się nie orientuję który najlepszy w Twoim rejonie :)
ale jeszcze zdążysz wybrać Kochana, nic się nie martw... :)
a mi kolejny dzień minął... na razie nic się nie dzieje :P czasem łapie mnie taki skurcz... a bardziej kłucie w pochwie ( podobno tak bywa jak główka jest już bardzo nisko )ale mija i dalej wszystko oki :)
Mała szaleje, rozpycha się jak może, ale póki co chyba jej wygodnie w brzuszku u mamy :) no i niech tak jeszcze troszkę pozostanie... przynajmniej do niedzieli :) hihi :P
Lena a Ty na kiedy masz termin?
ale jeszcze zdążysz wybrać Kochana, nic się nie martw... :)
a mi kolejny dzień minął... na razie nic się nie dzieje :P czasem łapie mnie taki skurcz... a bardziej kłucie w pochwie ( podobno tak bywa jak główka jest już bardzo nisko )ale mija i dalej wszystko oki :)
Mała szaleje, rozpycha się jak może, ale póki co chyba jej wygodnie w brzuszku u mamy :) no i niech tak jeszcze troszkę pozostanie... przynajmniej do niedzieli :) hihi :P
Lena a Ty na kiedy masz termin?
Lena a co do łóżeczka to radziłabym kupić i lepiej żeby maluszek spał w nim od razu. Łóżeczko ma odpowiedni materac... dostosowany do snu...
wózki niestety nie mają odpowiedniego podłoża a wiadomo że takie małe cudo prawie cały czas śpi i leży w wyrku :) myśle że lepiej od razu zadbać o plecki i kręgosłup dzieciaczka :)
poozdrawiam :*
wózki niestety nie mają odpowiedniego podłoża a wiadomo że takie małe cudo prawie cały czas śpi i leży w wyrku :) myśle że lepiej od razu zadbać o plecki i kręgosłup dzieciaczka :)
poozdrawiam :*
hmmm...Ana może Ty masz i rację...
Materac akurat kupiliśmy juz wczesnej -nie mówiąc o całym komplecie poscieli, poduszce klinie, przewijaku, karuzeli...-wszystko tak czeka na te łózeczko, nawet misio ;) I ja chetnie bym to "ustroiła", tylko tak sie zastanawiamy, bo miejsca tak srednio no i moooze jednak sie trafi jakies mieszkanko niedługo (np.jeszcze przed porodem)- wtedy trzeba to wszystko zwijac ( i to mnie denerwuje-nie wiem czy moge sie z tym wszystkim rozkładac czy nie...)
Termin mam na 12go lutego.
Koralik, ja tez nie doradze w sprawie szpitala, bo z podlasia jestem :) ale... nie wiem czy pamietasz - jak mialam rodzic w Polsce byłam zdecydowana na prywatna klinikę, mimo, ze nie maja tych specjalistycznych sprzetów... Myslę, że warto zapłacic i wspominac to wydarzenie dobrze ( na ile sie da:)).
Materac akurat kupiliśmy juz wczesnej -nie mówiąc o całym komplecie poscieli, poduszce klinie, przewijaku, karuzeli...-wszystko tak czeka na te łózeczko, nawet misio ;) I ja chetnie bym to "ustroiła", tylko tak sie zastanawiamy, bo miejsca tak srednio no i moooze jednak sie trafi jakies mieszkanko niedługo (np.jeszcze przed porodem)- wtedy trzeba to wszystko zwijac ( i to mnie denerwuje-nie wiem czy moge sie z tym wszystkim rozkładac czy nie...)
Termin mam na 12go lutego.
Koralik, ja tez nie doradze w sprawie szpitala, bo z podlasia jestem :) ale... nie wiem czy pamietasz - jak mialam rodzic w Polsce byłam zdecydowana na prywatna klinikę, mimo, ze nie maja tych specjalistycznych sprzetów... Myslę, że warto zapłacic i wspominac to wydarzenie dobrze ( na ile sie da:)).
Koraliczku, to tym bardziej bym sie na taką klinikę zdecydowała:) Ale to Twoja decyzja. (ja miałam płacic cos ok 1500zł a teraz nie dosc, że ja nie zapłacę to mi jeszcze dadzą porządne becikowe ;P)
Ostatnie mieszkanie ogladałam w niedzielę 8go, babka oczywiscie nawet nie raczyła oddzwonic i powiedziec, że wybrała kogos innego :(
Teraz troche było zamieszania z tą przeprowadzką i innymi sprawami urzedowymi wiec nawet nie było jak... Wczoraj mąż był przypadkiem na tzw. visningu z kolegą, który tez szuka chaty i ... byli załamani- na zdjeciach w necie super mieszkanie, a w rzeczywisctosci... porazka!a ludzi oglądających mnóstwo...Ja juz nawet chyba nie dałabym rady, jakby cos to bym męza samego wysłała... ta przeprowadzka była juz dla mnie męczaca, choc przeciez niewiele mogłam zrobic...
Ostatnie mieszkanie ogladałam w niedzielę 8go, babka oczywiscie nawet nie raczyła oddzwonic i powiedziec, że wybrała kogos innego :(
Teraz troche było zamieszania z tą przeprowadzką i innymi sprawami urzedowymi wiec nawet nie było jak... Wczoraj mąż był przypadkiem na tzw. visningu z kolegą, który tez szuka chaty i ... byli załamani- na zdjeciach w necie super mieszkanie, a w rzeczywisctosci... porazka!a ludzi oglądających mnóstwo...Ja juz nawet chyba nie dałabym rady, jakby cos to bym męza samego wysłała... ta przeprowadzka była juz dla mnie męczaca, choc przeciez niewiele mogłam zrobic...
dziewczyny zdecydowalam sie na ta prywatna klinike.. ogladalam inne szpitale ALE.. one nie maja oiomow.. oiom ma tylko jeden, ale porodowka to podobno straszny syf i chamstwo, zarazaja sie gronkowcami i sepsą...bede rodzic na lubinowej OBOK tego szpitala gdyby sie cos dziala to to jest 100 m dalej, jest inny szpital ktory niby jest spoko ale daleko od ligoty od tego oiomu... a na ligocie rodzic nie zamierzam bo to trauma by byla na cale zycie... kurcze jak teraz tak czytam i pytam kolezanek to nie ma u mnie normalnego szpitala... a swoja droga pamietacie jak lezalam na ligocie???? obok byl oddzial polozniczy, kobiety z tymi szklanymi wozkami jezdzily po progach bez zwalniania, dzieci glowkami i szybki udezaly z tego wszytskiego..................