Widok
dziewczyny dzieki za wsparcie - to tazke Wasza zasluga,ze nie mam takiego dola..wiem..nauczylam sie juz,ze na kazda z nas przyjdzie pora..kazdy ma swoj czas..nasze dzieciatko moze woli byc wiosenne a nizeli zimowe..ba..kto to go /ja wie..:-) nie udalo sie teraz..to nie..moze uda sie w kolejnym cyklu a moze msuze poczekac a znacznie mi obnizy sie prolaktyna..bo przeciez to dopiero 4 tyg jak ja biore po 1/2 tab na tydzien..za 3 tyg ide na tsh, prolaktyny..a pod koniec marca na wizyte u lek..to sie okaze czy cos sie zmienilo..
nie moge sie zalamywac.. nie i basta:)) czekam na mojego siostrzenca - musze Wam przyznac,ze dzieki opiece nad nim jest mi lzej..bo kocham go jak swojego:-) przejmuje sie kazdym szczepieniem..ciaciunia oglada dziaselka czy kolejne zabki nie wychodza..cioicunia caluje stopy, przewija..bawi..tylko karmic nie moze:P
nie moge sie zalamywac.. nie i basta:)) czekam na mojego siostrzenca - musze Wam przyznac,ze dzieki opiece nad nim jest mi lzej..bo kocham go jak swojego:-) przejmuje sie kazdym szczepieniem..ciaciunia oglada dziaselka czy kolejne zabki nie wychodza..cioicunia caluje stopy, przewija..bawi..tylko karmic nie moze:P
dziekuję Wam dziewczyny. Ja jutro i w piątek wzięłam urlop więc spokojnie na betę pojadę..
Stokrotko wierzę, że uda się niedługo, dziewczyny mówią, że musi iść parami więc...ja ostatnio też byłam zrezygnowana i już nie wierzyłam że się uda.. tym bardziej, że mój lekarz był na urlopie i nawet przeżywałam że pójdę na wizytę jak już będzie za późno na zastrzyk.. i faktycznie na zastrzyk było za późno bo pęcherzyk sam pękł.. a my staraliśmy się tak na pół gwizdka.. i proszę.. Tobie też się uda, musi! będę trzymać kciuki..
Stokrotko wierzę, że uda się niedługo, dziewczyny mówią, że musi iść parami więc...ja ostatnio też byłam zrezygnowana i już nie wierzyłam że się uda.. tym bardziej, że mój lekarz był na urlopie i nawet przeżywałam że pójdę na wizytę jak już będzie za późno na zastrzyk.. i faktycznie na zastrzyk było za późno bo pęcherzyk sam pękł.. a my staraliśmy się tak na pół gwizdka.. i proszę.. Tobie też się uda, musi! będę trzymać kciuki..
nie ma sie oszukwiac..nie staralismy sie za wiele:P...widocznie nasze dzieciatko nie wybralo jeszcze odpowiedniej chwili..mamy czas..mlodzi jestesmy..a tak..jak Wy juz bedziecie mialy dzieciaczki w ramionach bedziecie mi udzielaly porad;-) nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo..uda sie..kiedys sie smialam,ze urodze 6 stycznia...to moze kiedys tak bedzie:-))