Widok
Koraliczek to super ze mala jest juz na swiecie, ale tyle godzin biedulka sie meczyla przy porodzie, szkoda ze to tak rachu ciachu nie moze byc i bezbolesnie, napewno wszystko bedzie dobrze kochana, uslyszysz bicie serduszka i zobaczysz jak malenstwo sie pieknie rozwija:)
Ale z tym martwieniem to juz do konca zycia przechlapane bedziemy mialy na poczatku martwimy sie zeby zajsc w ciaze, pozniej czy wszystko dobrze sie rozwija a jak juz malenstwo na swiecie to uuu pewnie ciagle cos bedzie i tak do konca juz:) ale na pocieszenie dla nas wszystkich to cudownie miec sie o kogo martwic:)
Ale z tym martwieniem to juz do konca zycia przechlapane bedziemy mialy na poczatku martwimy sie zeby zajsc w ciaze, pozniej czy wszystko dobrze sie rozwija a jak juz malenstwo na swiecie to uuu pewnie ciagle cos bedzie i tak do konca juz:) ale na pocieszenie dla nas wszystkich to cudownie miec sie o kogo martwic:)
Aszi cudownie !! synuś!! gratuluje :) przedłużycie ród :D a tak ogólnie to ok?
a ja tam wiedzialam ze poznacie plec wczesniej hehe :P
w ogole umowilam sie na prenatalne te kolejne.. na dzien kobiet hihi :P
ja sie boje ze jutro bedzie cos nie tak na tej wizytce mojej... wy tez tak mialyscie dziewczyny przed wizytami?? taki strach ze np nie bedzie bilo serduszko? :( bedzie dobrze bedzie dobrze...
moja przyjaciolka wreszcie dzis urodzila :) zapomnialam wam powiedziec :P zaczela rodzic wczoraj o 4 nad ranem a skonczyla dzis o 10 rano :P masakra.. Mała Nadia waży 3790 i ma 58 cm :P moja cudna chrzesnica.. jade do nich w sobote :)
a ja tam wiedzialam ze poznacie plec wczesniej hehe :P
w ogole umowilam sie na prenatalne te kolejne.. na dzien kobiet hihi :P
ja sie boje ze jutro bedzie cos nie tak na tej wizytce mojej... wy tez tak mialyscie dziewczyny przed wizytami?? taki strach ze np nie bedzie bilo serduszko? :( bedzie dobrze bedzie dobrze...
moja przyjaciolka wreszcie dzis urodzila :) zapomnialam wam powiedziec :P zaczela rodzic wczoraj o 4 nad ranem a skonczyla dzis o 10 rano :P masakra.. Mała Nadia waży 3790 i ma 58 cm :P moja cudna chrzesnica.. jade do nich w sobote :)
Hej dziewczynki:)
Byłam dzisiaj na wizycie:) Pani doktor kazała iść do endokrynologa z wynikami tarczycy, bo wyszła niedoczynność:)
Na wizycie był mój mąż i wiecie co?? nici z niespodzianki- będziemy mieli syna:) Mały pokazał co trzeba hehe...mąż zauważyl jajeczka i siusiaka:)
Cieszę się strasznie:)
Co do badania nasienia- u mnie we Wrocławiu koszt to ok. 120zł, my tyle płaciliśmy:)
Byłam dzisiaj na wizycie:) Pani doktor kazała iść do endokrynologa z wynikami tarczycy, bo wyszła niedoczynność:)
Na wizycie był mój mąż i wiecie co?? nici z niespodzianki- będziemy mieli syna:) Mały pokazał co trzeba hehe...mąż zauważyl jajeczka i siusiaka:)
Cieszę się strasznie:)
Co do badania nasienia- u mnie we Wrocławiu koszt to ok. 120zł, my tyle płaciliśmy:)
Nie wiem, jakoś na razie nie mysle o tym. Jutro wizyta zobaczymy co nam zaproponuje lekarz. Tak jak mówiłam, to początek do wierzchołka pewnie jeszcze daleka droga. Na chwilę obecną będe próbować mniej inwazyjne metody - leki, jak przez pół roku nam się nie uda, to będziemy myślec co dalej.
Nie ukrywam, że dobrze by było, abym do października przestała byc staraczką.. Mam umowe do października i gdybym była w ciąży, to wzięłabym sobie dzieciaczka do pilnowania, bo bez sensu łapać nową pracę na 5-6 msc (w zależności jak będę sie czuła w ciąży). No, ale nie ma co gdybać..
Nie ukrywam, że dobrze by było, abym do października przestała byc staraczką.. Mam umowe do października i gdybym była w ciąży, to wzięłabym sobie dzieciaczka do pilnowania, bo bez sensu łapać nową pracę na 5-6 msc (w zależności jak będę sie czuła w ciąży). No, ale nie ma co gdybać..
widze ze gadacie o insemkach, ja miałam 2.. ale bez efektu niestety.
sama inseminacja nie boli, dla mnie nieprzyjemne bylo wkladanie cewnika przez ktory wprowadzano rureczke od strzykawki... ale dlatego ze podobno mam bardzo waskie ujscie do macicy... samo wprowadzenie nasienia nie boli, czulam tylko jak mi sie cos rozlewa wewnatrz.... bardziej chyba bolal mnie pecherz moczowy :P bo do inseminacji kazali mi miec pelny :P no i potem jescze lezalam na fotelu 15 minut i sie relaksowalam :D
co do siusiania po sexiku to tez mi sie chce, nie wiem dlaczego... nawet staralam sie wysiusiac przed hihi :)
bombelek a Ty do inseminacji bedziesz podchodzic??
dagolek podobno do 6 razy sztuka, dopiero po 6 IUI nalezy myslec nad dalszymi badaniami... a minimum 3 nalezy niby robic pod rzad...
sama inseminacja nie boli, dla mnie nieprzyjemne bylo wkladanie cewnika przez ktory wprowadzano rureczke od strzykawki... ale dlatego ze podobno mam bardzo waskie ujscie do macicy... samo wprowadzenie nasienia nie boli, czulam tylko jak mi sie cos rozlewa wewnatrz.... bardziej chyba bolal mnie pecherz moczowy :P bo do inseminacji kazali mi miec pelny :P no i potem jescze lezalam na fotelu 15 minut i sie relaksowalam :D
co do siusiania po sexiku to tez mi sie chce, nie wiem dlaczego... nawet staralam sie wysiusiac przed hihi :)
bombelek a Ty do inseminacji bedziesz podchodzic??
dagolek podobno do 6 razy sztuka, dopiero po 6 IUI nalezy myslec nad dalszymi badaniami... a minimum 3 nalezy niby robic pod rzad...
dagolek, nie męczę się, jeszcze nie jest aż tak źle.
Mąż powiedział, że da sobie zbadać plemniczki jak tylko dostanie skierowanie na takie coś. Oboje chcemy, więc oboje będziemy przechodzić przez badania..
Dla nas to dopiero początek, więc jeszcze kilka opcji przed nami.
Myślę, że przyczyna może być i u mnie i u niego.
Ja mam niedoczynność tarczycy i pco (rzekomo), a mąż nie wiadomo jeszcze ;)
a ile czasu Ty się już starasz?
Mąż powiedział, że da sobie zbadać plemniczki jak tylko dostanie skierowanie na takie coś. Oboje chcemy, więc oboje będziemy przechodzić przez badania..
Dla nas to dopiero początek, więc jeszcze kilka opcji przed nami.
Myślę, że przyczyna może być i u mnie i u niego.
Ja mam niedoczynność tarczycy i pco (rzekomo), a mąż nie wiadomo jeszcze ;)
a ile czasu Ty się już starasz?
Bombelku to ty biedna się męczysz i wszystko przezywasz, a może Twój mąż ma słabe plemniczki. Ja inseminacje robiłam w Gamecie w Rzgowie koło Łodzi. Sama inseminacja kosztuje 600zł ale dochodzi do tego jeszcze dwa razy usg- 100zł i zastrzyk na pęknięcie pęcherzyków ale nie wiem ile on kosztuje bo ja go nie miałam niestety :(