Widok
Ja też wróciłam z izby. Masakra ze mną.
Mam łożysko przodujące więc miałam prawo mieć te wszystkie objawy i nie jest to normalne jednak. Mówił, żebym zmieniła ginekologa.
Ja nie wiem ja mam albo jakiś zły wpływ na ludzi albo nie wiem już. Przyszedł młody lekarz, weszła laska przede mną, co chwile słyszę śmiech itd mrugam do męża, że będzie dobrze, może tym razem będzie ok. Wchodzę no proszę na fotel badanie, potem usg też nie przez brzuch. Cisza. Nic zero słowa o dziecku nic. Ok prosżę się ubrać. No i ma pani łożysko przodujące, zapiszę luteinę ja mówię że jestem na d*phastonie. To bez sensu ten lek nic Pani nie daje. Ok. Ma Pani jakieś pytania? Ja się pytam co to znaczy, czy jest groźne itd. No jest groźne jak się odklei to się Pani wykrwawi i dziecko zanim pomoc nadejdzie. Jeszcze jakieś pytania? Taką mi bombe zrzucił, że już o nic nie zapytałam. Tylko o to co mam zrobić to odpowiedział : leżeć.
Teraz oczywiście googluję i próbuję się dowiedzieć czegoś więcej. No i już troszkę lepiej to wygląda. On to tak przedstawił jakbym miała jutro się wykrwawić.
Mam łożysko przodujące więc miałam prawo mieć te wszystkie objawy i nie jest to normalne jednak. Mówił, żebym zmieniła ginekologa.
Ja nie wiem ja mam albo jakiś zły wpływ na ludzi albo nie wiem już. Przyszedł młody lekarz, weszła laska przede mną, co chwile słyszę śmiech itd mrugam do męża, że będzie dobrze, może tym razem będzie ok. Wchodzę no proszę na fotel badanie, potem usg też nie przez brzuch. Cisza. Nic zero słowa o dziecku nic. Ok prosżę się ubrać. No i ma pani łożysko przodujące, zapiszę luteinę ja mówię że jestem na d*phastonie. To bez sensu ten lek nic Pani nie daje. Ok. Ma Pani jakieś pytania? Ja się pytam co to znaczy, czy jest groźne itd. No jest groźne jak się odklei to się Pani wykrwawi i dziecko zanim pomoc nadejdzie. Jeszcze jakieś pytania? Taką mi bombe zrzucił, że już o nic nie zapytałam. Tylko o to co mam zrobić to odpowiedział : leżeć.
Teraz oczywiście googluję i próbuję się dowiedzieć czegoś więcej. No i już troszkę lepiej to wygląda. On to tak przedstawił jakbym miała jutro się wykrwawić.
Lidka - ja też mam łożysko przodujące.
(pisałam o tym wczoraj)
a masz całkowicie przodujące, czy częściowo czy brzeżnie?
Mi lekarka powiedziała, że jeszcze może podejść do góry.
1. Biorę d*phaston 2x1 (ale to mi przepisała bo mi ogólnie brzuch twardniał, a teraz kazała brać dalej)
2. Mam najwięcej przebywać w pozycji leżącej, dużo się oszczędzać, odpoczywać, preis dodał by obchodzić się z sobą jak z jajkiem
3. Zakaz współżycia do odwołania (pewnie do momentu jak nie pójdzie do góry) - to powiedziała jak zrobiła mi usg od dołu i powiedziała, że za mocno łożysko okala szyjkę
4. Jeśli pójdzie do góry, to można rodzić SN
(pisałam o tym wczoraj)
a masz całkowicie przodujące, czy częściowo czy brzeżnie?
Mi lekarka powiedziała, że jeszcze może podejść do góry.
1. Biorę d*phaston 2x1 (ale to mi przepisała bo mi ogólnie brzuch twardniał, a teraz kazała brać dalej)
2. Mam najwięcej przebywać w pozycji leżącej, dużo się oszczędzać, odpoczywać, preis dodał by obchodzić się z sobą jak z jajkiem
3. Zakaz współżycia do odwołania (pewnie do momentu jak nie pójdzie do góry) - to powiedziała jak zrobiła mi usg od dołu i powiedziała, że za mocno łożysko okala szyjkę
4. Jeśli pójdzie do góry, to można rodzić SN
centralnie to dość dużo właśnie.
Szew zakładają ponoć jak się szyjka skraca.
W przypadku tego przodującego łożyska to szyjka jest normalnej długości.
Swoją drogą łożysko przodujące jest dość rzadkim powikłaniem w ciąży (1 na 200) - a my tu 3 :P
Lidka - nie denerwuj się i nie czytaj na forach i artykułów, bo tylko się niepotrzebnie zestresujesz. Ja trochę dziś jednak poczytałam i żałuję :(
A mówił Ci coś o zakazie współżycia?
bo jak nie to nie powinno być tak źle - mi lekarka przed USG powiedziała, że zobaczymy jak to wyglądać będzie na USG, ale jeśli będzie mocno zachodziło na szyjkę to będzie zakaz, a jesli nie bardzo tylko będzie dochodziło to zakazu nie ma :P
Po prostu dużo się oszczędzaj!
Szew zakładają ponoć jak się szyjka skraca.
W przypadku tego przodującego łożyska to szyjka jest normalnej długości.
Swoją drogą łożysko przodujące jest dość rzadkim powikłaniem w ciąży (1 na 200) - a my tu 3 :P
Lidka - nie denerwuj się i nie czytaj na forach i artykułów, bo tylko się niepotrzebnie zestresujesz. Ja trochę dziś jednak poczytałam i żałuję :(
A mówił Ci coś o zakazie współżycia?
bo jak nie to nie powinno być tak źle - mi lekarka przed USG powiedziała, że zobaczymy jak to wyglądać będzie na USG, ale jeśli będzie mocno zachodziło na szyjkę to będzie zakaz, a jesli nie bardzo tylko będzie dochodziło to zakazu nie ma :P
Po prostu dużo się oszczędzaj!
Lidka jak masz centralnie to bobas nie wyjdzie bo ujście zamknięte i cc ale jak poleżysz to szansa że sie troche podniesie ja leżałam cały prawie grudzień i sie podnosi w miare jak ciąża rośnie i też msm problemy z chodzeniem wstawaniem i niekiedy tak mnie pachwina boli że ryczeć sie chce.Także oszczendzć sie trzeba i przetrwać najgorsze.
Trzeba ufać intuicji, zasada ograniczonego zaufania do lekarzy powinna powszechnie obowiązywać. Dziewczyny odpoczywajcie dużo, trzymam za was kciuki i za maluchy. Na szczęście przy problemach z łożyskiem można spokojnie doczekać 40 tygodnia, choć pewnie wskazaniem są cesarki w 39.
Mnie cały czas dręczą wyrzuty sumienia z powodu antybiotyku, który dostałam, ciągle myślę o tym by nie zaszkodził maluszkowi.
Mnie cały czas dręczą wyrzuty sumienia z powodu antybiotyku, który dostałam, ciągle myślę o tym by nie zaszkodził maluszkowi.
dziewczyny duuuużo leżcie i odpoczywajcie ile wlezie :)
i NIE CZYTAJCIE nic w necie bo to tylko zaszkodzi :( dr gogle jest najgorszym lekarzem jakiego można "się radzić" :/
my dzisiaj też po lekarzu i doktorek powiedział, że wszystko super i że mała rośnie książkowo. Mamy małego kurczaka, bo waży już nieco ponad 700g Młodego wzięliśmy na dzisiejsze USG to zajarany, że dzidzię widział :) ale chyba się jednak zdecydujemy jeszcze na to 3D i wtedy też go weźmiemy :)
i NIE CZYTAJCIE nic w necie bo to tylko zaszkodzi :( dr gogle jest najgorszym lekarzem jakiego można "się radzić" :/
my dzisiaj też po lekarzu i doktorek powiedział, że wszystko super i że mała rośnie książkowo. Mamy małego kurczaka, bo waży już nieco ponad 700g Młodego wzięliśmy na dzisiejsze USG to zajarany, że dzidzię widział :) ale chyba się jednak zdecydujemy jeszcze na to 3D i wtedy też go weźmiemy :)