Widok

Re: Mamusie styczniowe i lutowe 2014 (8)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-styczniowe-i-lutowe-2014-7-t510856,1,130.html

MAMUSIE Z MALUSZKAMI:

Grudzień:
24.12.2013 (06.01.2014)Bubelka;synek Maksiu,SN 3060g,55cm; Wojewódzki

DWUPAKI;)

STYCZEŃ:
02.01.2014 Kammcia; córeczka Maja, Wejherowo
02.01.2014 Jaagnes; córeczka Ania, Wejherowo/Kliniczna
02.01.2014 Lolkakarolka; córeczka, Kliniczna
05.01.2014 Dzula; córeczka Pola
09.01.2014 Rauma7; córeczka, Liliannka
13.01.2014 Nalla; córeczka Sara
13.01.2014 Justi; synek, kliniczna
14.01.2014 Aanulkaa; córeczka, Kliniczna
17.01.2014 Karmelek; córeczka
17.01.2014 Jarzebina; synek
18.01.2014 Asikk; córeczka Maja, Wojewódzki
19.01.2014 Malgos.1985; córeczka Marika, Kliniczna
19.01.2014 Antonina; synek Kajko
20.01.2014 Wilczyca246; córeczka Malina, Kliniczna
22.01.2014 Nbk-zuzia; córeczka Zuzia, Wojewódzki
27.01.2014 Aniaa; córeczka Helenka, Zaspa
31.01.2014 Martyna.89; córeczka

LUTY:
01.02.2014 Caroca; synek Tomasz, Zaspa
04.02.2014 Małgosia85; córka Łucja, Zaspa
05.02.2014 Sylwia781122
07.02.2014 Madziemz; synek Emil; Zaspa
07.02.2014 Agasolid; synek, Kliniczna
07.02.2014 Kamczik; synek, Kliniczna/Zaspa
10.02.2014 Magda; córeczka
12.02.2014 Nitka; córeczka
13.02.2014 Zetka
18.02.2014 Kobietka; córeczka, Wojewódzki
18.02.2014 Babelkowa; córeczka
19.02.2014 Patrycja89; córeczka Alicja, Zaspa
20.02.2014 Mamazosi, córeczka, Kliniczna
20.02.2014 Niezapominajka, synek
21.02.2014 Rdomi
22.02.2014 na_talia synek?, Redłowo/Wejherowo
24.02.2014 Aga M.; córeczka Maja, Swissmed
27.02.2014 MarchewkaEwka, córeczka, Wojewódzki/Kliniczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to zacznijmy nowy wątek, pewnie tu się już będzie działo;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bubelka Gratulacje!
Trzymamy teraz kciuki mocno, oby następna była Kammcia, zresztą może już tuli malutką. Czekamy z niecierpliwością na wieści z Wejherowa :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bubelka gratulacje!!!! Czekamy na obszerne relacje :)
teraz czas na Kammcię :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję pierwszej mamusi. I melduje się jako druga :) wczoraj 28 grudnia o godz.21:10 przyszla na świat Mają. Waga 4195, 60cm ! Poród siłami natury z komplikacjami... Ale nie pora na to. Kiedyś jak wszystkie się rozpakujecie to napisze. Mała jest klopsem. Ma się znakomicie :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia muszę przyznać, że spora Majeczka :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bubelka gratuluję :)

Kammcia gratuluję :)

Teraz Jaagnes :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia, gratuluję!
Super, że się udało:)
Oczywiście nie mogę doczekać się relacji (i mam nadzieję, że nastąpi ona jednak wcześniej, zanim się wszystkie rozpakujemy).
Życzę szybkiego powrotu do domku i duuużo zdrówka dla Ciebie i Majeczki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia, gratulacje!!!:) Twoja Maja to naprawdę klopsik. Najważniejsze, że masz ją już przy sobie.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia gratki!!!, duża Dziewczynka, ciekawe czy nasza Majka też bedzie taki klopsik. od kilku dni budze sie w nocy strasznie głodna, wiec herbatniki ida w ruch.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia gratulacje duza ta twoja dziewuszka ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratuluje bardzo obu mamusiom!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia gratulacje!:) Ale zazdroszcze ze juz masz Mala przy sobie:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje dziewczyny!Niech sie maluszki zdrowo chowaja;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia gratuluje! Cieszę się ze twój mały koszmarek się skończył :) konkretnego masz bobasa :) pozdrawiam z patologii, od dziś na obserwacji leżę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia Gratulacje! Duża ta Twoja córcia, ale jak rodziłaś sn to daje mi nadzieje, że można urodzić klopsika, bo mój pewnie też 4kg przekroczy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia - no wreszcie! Gratulacje!!!

Lolkakarolka - z jakiego powodu na patologii lezysz? Co się dzieje?

Ciekawe która nastepna będzie?
Może te Wasze rozpakowania mnie zmobilizują do spakowania wreszcie torby ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Caroca-moja torba też jeszcze nie spakowana ;) choć zaczynam się powoli mobilizować...a właśnie-jak dałyście radę z tym pakowaniem się? jak spojrzę na listę- to mi się odechciewa..tam chyba jest łącznie z 50 rzeczy :/ chyba pożyczę wielką podróżną walizę od męża aby to wszystko pomieścić...

dziewczyny -gratulacje!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi - Ty to pewnie już za dużo czasu nie masz na spakowanie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie..czas leci, brzuch wielgaśny.. (mega) ale nie mam jakichś konkretnych objawów , żadnych skurczy, twardnienia brzucha itp... no ale trzeba już powoli być w gotowości :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie te rozpakowania zmobilizowały do kompletowania wyprawki :) Mam już troche ciuszków, a jutro jadę zamówić wózek. Na spakowanie torby jeszcze przyjdzie czas ;) Kupiłam też pieluchy jedynki 2-5kg i tak teraz się zastanawiam przez jaki czas je się używa? Bo w sumie jak się urodzi duże dziecko to chyba zaraz trzeba przejść na 2?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny gratulacje. Zycze duzo sily i zdrowka dla was i waszych maluszkow!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje kammciu, w końcu się udało;)
Lolkakarolka trzymaj się pewnie będziesz następna, a z jakiego powodu cię tam trzymają? Coś się dzieje niepokojącego?
Ja mam dziś wizytę i zobaczymy czy u mnie coś się zapowiada;) jestem już z lekka przerażona że zbliża się godzina 0 ;)

Justi a ty jeszcze nie spakowana? oj to nie dobrze;) lepiej to zrób, bubelka też urodziła 2 tyg przed terminem więc nigdy nic nie wiadomo;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MAMUSIE Z MALUSZKAMI:

GRUDZIEŃ:
24.12.2013 (06.01.2014)Bubelka;synek Maksiu,SN 3060g,55cm; Wojewódzki
28.12.2013 (02.01.2014)Kammcia;córeczka Maja,SN 4195g,60cm; Wejherowo

DWUPAKI;)

STYCZEŃ:
02.01.2014 Jaagnes; córeczka Ania, Wejherowo/Kliniczna
02.01.2014 Lolkakarolka; córeczka, Kliniczna
05.01.2014 Dzula; córeczka Pola
09.01.2014 Rauma7; córeczka, Liliannka
13.01.2014 Nalla; córeczka Sara
13.01.2014 Justi; synek, kliniczna
14.01.2014 Aanulkaa; córeczka, Kliniczna
17.01.2014 Karmelek; córeczka
17.01.2014 Jarzebina; synek
18.01.2014 Asikk; córeczka Maja, Wojewódzki
19.01.2014 Malgos.1985; córeczka Marika, Kliniczna
19.01.2014 Antonina; synek Kajko
20.01.2014 Wilczyca246; córeczka Malina, Kliniczna
22.01.2014 Nbk-zuzia; córeczka Zuzia, Wojewódzki
27.01.2014 Aniaa; córeczka Helenka, Zaspa
31.01.2014 Martyna.89; córeczka

LUTY:
01.02.2014 Caroca; synek Tomasz, Zaspa
04.02.2014 Małgosia85; córka Łucja, Zaspa
05.02.2014 Sylwia781122
07.02.2014 Madziemz; synek Emil; Zaspa
07.02.2014 Agasolid; synek, Kliniczna
07.02.2014 Kamczik; synek, Kliniczna/Zaspa
10.02.2014 Magda; córeczka
12.02.2014 Nitka; córeczka
13.02.2014 Zetka
18.02.2014 Kobietka; córeczka, Wojewódzki
18.02.2014 Babelkowa; córeczka
19.02.2014 Patrycja89; córeczka Alicja, Zaspa
20.02.2014 Mamazosi, córeczka, Kliniczna
20.02.2014 Niezapominajka, synek
21.02.2014 Rdomi
22.02.2014 na_talia synek?, Redłowo/Wejherowo
24.02.2014 Aga M.; córeczka Maja, Swissmed
27.02.2014 MarchewkaEwka, córeczka, Wojewódzki/Kliniczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ech właśnie się mobilizuję ;) na forum :0 całe szczeście wszystko mam kupione (chyba) także tylko z listą upchnąć to do torby :) spakuję się w nowy rok -bo strasznie się nastawiliśmy na poród styczniowy , tylko naprawdę przeraża mnie ta objętość i lista rzeczy..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla wszystkich świeżo upieczonych mamuś! napiszcie proszę coś więcej jak tylko znajdziecie chwilkę, jak opieka w Wojewódzkim?

Ja mam wszystko gotowe, ubranka uprane, poukładane w komodzie, wózek kupiony. W sumie wszystko mam, została mi tylko wycieczka po szpitalach, żeby zadecydować gdzie cc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammciu gratulacje! Cudownie, że masz już Majeczkę przy sobie:) i koniec udręki. Pewnie do domu już Cie wypisali. Czekamy na relacje z porodu i opieki. Bubelka jak znajdziesz chwilę to napisz też koniecznie.

Ciekawe która następna. Ja dzisiaj spac nie mogłam duszno mi było i przewracałam się z boku na bok. Ja idę do lekarza dopiero 2stycznia zobaczę wtedy czy u mnie się cos święci.

Dziewczyny macie ta liste rzeczy do szpitala? Wklejcie ja tutaj bo zastanawiam sie czy wszystko mam spakowane do szpitala
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nalla-ja mam na 'mailu' listę z klinicznej (podobno ze SR), a na Klinicznej trzeba mieć dosłownie wszystko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi prosze przeslij mi na emaila m-nisia08@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny. Ja mam dwie wielkie torrby podróżne spakowane, jedną dla mnie, drugą dla małej. Nie wiem czy mnie nie wyśmieją w szpitalu.
KTG mi wciąż nie wychodzi bo mała nie chce współpracowac, koleżanka mnie zaprosiła 1go stycznia da dyżur, postara mi się zrobić jeszcze raz KTG. A tak a propo po co to KTG tak na prawdę jest potrzebne.
Wizytę u gin mam 3 stycznia ciekawe czy dotrwam, chociaż skurcze, które męczyły mnie od tygodnia przeszły. Oby to nie cisza przed burzą i nie urodzę jutro za pieć północ:P
Pozdrawiam Was serdecznie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też kolejną wizytę mam 2 stycznia. Coś mi się wydaje, że ta moja córeczka coś się nie pcha na świat i pojawi się już w nowym roku. :) Rozwarcie od dwóch dni się nie zmieniło, a w sumie myślałam, że może już coś pójdzie, bo i skurcze się pojawiły i myślałam, że się coś rozkręci. A tutaj zonk. :) Mam nadzieję, że do 5 stycznia mała już zechce wyjść, bo od kilku dni u mnie gorzej z nogą i nawet spacer nie wchodzi w grę. Głównie leżenie i siedzenie z nogami do góry. O spaniu nie wspomnę, bo od dwóch dni to jakaś masakra, nie mogę się wygodnie ułożyć.

Ja też obawiałam się spakowania, ostatecznie mam dwie nieduże torby. Jedną dla mnie i pierwsze rzeczy dla małej, a drugą z ciuszkami i rzeczami tylko dla Poli. W razie gdy czegoś zabraknie mąż mi dowiezie. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny które chodzą na zajęcia na AWFie
Kiedy zaczynają się kolejne zajęcia po świętach??
Pewnie dopiero 8 stycznia ale niestety nie byłam na ostatnich paru zajęciach i niestety nie jestem n bieżąco.
Dziewczyny które już mają swoje szczęścia przy sobie- GRATULACJE!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co robicie na Sylwestra? Wychodzicie gdzieś czy siedzicie w domu? Ja się zastanawiam czy zostac w domu czy isc do znajomych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z soboty na niedzielę miałam przez prawie całą noc męczące skurcze, wprawdzie nie były jakieś super regularne Ale dość częste, potem mała missię od rana przestała ruszać. Pomyślałam że jest zmęczona tymi skurczami więc dałam jej czas na odpoczynek, ale do 15 nic więc się przestraszylam i pojechałam na IP na kliniczna. Zostawili mnie na obserwację i badania. Mam nadzieję ze zrobią wyniki i mnie puszczą do domu bo nie chce tu siedzieć do porodu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My w Sylwestra idziemy do teatru, a później to już w domku będziemy.

Mnie wkurzał widok kilku toreb i zamówiłam sobie największą, jaką znalazłam - 151 litrów mieści. Jest olbrzymia, wszystko się do niej zmieściło (i jeszcze sporo by weszło), ale teraz nie wiem, czy mnie ze szpitala nie wyrzucą, jak to zobaczą:)
Większość zajmują pampersy, wkładki, podkłady i inne artykuły higieniczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka a jak teraz córka? rusza się? dużo ci nie zostało do terminu, więc może już nie będą cię wypuszczać tylko do porodu potrzymają;) Jak by co to trzymaj się i nie daj się jeszcze troszkę i będziesz mieć córkę, tylko nie pozwól jej wyjść dziś lub jutro niech już poczeka te 34h ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze a u mnie się chyba coś kroi... nie dość że wciąż w toalecie (jelita się chyba oczyszczają) to jeszcze mam bóle podbrzusza, pleców i wciąż napinający się brzuch... a wizyta dopiero na 18h i do tego w Gdańsku;( chyba pojadę skm jakoś obawiam się jechać te 40km samej autem, bo może być różnie;) a najwyżej mąż mnie po wizycie do domu (lub szpitala) odwiezie;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam jedna torbe i to wcale nie jakas duza:) Spakowalam z art higienicznych po kilka sztuk, reszte bedzie maz dowozil na biezaco.
My na sylwestra idziemy do znajomych, dzieciaki sie wybawia razem a my pogadamy, zjemy cos dobrego i tyle:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam dwie torby, ale małe tzn używałam ich na fitness i basen, jedna na porodówkę a druga na po, mam tylko 12 szt pieluch i opakowanie podkładów oraz troszkę innych art higienicznych, mam nadzieję że na początek wystarczy, a tak to mąż będzie musiał dowieść;)

Na sylwka nigdzie w tym roku nie idę, nawet do znajomych się nie wybieramy, mamy zamiar posiedzieć tylko we dwoje ten jeden z ostatnich wieczorów;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaagnes - u mnie pierwsza oznaka porodu były skorcze od godz. 1:00 w nocy, rano zaczelam biegac do toalety co pol godz. i nic nie mogłam jesc, no i pojawil się sluz z krwia, a wieczorem urodzilam. Wiec może rzeczywiście już na Ciebie pora ;-)

Dzis zrobiłam sobie liste rzeczy do spakowania i jestem w szoku, nie wiem jak ja to spakuje... Musze torbe jechać kupic duza, bo z walizka na kolkach, to trochę jak na urlop się będę czula ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zabrałam całą pakę pampersów - chyba 80 sztuk:) 40 wkładek, 10 podkładów, pakę wkładek laktacyjnych, rolkę ręcznika, papier toaletowy itp.
Wcześniej też chciałam, aby mąż mi dowoził, ale po kilkukrotnym tłumaczeniu, jakie ma zabrać pampersy i jak rozpoznać wkładki, dałam sobie spokój, bo efekty mogłyby być trochę zabawne:)))
Kiedyś miał mi kupić podpaski w aptece, a przyniósł pieluchomajtki, dumny z siebie, że kupił największy rozmiar:)))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam zapakowanych 12 pampersów reszta w opakowaniu czeka w domu i mąż dowiezie, wkłady poporodowe midi i maxi ok.25, kilkanaście wkładek laktacyjnych - reszta jak będzie potrzebna to zostanie dowieziona itd.. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja po ostatniej wizycie u gina;) dostałam skierowanie na patologie na Kliniczną... jeśli w przeciągu najbliższych dwóch dni nie rozpocznie się akcja, to mam się 2.01 zgłosić do szpitala aby urodzić;)
Córka waży ok 4300 więc nie ma na co czekać;) bo do 5kg dobije;)

Tak więc lolkakarolka może się spotkamy na oddziele lub porodówce...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zapraszam :) na razie robią badania i obserwują, nic więcej nie wiem, podobno do porodu już zostanę ale tyle się wysłuchałam że codziennie inna decyzja, czeski film. Robią dwa razy dziennie ktg, mała zaczęła się trochę więcej ruszać, więc nie wiem jaką decyzję podejmą. Pożyjemy zobaczymy. Pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka oby do środy ;-)wypije jutro Twoje zdrówko szampanem Pikolo oby poszło szybko ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, to odliczanie! Jeszcze tylko kilkanaście godzin(15) trzymajcie nogi ścisnięte i dzisiaj nic nie róbcie tylko leżcie do góry z nogami:) a po 24 niech się dzieje wola nieba:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a zauważyłyście, może ja jestem tak malo spostrzegawcza ale dopiero teraz to zobaczyłam, że w naszym okresie wylęgania(styczeń-luty) prawie same córeczki:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeny, ja w nocy mialam takie bole krzyza ze myslalam ze zejde. Wzielam no spe i apap zeby wkoncu przestalo mnie bolec a i tak sie meczylam, juz myslalam ze zaraz urodze:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rauma7,w wątku.nr 1 pisalysmy o tym w kółko i cieszylismy się jak jakis chlopiec się pojawiał;).
My dzis idziemy do.znajomych,bedzie12 osób,dzis mój mąż pichci w kuchni,ja leze i czekam.do Nowego Roku;)Dzis 36 tydzień.
Wspanialego Sylwestra Wam życzę i bale do siego roku:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My spedzamy sylwestra w domu w kregu rodziny. Zreszta ja co wieczor mam bole podbrzusza i plecow ktore z dnia na dzien sa coraz mocniejsze ale pojawiaja sie tylko w nocy.
Dziewczyny zycze wam szczesliwego nowego roku a dwupakom szybkiego wypakowania.;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie chce zapeszac ale chyba wytrzymam do północy :) zresztą niewykluczone że jutro po badaniu mnie wypisza. Także Jaagnes zrobię ciwolne miejsce na patologii bo tu mega ooblężenie. Będę czekać dalej w domu. Do siego roku dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dziewczyny możemy teraz spokojnie rodzić! Wszystkiego najlepszego i szczęśliwych rozwiązań!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
teraz tlumy na porodowce moga byc:) wszystkiegor naj w 2014
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczęśliwego Nowego Roku! Szybkich i łatwych rozwiązań oraz zdrowych dzieciaczków :)
A więc dziewczyny "CZAS START"... ;)
My byliśmy u znajomych wczoraj, mój mały cały wieczór tak szalał w brzuchu jak nigdy, szczególnie jak słyszał krzyki dzieci, chyba też chciał się z nimi pobawić ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to możemy rodzić;))) Ciekawe czy tylko dwie mamusie styczniowe w grudniu się rozpakowały;)
Moja mała też wczoraj szalała cały wieczór, jak by chciała rzez brzuch wyjść, jak się wypieła to mogłam ją połaskotać a ona przesuwała się w inną stronę;) zabawnie to wyglądało;)

To która wybiera się na porodówkę;)?? U mnie jeśli dziś się nic nie ruszy to jutro jadę na wywoływanie... może będę jedną z pierwszych styczniowych mam;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam wszystkich w Nowym Roku!
Wszystkiego, co najlepsze Wam życzę - przede wszystkim dużo zdrowia dla Mam i Maleństw (tych w brzuszku i tych już poza brzuszkiem).

Moje Maleństwo też wczoraj wariowało aż do 2 w nocy, a to, co robiło w teatrze bardzo utrudniało mi skupienie się na sztuce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dzisiaj jade na KTG do Redłowa, ciekawe czy coś wyjdzie. Moja mała ma tak smiesznie stópkę ulożoną, że wyczuwam pod skóra pięć paluszkow:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie jeszcze czas do porodu a moja mala wczoraj wieczorem tak sie pięła przez dwie godziny ze myslałam ze zaraz pęknie mi brzuch...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza Mała też szalała w brzuszku, szczególnie jak wpadało cos dobrego do jedzenia :). mnie coraz bardziej bolą żebra i coraz mniej miejsca na jedzenie, wiec jem mniejszymi porcjami. jeszcze kilka dni i wolne, wiec bede sie mogla zająć praniem i prasowaniem ciuszkow:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też sylwestrowe szaleństwo w brzuchu było...
skurcze przepowiadające sie nasilają i ogólne samopoczucie spada...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej :) no to Wam się udało dobrze zaciskać nogi ;) jakby nie patrzeć moja Maja ma już rok ;) ale ten czas zleciał :) jestem najszczęśliwszą mamuśką na świecie! tyle lat na nią czekaliśmy :) Wyszliśmy ze szpitala wczoraj, więc pierwszego sylwestra mamy już za sobą :) cudownie jest być w komplecie :)

nie miałam pokarmu do dziś.... wczoraj wieczorem poczułam, że coś piersi mi stwardniały... a dziś !!! o boże!!! wyłam z bólu... laktatorem ręcznym bawiłam się przez 5 h i troszki poszło.. może ze 3mln.... przystawiłam małą i uruchomiła mi jedną pierś... masowałam a teraz siedzę z okładami kapusty.... mam nadzieję, że jutro będzie już ok i z małą po współpracujemy. Póki co jest na mleku modyfikowanym, ale wierzę, że uda mi się pokarmić choć przez dwa miesiące :)

jeśli chodzi o poród w Wejherowie... hm... już emocje mi opadły... bo jak patrzę na łóżeczko i Majeczkę to dla niej warto było!!! mnie najbardziej wkurzało w szpitalu w Wejherowie to, że codzień była inna decyzja. w końcu położyli mnie, żeby indukować poród. Najpierw leżałam przez 5 dni z nadciśnieniem, wyregulowali, wypuścili, za 4 dni znów na oddziale. wymęczyli mnie strasznie, fizycznie... bo co chwile badanie, a wiecie jak bardzo jest to przyjemne... wymęczyłam się i psychicznie... bo już tak chciałam urodzić... założyli dwa razy żel na wywołanie porodu, założyli cewnik na szyjkę macicy... miałam dwa razy podłączoną oksytocynę...

za drugim razem udało się ;) pierwsza faza porodu trwała 2,15 h, druga 0,55h. chyba szybki był to poród, tak mi się wydaje. dla mnie ciężkie było słuchanie położnej, która mówiła, żebym nie parła a ochota parcia była przeogromna, ale jestem bardzo jej wdzięczna i jestem mega z niej zadowolona. Rodziłam z mężem. Dziewczyny, nie przypuszczałam, że mój mąż może tyle znieść... generalnie zastanawiam się, czemu nie jest położnym, bo... jak widać było główkę już to położna pozwoliła mu ją nawet dotknąć ;) był taki dzielny, dociskał mi nogi i bez niego chyba nie dałabym rady. był przy zszywaniu, przy nacinaniu... przecięcie pępowiny to przy tym pikuś. mówiąc o skomplikowanym porodzie miałam na myśli, to, że tempo było zabójcze, stąd utraciłam bardzo dużo krwi... najpierw pękło mi jakieś naczynko z wysiłku, a jak już mała wyskoczyła (dosłownie, bo położna ledwo ją złapała) to polało się tyle krwi, że już mąż myślał, że ze mną koniec... łożyska w ogole nie poczułam, zszywania też nie, wtedy tylko patrzyłam na malutką. niestety łożysko nie odeszło całe i musieli mnie łyżeczkować.... a po tym wszystkim kazali mi przejść na łóżko... i wtedy dostałam zapaści... znalazłam się na zielonej łące.... nie było mnie około 30 sekund... otworzyłam oczy i zobaczyłam tyle głów nad sobą.... jak teraz o tym pomyślę, to ..... ciśnienie spadło mi 80/50... widziałam przerażenie w ich oczach, niby mówią, ze to się zdarza, ale byli przestraszeni... podkrecanie oksytocyny, chyba nie było dobrym pomysłem ,stąd tempo porodu było bardzo szybkie... utraciłam mnóstwo krwi... no i znalazłam się na drugim świecie..urodziłam o 21,10, a do sali zawieźli nas dopiero po 24... rano musiałam wstać do wc.... już z wc nie wróciłam... zemdlałam... tego samego dnia dostałam litr krwi no i po niej poczułam się lepiej. przez pierwszą dobę nie byłam w stanie nawet małej utrzymać na rękach.... nie przebierałam... mąż wszystko robił.... ja tylko leżałam.... i jest to okropne uczucie.... że tyle lat czekaliśmy na tą małą i w pierwszej dobie mogłam ją jedynie dotknąć...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia

nadrobisz ten czas bedąc z Majką w domu, poprzytulasz, ukochasz. Fajnie, ze Mąż taki dzielny i był cały czas z Tobą, na pewno czułaś i byłaś bardziej bezpieczna. to, ze Cie tak wymeczyli to jest niepojete. wiem, ze cesarka to nie kaprys, ale po tylu podejsciach juz mogliby sie zlitowac.

Życze Ci przede wszystkim spokoju i odpoczywaj jesli Mała daje do tego okazje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia alez ty miałas przezycia az mnie ciarki przeszły.dobrze ze juz jestescie w domku,no i gratulacje dla Twojego dzielnego męza ;-)
widok dziecka wynagradza wsszystkie bóle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia alez ty miałas przezycia az mnie ciarki przeszły.dobrze ze juz jestescie w domku,no i gratulacje dla Twojego dzielnego męza ;-)
widok dziecka wynagradza wsszystkie bóle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia współczuje tego co przeszłaś w szpitalu, ale najgorsze za Wami. Najważniejsze, że malutka zdrowa i jesteście już w domu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia najwazniejsze ze to juz za Toba, ale rzeczywiscie wymeczyli Cie... dlatego ja coraz bardziej sklaniam sie ku cesarce, mam nadzieje ze mi ja zrobia. Ja tez raz stracilam mnostwo krwi i nie mialam sily reki podniesc, wiec domyslam sie jak sie czujesz. Ciesz sie Malutka, teraz bedzie coraz lepiej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia, dzięki za napisanie relacji. Dobrze, że mąż dzielny i z Majeczką wszystko ok. Fajnie, że jesteście już w domku.

Zawsze chciałam poród sn, ale nie żałuję, że będę miała jednak cc (zdecydowaliśmy wspólnie z mężem, że może być to bezpieczniejsze dla dziecka).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kaamciu, byłaś bardzo dzielna, i rzeczywiście mężowie są bardzo pomocni podczas porodu sn- bardzo doceniłam obecność mojego podczas pierwszego porodu. Fajnie, że jesteście już w domu!:)

Antonino, wiesz już który szpital, byłaś pytać w wojewódzkim o cc?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie byłam w wojewódzkim jeszcze - mam zamiar wybrać się tam jutro lub na początku przyszłego tygodnia.

Teraz jest tak, że gdybym zaczęła rodzić, to pojadę na Kliniczną, a jak mnie nie przyjmą, to na Zaspę. Jeśli natomiast uda nam się umówić w wojewódzkim na konkretny termin (i doczekam do tego terminu), to wybiorę wojewódzki.
Jeśli coś będzie nie tak, to mam zamiar uciec ze szpitala i jechać szybko do swissa z nadzieją, że mnie przyjmą:)

Jutro mam wizytę i po niej podejmę pewnie decyzję. Pogadam jeszcze z moim lekarzem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny!
Kammcia krew mrozi w żyłach jak się czyta twoją relację...Miałaś bardzo ciężki poród. Na szczęście jest już po wszystkimi kuruj się w domku z Majeczką. Dlatego mi zależy, żeby mój mąż był przy porodzie czytając co napisałaś. Myślę, że jest pomoc niezastąpiona ale zobaczymy jak u mnie będzie.

Dzisiaj ide do lekarza i moze dowiem sie czy cos sie swieci. Brzuch mi opadł lezy na nogach ale oprocz tego zadnych innych dolegliwosci na szykujacy sie poród w noc sylwestrowa miałam straszna niestrawnosc masakra cała noc nie mogłam spac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia gratulacje dla Ciebie za wytrwałość no i cieszę się, że już jesteście w komplecie w domu.
Ja wreszcie zaczęłam z mężem pomału przygotowywać się do przyjścia naszego maleństwa:) Wiem że to jeszcze z 2 miesiące ale ja nawet jeszcze nie mam łóżeczka wybranego nie mówiąc o wózku hehehe
Ale co tam damy radę:) Brzuch rośnie z dnia na dzień i nie mogę się doczekać już zajęć na AWFie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Kamcia, jak czytam Twoją relację porodową - to miałam dość podobnie przy 1-porodzie..też poszło dużo krwi +łyżeczkowanie, a że miałam anemię ciążową-to w 1-szej dobie po porodzie nie byłam w stanie usiąść sama na łóżku..(robiło mi się od razu ciemno przed oczami, hemoglobinę miałam chyba koło 5,5 max 6,5) także do wc chyba mnie wieziono na fotelu ( w sumie nie pamiętam), i też dostalam krew..tak teraz myślę, ze to chyba wpływ jakiś wywoływania porodu...tak czy siak-trzymajcie się, teraz już z górki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina, napewno na Zaspie sa bardziej sklonni zeby robic cc niz w Wojewodzkim, tego mozesz byc pewna. Ja za tydzien mam wizyte i chce od mojego gina wziac skierowanie na cc, chodzi mi tylko o papierek zeby miec pretekst, bo tak na dobra sprawe i tak w szpitalu decyduja czy mi to cc zrobia czy nie. I wtedy pojade z tym skierowaniem na Zaspe, jesli stwierdza ze nie ma koniecznosci cc to sprobuje jeszcze w Redlowie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu takie skierowania od gina to raczej nie są honorowane, trzeba mieć zaświadczenie od lekarza specjalisty ze wskazaniem, najlepiej ortopeda, chirurg, neurolog, na okulistyczne już też słabo patrzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam zaświadczenie ze wskazaniem do cc. Pytałam lekarza, który pracuje w wojewódzkim, i powiedział, że z takim wskazaniem zrobią mi cc. Myślę, że w żadnym szpitalu nie będzie w moim przypadku problemu z cc, ale jestem przygotowana na każdy scenariusz (dlatego nie wykluczam do końca swissa).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nitka, a jaki lekarz ma mi wystawic skierowanie ze mam cienka blizne po poprzedniej cc?:) Tak jak mowie, ja wiem ze to tylko papier a w szpitalu i tak mnie zbadaja i stwierdza czy rzzeczywiscie jest koniecznosc cesarki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia na szczęście jesteście już w domu i możecie cieszyć się małą Majeczką.

Ja dzisiaj byłam na KTG i jutro też mam się pojawić. Na KTG pojawiły się nieregularne skurcze. W sumie od tygodnia mam jakieś skurcze, więc już nawet przestałam zwracać uwagę. Rozwarcie jest minimalnie większe między 2 a 3 cm, więc zobaczymy jak to jutro będzie wyglądało i co wyjdzie na KTG.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej ja wczoraj byłam na KTG, wszystko ok tylko polożna (moja koleżanka) śmiała się że nie urodzę do terminu a chodzę jak kaczka i mam zastanowić się nad przyśpieszeniem porodu czopkami. Jutro jadę do gin i sie zapytam jak tam u mnie. Skurcze przestały dokuczać za to mam inne zmarwienie choć w sumie czytałam że to normalne, mała bardzo słabo się rusza prawie nie wyczuwalnie. Muszę się skupić żeby lekkie drźenie brzucha wyczuć. martwię się:( Ciekawe jak tam Jaagnes
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tym ruszaniem się to chyba normalne. W Sylwestra Maleństwo skakało mi strasznie, a np. dzisiaj muszę przyłożyć rękę i skupić się, żeby cokolwiek wyczuć. Tylko czkawkę mocniej czuję. Może to przez to, że mam tak dużo wód płodowych? Też mnie to oczywiście niepokoi, ale skoro czuję cokolwiek, to chyba nie warto się martwić.
Jutro będę u lekarza, to sprawdzimy, co się dzieje.

Aniaa, ja nie znam takiego przypadku, żeby nie zrobili cesarki, jak pierwsze dziecko przyszło na świat przez cc. Znam przypadki, że dziewczyny bardzo chciały drugi poród sn, ale i tak zawsze skończyło się na cc, więc pewnie zrobią Ci cesarkę, nawet jeśli nie miałabyś żadnego skierowania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina, sa takie przypadki ze kobiety rodza sn po cesarce, nawet jak bylam na patologii to dziewczyna tak urodzila:) To tez zalezy z jakiego powodu sie malo ta pierwsza, u mnie malej tetno spadalo, wiec musieli zrobic, teraz jedynym wskazaniem jest stan po jednej cc no i ta cienka blizna. Ja tez mysle ze mi zrobia, ale wiesz jak jest, chcialabym wiedziec napewno i moc sie jakos nastawic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem, że są takie przypadki, ale po prostu żadnego osobiście nie znam, a znam kilka odwrotnych - kobieta chce sn, a robią cc.
Fajnie jest wiedzieć wcześniej, jakiego porodu się spodziewać - sn czy cc. Ja, odkąd wiem, czuję się o wiele bardziej spokojna, choć generalnie w życiu uwielbiam niespodzianki. Tutaj jednak wchodzi w grę jeszcze czyjeś życie... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja w pierwszej ciazy mialam rodzic naturalnie, ale gdzies podswiadomie czulam ze bede miala cesarke, u mnie w rodzinie jakos wszytskie kobiety rodza cc:) Generalnie ciesze sie ze decyzja o cesarce zostala podjeta tak szybko, bo nie zdazylam sie przestraszyc, to wszytsko bylo jak w takim amoku i mysle ze na dobre mi to wyszlo:) Teraz za duzo rozmyslam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja po wizycie wiec oprocz opadnietego brzucha nic innego sie nie dzieje łożysko jeszcze w pełni nie dojrzało. Małej sie nie spieszy na swiat raczej.

Ciekawe co u jagnes...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie dzisiaj znowu w nocy dopadly skórcze. Już mam dość!! Chcę urodzic. Idę dzisiaj do dr Leszczyńskiej to się może czegoś dowiem co ze mną. Do terminu tylko 6 dni więc moglabym już urodzic.
Masakra z Tymusiem 4 tyg wcześniej a teraz tak się męczę. dwie zupełne inne ciąże
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaagnes czekamy na wieści od Ciebie :)
MarchewkaEwka to z przygotowaniami jesteśmy na podobnym poziomie ;). Ja dziś jadę zamówić łóżeczko, a wózek mamy wybrany jeśli chodzi o model, ale nie moge zdecydować się co do koloru, więc jeszcze też nie zamówiony. No ale ja czuje, że mam jeszcze dużżoo czasu :P W przyszłym tygodniu idę do lekarza i jestem ciekawa co tam słychać.
Jeśli chodzi o ruchy dziecka to ja już przestałam się nakręcać. Mój szalał całą Wigilię, a potem przez święta praktycznie cisza. Przyzwyczaiłam się już do tego, bo od początku wciągu dnia bardzo mało czułam ruchów, czasem ani jednego i dopiero na wieczór mały "się budził". Teraz od Nowego Roku jest jakoś bardziej aktywny.
Pytanko mam do dziewczyn które biorą euthyrox, jak idziecie badać TSH i FT4 to bierzecie przed badaniem tabletkę?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia - jeszcze raz gratuluje, wspolczoje przejść w trakcie porodu, ja takich przykrych wspomnień na szczęście nie mam ;-)
Wyrzuty sumienia sobie podaruj - macie teraz duuuuzo czasu, żeby nadrobić te stracona dobe, bo coz to jest doba do całego zycia, które przed Wami!!! Poza tym skoro maz się swietnie sprawdzil - to Ty możesz być spokojna, o siebie tez trzeba zadbac, żeby mieć sily dla Maji!!! Powodzenia i zdrowka dla Was!

Niezapominajka - ja w dniu badania hormonow nie biore tabletki przed badaniem. Mialam brac po, ale za każdym razem zapominam i ten jeden dzień bez lekow jestem.

Jaagnes - jak tam u Ciebie????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niezapominajko, mi endokrynolog zabronił brać euthyrox przed badaniem, zakłóca to wynik. Jadę na badanie na czczo i tabletkę połykam zaraz po badaniu, akurat jak dojadę do domu to mija ponad 30 minut i mogę wciągać śniadanko:)

Antonino, nie ukrywam, że przebieram nóżkami i czekam na twoje wieści o cc w Wojewódzkim:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak ide na badanie poziomu tsh to nie biore porannej dawki w tym dniu, ale dopiero nastepnego dnia. tak mi powiedziala ginekolog, jedna opuszczona dawka nie zaszkodzi, a badanie bedzie miarodajne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jeszcze wózka nie mam i łóżeczka złożonego. To przez remont ale wózek wiem jaki chce w każdej chwili mogę go kupic. Łóżeczko też chwila i mąż ma złożone. Przez ten remont(pół mieszkania robiliśmy) ciężko mi wszytsko ogarnac w mieszkaniu. Ciuszki mam to jest najważniejsze. W przyszłym tygodniu ide na ktg do szpitala. Nie wiem jak wy ale mi prawie co dzień śni się poród chyba za dużo o tym myśle.

Jaagnes cos czuje, że się wzieli za ciebie w szpitalu i moze masz juz maluszka przy sobie;) powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nitka, byłam dzisiaj u lekarza. Dał mi skierowanie do szpitala (takie dodatkowe do tego zaświadczenia, które mam) z opisem, że mam wskazania neurologiczne.
Z tym skierowaniem mam jechać w przyszłym tygodniu i umówić się na konkretny termin w wojewódzkim. Pojadę chyba we wtorek, to napiszę wtedy, co się udało załatwić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dzisiaj po kolejnej wizycie, od wczoraj nie ma postępu. Moja mała najprawdopodobniej urodzi się po terminie. Następną wizytę mam 6 stycznia na 12, zobaczymy czy rozwarcie będzie większe. Na razie jest między 2-3 cm. W ogóle dzisiaj mam coś gorszy dzień.... z jednej strony się boję, a z drugiej chciałabym być po porodzie.

Jaagnes się nie odzywa, więc pewnie tuli już swój skarb. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny dziękuję za odpowiedź w sprawie euthyroxu, nie wiem co mi się ubzdrurało, że trzeba wziąść tabletkę przed badaniem, ale dobrze, że zapytałam :) jutro idę zbadać poziom TSH i FT4.
Ja ciuszki też już mam, nie za dużo, bo potem zobacze jaki mały się urodzi i wtedy dokupię już konkretne rozmiarki, bo nie chce, żeby mi w szafie zalegały. Kołyska do sypialni też już gotowa, a mebelki do pokoju synka będą za 2 tygodnie. Mam tylko problem z kolorem wózka, jestem taka niezdecydowana :/
Dziewczyny a jakie Wy macie kolory wózków? Mi się strasznie podobają jasne, ale martwię się, że będzie ciągle brudny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam dokładnie taki:
http://baby-toys.pl/wozki-wielofunkcyjne/398-tako-dalga-classic.html

Złoty
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my wybralismy ciemnofioletowy, a wewnatrz beżowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przy wyborze koloru brałam pod uwagę materiał (czy łatwo się czyści) i przeznaczenie (gondola czy spacerówka). Choć najbardziej podobał mi się kremowy, wybraliśmy niebieski, bo my będziemy używać wózka głównie jako spacerówki (liczę się więc z brudnymi butami i jedzeniem w wózku).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy kremowy ale ze skorki wiec latwo sie czysci. Po coreczce nie jest brudny a jakos specjalnie sie z nim nie cackalam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też czuję, że Jaagnes już jest mamuśką :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rauma ładny wózeczek :) Mi właśnie strasznie podobają się wózki kremowe, ale nie chce ciągle go szorować, zastanawiam się też nad błękitnym, tylko to taki pospolity dla chłopca, no i właśnie ciągle mam jakieś "ale" Już mnie to wkurza, że codziennie zmieniam zdanie i nie moge sie zdecydować!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lolkakarolka też coś nie pisze, więc pewnie też się rozpakowała. Za to ja jeszcze się kulam i wyczekuję. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej u mnie tez 39 tydzien rozpoczęty i zero akcji :) W przyszłym tyg tez ide na ktg. Tak mi to szybko zleciało że w ogole nie czuje ze zaraz mam rodzić :) Dziewczyny jeśli możecie to wklejcie jeszcze tą listę rzeczy potrzebnych na kliniczną dzięki z góry
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też miałam dylemat z wyborem koloru, ale w końcu wybraliśmy spacerówkę taki ciemny fiolet /grafit , zależy w jakim świetle się ogląda, a gondole kupiliśmy używaną, więc wyboru nie było i jest zielona.
Ciekawe, czy dziewczyny nie odzywają się, bo rzeczywiście już mają swoje maluszki przy sobie....
Ja już bym tez chciała mieć to za sobą, wizyta dopiero w środę więc zobaczymy co tam w brzuchu słychać, a może już nie dotrwam do wizyty :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My już też jesteśmy po wyborze wózka i fotelika.Wreszcie zamówiliśmy tylko głęboki wózek granatowo biało czerwony NAVINGTONA bo stwierdziliśmy że spacerówkę kupimy oddzielnie gdzieś koło lipca na zupełnie innym stelażu - lżejszym :)
Też zastanawiałam się nad gondolą jasna ale w ostateczności wybraliśmy ciemniejsze kolory.
A dziś wybieram się na zwiedzanie porodówki na Zaspie:) Właśnie się umówiłam i zaraz śmigam oglądać te łóżka i sale:)
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie już za moment początek 40 tc, akcji żadnej nie widać, ale wreszcie spakowałam te nieszczęsne torby -także jestem już w gotowości :) moje maleństwo ponoć 3800,a drugie właśnie w domu z grypą żołądkową:/ ciekawe czy czasami mi też się nie udzieli...wie ktoś moze ile czasu jest ważne skierowanie na patologię ciaży?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prałyście swoje nowe koszule do szpitala? Zastanawiam się czy je prac (chodzi o kontakt z maluszkiem).

U mnie też zaczyna się jutro 40 tydzień i nic cisza nawet skurczy przepowiadających nie ma. A czekam juz z niecierpliwością. Też chce miec juz to za soba...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja myślę, że powinno się wyprać i sama jak kupię mam zamiar to zrobić i też w proszku, w którym będę prała ciuszki małego, czyli u mnie lovella.
A jak już jest temat koszul to może polecicie gdzie kupić lub u jakiego sprzedawcy na allegro zamawiałyście?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nalla ja piore wszytkie nowe ciuchy, nawet swoje, zwlaszcza te ktore maja bezposredni kontakt ze skora bo mimo ze nie jestem alergikiem to czuje jak mnie skora swedzi gdy nie wypiore.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na szkole rodzenia na Zaspie odradzają te koszule które w linkach pokazała Nella, bo podobno się zsuwają na buźkę dziecka i niewygodnie się karmi. Podobno najlepsze są po prostu rozpinane na guziki, gdzie możesz wyciągnąć całą pierś. Ja kupiłam w Akpol'u w Gdańsku. Ale na niejednym rynku widziałam tańsze.
Ja mam skurcze przepowiadające i wcale nie jest mi do śmiechu, heh. Męczą mnie od kilku dni noi brzuch mi opadł, we wtorek 37 tydzień więc spokojnie mogę rodzić:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Malgosia dziecko jest donoszone jak sie skonczy 37 tydzien, wiec tak naprawde jak sie zaczyna 38 to mozna rodzic i juz nie bedzie wczesniakiem:) Ja bede miala wlasnie w pon juz donoszone:)
A co do koszul to kwestia indywidualna, jednej wygodniej tak innej tak, ja mialam z corka i odslaniane i odpinane i bez roznicy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny z tymi koszulami do karmienia to śmieszna sprawa ;) w szpitalu jak leżałam (w sumie 13 dni) to obserwowałyśmy dziewczyny jakie mają koszule i ze swoimi koleżankami z sali dzieliłyśmy ciężarne to te "spoko", to dziewczyny , które miały koszule szare z różnymi misiami, kwiatkami i dziecinnymi elementami, koszule można kupić na allegro za 18 zł ;) cały oddział w takich chodził ;) i druga grupa dziewczyn, które miały satynowe koszulki ;) śmiałyśmy się, że my to takie dopiero na walentynki może założymy :) hehe. oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale ja byłam mega zadowolona z koszuli za 18 zł :) tym bardziej, że co wieczór zmieniałam na świeżą.

u mnie była już położna, nawet dwa razy ;) ściągnęła mi szwy, zostały jeszcze dwa na wtorek ;( ohh ile ta kobieta musi przejść.

dziewczyny wracając do mojego porodu, bo zapomniałam napisać. Jak mnie podłączyli pod oksytocynę o godzinie 13,30 i do godziny 17,30 nic się nie działo, położne dały mi już papiery do podpisania na cięcie. powiedziały mi w tajemnicy, że lekarz powiedział, że o 19,00 będę miała cięcie, wiec się nastawiłam na nie.... położne powiedziały mi nawet, żebym nie mówiła że mam jakikolwiek skurcze, no chyba, ze zaczną wychodzić na ktg.... bo już wszystko ustalone, a dziecko mam mieć duże.... ale o 18,30 dostałam regularnych skurczy.. lekarz przyszedł i powiedział, że niemożliwe że zaskoczyłam... i już nie było odwrotu...

i tak właśnie za chwile o 21,10 moja Maja kończy tydzień :) alleluja :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko z tymi koszulami za 18zl to tez moze byc roznie, zalezy z jakiego sa materialu, ja kupilam sobie jedna taka najtansza na porod i spisalam ja na straty, ale jest z okropnego materialu, jakis taki ze od razu sie w niej poce. Dlatego polecam te nieco lepsze:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do wszystkich moich decyzji odnośnie zakupów dla mnie i dziecka opieram się na opiniach innych mam oraz położnych bo sama nie mam doświadczenia, wiec możliwe ze te koszule są też dobre, piszę tylko co Nam powiedziano na SR:)
Zaraz oszaleje od tych kopniaków, ostatnio Luśka jest tak aktywna że mam ochotę tylko płakać, bo to na maxa boli:(. Daje mi spokój tylko jak zasypiam, ale i w nocy budzę się od kopniaków, jest naprawdę silna.Idę do lekarza w czwartek, zobaczymy jak się miewa mała siłaczka:).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za opinie o koszulkach, coś na allegro chyba wyszukam i zamówię, bo już na koniec stycznia muszę mieć koniecznie torbę spakowaną.
A mój mały dziś taki leniuszek, bo tylko kilka ruchów wciągu dnia wyczułam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam nie lubię zadnych koszul w misie, owiczki i takie tam. Co do koszul i nachodzenia dziecku materiału na buzię to wczesniej tez mialam takie koszule i nie bylo z niczym problemu zresztą ta pierwsza jest rozpinAna na zzatrzaski wiec co za różnica czy na guziki. Kwestia gustu i wyboru
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to też się mogę pochwalić swoją Majka :) mała urodziła się 04.01.2014, waga 3595, i 54cm, niestety przez gg bo podczas porodu tętno zaczęło zabijać i musieli szybko działać. Trzymam za was kciuki :)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje! :)
Ależ ja Wam już zazdroszcze dzieciaczków na świecie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka, gratuluję i życzę szybkiego powrotu do domu:)

A co do koszul, podpowiedzcie proszę, czy do cesarki mam mieć też koszulę? Jak się w ogóle ubrać na cc? Zakładać cokolwiek, czy może nic?
Ja kupiłam koszulę rozpinaną i piżamę w sieciówce (nie takie specjalne do karmienia, ale zwykłe, rozpinane), a na allegro dokupiłam jeszcze dwie najtańsze (ale w 100% z bawełny, bo te w misie to faktycznie często poliestrowe są).
Nam w SR na Klinicznej mówiono, że w ogóle nie musimy w koszulach chodzić - można mieć jakiekolwiek wygodne ciuchy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla rozpakowanych, ale wam zazdroszczę. Ja szczerze powiedziawszy już mam tak dość, że też bym chętnie urodziła, ale jutro dopiero zaczynam 35 tydzień. Żebra już tak mnie bolą jakbym miała połamane. W piątek na wizycie mała miała 2540g, więc już jest większa niż synek przy porodzie. Dziś mi mąż wyjechał w delegację do Niemiec na 2,5tyg :/ i jeszcze pogoda do dooopy :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka, gratulacje! :)

Ja mam koszule z allegro, o kroju kopertowym u góry, łatwo wyjąć cycka i przystawić dziecko. Przy pierwszym porodzie w szpitalu dostałam szpitalne koszule, też kopertowe. Na czas cesarki dostaje się chyba taką zieloną chirurgiczną jednorazową koszulę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka-gratulacje zycze szybkiego powrotu do domku.
A ja dzisiaj mam chrzciny u siostry ppogoda masakra.Miłego dnia Wam zycze dziewuszki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka- gratuluję!!!Wspaniale, ze córcia jest zdrowa i o niezłych wymiarach;). Poświęć potem Nam chwilę i napisz jak było:)
Musze przyznać, ze też zazdroszczę rozwiązania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka gratulacje!:)
W czasie cesarki jest sie calkowicie nago, nie ma mowy o zadnych koszulach:) Mi sie te koszule w misie i bociany nie podobaja, mam zwyczajne ladne rozpinane albo zakladane, nie koniecznie musza byc satynowe od razu zeby byly ladne i zebym sie dobrze czula, to tez jest wazne:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A po cesarce leżę taka naga, dopóki sama nie wstanę? Jakoś nie bardzo mogę sobie to wszystko wyobrazić - kiedy mam się ubrać i jak wyjąć cokolwiek z torby (ubranie, woda itp.), jeśli nie mogę podnieść głowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka gratulacje!! :) tak myślałam, że jesteś już po. Mi dzisiaj mija termin i nie zapowiada się na poród, więc jest już raczej pewne że przenoszę. Jutro mam wizytę, więc zobaczymy czy rozwarcie postępuje, bo bóle jakieś się pojawiają, szczególnie w nocy, więc może coś się powoli rozkręca.

Co do koszul to ja kupiłam 3, jedną tańszą za 20 zł na poród, jak przetrwa to dobrze, jak nie to nie będzie szkoda. Wszystkie są z bawełny w 100%, jednak wiadomo gatunkowo nie zawsze wychodzi tak samo. :) A co do wzorów na koszuli to chyba nie ma to znaczenia jakie są, ja mam jakieś kwiatki. :) Ogólnie 2 pozostałe koszule też nie były jakieś drogie, bo zasadniczo wolę piżamy dwuczęściowe, jednak uznałam, że na początek lepsze będą koszule. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka gratulacje, jest kolejna Majka:)

na naszą pewnie jeszcze 7 tyg trzeba poczekac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lolkakarola grutuluje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarola gratuluję :)

MarchewkaEwka, jak po zwiedzaniu porodówki na Zaspie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W kwestii tych koszul, ja mam 2 te szare (szczerze po kilku praniach nie są za piękne, ale mleko jest tłuste, śpi mi się całkiem dobrze w nich, nie mam zamiaru ich oszczędzać tylko systematycznie wyrzucać)
Mam też http://allegro.pl/koszula-do-karmienia-alles-mama-pastell-r-40-i3798896135.html i fakt ładniej uszyta, bawełna wygodniejsza, ale różnica nie jest na tyle powalająca żeby płacić 5 razy tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i witamy kolejną Majeczkę na świecie !! :) lolkakarolka gratuluje :) Jaagnes też już pewnie po ;)

rozpakowujcie się dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, ja rodziłam całkiem nago ;) bo najpierw podłączona byłam pod oksytocynę, to byłam w koszuli, ale później położna wyrzuciła mnie pod prysznic na piłkę na pół godziny abym jakoś te skurcze złagodziła i już się nie ubierałam. w sumie w takich chwilach jest naprawdę wszystko jedno jak się wygląda i czy ma się cokolwiek na sobie... przez salę porodową przetaczało się mnóstwo osób, ale miałam to gdzieś... myślałam jedynie o tym, by jak najszybciej urodzić..... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lokatorka gratulacje!!! życzę szybkiego powrotu do domu;-) jak znajdziesz chwilę to czekam ( pewnie nie ja jedna) na relacje z porodu i pobytu na klinicznej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia, a jak córeczka? Grzeczna? Karmisz piersią czy mm? Jak się czujesz po porodzie :) minął już ponad tydzień więc pewnie powoli dochodzisz do siebie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mała grzeczna, aczkolwiek w dzień śpi a w nocy szaleje. Na początku nie miałam pokarmu... więc w szpitalu karmiłam z nakładkami i strzykawką... jak wróciliśmy do domu, przyszedł nawał pokarmu, wyłam cały dzień, bo piersi wielkie, twarde, masowałam, lisice kapusty.... masakra... więc musieliśmy mm. teraz już karmię piersią(ale z nakładkami) , czasami daję butlę, bo ja nie wiem czy mała się najada, czy mój pokarm jest wartościowy... w ogóle to dla mnie zmora z tym karmieniem, niby wiem,że piersią karmi się na żądanie, ale nie wiem czy rozbudzać... mała czasami śpi po 5h i nie chce otworzyć oczu... i naprawdę nie wiem co z nią zrobić, czy rozbudzać dalej czy czekać aż wstanie. co położna to co innego radzi... :(dziś całą noc mała miała otwarte oczy i wisiała na cycku... co jej zabierałam to płacz... z piersi zrobiła sobie smoczek ;)

ja czuję się już dobrze, wymazałam poród z głowy... położna zdjęła mi część szwów, zostały jeszcze dwa... i zdejmie mi dopiero we wtorek....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie Majeczka chce się przytulić i być blisko mamusi :) Oj z tym pokarmem to chyba większość kobiet szaleje, bo czy wartościowy czy dziecko nie jest głodne. Wielu mówi że karmienie mieszane to nic dobrego, bo właśnie dziecko myśli że mleko jest z butelki a do mamy się tulimy.
Ja byłam takim dzieckiem, spałam po 5h czasem nawet 6h mama była sina ze strachu bo że głodne, 25 lat temu mówili obudzić, teraz jest różnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia, ale masz fajnie:) Też chciałabym już tulić Maleństwo.

A jak miałaś ten nawał pokarmu, to odciągałaś laktatorem?
Mi wszyscy doradzają, żeby nie wybudzać do karmienia, choć podręczniki mówią raczej odwrotnie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. To ja też się pochwałę. Również 4 stycznia urodziłam córeczkę liliannke. Poród naturalny. Jestem jeszcze w szoku gdyż pierwsza była cesarka. Myślałam że umrę. Jednak wolę cesarke. Chyba całe redlowo mnie słyszało tak się darłam! Mała była owinięta dwa razy pepowina, i supeł był na pepowinie. Do tego zielone wody:-(
Niestety przed chwila dowiedziałam się że mała ma ogólne zakażenie organizmu i dostala antybiotyk. Najwcześniej w czwartek wyjdziemy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rauma gratulacje, zycze duzo zdrowka dla was.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdrówka , teraz juz bedzie tylko lepiej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rauma, gratuluję i życzę dużo zdrowia dla córeczki!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla Mamusiek :) Najwazniejsze ze wszystkie dzieciaczki zdrowiutkie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rauma gratulacje.
Co do porodówki na Zaspie to powiem Wam, że jestem pod wrażeniem. Najpierw położna zaprowadziła mnie na salę porodową, która była oddzielona nie tylko tymi ceratowymi zasłonkami co na zdjęciach widać ale i i ścianami.Wiec to ogromny plus dla mnie a te zasłonki to po prostu lepsze rozwiązanie dla położnych gdy mają przechodzić z jednej sali do drugiej. Na sali wcale nie jest tak mało miejsca jak co niektórzy mówią.Można spokojnie poskakać tam na piłce :) Niestety jest tylko jeden prysznic dla tych 5 sal więc może być kiepsko z prysznicem w trakcie porodu. Po rozmowie z położną wiem, że nie ma co robić lewatywy samej w domu przed porodem bo one same się tym zajmą i raczej zastosują czopek glicerynowy i warto go mieć z sobą.Bardzo miła ta położna była więc mi się podobało.
Jeśli chodzi o oddział położniczy to oczywiście jest tam zakaz wstępu dla odwiedzających tylko oddzielny jest pokój odwiedzin (troszkę mały ale nie jest źle). Ja jednak "niechcący" :) weszłam na ten oddział doszłam do recepcji i zdążyłam zerknąć na sale gdzie dziewczyny leżą po porodzie i powiem wam, że warunki są super. Sale wyglądają jak nowe a dziewczyny leżą po dwie maksymalnie po 3 na sali. Swobodnie sobie można leżeć i nie stresować się odwiedzającymi jeśli chodzi o gojenie ran poporodowych:)
Pogadałam z pielęgniarką która nas wyprosiła z oddziału i wiem że nie trzeba zabierać z sobą żadnych kosmetyków dla dziecka bo wszystko mają swoje i używają swoje przy pielęgnacji dziecka.Ale całą resztę jak ciuszki , pieluszki podkłady dla siebie itp. wszystko lepiej mieć z sobą.
Jedyny mankament to prysznice i łazienki:
jest 5 pryszniców ogólnodostępnych na wszystkie sale.A w każdej sali jest umywalka tylko raczej nie wykonuje się tam zabiegów higienicznych ponieważ tam myją niemowlaki pielęgniarki:)
Nie wiem czy wszystko wam przekazałam ale chyba tak.
Po tym zwiedzaniu powiem wam szczerze, że zmieniłam zdanie o tym szpitalu na lepsze:) Jutro może jeszcze zwiedzę sobie kliniczny i wtedy się zdecydujemy z mężem gdzie rodzimy:)
Byłam zdecydowana na kliniczny ale po tej wizycie nie wiem czy nie zmienię zdania.Wszystko zależy od tego co zobaczę w klinicznym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No na Zaspie jest ok, ja zamierzam tam rodzic, chyba ze mi nie beda chcieli cesarki zrobic a w Redlowie tak, wtedy raczej pojde do Redlowa.
Co do cesarki to jest sie golym caly czas po zabiegu, przenosza Cie ze stolu operacyjnego na lozko szpitalne, przystawiaja Malucha do cycka i przykrywaja oboje koldra, wiec nie jest zimno. I tak sie lezy te 8h. Wode moze podac polozna jak sie wcisnie guzik, tak samo z przewinieciem malucha, a po tych 8h to juz wszystko samemu sie robi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny gratuluje, widać 04.01.2014 był owocny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Rauma7 :)
jak bedziesz miala chwilke to prosze napisz jak Ci tak bylo podczas porodu. Jestes pierwszą rodzącą tam takze mnie wszystko interesuje:)
Trzymajcie sie z Coreczka dzielnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rauma, Lolkakarolka gratulacje! Super, że już macie maluszki przy sobie! Ciekawe co u Jaagnes...

Ja już mam tak brzuch opadniety...ale dalej nic. Pobolewajš mnie pachwiny strasznie. Ciekawe która z nas bedzie następna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do cc to kazali mi każą się rozebrac przed wjazdem na salę operacyjną i bez biżuterii. Jest się zakrytym tylko kołdrą. I tak samo jak się wyjeżdża też nagim i dziecko przystawiaja do piersi po 8godz uruchamiaja to znaczy każą wstac i pod prysznic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kolejny cud jest z nami :) Rauma gratulacje :)

ps. ja jak już zdecyduję się kiedyś na drugie, to tylko cc wchodzi w grę ;) i zmieniam zdanie, mogę zapłacić te 6 tyś ;)

jak miałam nawał pokarmu próbowałam laktatorem ręcznym troszki odciągnąć, ale nie mogłam rozbujać tej laktacji, pojawiły się jedynie po 2 krople na sutkach... masowałam piersi... okładałam zimną kapustą... dobrze, że przyszła do mnie szybko położna bo najpierw kazała piersi prysznicować ciepłą wodą po 3 minuty każdą, pokazała jak przystawić małą i mała sama uruchomiła mi laktację ;) ja nadal używam silikonowych nakładek .początkowo ból był niesamowity, a teraz to luuzik :) tylko, żebym wiedziała czy ta mała się najada....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję nowym mamusiom :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia doskonale Cie rozumiem... tez miałam ciężki pierwszy poród i wiele z rzeczy ktore opowiadalas mnie tez sie zdarzyly i jeszcze 3 lata po porodzie mowilam -nigdy wiecej!!! Po 4 latach to minęło i wiedziałam, że moja córka nie może być jedynaczka, więc trzeba działać;) fakt jest jednak taki, ze strasznie boje sie teraz porodu i z jednej strony mam cichą nadzieję na cc, a z drugiej myślę sobie, ze to drugi porod , to na pewno będzie łatwiej;) trzeba się jakoś pocieszać.
A tak z innej beczki, to wasze rozpakowania mobilizuja mnie do dzialania, trzeba zaczac pranie, prasowanie, przestawianie... nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie godzina zero:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla kolejnych szczęśliwych mamusiek :)
Rauma czekam na relacje z Redłowa i zdrówka dla córeczki, obyście jak najszybciej wróciły do domu.
Mnie od kilku dni boli strasznie spojenie łonowe i mam mocne zawroty głowy. Mam w środę wizytę i nie moge sie doczekać, bo jakoś ostatnio jestem poddenerwowana. Jakiś dziwny niepokój mnie ogarnął, że coś złego się wydarzy na koniec ciąży. Oj chciałabym już urodzić i tulić synka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rauma gratulacje,zdrówka dla córeczki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny od kilku drętwieja mi palce u rąk nawet kiedy spie,czy któraś z Was tak miała.Czytałam ze to od nadmiaru wody w organizmie i ze tak pod koniec ciąży moze sie dziać wizyte mam dopiero 14 moze cos podpowiecie przy mojim synku tak nie miałam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka mi drętwieją ręcę dosyć często i do tego mam mocno spuchniete i zrobiły się takie duże :P Za to nogi mi wogóle nie puchną...jeszcze ;)
Dziewczyny a leci wam siara? Bo mi wogóle i ostatnio jakoś biust mi tak sflaczał i martwię się czy będę miała pokarm.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli chodzi z tą siara to nie jest powiedziane ze musi lecieć zeby pozniej było mleko niema co sie na zapas martwić,ja dzisiaj zauwazyłam ze mi brzuch opada juz mnie stanik nie cisnie pod piersiami,chyba sie po mału zbliza rozwiązanie.Lepiej zeby mojej córci sie nie pospieszyło z mezem sprzedalismy mieszkanie i za jakies 1,5tyd czeka nas przeprowadzka do tesciowej i szybko remont nowego mieszkania bo to deweloperskie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka, to widzę że u Ciebie będzie duuużo zmian. Nowy rok, nowe mieszkanie i jeszcze córcia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka to szykuje się Wam rewolucja życiowa na wielu płaszczyznach ;) Fajnie nowe mieszkanko urządzać, zawsze marzyłam o mieszkaniu deweloperskim, żeby wejść w czyste, białe ściany.
A ja sobie wstałam o 4 i nie wiem co ze sobą zrobić :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez się obudzilam i nie mogę spać to juz te ostatki:-/ caly czas myślę o rozwiązaniu. Jak wstaje w nocy do toalety to juz nie mogę zasnąć. Kobietka to fajnie z nowym mieszkaniem pewnie nie zdazycie z całym remontem do urodzenia małej bo duzo ci czasu do rozwiazaniia nie zo zostalo. A remonty się ciągną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MarchewkaEwka,bylam na trakcie porodowym ze szkoly rodzenia na zaspie i chcialam trochę sprostować,a raczej napisać co powiedziały położne prowadzące SR.Lewatywe należy zrobić sobie w domu,jeśli chcesz oczyścić jelita i nie oddać stolca podczas porodu,bo fundacja"rodzić po ludzku"zadbała o to,żeby kobieta mogla zdecydować czy chce lewatywe czy nie.Czopek pozwoli wydalić tylko to co na końcu jelita grubego.
Rzeczywiście,kosmetyki dla dziecka są na miejscu,ale dziecko pieluszke dostaje po porodzie od szpitala oraz kaftanik(dostaje w sensie pożycza;)),natomiast.na.każdy następny dzien trzeba mieć swoje 10 pieluch na 1 dzień.Podpaski dla mam są szpitalne.
Mi siara wyciekala raz po cieplym prysznicu,piersi zrobiły się teraz bardziej miękkie,nie są już twarde jak kamień.
Też nie mogę spać,wstalam o 5,przyjechaliśmy z.Mężem do moich rodzicow,nasluchuje chrapanie swojego Taty;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka, to faktycznie duze zmiany w twoim zyciu w nowym roku. Super sprawa z urzadzaniem nowego mieszkania. My nasze urzadzalismy na poczatku 2013 roku i w sumie jeszcze nie mamy go skończonego, ale po kilku latach mieszkania na wynajmie każda drobna rzecz cieszy.:-) A sam remont wcale nie musi trwać długo. My również kupiliśmy mieszkanie w stanie deweloperskim a wykończenie pozwalające na wprowadzenie zajęło nam 3 tygodnie, więc bardzo szybko.:-)

Co do siary to mi też nie leciała i nadal nie leci. Ogólnie ja już po terminie. Za chwilę wybieram się do szpitala na kontrole wiec zobaczymy czy cos sie posunelo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie od kilku dni dretwieja rece, ale doczytalam , ze to wina pracy przy kompku, ja jeszcze ten tydzien do pracy, 4 h co prawda, ale w domu tez posiedze.

http://www.forumginekologiczne.pl/specjalista/ep,423,dretwienie-rak-w-ciazy,box-spec
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi też drętwieją ręce, ale też ciągle pracuję przy komputerze. Spuchły mi już parę tygodni temu i tak zostało do dzisiaj. Generalnie, ostatni miesiąc ciąży jest dla mnie ciężki - przyplątały mi się takie dolegliwości, o których dotąd tylko słyszałam (i naiwnie wierzyłam, że mnie nie spotkają). Aż mi głupio narzekać, bo ciągle coś... :(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja po wizycie. Szyjka już odpowiednio skrócona, rozwarcie 3 cm, mała już bardzo nisko z przypartą główką. Poród może zacząć się w każdej chwili. :) KTG pokazało silniejsze skurcze niż ostatnio, nadal nieregularne, ale mocniejsze, jednak ja za bardzo ich nie odczuwam. Jutro znowu mam sie pojawić o 12. Miałam przyjść 9 stycznia, ale jak ginekolog zobaczył, że są skurcze to powiedział, że mam przyjść jutro, no chyba, że akcja rozpocznie się w nocy. :) Zobaczymy, czekamy dalej na naszą królewną. Oby wszystko sprawnie poszło. W sumie to nawet lepiej, że wszystko powoli postępuje, może będzie łatwiej na końcówkę. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula, ale fajnie - już tylko chwile do tulenia Maleństwa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AgaM-Tez troszke czytałam na tym forum,mnie juz dzisiaj reka boli od tego drętwienia.Dzula to juz niedługo bedziecie razem,powodzenia.
Dziewczyny jesli chodzi o nowe mieszkanie to juz nie moge się doczekać ale boje sie ze nie zdążymy a chciałabym sie wprowadzic przed małą ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka a co chcesz zrobić przed wprowadzeniem się? Jak wszystko to może być ciężko, ale są tacy co mieszkają i wykańczają jednocześnie, np panele możesz położyć już mieszkając, dodatki w stylu dokupienie rolet czy dywanów też możesz dokupić już mieszkając :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bede miała deweloperkie czyli nic ;-)
Przede wszystkim kafelki w łazience,wanna ,wc i umywallka.,gruntowanie i malowanie pokoi,przedpokoju panele w pokojach bede miala dwa pokoje z aneksem kilka kafelek w kuchni,drzwi w w małym pokoju i łazience.szafa w przed pokoju bo niemam za duzo mebli i potrzebuje na ciuchy.wiesz ja jestem dobrej mysli wiec jak sie nieda to bedziemmy robic w trakcie ale boje sie o te najbrudniejsze prace jak juz bede mieszkała z noworodkiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My łazienkę i pokoje (czyli położenie paneli i pomalowanie ścian) zrobiliśmy w 3 tygodnie. Meble kuchenne też w tym czasie zostały zrobione, bo robiliśmy na wymiar. Wszystko zależy od osób, które będą wykańczać mieszkanie. Mieszkanie też było deweloperskie. Na drzwi musieliśmy trochę czekać, ale i tak się wprowadziliśmy i mieszkaliśmy bez drzwi, dla mnie i dla męża nie był to problem. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uaktualniona lista :)

MAMUSIE Z MALUSZKAMI:

GRUDZIEŃ:
24.12.2013 (06.01.2014)Bubelka;synek Maksiu,SN 3060g,55cm; Wojewódzki
28.12.2013 (02.01.2014)Kammcia;córeczka Maja,SN 4195g,60cm; Wejherowo

STYCZEŃ
04.01.2014 (02.01.2014) Lolkakarolka; córeczka Majka, Kliniczna, 3595g, 54cm;
04.01.2014 (09.01.2014) Rauma7; córeczka, Liliannka, SN, Redłowo,

DWUPAKI;)

STYCZEŃ:
02.01.2014 Jaagnes; córeczka Ania, Wejherowo/Kliniczna
05.01.2014 Dzula; córeczka Pola
13.01.2014 Nalla; córeczka Sara
13.01.2014 Justi; synek, kliniczna
14.01.2014 Aanulkaa; córeczka, Kliniczna
17.01.2014 Karmelek; córeczka
17.01.2014 Jarzebina; synek
18.01.2014 Asikk; córeczka Maja, Wojewódzki
19.01.2014 Malgos.1985; córeczka Marika, Kliniczna
19.01.2014 Antonina; synek Kajko
20.01.2014 Wilczyca246; córeczka Malina, Kliniczna
22.01.2014 Nbk-zuzia; córeczka Zuzia, Wojewódzki
27.01.2014 Aniaa; córeczka Helenka, Zaspa
31.01.2014 Martyna.89; córeczka

LUTY:
01.02.2014 Caroca; synek Tomasz, Zaspa
04.02.2014 Małgosia85; córka Łucja, Zaspa
05.02.2014 Sylwia781122
07.02.2014 Madziemz; synek Emil; Zaspa
07.02.2014 Agasolid; synek, Kliniczna
07.02.2014 Kamczik; synek, Kliniczna/Zaspa
10.02.2014 Magda; córeczka
12.02.2014 Nitka; córeczka
13.02.2014 Zetka
18.02.2014 Kobietka; córeczka, Wojewódzki
18.02.2014 Babelkowa; córeczka
19.02.2014 Patrycja89; córeczka Alicja, Zaspa
20.02.2014 Mamazosi, córeczka, Kliniczna
20.02.2014 Niezapominajka, synek
21.02.2014 Rdomi
22.02.2014 na_talia synek?, Redłowo/Wejherowo
24.02.2014 Aga M.; córeczka Maja, Swissmed
27.02.2014 MarchewkaEwka, córeczka, Wojewódzki/Kliniczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no jasne mój mąż z kolegą beda to robić i chcemy zeby to sie udało w 2moze 3tyg a meble do kuchni tez odrazu jak wejdziemy do mieszkania zamowimy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula a jaki szpital wybrałas?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka jak urodzisz w terminie to powinniście zdążyć,w te 3 tygodnie te najważniejsze rzeczy napewno dacie radę zrobić, a resztę już mniej brudnej roboty można zostawić na później.
My już pokoik dla małego mamy wymalowany, ale jeszcze musimy go wykończyć tzn. chcę coś nakleić/namalować na ścianie. Mebelki będą za 2 tygodnie, więc mamy zamiar już do końca stycznia się ze wszystkim wyrobić. A już od początku lutego na spokojnie czekać na godzinę "zero" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My narazie pokoju nie urzadzamy, zrobimy na spokojnie jakos przed wakacjami, bo teraz i tak lozeczko bedzie stalo u nas w sypialni, poki bede karmila piersia to duzo wygodniejsze rozwiazanie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właściwie to najważniejsze jest to malowanie i płytki bo przy tym się kurzy i jeszcze śmierdzi.
Drzwi to można wstawić już mieszkając, szafę na dobrą sprawę też. Jak będziesz miała kuchnię i łazienkę zrobione to już jesteś w domu :P Bo meble to jest chwila i nawet przy dziecku je wstawisz :) może poza tymi kuchennymi bo wiadomo zanim się to podłączy to też jest. Jednak masz trochę czasu trzymam kciuki zeby się udało zrobić wszystko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka, ja myslalam o klinicznej, jednak na swieta przyjechalam do chojnic do rodzicow. No i w sumie postanowilam tu juz zostac do porodu tym bardziej ze od 25 grudnia mialam juz jakies pobolewania. Lekarza tez tu mam wiec bedzie bezpieczniej tym bardziej ze juz przenosilam ciaze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja swojego synka urodziłam 10dni po terminie.fajnie ze masz rodzicow na miejscu ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nowym mamom GRATULUJE rozpakowania!

Kobietka zazdroszczę zmian, sama szukam większego mieszkania, z tym ze ja takiego do wprowadzenia, z rynku wtornego, jakos nie mam ani sily ani ochoty, żeby urzadzac sobie wszystko od nowa. Raz to przechodziłam i mi wystarczy, tym bardziej, ze z trojka dzieci to musze wejść i mieszkac.

Jagnes się nie odzywa, pewnie nie ma dostępu do sieci, ale już tuli swoje maleństwo.

Ja się wreszcie spakowałam do szpitala. Jutro wizyta u gina, ciekawa jestem czy tam się cos już dzieje ;-)

Rozmawialyscie wcześniej o koszulach do karmienia, ja miałam takie rozpinane na guziczki i fajnie się sprawdzily, teraz tez dwie takie sobie przygotowałam.
Po poprzednich porodach szkoda mi i tak było moich koszul, wiec smigalam po szpitalu w szpitalnych, których było pod dostatkiem, a było mi naprawdę obojętne czy widać mi kolana czy kawalek uda ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wiedziałam, ze o czyms zapomnę.
Była mowa o siarze.
Ja mam z nia udreke już od ponad m-ca, także cieszcie się, ze Wam nic nie leci. A to, ze nie leci nie swiadczy o tym, ze pokarmu nie będziecie miały, także nie martwcie się dziewczyny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Caroca ja cale zycie z 2 letnia przerwa mieszkam na Stogach a pozatym na 4pietrze i w dodatku w kawalerce wiec juz marze o tym zeby miec swoj pokoj z mezem a dzieci swoj.Ty chyba tez Stogi??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, ja tez na Stogach. Mamy swoje 3 pokojowe mieszkanie, na parterze, wiec fajnie, ale maly metraz. Bardzo zaluje, ze na Stogach nie ma dużych mieszkan, bo chętnie byśmy zostali tu. Ale przy 3 dzieci, to już naprawdę czegos dużego szukamy. Rozgladam się za Chelmem, Orunia Gorna, ew. Ujescisko, ale tu od Chelmu.
A Wy gdzie się wyprowadzacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osiedle młody Straszyn
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny czy teraz wszyscy dostają becikowe? Czy ograniczyli to dla rodzin?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co wiem, to są ograniczenia ze względu na dochody.... my niestety nie dostaniemy... nawet nie składamy wniosku... denerwuje mnie to, bo wydaję mi się, że każdemu dziecku się należy i dochody nie powinny mieć tu znaczenia. niech zrobią tak, że dla każdego dziecka 1tyś, a dla rodzin, które nie przekraczają tego limitu dochodowego - 2 tyś dla dziecka. dla mnie najważniejsze, ze jest roczny macierzyński :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A czy do dochodów zalicza się zasiłek chorobowy z zusu lub z macierzyńskiego?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też uważam, że jest to niesprawiedliwe i wszystkie dzieci nie dostają. Chory kraj wszędzie oszczędności a chcą żeby był przyrost naturalny...Ja też chyba się nie zaliczam na becikowe.
Jak się czujesz Kammcia? Doszłaś już do siebie? Ja czuje, że jestem tykającą bombą niedługo rozwiązanie boje się strasznie....
Jade dzisiaj na ktg zobaczymy co u mojej małej. Juz nasza lista się zaokrągla. Jaagnes juz pewnie tuli maleństwo. Czas na Dzule, justi i mnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kilka słów o becikowym, dotyczą Nas przepisy z 1 stycznia 2013, nic się nie zmieniło: http://niejedno.pl/becikowe-2014-zasady-wnioski-wzory/
Tak czy siak my też nie dostaniemy, a nie powiem, że żyjemy na bogato:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A któraś się orientuje skąd wziąć zaświadczenie o dochodzie jak jeszcze nie rozliczymy PITu? Pracodawca musi wystawić do końca lutego chyba.. wiec jeszcze mają troche czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nie do konca stycznia powiinien dac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do konca lutego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patrycja 89, masz 12 m-cy od urodzenia dziecka na ubieganie się o becikowe. Z tego co widzę urodzisz koniec lutego a zanim się ogarniesz Twój pracodawca na pewno będzie mógł wystawić takie zaświadczenie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez wczoraj miałam ktg, na razie nic się nie dzieje, tylko maly się za mało ruszal, dlatego ktg do powtorki za tydzień we wtorek. i kolejna wizyta u gina za tydzień.

Dostalam skierowanie do szpitala, na patologie, mam dziś uzgodnić z diabetologiem czy isc czy nie.
Generalnie niepokojące jest to, ze mam cukrzyce ciazowa, a synek jest malutki, bo nadal nie przekracza 2500 g, a to już 37 t.c.
Jakby to było pierwsze dziecko, to jakos latwiej isc do szpitala, ale jak dwojka maluchow w domu, to stres. Cisnienie mi skoczylo do 160/90 jak dostałam skierowanie ;-)

Jaagnes - jak tam u Ciebie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Caroca rozumiem cie. Tez mam w domu dziecko. A jak skierowanie masz na patologię to nie wiadomo ile cię potrzymają. Ja już załatwiłam moją mamę w razie czego żeby była z moją córcią. Mam nadzieje, że długo nie przenoszę tej ciąży bo też nie widzi mi się leżenie na patologii. Narazie cierpliwie czekam wprawdzie termin mam na poniedziałek więc jeszcze kilka dni.

Pachwiny mnie już tak ciągną i bolą że z trudem wstaje z łóżka. Wczoraj robiłam zakupy i mnie tak rozbolało że przystanełam i czekałam zeby przeszło:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jagnes długo już jest w szpitalu też ją przetrzymali na tej patologii chyba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mamusia styczniowa moze 25-27.01

Witam,
Dziś w sumie się dowiedziałam, że dziewczyny z Trójmiasta wymieniają się informacjami odnośnie bycia mamusiami - postanowiłam i ja cuśkolwiek się dowiedzieć :) Planowany termin - jak widać w tematyce - to 25-27.01. Tak to mogłam skakać i biegać - a dopiero teraz odczuwam ciężar przymusowego leżenia. Planuje urodzić na Zaspie - chodziłam na Super Szkołę Rodzenia - pomimo że miałam obawy, cieszę się że ją ukończyłam, gdyż jako nie mając do czynienia na co dzień z maluchami - i mój będzie pierwszy - to dowiedziałam się wielu ciekawych i przydatnych w praktyce rzeczy.
Chciałabym się dowiedzieć , czy któraś z Was uczęszczała do Klubu Mam - znalazłam taką możliwość, a sama nie posiadam znajomych, którzy spodziewają się dzieci - jakoś tak wyszło. Więc zastanawiam się czy to dobry pomysł, czy ktoś już był i akie ma odczucia... ?
Acha...któraś z Pań rodzi w takim terminie? :)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Becikowe jest zależne od dochodu, bodajże obecnie dochód nie może przekroczyć jakoś 1900 zł netto na osobę. Oczywiście trzeba pamiętać, że do tego pułapu liczy się też dziecko, czyli dochód liczy się np. na 3 osoby. Zasiłek też się wlicza w dochód.

Ja po kolejnej wizycie. Następna 9 stycznia, jakaś masakra. Dzisiaj skurczy zero. Jeżeli mala się do niedzieli nie ruszy, to idę na wywoływanie, bo 7 dni po terminie już kładą na oddział.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To becikowe jest jak dla mnie śmieszne, niby w całym kraju takie samo, ale cena m2 mieszkania w Trójmieście a w Pcimiu Dolnym jakby inna. Jak ktoś ma kredyt to nawet jak mają razem przy jednym dziecku te 6 tys netto to po odliczeniu raty powiedzmy 1500 zł zapłaceniu czynszu kokosy mu nie zostają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonino, wiesz juz cos o cc w wojewódzkim?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wiem, że mamy 12 miesięcy na złożenie o becikowe, ale chcemy wyjechać do Niemiec bo obecnie tam mąż jest w delegacji i jak mała skończy miesiąc to chcemy jechać wszyscy i siedzieć do końca roku. Termin mam niby na 16.02. ale lekarz mówi, że raczej to będzie koniec stycznia/początek lutego. Synka też urodziłam na początku 38tyg. Więc boje się, że nie zdążę się rozliczyć.
No i muszę się wam pochwalić, kupiłam stół do domu i wygrałam tablet, bo mieli jakiś konkurs ;P (nawet o nim nie wiedziałam..)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Patrycja widze ze Ciebie czeka niezła rewolucja zyciowa.A gratulacje wygranej ;-) a mi mąż kupił dzisiaj lewatywe do szpitala i jutro zaczynam pakowanie do szpitala to juz 36tydzien i juz czas ;-)ale sama jeszcze niewiem jakie mam dla małej ciuszki zabrac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jezeli chodzi o to becikowe, to po prostu brak słów... a jeszcze napisali, że tylko 10% osob nie otrzyma ze wzgledu na dochody. .Widocznie wiekszosc z nas ns forum to "najbogatsi" o czym nie wiedzialysmy, ehhh szkoda nerwow na ta nasza Polska rzeczywistość...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki. A ja miałam się wcześniej spakować, i nawet zaczęłam już na początku grudnia, bo poźniej jechałam do rodziców, a potem święta.. no ale nie skończyłam i jakoś mi się nie chce. Mam strasznego lenia ostatnio, wszystko mnie boli i chętnie urodzę jak tylko mąż przyjedzie czyli za 2 tyg. Aha.. i kupiłam dziś starszemu synkowi dostawkę do wózka, taką do stania i więc jak już musiałam ją przymierzyć to odrestaurowałam w końcu nasz wózek. Chociaż tyle z głowy. :) A rewolucję życiową naprawdę będę miała, jeszcze to do mnie do końca nie dociera. Języka nie znam kompletnie, szef powiedział mężowi żeby znalazł sobie odpowiednie mieszkanie, ale tam ci ludzie są jacyś nienormalni, wszyscy wynajmują puste mieszkania, nawet w kuchni nic nie ma. Tylko w łazience wanna, umywalka i wc. A tak to gołe ściany.. i weż to sobie człowieku teraz mebluj na niecały rok, łącznie z urządzeniem kuchni. Nawet zlewu i kuchenki w niej nie ma :/ Ja nie wiem czy ci ludzie jak się przeprowadzają to zabierają dosłownie wszystko?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co do becikowego, to ja się zastanawiam kto w takiej Warszawie przy pierwszym dziecku je dostaje. Wystarczy że masz 6tys łącznie z mężem i dooooopa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My tez becikowego nie dostaniemy...
Mieszkalismy rok w Szwajcarii i tam tez nie ma umeblowanych mieszkan, jedynie lazienka i kuchnia. Meble kupilismy na tamtejszym allegro, albo w sklepach z uzywanymi meblami, ceny nowych byly tam takie ze glowa mala. A rzeczy z tych sklepow naprawde fajne i w dobrym stanie, pozniej jeszcze odsrzedalismy dalej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak byłam w Skandynawii to tam też tak wynajmują, puste mieszkania.
Często jednak w Niemczech są takie targi (pchli targ der Flohmarkt ) wiele tam można kupić. Kuchania wiadomo najgorsza, ale łóżko to można jakieś składane kupić. Łóżeczka dla dzieci są składane to jak masz możliwość, możesz zabrać te z Polski, bo szkoda pieniędzy na zakup nowych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Meble to nie jakiś wielki problem, bo wiem że są wystawki, najgorsza ta kuchnia.. przecież nie damy rady wydać tyle żeby umeblować całą kuchnię :/ Chcieliśmy coś zaoszczędzić, a tu widzę że mooooże wyjdziemy na zero, jak tak wszystko będzie trzeba pokupować, i co z tym poźniej robić? :/
Aha.. no i najlepsze tam są zdjęcia na ogłoszeniach wynajmu, normalnie nie wytrzymam.. jest np 5 zdjęć całego bloku, a ani jednego zdjęcia mieszkania. No.. są jeszcze rozkłady pomieszczeń. ;P Po prostu no comment..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak samo na wyspach wynajmują,bez umeblowania(zdarza się ze trafisz z meblami) i bez zdjęć. To chyba europejska norma, a my żyjemy nie wiem gdzie;).
Dziewczyny, wstaję rano żeby pojechać do przychodni na standardowe badania krew,mocz a tu mój brzuch maksymalnie do przodu i niziuteńko! Coś się szykuje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ją też siedzę robię chyba ostatnie badania w laboratorium a ludzi czekających tłum. Szybciutko idzie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe ja dzisiaj tez robilam badania, ale pojechalam do brussa a tam tlumy wiec podjechalam do centrum i tam nikogo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej :) Patrycja fajnie ze udało Ci sie cos wygrać heheh :) to sie nazywa fart!
U mnie sie kończy 39 tydzień, dzis jade do Redłowa na ktg ale jakos nie czuje aby cos sie szykowało :)

Najwazniejsze ze mała aktywna to przynajmniej nie zamartwiam sie ze cos nie tak. My po przeprowadzce wiec u nas tez rewolucja życiowa, domek tez był w stanie deweloperskim wiec urządzania było co nie miara, ale naszczescie wiekszosc jest ogarnięta. Została tylko jedna łazienka na dole ale to juz na spokojnie. Torbe mam spakowaną raczej muszę własnie do niej zajrzeć bo juz nawet nie pamiętam co ja tam spakowałam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wczoraj robiłam badania dzisiaj wyniki odbieram. Byłam wczoraj na ktg i wszytko ok ale żadnych skurczy wiec czekam i czekam...ciekawe kiedy mała postanowi wyjsc. Dzisiaj ostatnie reczy dla mnie i dla dziecka przynisie kurier. Wszędzie przeceny ubranek dziecięcych można fajne ciuszki w dobrej cenie dostac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W Polsce też już często są mieszkania bez mebli do wynajęcia, tylko u nas mieszkania wynajmują głównie studenci lub absolwenci, którzy niczego nie mają więc rynek jest dostosowany głównie do nich
Patrycja, jakieś lodówki czy coś to często na wystawkach są. Bez przesady żebyś kupowała nową na rok
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Melduje sie jako kolejna rozpakowana.:-) Nasza coreczka Pola przyszla na swiat dzisiaj o 8.36 silami natury. Wazy 3480g i ma 56 cm. Relacja pelna pozniej.:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
oo czyli Pola sie jednak ruszyła od wczoraj:) gratulacje:)

nasza Majka nadal zadziera nosa, głowę mam pod mostkiem, a miejsca juz coraz mniej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzula ale sie pospieszyłaś,gratulacje.jak sie czujesz i twoja mała?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziula1, gratuluję Tobie z całego serca!!!Ściskam Was obie i życzę Wam powodzenia w dograniu się nawzajem;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dziś takze po wizycie i póki co nic sie nie szykuje...także nigdzie na razie sie nie wybieram- a wprost przeciwnie, śmigam po miescie (kom miejską :0 ) i załatwiam różne urzędowe sprawy, skierowanie na patologię także już mam od zeszłego tyg-ale póki co nie uśmiecha mi się tam wybierać się ...jakoś w moim przypadku nie widzę takiej koniecznosci..ale zobaczymy co będzie :) no i wyniki laboratoryjne prawie że wzorowe :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula1 Gratuluję :)
Jaagnes pewnie już urodziła dlatego nic nie pisze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Dzula1, dużo zdrówka dla was.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula1 gratulacje!!!
Ja dziś po wizycie, Mała waży już 3260g, brzuch opadł mi jakiś tydzień temu i gin. powiedziała, że pierworódki mają tak, że po opadnięciu brzucha dwa tygodnie i powinno się zacząć. Poleciła stosować czopki glicerynowe w razi zaparć, bo zaparcia blokują ponoć poród.
Dojrzała na usg jakąś nieprawidłowość w jednej nerce Malinki i kazała zrobić od razu po urodzeniu usg brzuszka małej, zmartwiłam się tym, ale nic teraz nie poradzimy, powiedziała, że to może być błąd urządzenia usg, albo mogło się odkształcić bo mała ściśnięta jest już mocno i to może być nic niegroźnego. ehhh...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale się rozpisałyście, puki co nie mam kiedy nadrobić;) gratuluję rozpakowanym, ja już też mam moją córeczkę Anię ze sobą. Urodziła się 5.01 o 19:45 po 2 dniach prób wywoływania i 11 h na oksytocynie, przez cc waga 3915g i 58cm. Rodziłam na Klinicznej, położne i lekarze rewelacyjni, ale żałuję że nie poszło sn, po tych wszystkich męczących skurczach gdy już miałam rozwarcie na 5 palców i mogłam dostać zzo, padła decyzja o cc, gdyż główka dziecka nie schodziła do kanału rodnego... i mimo że do urodzenia brakowało już tylko kilku skurczy partych i już to niestety zostałam pocięta i teraz już wiem że jednak naturalny jest o wiele lepszy bo o bólu porodu szybciej się zapomina, a ja mam bliznę i od trzech dni wciąż na tabletkach przeciwbólowych;((((

A płacić 6tyś za pocięcie? nigdy w życiu!!!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jaagnes gratulacje duza to twoja dziewuszka ;-)zycze szybkiego powrotu do zdrowia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula1 i Jaagnes GRATULACJE!!!
Miło się czyta, że kolejne dzieciaczki są już na świecie :)
Ja dziś też miałam wizytę, szyjka zamknięta i długa, nic wcześniejszego porodu nie zapowiada. Mały waży 2200, jak urodzę w 40 tygodniu to będzie miał ok 4kg, no ale w naszym wątku same duże i zdrowe dzieciaczki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziekuje dziewczyny. Ogolnie czujemy sie dobrze. Ja jeszcze nie spalam i jestem mega zmeczona. Na porodowke przyjechalam chwile po 6 a o 8.36 juz urodzilam wiec tempo ekspresowe. Od 3 mialam bole ale takie do wytrzymania. Dla mnie gorsze byly bole z krzyza i podbrzusza masakra. Mialam przebijany pecherz plodowy bo nadal byl przy 10 cm rozwarciu. Ogolnie dwa razy spanikowalam i myslalam ze zaraz zejde:-P. Szkola rodzenia i oddychanie naprawde mi pomogly, tens rowniez bo niwelowal bole krzyza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny gratuluję dzieciaczków:) Widzę że jednym słowem jesteście zadowolone ze szpitala klinicznego?
Ja dziś byłąm nareszcie na treningu na AWFie i na szczęście poćwiczyłąm sobie więc jestem przeszczęśliwa bo miałam miesięczną przerwę od treningów bo zabronił mi lekarz przez napinanie się brzucha.Na szczęście dziś już wszystko dobrże więc byle tak dalej:)
Miło było się spotkać z dziewczynami i poplotkować o swoich rosnących brzuchach:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaagnes gratuluję córeczki, ale wspołczuję cesarki, ja nawet nie chcę myśleć, że mogliby mi zrobić. Ale jak mus to mus.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dziewczyny! Alez Wam zazdroszcze!:)
Jaagnes mialas chyba najgorsza opcje z mozliwych, prawie caly porod naturalnie i na koncu cc, wiec nie dziwie Ci sie ze nie jestes zachwycona. Ja bylam zadowolona z cc bo nie mialam zadnych skurczy, zero bolu, jedynie blizna bolala po porodzie ale tez nie bardzo, bo juz w szpitalu przestalam brac przeciwbolowe. Ja bardzo chetnie sie zgodze na druga cc jesli ktos by mnie pytal:)
Dziwnie sie dzis czuje, boli mnie krzyz od nocy, brzuch pobolewa, zdrzemnelam sie wieczorem i wstalam meeega glodna co generalnie w tej ciazy mi sie rzadko zdarza. Jutro rano mam wizyte, ciekawe czy cokolwiek sie ruszylo, bo szyjke juz mialam skrocona ostatnio.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje :)

u nas raczej bedzie cc, chyba , że Młoda przemysli sprawe i sie ulozy. a co do placenia 6 tys, to coraz czesciej sie ku temu sklaniamy. kolezanka ze skurczami co 3 min czekala kilka dni temu na korytarzu w redlowie, bo wszytskie miejsca na porodówce byly zajete, a drugą ostatnio odeslali z klinicznej z 6 cm rozwarciem bo nie bylo miejsc na porodówce, nawet jej karetki nie zapewnili, fajnie jak juz sie człowiek tam dostanie , ale to za duzy stres, zeby sie potem tułac po miejscie z dzieckiem prawie miedzy kolanami...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula i Jaagnes gratulacje! Super że juz macie swoje maluszki cale i zdrowe!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla rozpakowanych mam ; )

Mój synek już 2,7 kg waży i martwię się co to przy kolejnej wizycie będzie ; ) mały gigancik ; ) a szyjka już się skraca więc coraz bliżej i coraz większy strach ; )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam też pytanie czy badanie na paciorkowca gbs robiłyście w laboratorium jak wszystkie inne czy w szpitalu i ile to kosztowało ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania wygląda na to ze poród sie zbliża masz wszystkie objawy ;-)
Dziewczyny ja powiem wam szczerze e dziwie sie ze wybieracie takie szpitale ze trzeba czekac , duzo osttatnio słychac ze odesłano do domu i zle sie to skonczyło niestety zaspa i kliniczna tez.nie wyobrazam sobie lezec na korytarzu a w tych szpitalach ciągle maja nawał.Ja wojewódzki ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lekarz pobiera w gabinecie i daje do lab. tak jak cytologię. Nie trzeba w szpitalu.

Z zaspy nie odsyłają raczej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu może będziesz następna :)
Ja na paciorkowca będę miała pobieranie wymazu za 2 tygodnie. Chodzę prywatnie, więc sama jadę i oddaję do badania. Ja akurat do brussa, bo tam robie wszystkie badania. Ostatnio jakoś dużo ludzi w moim laboratorium było, w sobote stałam w kolejce do rejstracji 40 minut :/
Co do szpitala to ja mam wybrane Redłowo i wogóle nie wyobrażam sobie zostać gdzieś odesłaną :P
Dziewczyny mam dwa pytanka :)
Jak macie zamiar kąpać dzieci, tzn. mydełkiem i wodą, czy woda z płynem typu oilatum? Ja chyba to drugie, ale jeszcze sie zastanawiam, bo boje sie czy dziecko nie będzie po tym za śliskie.
Jakie ciuszki macie przygotowane na wyjście ze szpitala? Zastanawiam się ile warstwa powinno być? Ja będę miała body, pajacyk taki cieplejszy i teraz nie wiem czy na to coś jeszcze i dopiero kombinezon czy tylko kombinezon? No i do przykrycia w foteliku kocyk wezme.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie noc spokojna, nawet brzuch mi za bardzo nie twardnial, za to mialam mega realistyczny sen ze mi wody odeszly po zakupach na parkingu sklepowym hehehe;) Ja to sobie potrafie wkrecic:)
Mi wymaz na paciorkowca pobral ginekolog i zostawilam ta fiolke w gabinecie, oni maja umowe z brussem wiec nawet nie musialam nigdzie zawozic.
Niezapominajka ja coreczke kapalam w oilatum, i teraz rowniez zamowilam w aptece gemini bo tam najtaniej;) Dziecko nie jest takie sliskie po tym jak po oliwce, nie wyslizgnie Ci sie w kapieli, a nie trzeba juz pozniej smarowac. Generalnie skompletowalam caly zestaw, emulsje do kapieli, szampon i krem do smarowania buzki. Z oilatum bylam zawsze zadowolona, moja 3 latke od czasu do czasu tez w tym kapie jeszcze.
Co do ubioru to ja preferuje mniej nic wiecej, zalezy jaka bedzie temp, czy bedzie cos na minusie czy tak jak teraz to ubieram body, cieplejszy pajac, kombinezon albo taki lzejszy albo typowo zimowy i mozesz przykryc kocykiem. No i czapeczka na dwor. W samochodzie obowiazkowo koc zdejmuje, rozpinam kombinezon.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy Wy tez sie tak denerwujecie wizytami? Jeny, ja mam za 2h i nie wiem czy ze stresu sniadanie przelkne, im blizej porodu tym mocniej przezywam, to juz tak blisko:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa- ja wczoraj liczyłam, ze może coś już'będzie widać' podczas wizyty, że się zadzieje..a tu nic...wielkie 0, także ja ogólnie na luzie i w sumie już nstawiam się na przenoszenie..tylko nie chciałabym znowu wywoływanego porodu...:/ po pierwszym jeszcze cały czas mam mało przyjemne wspomnienia..ech...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania dzięki za odpowiedzi :) To się zdecyduję na ten oilatum, tymbardziej, że położna na SR też go polecała. Właśnie przymierzam się do zakupów w aptece Gemini i widziałam, że tam jest tani.
Jeśli chodzi o stres przed wizytami to ja też mam straszny, wczoraj od rana miałam biegunkę, aż nawet pomyślałam, że już się organizm do porodu przygotowuje, ale po wizycie wszystko wróciło do normy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba dość podobnym produktem do oilatum jest oillan (tylko cena niższa ) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wczoraj byłam na ktg w Redłowie, bo tam pracuje mój lekarz prowadzacy i na izbie przyjęć było kilka kobiet a te babki tak zakręcone ze masakra
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaagnes i Dzula1 - GRATULACJE! Jak ja Wam zazdroszczę, że Wy już po! Duzo zdrowka dla Was i dzieci.

Jeśli chodzi o kapiele, to chlopakow od początku dość długo kapalismy w Oilatum, bo mieli strasznie sucha skore.

Ubranie na wyjście jakie przygotowałam to: pajac, spodenki dresowe, bluzeczka zapinana (jakby kaftanik tylko na guziczki), skarpetki, czapeczka na dwor cieplejsza i kombinezon na razie mam przygotowany welurowy jesinny, jak pogoda się zmieni, to kombinezon na cieplejszy zmienie.

U mnie tez qrcze nic się nie szykuje na razie. Chlopakow w 38 t.c rodziłam, a tego jeszcze przenosze ;-) A ludzilam się, ze 14 stycznia będzie po wszystkim ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja slyszalam ze ponoc warto zainwestowac w Oilatum, bo Oilan ma prawie identyczny sklad ale gorszej jakosci parafine i cos jeszcze. Ale nie probowalam go wiec nie wiem.
Ja to mialam niby ciazy nie donosic, a tu prosze, pewnie tez po terminie urodze:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja akurat uzywalam oillan przez jakis czas ale nie uzywalam oilatum-więc nie mam porownania, ale ogolnie to tez zalezy od skory dziecka, czy rzeczywiscie jest jakas mega 'problemowa' typu AZS , bo dla dzieci ze skórą normalną -nie sądzę by była jakaś widoczna różnica..plus na pewno taki ze te preparaty są wydajne - także 'flaszka ' starcza na dlugo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula rzeczywiście poszło u Ciebie szybko. Przynajmniej byłaś jak najkrócej w bólach.
Jaagnes tak jak kiedys pisalam każdy inaczej czuję się po cc. Ja czułam się potwornie źle i dostawałam w kroplówkach przez kilka dni przeciwbólowe plus leki na popunkcyjne bóle głowy:/ które były jedną wielką masakrą nie mogłam siedziec z bólu nawet z mężem nie miałam ochoty się widziec tak bolało. On przychodzic radosny to pokoju odwiedzin a ja siedziałam 2 minuty i łóżka wracałam.Było minęło mam nadzieje, że teraz będzie lepiej.

Też się stresowałam przed wizytami nie lubię łaźic na przegląd:) zawsze mnie to strasznie zawstydzało.
Co do kąpania maluszka ja kupiłam oilatum w dobrej cenie bo 2produkty z serii olitum za 34zł w Hebe. I nie jest tak śliska skóra dziecka wiec spokojnie. A co do wyjscia zapowiadaja mrozy od wekendu akurat na moj termin wiec pewnie na yjscie zaloze kombinezon a jak bedzie ciepło to kurteczke. Bodziak, pajacyk, skarpetki no i moze welurowy pajac zależy od pogody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i oczywiscie gratulacje dla nowych mamusiek :)
a slyszałyscie ze przez kolejne 3 m-ce ma nie być w ogole zimy? takze grube kombinezony niekoniecznie będą potrzebne..u nie w ogródku 2 gatunki kwiatków już kwitną - normalnie juz wiosna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może polecicie jeszcze jakiś kremik na buźke dziecka na wyjście na dwór :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja polecam nivee na kazda pogode, albo rossmanowski babydream, ma bardzo dobry sklad mimo ze jest tani:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja ostatecznie rodzilam w chojnicach i jestem bardzo zadowolona.:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobietka, ja też zamierzam rodzić w Wojewódzkim, jednak przyznam, że nawet nigdy tam nie byłam. Orientujesz się, czy można się tam umówić na zwiedzanie? I trzeba tam chyba odbyć jakieś spotkanie z anestezjologiem, prawda?
Widzę, że mamy taki sam termin :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam krem penaten krem chroniący przed zimnem i wiatrem.

Spotkania z anestezjologiem są w czwartki na 13.00 w bibliotce na oddziale jeśli ktoś chce znieczulenie do porodu. Robią wtedy liste i sprawdzaja poźniej do porodu czy się było. Sale maja 2,3 osobowe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do kompieli ja też będę kompać maluszka w Oliatumie bo to ponoć najlepsze rozwiązanie.Przede wszystkim nie uczula i nie trzeba smarować już niczym po kompieli. Mam tylko pytanko jak będę kompać w oliatumie to muszę oddzielnie kupić szmpon do włosów dla maluszka czy też tą wodą z oliatiumem się myje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
MarchewkaEwka jest osobny szampon, emulsja za tlusta do wlosow, i blagam "kąpać" a nie "kompać" bo mnie az oczy bola:))))
Ja po wizycie, za szybko to ja chyba nie urodze hehe:D Szyjka krotka ale rozwarcia zero. Powiedzial ze kilka mocniejszych skurczy i rozwarcie sie zrobi i moge zaczac szybko rodzic ale jakos mu nie wierze:) Pewnie jeszcze pochodze... Malutka ma 3200-3300g wiec nie jest jakas bardzo duza. Przeplywy, lozysko ok, mam chodzic na spacery i uprawiac sex;) Wskazan do cc narazie u mnie nie ma, bo ponoc blizna sie nagle cudownie poprawila, ale i tak sie boje porodu sn. No, zobaczymy jak to bedzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje dla wszystkich swiezo upieczonych mam :*:*:* ale Wam zazdroszcze, ze juz macie to za soba!!! :D
ja sie zaczynam na powaznie stresowac, bo to bedzie moj 1 porod, leci mi juz 39 tydz. i pomimo, ze objawy mam rozne od jakis 2 tygodni, to narazie nic sie nie dzieje. przed wczoraj na wizycie lekarz tez zalecila sex na "wymasowanie" szyjki, ale szczerze mowiac nie jest z tym tak prosto na tym etapie ;P nie wiem jak u Was?

a co do GBS, mi lekarz pobrala wymaz na wizycie a ja oddalam do INVICTY w Madisonie-koszt 30zl...tylko wyniki po 4 dniach dopiero byly...

a jak u Was wyszlo? GBS+? czy GBS-?
u mnie niestety "+" co dodatkowo mnie stresuje przed porodem, bo jak sie czlowiek glupot naczyta, to potem sobie najgorsze scenariusze w glowie uklada :(((

czekam, odliczam, czytam o szczepieniach dodatkowych, bo rozwazamy z mezem pneumokoki i rotawirusy z tych zalecanych...a Wy planujecie szczepic Wasze pociechy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bede szczepić ta skojarzoną 6w1. Na inne dodatkowe nie szczepię. Ogólnie jestem przeciwniczką szczepień. My kiedyś nie byłyśmy szczepione i żyjemy a teraz dopiero będzie można uznać jak te szczepionki działają na nasze maluchy jak beda dorosłe. Tak naprawde to działa troszczkę jak na królikach doświadczalnych. I to opinia lekarza pediatry nie moja wiec ją cytuje.
Moja kumpela miała zaszczepione dziecko 8 lat temu i teraz dziecko ma autyzm ale co ona teraz udowodni. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie na ten temat i ma do tego prawo. Ja bede szczepic na podstawowe tylko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wymaz robiłam normalnie w laboratorium Invikty w Medisonie tez. Na wynik tez czekałam 4 doby.
U mnie tym razem ujemy.
Ale w drugiej ciąży miałam dodatni, musiałam to zglosic w szpitalu przy porodzie, nie było zadnych komplikacji ani konsekwencji dla dziecka, także nie martw się, wszystko będzie OK!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi badanie na paciorkowca wyszło ujemne ale z tego co słyszałam to jeśli ktoś ma dodatnie to w szpitalu im się mówi i podają antybiotyk po prostu.

Dzula a kiedy wracasz z Chojnic do domu? jak córeczka się czuje? Karmisz piersią? masz dosyc mleczka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam ujemny wynik. A ten wymaz tyle trwa bo o to chodzi zeby spradzic czy wyhoduja sie szczepy bakterii.
Ja na rota napewno nie szczepie, szkoda w ogole zachodu, moja chrzesnica byla szczepiona a i tak zachorowala i to wcale nie lagodnie bo byla w szpitalu 2 tyg. Szczepionka nie chroni przed wszystkimi szczepami rota, tylko czescia. Nad pneumokokami zastanawialabym sie tylko gdy dziecko mialoby isc do zlobka albo ma starsze rodzenstwo przedszkolne, starszej corki nie szczepilam, ale Malucha moze zaszczepie bo bedzie miala kontakt z chorobami przedszkolnymi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my rozwazamy te 2 szczepienia z 2 powodow: 1) ja pracuje z dziećmi z racji mojego wyksztalcenia i glownie sa to dzieci od urodzenia do ukonczena szkoly podstawowej minimum, 2) nasza corcia bedzie miala czesty kontakt ze swoja 2,5-letnia kuzynka, ktora uczeszcza do przedszkola...
jak ja zaczynalam prace zawodowa, to sama lapalam chyba wszystkie mozliwe choroby od dzieci (lacznie z polpasccem; gdy w przedszkolu panowala ospa).. ;/
wiec chyba bede czula sie bezpeczniej wiedzac, ze po szczepieniach dziecko bedzie chociaz lagodniej przechodzilo dana chorobe.
a z tym GBS, to wiem o wszystkich procedurach w szpitalu, ale mimo to nie wychodza mi z glowy ewentualne powiklania....
mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok, a corcia bedzie zdrowa jak ryba:D innej opcji nawet nie biore pod uwage! w koncu nie ja 1 bede rodzic z tym paskudztwem, chociaz zaskoczylo mnie to jak sie dowiedzialam, nie ukrywam... tymbardziej, ze sama rodzilam sie przez cc, a z kolei moja siostra miala GBS- w swojej ciazy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najmocniej przepraszam Aniaa za błąd, szkoda Twoich oczu by Cię tak raziły hehehehehe
Mam pytanie co do kołderek jakie kupujecie swoim maleństwom. Czy macie jakieś faworyty bo do wyboru jest tyle że już sama nie wiem na jakie wypełnienie się zdecydować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej;)
gratuluje wszystkim ktore maja juz swoje szczescia przy sobie;)
ja bylam 2 dni temu u ginekologa,wszystko ok,leci 35 tydzien,mala ma 2500 kg.
Ja nie kupowalam kolderki tylko taki spiworek do spania narazie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja będę szczepiła 6 w 1 i chyba dodatkowo pneumokoki ze względu na to, że będę raczej musiała małego oddać do żłobka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na początku bede kłaść dziecko w rożku lub kocyku z wew stroną z bawełny. Jak mała podrośnie dopiero użyję kołderki lub śpiworka. Co do wypełnienia to nie zwracałam większej uwagi pisało chyba tylko antyalergiczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja na poczatku tez nie uzywalam poscieli, coreczka spala w spiworku i teraz tak samo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My chyba będziemy szczepić na wszystko, nie chciałabym później pluć sobie w twarz, że mała zachorowała , a mogłam ją zaszczepić. Oczywiście jest to całkowicie indywidualna sprawa każdego rodzica, ale ja chyba wolę zaszczepić na wszystko.
NA razie nie kupuję żadnej pościeli, na początku mała będzie spała w rożku, a na później mam dwa śpiworki i kocyki, więc zobaczymy co się sprawdzi.Jak będzie taka potrzeba to się kupi kołderkę. Jejku już nie mogę sie doczekać kiedy przytulę moje maleństwo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na wyjście ze szpitala miałam przygotowany kombinezon w rozmiarze 0-3 mc ale mała się w nim topiła i do domu pojechała w bodziaku z długim rękawem i welurowym pajacyku tak ją włożyłam do fotelika a na wierzch mocno otuliłam ją kocykiem i było ok, całą drogę miała ciepłe rączki.
Do kompania mam emulsję z rossmanna taką 3w1, jak na razie się sprawdza, fajnie nawilża skórę malucha (moja po porodzie miała bardzo suchą).
Z karmieniem miałam z początku duży kłopot, brakowała mi pokarmu w piersiach, ale w trzeciej dobie dostałam taki nawał że musiałam wspomagać się laktatorem, gdyż Anula ma tak mocne ssanie że po kilku przystawianiach do piersi miałam całe poranione, tak więc na razie ściągam laktatorem i karmie butelką.
W łóżeczku mam pościel z flaneli i kołderkę ze sztucznym wypełnieniem, ale mała śpi w rożku lub kocyku ze mną w łóżku, gdyż przez tę bliznę mam problem ze wstawaniem, ale w poniedziałek mam odwiedziny położnej która zdejmie mi szwy i mam nadzieję że będzie lepiej.
Co do szczepień to tak jak pisałam wcześniej chcę zastosować tylko te obowiązkowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uaktualniona lista :)

MAMUSIE Z MALUSZKAMI:

GRUDZIEŃ:
24.12.2013 (06.01.2014) Bubelka;synek Maksiu,SN 3060g,55cm; Wojewódzki
28.12.2013 (02.01.2014) Kammcia;córeczka Maja,SN 4195g,60cm; Wejherowo

STYCZEŃ
04.01.2014 (02.01.2014) Lolkakarolka; córeczka Majka,3595g, 54cm; Kliniczna
04.01.2014 (09.01.2014) Rauma7; córeczka, Liliannka, SN, Redłowo, 
05.01.2014 (02.01.2014) Jaagnes; córeczka Ania, CC, 3915g, 58cm, Kliniczna
08.01.2014 (05.01.2014) Dzula; córeczka Pola, SN 3480g, 56 cm, Chojnice

DWUPAKI;)

STYCZEŃ:
13.01.2014 Nalla; córeczka Sara
13.01.2014 Justi; synek, kliniczna
14.01.2014 Aanulkaa; córeczka, Kliniczna
17.01.2014 Karmelek; córeczka
17.01.2014 Jarzebina; synek
18.01.2014 Asikk; córeczka Maja, Wojewódzki
19.01.2014 Malgos.1985; córeczka Marika, Kliniczna
19.01.2014 Antonina; synek Kajko
20.01.2014 Wilczyca246; córeczka Malina, Kliniczna
22.01.2014 Nbk-zuzia; córeczka Zuzia, Wojewódzki
27.01.2014 Aniaa; córeczka Helenka, Zaspa
31.01.2014 Martyna.89; córeczka

LUTY:
01.02.2014 Caroca; synek Tomasz, Zaspa
04.02.2014 Małgosia85; córka Łucja, Zaspa
05.02.2014 Sylwia781122
07.02.2014 Madziemz; synek Emil; Zaspa
07.02.2014 Agasolid; synek, Kliniczna
07.02.2014 Kamczik; synek, Kliniczna/Zaspa
10.02.2014 Magda; córeczka
12.02.2014 Nitka; córeczka
13.02.2014 Zetka
18.02.2014 Kobietka; córeczka, Wojewódzki
18.02.2014 Babelkowa; córeczka
19.02.2014 Patrycja89; córeczka Alicja, Zaspa
20.02.2014 Mamazosi, córeczka, Kliniczna
20.02.2014 Niezapominajka, synek
21.02.2014 Rdomi
22.02.2014 na_talia synek?, Redłowo/Wejherowo
24.02.2014 Aga M.; córeczka Maja, Swissmed
27.02.2014 MarchewkaEwka, córeczka, Wojewódzki/Kliniczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć Dziewczyny, byłam na wizycie u lekarza, szyjka się spłaszczyła ale rozwarcia nie ma. Leci 37 tydzień, więc Pan doktor zalecił codziennie seks od następnego tygodnia;).
Z tego co wiem,są różne metody badania Paciorkowca, ja miałam pobierane 2 wymazy z pochwy i odbytu w Luxmed'zie - po 3 dniach miałam wynik-ujemny. Za to moja przyjaciółka miała pobierany wymaz tylko z pochwy i po 10 min był wynik, jakiś taki super nowoczesny test za kupę kasy:).
Nie mam własnie zdania co do szczepionek, dzis dokładnie o tym samym rozmawiałam z moją przyjaciółką, która ma miesięczną Córcię:). była u pediatry któy zaleca szczepionkę na pneumokoki ze względu na to, że dziecko pójdzie do żłobka, ale na rotawirusy odradzał. JA sama nie wiem..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja szczepiłam starszaka 6w1 plus pneumokoki i rotawirusy. No i 2 razy byliśmy w szpitalu na rotawirusa :/ więc małej na rota nie szczepię, bo uważam ze nie ma sensu.. jest tego tyle szczepów, że tak naprawde ta szczepionka za wiele nie pomaga.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze raz gratuluję każdej nowej mamusi.
Mam do Was takie pytanko, czy zamierzacie rozszerzać dietę zgodnie z tymi wytycznymi czy raczej troszkę wcześniej? Jesteśmy jednym z nielicznych krajów w Europie gdzie tak późno się wprowadza jedzenie inne niż mleko matki czy mm. Jak mówię znajomym z Francji że u nas od 6 miesiąca, to są bardzo zdziwieni, bo u nich 6 7 miesięczne dziecko je razem z rodzicami przy stole swój posiłek, jakieś gotowane warzywa
Co jest dla mnie szokiem, bo znam dziecko które ma 7 miesięcy i samo nie siedzi jeszcze
Może to nasze dmuchanie na zimne spowalnia dzieci w rozwoju?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz Martyna-ogólne zalecenia są rzeczywiście że 6 m-cy mleczko (przy karmieniu naturalnym) ale ja np wiedziałam, ze idę do szpitala i wtedy pediatra zaleciła aby koło 5-ego m-ca zacząć wprowadzać-więc myślę, że jezeli ktoś widzi, ze dziecko "garnie " się już do jedzenia-to można zacząć próbować wczesniej ,
a co do szczepień-to ile osób tyle opinii...w necie zarówno zwolenników jak i przeciwników szczepień co nie miara..także decyzja naprawdę trudna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wróciłam od lekarza i troszkę się martwię bo moja maleńka coś nie przybiera na wadze. Jestem w 33 tygodniu a mała waży 1780g :( Lekarz powiedział, że nie ma co się martwić po prostu będzie malutka ale jakoś nie daje mi to spokoju. Jak byłam na USG w 30 tygodniu to mała ważyła 1330g więc całkiem sporo.
Myślicie, że powinnam się martwić albo zrobić sobie USG bardziej szczegółowe u innego lekarza?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marchewka-zależy jaki 'sprzęt' ma twój gin...bo ogólnie różnie z tą dokładnością pomiarów bywa..moja córa wg ostatniego usg (tylko nie pamiętam kiedy dokładnie robiłam-ale po 33 tc) miała być z tych mniejszych-a urodziła się 3700 -więc to naprawdę trzeba patrzeć przez palce..jeżeli bardzo cię to niepokoi-to oczywiście zrób gdzieś indziej..ale..nawet jezeli jest mniejsza-to co z tego? jeszcze ma trochę czasu i na pewno urośnie, a najważniejsze oby była zdrowa i wszystko ok.. ja ogólnie jestem zdania ze nie ma co sobie 'wkręcać' a pomyłek przy usg jest naprawdę sporo..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MarchewkaEwka myślę, że nie ma sensu się zamartwiać, bo po prostu możesz mieć mniejsze dzieciątko. Ja jestem w 34 tygodniu i mały waży 2240g i lekarz twierdzi, że jest i będzie duży jak tak dalej będzie przybierał. Myśle, że waga Twojej małej nie jest taka niska, bo mój z waga jest o prawie dwa tygodnie do przodu. Zresztą podsumowując to w te pomiary z usg nie ma co wierzyć do końca. Wystarczy, że lekarz źle zmierzy obwód brzuszka, czy głowy i już komputer źle przelicza. Podobno usg może się mylić +/-500g!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi właśnie też tak myślę, że kalendarzowo nie ma się co tego trzymać, córka mojej koleżanki miała 4,5 czy 5 miesięcy jak jadała ziemniaka bo jej bracia jedli i się darła że ona nie, a tak krzyczała, prawie jakby ją ze skóry obdzierali, dali jej trochę i aż jej się oczy świeciły z radości

USG może się mylić i nie należy się tym przejmować, ale co w tym złego że dziecko jest małe? Ja się urodziłam i nie miałam 3 kg a roku już ważyła więcej niż połowa dzieci, więc jak nie jest to drastycznie niska waga to nie ma się co przejmować :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny za uspokojenie.Macie racje to USG to tylko sprzęt który ma jakiś próg błędu wiec nie powinnam się tym zamartwiać. Po za tą wagą wszystko jest dobrze z małą więc powinnam się tego trzymać i się nie nakręcać:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MarchewkaEwka - ja mam ten sam problem, caly czas mój gin martwi się jego waga, ze za mala, ze dwa tyg. jakby do tylu jest itp. Sam zasugerowal mi badanie kontrolne usg u innego lekarza, na innym sprzęcie. Ta wizyta mnie mocno uspokoila, bo lekarz stwierdził, ze skoro dziecko jest male ale symetrycznie, czyli i brzuszek i glowka wygladaja na ten sam wiek, to jest OK. Po prostu młody będzie mniejszy przy urodzeniu i już. Mój maly tez w 33 tc miał 1700, a 35 tc na tym innym sprzęcie miał 2300, a teraz w 37 tc już 2500.
Po prostu będziemy miały male dzieciaczki i już.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Caroca, a może po prostu jest to ciąża biologicznie młodsza, moja jest np aż o 2 tygodnie młodsza niż by to wychodziło z miesiączki, zaburzenia hormonalne i tak jest. Konsultowałam to z kilkoma lekarzami i każdy mówi że młodsza o 2 tygodnie, dziecko proporcjonalne i nie ma się czym przejmować.
Dziewczyny jak ma Was uspokoić wizyta u innego lekarza, to może warto :) Jednak jak dziecko jest proporcjonalne to raczej jest OK gorzej by było jakby miało tylko niską wagę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martyna, moja ciaza tez jest mlodsza o 2 tygodnie, tak wynika z pierwszego (najbardziej miarodajnego usg), zresztą testy ciąży nie wykazywaly przez 2 tygodnie od dnia spodziewanej miesiączki.
Mimo to, maly jest jeszcze mniejszy niż powinien być.
Ale ja już wspominałam wcześniej, synowie mieli tylko 2850 i 2740 jak się urodzili, wiec taka moja natura, ze rodze maluchy.
Niepotrzebnie tylko mnie gin ciagle stresuje i straszy.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny te które rodziły w wojewódzkim czy brałyscie jakies płyny do kąpieli albo recznik?ja nie brałam i nie było potrzebne jak rodziłam swojego synka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny!
Spóźnione życzenia noworoczne i gratulacje dla rozpakowanych:)
co do wojewódzkiego
Ja zamierzam tam rodzić, byłam na zwiedzaniu, widziałam listę, nic z kosmetyków dla dziecka nie wymienili, ręcznika też nie, więc nie biorę. Chcą by wziąć 3 pieluszki tetrowe - może w nie wycierać? szybko chłoną, a zresztą słyszałam, że w Wojewódzkim przecież nie kąpią dziecka po urodzeniu i radzą by zrobić to po 3 dobie życia, więc jeśli nie ma komplikacji to w domu już:)

Ja dziś po wizycie, szyjka nieskrócona i zamknięta, ale miękka, na oko Pani Dr powinnam urodzić mniej więcej w terminie. Jeszcze mam zrobić jedną morfologię, hemoglobinę mam ciągle słabą, mam zwiększyć dawkę żelaza i jeszcze skontrolować w przyszłym tyg, wątpię by się nagle podniosła :) i zrobić jeszcze usg, miałam ostatnie 17,12 to Mała ważyła ok 2600, a taaka jestem ciekawa ile może ważyć teraz... Przez ten czas zrobiła się na pewno silniejsza, dużo, często się rusza, brzuch wieczorami mam obolały, skóra piecze

Pierwszą córkę szczepiłam chyba 5w1... hymm chyba :) miała przynajmniej dwa ukłucia, na nic więcej, ale wiedziałam, że do żłobka nie będzie chodzić. Rota miała chyba raz, skończyło się na kroplówce w szpitalu, bo dużo wymiotowała i się odwodniła, ale nie zatrzymali na dłużej, tak to raczej lekko przechodzi choroby. W pierwszym roku przedszkola ciągle kaszel, oskrzela, no ale tego raczej nie da się obejść. Teraz w drugim roku jest lepiej, może się wzmocniła, ale i tak okres jesienno zimowy to gile i pokaszliwanie, cieszę się, że tylko tyle!

A u mnie dalej remont, niby jeden pokój (ale tan największy, gdzie będziemy z noworodkiem) moje kochanie patrzy błagalnie bym nie rodziła póki nie skończy:) ale robota się ciągnie, robi sam, śpi czasem po 3-4h by zdążyć, a ja już mam dość łażenia po leroy, casto i obi, ikei i agacie, dziś jedziemy ostatni raz i już wszystko powinno być kupione/wybrane, potem zęby w ścianę, bo będziemy spłukani, mam nadzieję, że będę karmić naturalnie, bo na mm nie będzie kasy ;P hehe co za motywacja :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula1 i Jaagnes ogromne gratulacje :) !!! ale się ciesze :)

ja przez ostatnie dwa dni byłam z małą w szpitalu... ;( Maja traciła nam na wadze... i nie radziła sobie z żółtaczką, była senna, nie rozbudzała się na jedzenie, potrafiła spać po 5h... przyszła położna, zważyła małą 3790... no i do szpitala wysłała... i przed kazdym karmieniem musialam ważyć małą.... no i co się okazało.. że te pierdzielone nakładki silikonowe dziecko nie najadało się bo nie umiała z nich jeść.... bo ona 1,5h na cycku a tylko 20 ml zjadła.... no i jak dziecko miało przybierać na wadze...tak mi położna powiedziała, że musze je kupić, bo mam słabe sutki.... a teraz jak patrze na piersi to nie kumam o czym ona mówiła ;) bo sutki wyciągnięte od laktatora ;) teraz ściągam i daję 60ml co 3h ;) i przynajmniej wiem, ile mała je i wiem, że się najada :) jak mi się nie uda ściągnąć 60 to dorabiam sztuczne :) i mała po dwóch dniach ważyła już 4 kg :)
oczywiście w szpitalu jak dowiedziałam się, że musimy zostać to wyłam... bo nie dość,że tyle przygód w szpitalu przed i w trakcie porodu, to jeszcze teraz.... ale teraz jestem spokojna :) mała zdrowa, przebadana :) żółtaczka fizjologiczna ładnie schodzi :)

a teraz się pochwalę :) w ciąży przytyłam 8-9 kg, teraz wskoczyłam na wagę i jestem... uwaga - 14 kg!! :) ulala :D tak się cieszę :) chudnę, chudnę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammciu no to super!!!! Pewnie ten stres tak zadziałał, ja nie znam aktualnie swojej wagi, ale mam jeszcze brzuszek o ciąży, taki zwiśnięty nad blizną po cc, ale z dnia na dzień coraz mniejszy wiec zobaczymy jak tam z wagą.
A co do nakładek, to mi mąż wczoraj też kupił, zabulił 30zł a one są do niczego, całe mleko ucieka bokiem, tak więc wolę laktator ,butelkę i razy w ciągu dnia choć na chwilę do piersi przystawić, a w nocy tylko butla z moim ściągniętym albo ze sztucznym.
A żółtaczka to może być jedno z powikłań cukrzycy w ciąży, moja akurat kolorek ma super, a jak z cukrem Mai? Badali jej w szpitalu? Anię kuli kilka razy dziennie przez dwie doby ale wyniki ma w normie, tak samo jak to wodonercze ukm miało prawie 3cm, a po kilku wysiusianiach wchłonęło się tak więc niepotrzebnie się martwiłam w czasie ciąży.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też kupiłam te nakładki przy pierwszym dziecku ale ani razu ich nie użyłam i był to zbędny wydatek. Ogólnie sutki mi nie pękały tylko piersi bolały przy pierwszych łykach dziecka. Widze że każda z was dokarmia jednak mm. Czyli laktacja jeszcze troche słaba. Tego się obawaiam, że teraz znów bede miala malo mleka w piersiach:/

Czekam na poród jak na zbawienie. Źle się już czuję mała już jest taka duża i się rozpycha. Wczoraj mnie pobolewał brzuch i mała się strasznie ruszała myślałam że zaczyna sie juz coś dziać ale jak się polożyłam to po 2godzinach było ok.
kobietka ja nie biorę żadnych płynów do mycia dziecka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kammcia ty masz pecha z tym szpitalem:/ ale już teraz powinno byc dobrze i w koncu możesz odetchnąć z ulgą.
Dzisiaj paskudna pogoda aż się nie chce z domu wychodzić. Ciekawe czy mi się w wekend cos ruszy:) fajnie by było już chce byc po porodzie i miec to za soba
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze... robili małej morfologię, ale nic o cukrze nie mówili...

moja jakoś chyba przyzwyczaiła się do silikonu, bo z piersi, to się strasznie denerwuje, choć leje mi się z cycków ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny-każda położna tudzież inna specjalistka od laktacji powie wam, ze najlepsze na problemy z laktacją jest przystawianie dziecka do piersi, przystawianie,przystawianie i jeszcze raz przystawianie..a nie żadne laktatory..i dużo pić..to 'rozbuja' wam laktację- jezeli macie jakies obawy ze mleka za malo,a dokarmianie mm prowadzi wlasnie do zanikania laktacji... i ogólnie wazne jest tez pozytywne nastawienie i nie stresowanie się....powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, które rodziły lub mają zamiar rodzić na Klinicznej czy wiecie coś o wymogach stroju osoby towarzyszącej przy porodzie. Na SR położna mówiła coś o jakimś fartuchu, ale nie pamiętam za bardzo o co chodziło i czy ten fartuch w szpitalu jest do kupienia czy jak?
Ja wczoraj miałam rozwolnienie i już myślałam, że organizm się oczyszcza i będzie się działo, ale niestety nic się nie zadziało. Ehhh...chciałabym żeby już się zaczęło...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wilczyca fartuch i kapcie można kupić w holu na parterze, tylko ten zestaw jest wymagany na Klinicznej. Ale dobrze jest mieć ze sobą jeszcze coś do jedzenia, bo leży się podłączoną do ktg i nawet jak przyniosą obiad czy kolacje to nie ma jak tego zjeść;) a i opakowanie podkładów tych poporodowych bo tam bieda;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny.
Od wczoraj jestesmy w końcu w domku i mogę na spokojnie opisac szpital w Redłowie.
Powiem tak. Rodzić owszem, bardzo miła położna lekarze w miarę chociaż też z wadami. Ale leżeć na położnictwie - MASAKRA!!!!!
Bród, smród, pajaki i grzyb. Zmiany pościeli nie ma mowy, musiałam błagac dosłownie, żeby chociaż poszewkę na kołdre mi zminiły to łaskawie to zrobiła. Zero zainteresowania ze strony połoznych, czy w czymś nie pomóc, czy wszystko ok, zero położnych laktacyjnych. Ja nie mam zadnego problemu z karm ieniem ale dziewczyny zapłakane, bez pokarmu i doświadczenia i nikt sie nie zainteresował. Ja też miałam w drugiej dobie kryzys, bo mała bardzo się prężyla i brzuszek bardzo ją bolał, całą noc płakała ale co wy nikt sie nie zainteresował. Nawet jak widziały mnie taką zapłakana nie zapytały co się dzieje. Opieka całkiem inna niż w wejherowie.

Poród wspominam fatalnie nie chce opisywać ale ja niestety nie nadaje się na taki ból. Dla mnie tylko cesarka. lepiej się rana goiła i więcej sily miałam po cesarce niż po SN, ale to kazdej indywidualna sprawa.

Teraz w domku mała jest bardzo spokojna, przesypia nocke ladnie budząc się równo co 4,5h.

Pozdrawiam wszystkie a w szczególności oczekujące.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Serdecznie gratuluję wszystkim rozpakowanym i trzymam kciuki za dwupaczki :))

Ale mam do nadrobienia :)

Jaagness wychodzi na to że w tym samym czasie leżałyśmy na Klinicznej :) miałam też podobną sytuację, 24 h skurcze po indukcji, nad ranem po badaniu stwierdzili że trzeba tempo podkręcić bo małej tętno spada więc kolejna szybka dawka oksytocyny i mega skurcze, a w rezultacie szybka decyzja i cc bo stan małej robił się coraz poważniejszy i biegiem na salę operacyjną. Całe szczęście dobrze się skończyło, dostała 9 punktów, jest zdrowa. Musieliśmy zostać w szpitalu 2 dni dłużej ze względu na mnie, straciłam dużo krwi, miałam założone dreny i antybiotyki. Może mijałyśmy się na korytarzu :) chodziłam z tym drenem jak z psem na smyczy :) Dziś już w domu cieszymy się Majką :)
Ogólnie pobyt na Klinicznej ok, personel super, jednak mi po cesarce ciężko było bardzo opiekować się małą. Brakowało osoby która by pomogła, szkoda że nie ma odwiedzin na oddziale :( a i jeszcze jedno, wysokie łóżka z którego ciężko było mi się podnieść, bo nie było się nawet czego złapać żeby wstać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak to nie ma odwiedzin w Klinicznym na oddziale??Nie może nawet mąż wejść by pomóc przy dziecku?? zakaz jest przez grypę??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MarchewkaEwka, przecież nie będziesz sama na oddziale, będą inne kobiety po porodzie z malutkimi dziećmi(dlatego myślę, ze pokoje 2-3 osobowe są właściwe, bo idziesz do łazienki i koleżanka z pokoju może Tobie popilnować malucha) i nie sądzę, żeby ktoś pozwalał na odwiedziny mężów w salach przy 1-2 dniowych noworodkach.Poza tym od pomocy są położne, choć jak już wiemy są one różne. Ponadto często kobiety po porodzie muszą wietrzyc krocze więc nie wyobrażam sobie Mężów w tych salach.Od odwiedzin są sale odwiedzin:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lolkakarolka pewnie byłyśmy w tym samym czasie, ale ja po tej cesarce to mało wychodziłam z sali, bo też miałam problem aby się z łóżka podnieść... zawiązałam sobie pasek od szlafroka do ramy łóżka i na nim się podciągałam;)

MarchewkaEwka, na Klinicznej nie ma i nie będzie odwiedzin na oddziale poporodowym, położne mówiły że wiele lat o to walczyły właśnie ze względu na to że sale są małe i czteroosobowe, więc każda dodatkowa osoba na sali to już tłok. Zresztą tak jak pisze Małgosia85 często kobiety wietrzą krocze, albo ranę po cc, i obecność postronnych osób może być krępująca. Ja na ten brak odwiedzin nie narzekałam bardzo pomocne były studentki, które przychodziły i pytały czy w czym pomóc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny zostały mi 2 całe opakowania pieluch: Pampers Premium Care 1 2-5 kg 78 szt.

Sprzedam za 39 zł/opakowanie. Może któraś zainteresowana?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam zamiar wrocic do gdanska za ok.2 tygodnie. Od wczoraj jestesmy z mala w domu. Noc byla fatalna. Mala malo spi, karmie piersia albo staram sie jednak nie wiem czy mam tyle pokarmu... Dzisiaj od 11 placze chyba ma kolke i nie moglo jej sie odbic. W szpitalu karmilam na zadanie aczkolwiek wolalabym w stalych odstepach. Mam nadzieje ze pozniej mi sie to uda. Tez mam zamiar kupic laktator zeby zobaczyc ile mala je. Ogolnie czy wam tez zasypiaja maluchy przy piersi? Dalyscie swoim smoczki? Ja dalam bo mialam wrazenie ze mala jest juz za dlugo przy piersi i nie je tylko sie uspokaja ciamkajac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula ja swojej daję smoka, mam takiego co nie zaburza odruchu ssania, gdyż czasami ssała pierś lub smoka od butelki tylko po to aby ssać a mleko wylewało jej się bokiem ust;))))
A laktator to tylko elektryczny kupuj, ręczny to tylko strata pieniędzy, ja miałam ręczną medelę w szpitalu i po pierwszych 7min jednej piersi miałam tak obolały nadgarstek że jeszcze tylko drugą przez 7min i dałam sobie spokój, dobrze że to był dzień przed wyjściem do domu, bo tak to sobie nie wyobrażam co by było. W domu używam elektrycznej medeli i jestem bardzo zadowolona, po nocy potrafię odciągnąć ok 150-160 ml w ciągu jednego odciągania systemem 7-7-5-5-3-3, a to wystarcza na spokojnie 1,5-2 karmienia.

Anulka też miała dziś kolkę, nie wiem co takiego zjadłam,wydaje mi się że po tuńczyku ale nie jestem pewna, ale pomógł termofor z ciepłą wodą na brzuszku gdy tylko przyłożyłam mała przestała płakać i się prężyć.

Staram się karmić na żądanie, w dzień przykładając do piersi a w nocy tylko z butli ściągniętym mlekiem lub gdy brakuje to mm.

Muzynia na pieluchy to się nie połakomię gdyż zaraz będą za małe dla mojej maluchowej;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaagnes a jakiego smoka dajesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej Muzynia
byłabym zainteresowana zakupem 1 opakowania :)
mój @ to wscieklybaklazan@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny. Ja wszystko rozumiem i wiem że to duża wygoda i ogromny komfort gdy jest zakaz wejść osób postronnych na oddział po porodzie bo przecież trzeba dojść do siebie i się "wietrzyć":)
Ale gdy czytałam wszystkie informacje o szpitalu klinicznym to dowiedziałam się, że to jedyny szpital w Gdańsku w którym po porodzie na oddziale położniczym przychodzą tłumy w odwiedziny. Sama byłam w szoku i zastanawiałam się, że to raczej nie komfortowe dla reszty pacjentek ale
To w takim razie napiszcie mi dokładnie jak jest.
Czyli po porodzie jedziecie na położnictwo i tam dostajemy się na salę kilkuosobową która jest zamknięta dla odwiedzających? Jeśli ktoś chce mnie o maleństwo odwiedzić to jedynie w pokoju odwiedzin tak jak jest to na Zaspie??
A jeśli chciałabym dostać się do pokoju jednoosobowego (jeśli się uda:)) to czy może tam być ze mną mój mąż przez cały czas pobytu w szpitalu??
Dajcie znać bo troszkę mi teraz zamotałyście. Zwłaszcza że rozmawiałam z dziewczyną która tam rodziła i właśnie narzekała na te tłumy odwiedzających gości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MM dokładnie tego;) http://www.sklepkiki.pl/art746_lovi-dynamiczny-smoczek-uspokajajacy-trendy-0-3m-2szt.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MarchewkaEwka nie wiem jak jest w salach jednoosobowych, nie wiem czy tam w ogóle takie są, w każdym bądź razie nie natknęłam się na żadną postronną osobę na oddziale przez cały czas pobytu. Odwiedziny tylko po za oddziałem w pokoju odwiedzin lub na korytarzu. To są tylko 2-3 doby można wytrzymać;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jaagnes dzięki za wyjaśnienie sprawy :)
Czyli dziecko mam koło siebie przez cały czas i jak ktoś do mnie przyjdzie łącznie z mężem w odwiedziny to mogę dziecko wziąć z sobą do tego pokoju i tylko tam mogę się spotkać z odwiedzającymi??
Też tak myślę, że to tylko 2 dni więc nie ma co się rozczulać nad sobą:)
Napisz mi tylko jeszcze czy jesteś zadowolona z opieki i czy czułaś się tam bezpiecznie tzn. czy dziecko i Ty miałaś dobrą opiekę?
Chcę tam też rodzić ale jeszcze nie byłam oglądnąć sobie tego oddziału i widzę, że jestem niedoinformowana hehehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marchewka-ten zakaz jest od stosunkowo niedługiego czasu, wcześniej odwiedziny były dozwolone, sale jednoosobowe są (nie wiem w jakiej liczbie) ale płatne (coś kojarzę ze ok 80 zl/doba-ale nie jestem pewna) no i ponoć nie jest łatwo trafić na wolną akurat..ja akurat bardzo ceniłam sobie mozliwosc odwiedzin na sali (choc był u mnie tylko mąż i to nie dłużej niż godzinkę dziennie) ale skoro nie mozna to nie mozna..i już... :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurde..ja trochę zaczynam panikować...termin tuż tuż...z nic się nie dzieje ani nie zapowiada...a już mam dość tego ogromniastego brzucha (nie dość ze dziecko duże to jeszcze ponoć wód mam trochę za dużo...) dziewczyny jakie miałyście takie calkiem początkowe symptomy porodu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonino, hop hop, co u Ciebie? urodziłaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
justi no właśnie byłam pewna że są tam odwiedziny normalne na oddziale i głównie dlatego chciałam tam rodzić by mąż mógł do nas przychodzić i jestem w szoku że teraz już jest zakaz.Są plusy i minusy tego ale dobrze wiedzieć że już w żadnym szpitalu gdańskim nie można odwiedzać na oddziale. Muszę koniecznie umówić się na zwiedzanie oddziału i dowiedzieć się jeszcze co nie co o tych pokojach o podwyższonym standardzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Justi u mnie jakies symptomy pojawily sie juz 25 grudnia. Byl to bol krzyza i podbrzusza. Ogolnie czopa sluzowego nie zaobserwowalam. Sam porod zaczal sie raczej nagle. Po raz kolejny obudzily mnie w nocy bole byla godzina 3 o 4 stwierdzilam ze zaczne je liczyc bo nie ustepowaly. W miedzy czasie chodzilam do toalety sie oczyszczac. O 4.30 stwierdzilam ze to jednak to wiec zadzwonilam do meza ze ma wracac z gda do chojnic bo sie zaczelo. Na porodowke dojechalam po 6 dopiero po 7 sprawdzili rozwarcie gdy przyszla nowa zmiana. Ogolnie ktg nie pokazywalo ze sa juz takie skurcze wiec mysleli ze za szybko nie urodze. Na szczescie trafilam na super polozna ktory mowila ze ktg moze nie pokazywac a a rozwarcie juz jest i tak tez bylo.:-) Ogolnie wydaje mi sie ze naprawde jest to sprawa indywidualna i niekoniecznie zawsze wyglada ksiazkowo.

Jaagnes ja tez mam ten smoczek. :-) Wydaje sie ok.

Dziewczyny przepraszam za interpunkcje pisze z tel. Do kompa sie jeszcze nie dorwalam.:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dżula i zazdroszczę szybkiego porodu:) a u mnie nic, kompletne zero,ani 1 małego skurczyka...ech to czekanie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MarchewkaEwka tyle co wiem z obserwacji i rozmów z dziewczynami z sali to gdy rodzisz sn, to zaraz po porodzie trafisz z tą osobą co była z tobą gdy rodziłaś na salę na ok 2-3 h i tam z tobą przebywa mąż lub inna osoba towarzysząca, a później na oddział poporodowy i tam jesteś już tylko z dzieckiem. Ja rodziłam przez cc więc zaraz po, tylko pokazali mi córkę dali do pocałowania i zabrali do mierzenia, ważenia itp, nie było kontaktu skóra do skóry (trochę mi tego brakowało), przez ten czas przy dziecku był mąż (zrobił nawet kilka zdjęć małej), rodziłam ok 20h i dziecko dostałam dopiero na drugi dzień ok 14h, i wtedy też z sali pooperacyjnej trafiłam na oddział poporodowy. Z opieki byłam zadowolona, pielęgniarki, położne i lekarki bardzo pomocne, ale łóżka bardzo niewygodne, wysokie i twarde, ciężko po cięciu samej się podnieść do np dziecka i to było najgorsze. Dziecko masz cały czas przy sobie, jest tam fajna położna laktacyjna chyba Renata, bardzo pomocna, ja z początku miałam bardzo mało mleka to pielęgniarki z neonatologi dawały mi porcje mleka w jednorazowych buteleczkach ze smoczkiem. Bardzo podobało mi się to że moja córka została przebadana pod każdym kątem, jako że miałam cukrzycę w ciąży, przez pierwszą dobę badali jej cukier, zrobili usg brzuszka i mózgu, zbadali serduszko i słuch, tak więc opieka super. Jak masz jakieś pytania to pisz na pewno odpowiem;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A o objawach nadchodzącego porodu to nie wiele napiszę, ja też od mniej więcej świąt miałam sporadyczne skurcze, w sylwestra już były coraz częściej. Jak trafiłam 2.01 do szpitala to co noc miałam takie dość regularne co ok 1-1.5h. Ktg nie zawsze je pokazywało, zależało jak została umiejscowiona głowica, w czasie skurczy porodowych też nie zawsze się rejestrowały, pomimo że ja się skręcałam z bólu;) i postępowało rozwarcie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
u mnie pierwszy objaw to sluz z niteczkami zywo czerwonej krwi (niby czop), skurcze regularne przez cala noc co 10 min, od rana nic nie mogłam zjeść i caly czas latałam do ubikacji, skurcze coraz częściej. w szpitalu na ktg skurczow nie było w ogole widać, a ja po 5 godzinach urodziłam. oba porody prawie identyczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzula1 ja się zastanawiam czy rodzić w Chojnicach czy w Trójmieście. Napiszesz coś więcej o porodówce w Chojnicach ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Melduję się jako rozpakowana:) Pojechałam 7.01 umówić się na termin cesarki. Zrobili mi ktg - po 7 minutach Kajtek został wyjęty z brzucha. Mega szybka akcja, bo tętno było już minimalne. To jakiś cud, że znaleźliśmy się na IP w ostatniej chwili.
W piątek wypisaliśmy się na własne żądanie. Z synkiem wszystko dobrze. Szpital wojewódzki, jeśli chodzi o położnictwo, super. Ordynator super. Miałam pokój 1-osobowy (płatny darowizną) i wszystko było fajnie, poza pewną panią pediatrą, która uparła się, żeby nas nie wypisywać... Ale ja już psychicznie byłam wykończona, miałam problemy z karmieniem, położne też mnie wykańczały, musieliśmy wyjść, aby dojść do siebie, bo to jednak trauma była dla mnie i dla Maluszka. Dzisiaj jest już super.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wow, 7 minut, niezły czas.
A tak poważnie to chyba pozostaje tylko cieszyć się z cudu, że akurat byliście na IP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak się cieszę z tego cudu, że dopiero wczoraj doszłam emocjonalnie do siebie. Cesarka bolała mnie strasznie, jakby znieczulenie nie do końca działało przez pierwsze minuty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonino, bardzo Ci gratuluję, ale chyba jeszcze bardziej cieszę się z tego cudu, bo mogło być różnie
Patrząc po terminach, to w tym tygodniu powinien być prawdziwy wysyp dzieci :)

Coś się Kammcia nie odzywa :/ Kammcia jak się czujecie? Co z tym cukrem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina gratulacje! A to ktg robili Ci tak standardowo czy byly jakies wskazania?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Beata ja jestem bardzo zadowolona. Trafiłam na super położną - bardzo mi pomogła i prowadziła aż do samego końca - i na lekarza, do którego chodziłam, więc naprawdę super. Małą położyli mi od razu po porodzie na brzuchu, mąż przecinał pępowinę. Mogłam przyjmować dowolną pozycję, chodzić itd. w zależności jak mi było wygodnie. Nie wiem jak to wygląda z piłkami i innymi rzeczami, które są przydatne przy porodzie, bo mi po prostu nie było to potrzebne. Do końca miałam TENS i nikt nie robił problemu, tylko zapytali się mnie czy faktycznie mi to pomaga. Ponadto położna starała się ochronić krocze, ostatecznie musiała mi je naciąć, bo za szybko wszystko postępowało, ale mówiła kiedy to zrobi, a także kiedy przebija pęcherz płodowy.
Jedyne co, to nie ma jako takiej sali poporodowej, po prostu przewożą cię dalej i stawiają taki parawan, tam przychodzi już pielęgniarka z poradni laktacyjnej i następuje pierwsze przystawienie do piersi.
Sale są dwuosobowe, ale mi nikogo nie dostawili przez ten czas jak byłam. Prysznic i WC są na zewnątrz od razu przy salach. Wypada bodajże jedno wc i prysznic na cztery łóżka.
Jeżeli chodzi o to, co należy ze sobą zabrać, to ja byłam przygotowana na wszystko, czyli pieluszki, ciuszki itd., bo na klinicznej trzeba to mieć. W Chojnicach dają na start kilka pampersów, małą też ubrali w szpitalne rzeczy, więc mąż nie musiał od razu iść do samochodu po nasze. Ogólnie dla mnie na plus.
W szpitalu nie ma możliwości znieczulenia zzo, więc można uznać to za minus. Jednak dla mnie nie był to jakiś problem, bo nastawiałam się na poród bez zzo.
To chyba na tyle, trochę się rozpisałam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina, gratulacje! Dobrze, że wszystko skończyło się pozytywnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ktg zrobili mi tylko dlatego, że musiałam czekać na lekarza, który ustala terminy cesarek. Miałam czekać pół godziny, a ktg było wolne, więc pani na izbie przyjęć powiedziała, że może w takim razie zrobimy w tym czasie ktg.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje Antonina. szybka akcja najwazniejsze , ze z sukcesem. 7 min, zeby zadzialo znieczulenie to naprawde mało... dużo sił dla Was przede wszystkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina to mialas mega szczescie, naprawde... az mnie ciarki przeszly.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina serdeczne gratulacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina gratulacje! Jednak straszne to jest co napisalas...ogromne szczescie w nieszczesciu. Tego sie boję najbardziej takich sytuacji wlasnie..a malutki był owiniety pepowina? Dlaczego tetno bylo słabe? Przyjezdzac na rutynowe ktg do szpitala i zeby załatwic formalności i po chwili cc...mega stres współczuję. Dzieki bogu wszystko sie dobrze skończyło.

Jutro 13 i mój termin i nic...czekam caly czas. Pachwiny mnie bolą i zarywa pochwa pozatym czasami mam delikatne bóle jak na miesiaczke ale oprócz tego zadnych objawow. Męczy mnie te czekanie siedze w domu jak na szpilkach. Justi przechodzimy razem termin:-/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o ja cie Antonina!!!! dobrze, ze zrobili to ktg! ekspresowa akcja, super, że wszystko ok.
Podaj proszę swojego maila, bardzo chce wypytać o cc, o szpital, o ten pokój, dobrze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nalla - u mnie też zupełnie nic...już chciałabym mieć to za sobą... :/ ech..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny, mi odszedł juz ten czop w sobote od tego momentu troche mam plamienie, a niedlugo jade na ktg znowu do szpitala, wiec zobaczymy... ogolnie brzuch mnie ciągle pobolewa.

Antonina wielkie gratulacje, fajnie ze masz juz synka przy sobie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnie też coś podbrzusze pobolewa, nie wiem czy to czasem nie pęcherz, na wszelki wypadek łyknęłam żuravit.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja tak z innej beczki chcialam zapytac :P dajecie swoim pociechm podwojne imiona? a jesli tak to jakie, po swietych, jak to bylo kiedys? po czlonkach rodziny? my sie nie mozemy zdecydowac czy wogole dawac 2, w sumie nasze jedno jest jakby podwojne - ZUZANNA :P

pozdrawiam wszystkie niecierpliwe i te, ktore juz sie ciesza swoimi malenstwami :*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina-gratuluję!!!Super, że jesteście cali i zdrowi! Teraz tylko wychować ;)
Ja dziś znów idę do lekarza z wynikami, które są super, ale liczę, że jednak coś się zmieniło. Lekarz powiedział mi ostatnio, że muszę od wtorku(czyli od jutra) więcej chodzić- tyle, że ja z Mężem robię co 2 dni 8-10 km :D.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie daję drugiego imienia, przy pierwszym dziecku też nie dawałam, nie widzę potrzeby, nie ma tez u mnie takiej tradycji. Na razie mam nawet problem z pierwszym imieniem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My dajemy drugie imię. Przy pierwszym dziecku córa dostała po mnie imię a teraz dostanie po babci i prababci. W naszych rodzinach istnieje taka tradycja ale każdy robi inaczej wiadomo.

Dzis albo jutro ide na ktg zoabcze czy wszystko jest ok. Narazie się obserwuje i nic. Mąz dzwoni tylko i pyta czy wszystko ok:) biedak stresuje sie jak ja hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina to naprawdę cud!! Gratuluję szczęśliwej mamusi :)

Mi czop odpadł jakieś 2 tygodnie przed porodem( wywoływanym) wiec różnie to bywa. z moim szczęściem odpadł mi w szpitalu akurat na fotelu ginekologicznym... ;) masakra jakaś :D

Jaagnes szacun, ze tyle mleka masz :D ja odciągam po 60-80 co jakieś 5h, ale ręcznym ;) nawet szybko idzie. dziś mam już elektryczny laktator, więc może odciągnę troszki na zaś ;) ile mleka dajesz małej??? ja póki co 70 ml co 3- 3,5/4h.

przez ostatnie dwa dni ściągałam mleko i wylewałam... małą mi ssypało... :( 3 dni temu zjadłam pomidora z puszki, zaprawiłam sobie takie ala spaghetti i dooopa :( chyba, że to potóweczki... ale obstawiam tego pomidora :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My tez dajemy drugie, ale jeszcze nie wiemy jakie:) Ale nie dajemy po babciach, ciotkach itp.
Ja to sie nie nadaje do chodzenia w ogole, przejde kilkaset metrow i juz mnie boli wszystko...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasza ma dwa imiona. ja chciałam jedno dać, ale mąż się uparł, że drugie musi być po mnie, więc mała ma Maja Kamila ;) gdyby był syn, drugie byłoby po mężu ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonina gratulacje, całe szczęście ,że wszystko ok. Dużo zdrówka wam życzę i szybkiego otrząśnięcia się z tej traumy.
U mnie zostało 7 dni do terminu i nic się nie dzieje :( Co jakiś czas jakiś skurcz, ostatnio rozwolnienie - już myślałam , ze się organizm oczyszcza i coś się będzie działo, ale nic się nie zadziało.Nawet metodę 3s (spacer,schody,seks) stosowaliśmy i tez nic się nie ruszyło. Jestem już na wyczerpaniu. boli podbrzusze, łono, kręgosłup....:(
Malina wyłaź już, mamusia prosi!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A polecicie jakaś restauracje w Gdyni lub Sopocie na zrobienie chrzcin? Gdzie jest smaczne jedzenie i dzieci mogłyby pobiegac lub jakis kącik zabaw
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wilczyca246 trzymam kciuki :) wiem co czujesz, ja też już modliłam się, żeby mała wyskoczyła :) już nawet nie zależało mi żeby był to 2014 rok, ważne żeby była już z nami :)

słyszałam jeszcze o metodzie zbierania zapałek ;) hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonino, ty to miałaś przeżycie, boże szok i cud zarazem... Ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a z jaką wagą się urodził?

Kammciu ja karmię na żądanie tyle ile mała chce, czasami daję z piersi, ale preferuję butelkę, potrafi na jedno posiedzenie wciągnąć ok 100ml. Była u mnie dziś położna i mówiła że mleko odciągnięte to dziecko może pić w każdej ilości, tym bardziej że jak dajesz z piersi to tak naprawdę nie wiesz ile zje, chyba że karmisz mm to wtedy dajesz tylko tyle ile jest podane na opakowaniu.

Kammciu a pomidorów i nie powinnaś jeść tak jak sałaty i ogórków, tam jest cała tablica Mendelejewa (słowa położnej) :))))

Położna zdjęła mi dziś wszystkie szwy i w końcu mogę się normalnie ruszać hurra;)

Imię daliśmy tylko jedno, drugiego nie planowaliśmy wystarczy że mamy długie nazwisko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć :)
Antonina Gratulacje! Dobrze, że wszystko się tak szczęśliwie zakończyło.
Rauma dziękuję za opis Redłowa, idę za 2 tygodnie zwiedzać porodówkę, mam nadzieję, że się nie przerażę :), ale i tak szpitala nie mam zamiaru już zmieniać.
Ja od kilku dni mam biegunkę z rana i sama nie wiem co o tym myśleć. Brzuch mnie wogóle nie boli i nawet przestał się już napinać. Teraz za to doszedł ból spojenia łonowego i kręgosłupa.
Życzę dziewczynom, które mają terimn na teraz szybkiego rozpakowania :), bo sama nie chcę za dużo przechodzić terminu. Oby nasze dzieci były dla Nas łaskawe ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A my chyba dajemy dwa imiona, ale jeszcze nie wiemy jakie drugie, zresztą z decyzją o pierwszym też nie jest łatwo :) Od początku jak się dowiedzieliśmy, że będzie chłopak to zaczeliśmy mówić do brzucha po imieniu i tak już się przyzwyczailiśmy do tego imienia, a teraz im bliżej porodu tym ja częściej myślę o zmianie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi znów położna mówiła, że można jeść wszystko w małych ilościach i obserwować... nawet mandarynkę można, ale z cytrusami nie ryzykuję. masakra jakaś. ja staram się jeść ostrożnie: kanapki z wędliną na śniadanie i kolację, na obiad jakaś zupka na kurczaku z ryżem, ziemniakami, marchewka i buraki. dostałam rozpiskę, że i sok jabłkowy mogę? i dżem truskawkowy? dziewczyny macie jakąś stronkę, żeby się wspomóc co jeść a czego unikać ... ;) a kawę zbożową można??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nitka, mój e-mail: pannaantonina@vp.pl - pisz i pytaj o wojewódzki, postaram się odpowiedzieć:)
Nalla, mały nie był obwiązany pępowiną. Obstawiali infekcję wewnątrzmaciczną, ale badania nic takiego nie potwierdziły. Mój lekarz prowadzący ciążę (pracuje w wojewódzkim, gdzie mnie rozpakowali) stwierdził, że po prostu w życiu trzeba mieć jeszcze szczęście:) Nam go nie zabrakło tym razem i bardzo się cieszę, choć takie sytuacje (to, że się w ogóle zdarzają) są straszne - nie wiadomo skąd, dlaczego itp...
Jaagnes, mały urodził się z wagą 3210, później ubyło mu 8,5%, sporo, bo całkiem nie radziłam sobie z karmieniem. Teraz nadrabia na odciąganym mleku i czasem go podkarmię mm (zwykle w nocy, bo brakuje mi jeszcze mojego, a mały lubi sporo zjeść).

A co do imion, my drugie daliśmy. Jeśli można by było, to ja nawet trzecie bym dała:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, wróciłam od lekarza, mam rozwarcie na 1 palec także miałam dobre przeczucie, że coś się dzieje:). Narazie nie panikuję, w pt znów idę do lekarza na kontrolę.
za to mam słabe wyniki dimerów bo 1858 a norma to 500, oraz Fibrynogenu 5,6 a norma jest do 3,5 :/. Jutro powtarzam badania i zobaczymy, pewnie dostanę zastrzyki na zakrzepicę. Ech, na sam koniec takie babole..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kawę zbożową nawet trzeba wspomaga laktację, nie można produktów uczulających czyli selera, orzeszków, sezamu, maku, kapuścianych warzyw, strączkowych, wysoko przetworzonych, jogurtów, maślanek, serków waniliowych, wiejskich itp, ogólnie z nabiałem trzeba uważać, mi położna powiedziała aby pić ok 1 szklanki mleka dziennie z np płatkami, ryżem lub zwykłą kostkę twarogu. Soków powiedziała aby nie pić gdyż mają za dużo chemii, jak już to zjeść jedno jabłko zamiast szkl soku. Nie jeść smażonego, tłustego i ogólnie ciężkostrawnych produktów, a także kakao i czekolada odpada. jak sobie coś przypomnę to napiszę.
Kammcia u mnie była położna z przychodni na Puckiej, sama mówiła co jeść a czego nie, będzie też w następny poniedziałek to zrobię sobie listę co można a czego lepiej unikać, a na pewno nie można mięty pod żadną postacią gdyż może zatrzymać laktację.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
malgosia85, ja tez mialam podobne wyniki d-dimerow i mialam sie taka iloscia jeszcze nie przejmowac. W ciąży norma 500 nie obowiazuje, i zazwyczaj wyniki przekraczaja tą wartość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antonino, wysmarowałam stosownego maila:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamazosi, dziękuję za informację. Idę dziś wieczorem do drugiego lekarza prowadzącego z rodziny- także dopiero decyzję co dalej podejmie:)
Już prawie koniec ciąży, wszytko się unormuje po porodzie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciąża wpływa na podwyższenie dimerów - i nie ma zbytnio w tej sytuacji norm..(sama tez chyba miałam koło 2000 i chirurg naczyniowy powiedział,ze dla niego to nie jest zaden wyznacznik)
a co do diety..hmm
pomidorów to na pewno nie można takich ze sklepu " świeżych' -bo tam jest tablica mendelejewa, te z puszki własnie mają co nieco witamin,
szkoły są bardzo podzielone a propo tego odżywiania i diety..ale kurcze-bez przesady-bo wyjdzie na to że tylko ryż i marchewka z kurczakiem :/
na pewno można sobie kompocik jabłkowy ugotować :) taki 'lekki' - i będzie zdrowszy niz kupione soki,
raczej nie wolno cytrusów, warzyw wzdymajacych,
ale chyba najlepszą metodą jest ,
ostrożnie z ilością nabiału ,
a najlepiej to chyba wprowadzać po 1 produkcie i obserwować ...
jezeli dziecko nie jest alergikiem-to naprawdę nie potrzeba az tak restrykcyjnej diety...
wiem co mowię-bo karmiłam 15 m-cy- także co nieco...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie justi, najlepiej jeść to co można a inne produkty wprowadzać po jednym na dobę i obserwować reakcję malucha, moja ostatnio miała kolkę bo ja zjadłam żółty ser taki prawdziwy pełnotłusty z samego mleka bez chemii myślałam że będzie dobry, a się przeliczyłam i przez jakąś godzinę zmagaliśmy się z bólem brzuszka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co pamietam, to nalezy tez zapomniec o cebuli i czosnku, bo zmieniaja smak mleka. Moją małą jak miala 6 tygodni wysypalo po majonezie... okazało sie, że jest uczulona na jakiś rodzaj konserwantu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny nie dajcie sie tak zwariowac z ta dieta, bo naprawde bedziecie sam ryz i kurczaka jadly:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamuśki czas na nowy wątek, ten się już strasznie długo otwiera;)

Zapraszam: http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-styczniowe-i-lutowe-2014-oraz-Maluszki-9-t516577,1,130.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, a ja dzisiaj będę chciała zacząć ściągać mleko, bo mam wrażenie, że mała się nie najada. Dzisiaj od 14.40 walczyliśmy ponad 3h. Dostała cyca, ale szybko przy nim zasypia i mam wrażenie, że to co później robi to cycanie piersi, a nie ssanie. Ogólnie przy karmieniu zasypia i nie mogę jej dobudzić. Jak położę ją do łóżeczka to zaczyna płakać i się budzi i znowu szuka cycka. Niby na początku je, a później znowu usypia. Dzisiaj miała czkawkę, więc co ją odłożyłam, to zaczynała czkać i się budziła i znowu cycka. Jednym słowem raz śpi kilka godzin po karmieniu, a innym razem się denerwuje przy piersi, nie może zassać i wtedy męczymy się kilka godzin. Staram się karmić na żądanie, ale po 3h przy cycku z przerwami jestem trochę zmęczona i boję się, że zrobi sobie z piersi smoczek. Z drugiej strony nie chcę, aby przestała przybierać na wadze. Już nie wiem, co mam robić. Może wy dziewczyny macie w tym zakresie jakieś doświadczenia? Przy jednym karmieniu karmicie z jednej piersi czy z obu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry