O to jednak sporo się zmieniło przez te kilka lat.
My wyjeżdżaliśmy na przepustkę od piątku do niedzieli.
Moje dziecko miało tylko hydromasaż (dopóki się nie przeziębiło), ćwiczenia...
rozwiń
O to jednak sporo się zmieniło przez te kilka lat.
My wyjeżdżaliśmy na przepustkę od piątku do niedzieli.
Moje dziecko miało tylko hydromasaż (dopóki się nie przeziębiło), ćwiczenia indywidualne i masaż całego ciała. Nie było u psychologa ani logopedy. Ogólnie byliśmy zadowoleni z postępów, ale można by ten czas bardziej wykorzystać na dodatkowe zabiegi. Tylko pewnie NFZ obcinał kasę.
zobacz wątek