Widok
Restauracja Malaga/Kolbudy
Niedawno znalazłam piękną restauracje w Kolbudach - Malaga miejsce idealne, właśnie w takim jakim bym chciała mieć swoje wesele , jednak jest to coś nowego albo tak mi sie wydaje bynajmniej ja o niej nie wiedziałam. Może któraś z was coś wie na jej temat, cały czas poszukuje czegoś Jestem jutro umówiona do Magnata ale niestety nie jestem przekonana.
Nie byłam tam ani nic nie wiem, ale przejeżdżałam parę razy koło tej restauracji i nie chciałabym mieć tam swojego wesela. Nie podoba mi się lokalizacja, prawie przy samej drodze, ani lasu, ani jeziorka i ogólnie jakieś takie dziwne te miejsce.
No ale wiadomo, że lokalizacja to nie wszystko, pojedziesz, zobaczysz, pogadasz i może Ci się spodoba.
No ale wiadomo, że lokalizacja to nie wszystko, pojedziesz, zobaczysz, pogadasz i może Ci się spodoba.
Jedni robią wesele na "zadupiu", a inni kupują suknie z Chin- kazdego wolna wola.
Nie sadze zebyś była przyszłym gościem na tym weselu, wiec nie rozumiem celu komentarza.
Nie byłam w Maladze na weselu,ale na obiedzie tak i pamietam,ze mi smakowało.
Sama okolica restauracji faktycznie niezbyt urokliwa, ale ogolnie tereny Kolbud, Przywidza, Łapina to super sprawa.
Nie sadze zebyś była przyszłym gościem na tym weselu, wiec nie rozumiem celu komentarza.
Nie byłam w Maladze na weselu,ale na obiedzie tak i pamietam,ze mi smakowało.
Sama okolica restauracji faktycznie niezbyt urokliwa, ale ogolnie tereny Kolbud, Przywidza, Łapina to super sprawa.
Aniu ja byłam tam na chrzcinach. Wystrój tak jak na fotkach super. Niestety bardzo mało miejsca do tańczenia i rozłożenie stotów też nie jest najlepsze - typowe jak w pizzeriach. Jeżeli chodzi o jedzenie to faktycznie bardzo smaczne. Nie wypowiadam się co do porcji bo dla mnie może być za dużo a dla innego za mało - zależy ile kto je - mój narzeczony nie wyszedł głodny. Ale myślę, że zależy to od menu. Musisz sama pojechać o ocenić czy wystarczy Wam miejsca. My byśmy tam nie zrobili. Pozdrawiam
Wesele na 60 osób jakoś się tam zmieściło, ale więcej nie polecam bo będzie za ciasno w trakcie zabaw grupowych. Jedzenie znośne, ale po kilku wcześniej zjedzonych tam obiadach myślałam, że będzie lepsze. W menu weselnym mamy wiele potraw o wykwintnych nazwach, a np jako pasztet w koniaku dostajemy zwykły "pasztet dziadunia" pokrojony w kostkę - podobnie jest z innymi daniami. Przystawek było niby sporo, ale w bardzo małych ilościach i tak rozstawione, że chcąc spróbować wszystkiego trzeba by chodzić po całej sali. Oczywiście na stole Pary Młodej znalazło się wszystko. Dania na gorąco były zaledwie letnie. Moja rodzina do żarłocznych nie należy, ale po weselu do domu niewiele zabraliśmy... 3-4 porcje mięsa z obiadu. Kolacja na ciepło była wydawana każdemu na oddzielnym talerzu - mimo, że w tym czasie nie było już ok 10 gości następnego dnia nie dostałam ani jednej porcji - stwierdzono, że nic nie zostało :O. Owoców było bardzo mało - polecam dokupić we własnym zakresie trochę np bananów lub innych podręcznych owoców. Ogólnie - sala fajna ale zawiodłam się na jedzeniu. W porównaniu do innych punktów, gdzie również pojawia się mnóstwo problemów z organizacją jedzeniem i kosztami, Malaga jest OK.
Wraz z żoną organizowaliśmy wesele we wrześniu br. Informację znaleźliśmy na stronie internetowej rok wcześniej. Zatelefonowaliśmy, umówiliśmy się na spotkanie i pojechaliśmy zarezerwować termin. Właściciel prowadzi restaurację wraz ze swoją synową i to w zasadzie ona zajmuje sie wszystkim. Pytajcie o Panią Anię. Od samego początku przypadło mi do gustu to, że można było negocjować z właścicielami różne kwestie. To zaliczyłbym do największych plusów czyli elastyczność w negocjacjach. Np. w menu znajdują się cztery wersje, od najtańszej do najdroższej i najbogatszej. My wybraliśmy wariant podstawowy, ale później nie było problemu, żeby dopisać jeszcze dodatkową zupę i płonącą szynkę (specjalność kucharza - bardzo smaczna). Jedzenia było wystarczająco sporo (nawet w wesji podstawowej na drugi dzień odbieraliśmy pozostałe po weselu potrawy). Część potraw podawana była w bardzo ciekawy sposób tzn. na lustrach. Restauracja współpracuje z cukierniami, wypożyczalniami limuzyn, taksówkarzami, czarodziejami od fajerwerków itp. My skorzystaliśmy jedynie z cukierni Markiza w Żukowie - ciasto było super.
Obsługa sprawna i sympatyczna; wódka podawana była zawsze w oszronionych butelkach, a zgłoszona rano w czasie strojenia sali przepalona żarówka do wieczora została wymieniona na nową - myślałem, że oleją taki drobiazg - a tu miłe zaskoczenie. Wystrój sali podobał się wszystkim zaproszonym. Goście byli zadowoleni.
Minusy: trochę mała sala, ograniczająca tańce. Nasze wesele było na 84 osoby i to jest max. Na szczeście tej nocy nie padało i było ciepło, dlatego w ogródku, gdzie rozstawione były stoły z parasolami można było usiąść i ochłonąć.
Polecam.
Obsługa sprawna i sympatyczna; wódka podawana była zawsze w oszronionych butelkach, a zgłoszona rano w czasie strojenia sali przepalona żarówka do wieczora została wymieniona na nową - myślałem, że oleją taki drobiazg - a tu miłe zaskoczenie. Wystrój sali podobał się wszystkim zaproszonym. Goście byli zadowoleni.
Minusy: trochę mała sala, ograniczająca tańce. Nasze wesele było na 84 osoby i to jest max. Na szczeście tej nocy nie padało i było ciepło, dlatego w ogródku, gdzie rozstawione były stoły z parasolami można było usiąść i ochłonąć.
Polecam.