Widok
Rodzice i dzieci wrzesień-październik 2011 *39*
25.08 - Fabiankowa - Zaspa - CÓRKA - Kaja - 3820g - 54cm - SN
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Rodzice-i-dzieci-wrzesien-pazdziernik-2011-38-t298419,1,16.html
25.08 - Lipuszka - Kliniczna - CÓRKA - Julia - 2765g - 51cm - SN
04.09 - czarna84 - Kartuzy -SYN - Dominik - 3150g - 53cm - SN
05.09 - sałatka - Zaspa - SYN - Pawełek - 4165g - 59cm - SN
08.09 - ligia - CÓRKA
09.09 - mamasandry - Wojewódzki - SYN - Krystian - 3680g - 55cm - SN
10.09 - bladykot - Wejherowo - CÓRKA - Małgorzata - 3800g - 57cm - SN
11.09.-gwiazdeczka-CÓRKA-Martynka-3090g-58cm
14.09 - Kamczik - Kliniczna - CÓRKA - Oliwia - 3550g - 54cm - SN
16.09 - Dżina - Zaspa - SYN - Mikołaj - 3420g - 56cm - CC
16.09 - leokadia2101 - Wojewódzki - SYN - 3680g - 56cm - SN
18.09 - Jumelka - Zaspa - SYN - Jaś - 3330g - 55 cm -SN
22.09 - Ru.mink@ - Wejherowo - CÓRKA - Aniela - 3480g - 59cm - SN
26.09 - izulucha - Londyn - CÓRKA - Nell - 3900g - ok.60cm - CC
27.09 - alicja_82 - Zaspa - CÓRKA - Natalia - 2960g - 52cm - CC
28.09 - Ewciuś - Kliniczna - CÓRKA- Klara- 3240g - 55cm - SN
29.09 - marta29 - Wojewódzki - SYN - Gustaw - 4040g - 58cm - SN
30.09 - Monia Er - Redłowo -SYN - Cyprian - 4000g - 57cm - CC
01.10 - pieczenienatalia - Kliniczna - CÓRKA - Zofia - 4310g - 58cm - SN
01.10 - ewaaa42 - Zaspa - CÓRKA - Liliana - 3190g - 52cm - SN
02.10 - ktomis - Zaspa - SYN - Jakub - 4120g - 59cm - SN
02.10 - titina - Wejherowo - CÓRKA - Ida - 3420g - 58cm - SN
02.10 - TataMartynki - Puck - Córka - Martyna - 4000g - 58cm - SN
05.10 - tysiola - Dom - CÓRKA - Emilia - 3800g - SN
05.10 - polapola - Redłowo - SYN- Jaś - 3200g - 54cm - SN
06.10 - @IzZzka@ - Wejherowo - CÓRKA - Lenka - 3920g -58cm- SN
07.10 - misiabela - Zaspa - SYN - Łukasz Kamil - 3300g - 54cm - SN
08.10 - eveline22- Wojewódzki-CÓRKA-Dominika-3900-57cm-CC
13.10 - gosiaczek.k - Kliniczna - CÓRKA - Kinga - 2700g - 55cm - SN
13.10 - Ila85 - Kliniczna - CÓRKA - Nina - 3160g - 53cm - CC
15.10 - malinowa mandarynka - Wojewódzki - CÓRKA - Marta - 3490g - 56cm - SN
17.10 - Marika - Wojewódzki - CÓRKA - Agatka - 4130g - 57cm
17.10 - Magnezja - Wojewódzki - SYN- Jakub - 2830g - 53cm
18.10 - marta.gdansk - Zaspa - CÓRKA - 4000g - 56cm
20.10 - nusia85 - Kliniczna - SYN - Bartosz - 4290g - 58cm - SN
23.10 - Patunga - Wojewódzki - CÓRKA - Marysia- 4040g - 56cm - SN
24.10 - Mangolia - Kliniczna - SYN - Piotr - 3850g - 56cm - SN
25.10 - Brzoskwinka 84 - Kliniczna - CÓRKA - Nadia - 3360g - 54 cm - SN
27.10 - haniag83 - Wejherowo- SYN - Szymon - 3750g -59cm - SN
02.11 - lilo - Kliniczna- SYN - Michał - 3630g -58 cm - CC
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Rodzice-i-dzieci-wrzesien-pazdziernik-2011-38-t298419,1,16.html
Witajcie,
ja niestety ciągle borykam się z nadmiarowymi kilosami. Te ciążowe zgubiłam, ale też mam ponad 20kg nadwagi i mam zamiar w końcu się tego pozbyć. Od tygodnia jestem na diecie i póki co zeszło 1.5kg i parę cm. Najgorsze to te na brzuchu, wielka opona, którą widać nawet gdy stoję ;P No nic muszę być twarda, trzymać dietę i gubić kilosy.
Co do fotelików, to zadam głupie pytanie :))) Mówicie, że robią się przymałe, a wyciągnęłyście już te wkładki dla noworodków? Ja dopiero mam zamiar to zrobić, bo też już ciasno się robi. Co do długości i wystawania nóg to mogą sobie spokojnie wystawać. Dopóki główka leży na odpowiednim poziomie to jest dobrze. Jak nam Dominik zaczął wyrastać (gdzieś koło 8 miesiąca) kupiliśmy maxi cosi tobi 9-18kg, (niby jest od roku, ale synek był wystarczająco długi do niego, no i dziecko musi już samo siedzieć). Teraz musimy kupić większy 15-36 kg, bo Dominik to duży chłop, który wygląda co najmniej na 3.5 latka, a nie 2.5 (więc mniejszy zostanie dla Jasia). Jasia, jeśli będzie rósł tak jak teraz to też przesadzimy gdzieś w okolicach 8 miesiąca. Na razie ten 0-13kg jest ok.
Na tych fotelikach 0-18kg się nie znam, ale mi by było szkoda kasy, no chyba że rzeczywiście macie ogromne dzieci ;)
ja niestety ciągle borykam się z nadmiarowymi kilosami. Te ciążowe zgubiłam, ale też mam ponad 20kg nadwagi i mam zamiar w końcu się tego pozbyć. Od tygodnia jestem na diecie i póki co zeszło 1.5kg i parę cm. Najgorsze to te na brzuchu, wielka opona, którą widać nawet gdy stoję ;P No nic muszę być twarda, trzymać dietę i gubić kilosy.
Co do fotelików, to zadam głupie pytanie :))) Mówicie, że robią się przymałe, a wyciągnęłyście już te wkładki dla noworodków? Ja dopiero mam zamiar to zrobić, bo też już ciasno się robi. Co do długości i wystawania nóg to mogą sobie spokojnie wystawać. Dopóki główka leży na odpowiednim poziomie to jest dobrze. Jak nam Dominik zaczął wyrastać (gdzieś koło 8 miesiąca) kupiliśmy maxi cosi tobi 9-18kg, (niby jest od roku, ale synek był wystarczająco długi do niego, no i dziecko musi już samo siedzieć). Teraz musimy kupić większy 15-36 kg, bo Dominik to duży chłop, który wygląda co najmniej na 3.5 latka, a nie 2.5 (więc mniejszy zostanie dla Jasia). Jasia, jeśli będzie rósł tak jak teraz to też przesadzimy gdzieś w okolicach 8 miesiąca. Na razie ten 0-13kg jest ok.
Na tych fotelikach 0-18kg się nie znam, ale mi by było szkoda kasy, no chyba że rzeczywiście macie ogromne dzieci ;)
Witam sie nowym watku :P
Patunga oj wierze...
Ja po porodzie mialam o 1,5kg mniej niz przed :P teraz mam 0,5 kg mniej niz przed wiec juz mi sie 1kg przytylo,ale nic to :)
Co do rozstepow to jeszcze w miare widoczne mam na pupie tez i na udach troche ,ale naprawde jakos sie tym nie przejmuje, juz sa coraz mniej widoczne.
Poza tym jestem Mama i to jest najwazniejsze, pewnie,ze fajnie byloby zeby obylo sie bez szwanku ;p,ale jakos nie przejmuje sie tym za bardzo.
Patunga oj wierze...
Ja po porodzie mialam o 1,5kg mniej niz przed :P teraz mam 0,5 kg mniej niz przed wiec juz mi sie 1kg przytylo,ale nic to :)
Co do rozstepow to jeszcze w miare widoczne mam na pupie tez i na udach troche ,ale naprawde jakos sie tym nie przejmuje, juz sa coraz mniej widoczne.
Poza tym jestem Mama i to jest najwazniejsze, pewnie,ze fajnie byloby zeby obylo sie bez szwanku ;p,ale jakos nie przejmuje sie tym za bardzo.
Jumelka witaj w klubie ja też 20kg (niecałe) mam do zgubienia marzy mi sie te 60-65kg a nie 80 ;/ jestem na montignac'u od 5 stycznia i mam 2 kg mniej :)
moja mała tylko na piersi więc musiałam jakaś zbilansowana dietę wybrać jakbym nie karmiła to bym przeszła na ducana
moja starsza ma ospe ;/ ciekawe czy młodszą oszczędzi kurcze nie wyobrażam sobie takiego maluszka z ospą ;(
moja mała tylko na piersi więc musiałam jakaś zbilansowana dietę wybrać jakbym nie karmiła to bym przeszła na ducana
moja starsza ma ospe ;/ ciekawe czy młodszą oszczędzi kurcze nie wyobrażam sobie takiego maluszka z ospą ;(
"Dieta". Wg mojej pani pediatry ja uczulałam dziecko czymś co jadłam i kazała mi jeść TYLKO: pierś z indyka na parze, chleb z oliwą z oliwek, buraczki i marchewkę na parze, od czasu do czasu brokuła, ryż, ziemniaki i pić czarną herbatę. Zero nabiału, owoców i ogólnie jedzenia pochodzenia "krowiego" :) W końcu jadłam tylko chleb z dżemem i ryż z indykiem na parze, nie wspomnę o burakach i brokule, na które nie mogę patrzeć już :) Dieta cud... ja schudłam, a przy okazji Klara schudła i dieta skończona :)
Witam w nowym wątku:)
Jumelko, ja wyjęłam już tą wkładkę.Wahaliśmy się dość długo,że główka podczas jazdy będzie się kiwać na boki, ale mała już jest takim klockiem,że ciasno jej w kurteczkach było.Wyjęliśmy i jest ok:).
Dzisiaj moje dziecię spało od ok 20:30 do 5 i po karmieniu dalej spała do 9:40.Wooow.Z dnia na dzień lepiej :)
Jumelko, ja wyjęłam już tą wkładkę.Wahaliśmy się dość długo,że główka podczas jazdy będzie się kiwać na boki, ale mała już jest takim klockiem,że ciasno jej w kurteczkach było.Wyjęliśmy i jest ok:).
Dzisiaj moje dziecię spało od ok 20:30 do 5 i po karmieniu dalej spała do 9:40.Wooow.Z dnia na dzień lepiej :)
dziewczyny przez tą Waszą wczorajszą bezsennośc miałam sporo do nadrobienia:), ale już skończyłam
tak pisałyście o tych kg i dzisiaj wreszcie podeszłam do mojego wroga (wagi łazienkowej), nie pamiętam kiedy ostatnio się ważyłam i się mile zaskoczyłam zostało mi 3,3 kg więcej niż przed ciążą, ale przez to ,że brzuszek to oponka nie dopinam się w spodniach sprzed ciąy, tzn, dopnę się, ale jestem ściśnięta jak balon
od dzisiaj postanowiłam, że nie jem słodkiego, zrobię sobie jeden dzie.ń w tygodniu z kawką i ciastkiem, a tak w pozostałych dniach tylko kawa inka, zobaczymy ile wytrwam
mój maly coś się zaczyna kręcic więc pewnie zaraz wstanie
mnie znowu czeka pranie i prasowanie, czy wy też tyle prania macie, czu tylko my się tak brudzimy??:) co wyjdę na prostą z praniem to za 3 dni znowu kolejne trzeba włożyc do prania
dzisiaj wizyta u pediatry
tak pisałyście o tych kg i dzisiaj wreszcie podeszłam do mojego wroga (wagi łazienkowej), nie pamiętam kiedy ostatnio się ważyłam i się mile zaskoczyłam zostało mi 3,3 kg więcej niż przed ciążą, ale przez to ,że brzuszek to oponka nie dopinam się w spodniach sprzed ciąy, tzn, dopnę się, ale jestem ściśnięta jak balon
od dzisiaj postanowiłam, że nie jem słodkiego, zrobię sobie jeden dzie.ń w tygodniu z kawką i ciastkiem, a tak w pozostałych dniach tylko kawa inka, zobaczymy ile wytrwam
mój maly coś się zaczyna kręcic więc pewnie zaraz wstanie
mnie znowu czeka pranie i prasowanie, czy wy też tyle prania macie, czu tylko my się tak brudzimy??:) co wyjdę na prostą z praniem to za 3 dni znowu kolejne trzeba włożyc do prania
dzisiaj wizyta u pediatry
dzień dobry,
my wkładkę też już wyjęliśmy z fotelika. Ale jeszcze nie jechał mały bez niej.
Ja też mam rozstępy.. ale po pierwszej ciąży. W tej mi nie wylazły dziadostwa. Przyzwyczaiłam się do nich.. po 3 latach dopiero. Ale nie zaakceptuje. I jak mnie kiedyś będzie stać to zrobię wszystko żeby znikły.
Mnie najbardziej wkurzają moje piersi.. są nieproporcjonalnie duże do całej reszty. Wydaje mi się że śmiesznie wyglądam.
W ogóle to wczoraj "rozmawiam" na GG ze znajomym o małżeństwie, życiu i dzieciach i napisał coś takiego: " Ja jako facet chciałbym uczestniczyć w porodzie, bo myślę że w perspektywie życia jest to jedno z ważniejszych wydarzeń....którego następstwa bedą się ciągneły już do końca życia W pakiecie z chodzeniem na zakupy, porady stylistyczne, pierwsze proady sercowe, okres buntu i wyfrunięcie z ciepłego gniazdka Tak, jeśli jest jakiś cud w który wierze na tym świecie - to właśnie jest nim rodzicielstwo". Lubię to :)
my wkładkę też już wyjęliśmy z fotelika. Ale jeszcze nie jechał mały bez niej.
Ja też mam rozstępy.. ale po pierwszej ciąży. W tej mi nie wylazły dziadostwa. Przyzwyczaiłam się do nich.. po 3 latach dopiero. Ale nie zaakceptuje. I jak mnie kiedyś będzie stać to zrobię wszystko żeby znikły.
Mnie najbardziej wkurzają moje piersi.. są nieproporcjonalnie duże do całej reszty. Wydaje mi się że śmiesznie wyglądam.
W ogóle to wczoraj "rozmawiam" na GG ze znajomym o małżeństwie, życiu i dzieciach i napisał coś takiego: " Ja jako facet chciałbym uczestniczyć w porodzie, bo myślę że w perspektywie życia jest to jedno z ważniejszych wydarzeń....którego następstwa bedą się ciągneły już do końca życia W pakiecie z chodzeniem na zakupy, porady stylistyczne, pierwsze proady sercowe, okres buntu i wyfrunięcie z ciepłego gniazdka Tak, jeśli jest jakiś cud w który wierze na tym świecie - to właśnie jest nim rodzicielstwo". Lubię to :)
Lenka po 5 minutach w sklepie sie budzi i trzeba się więcej nią zajmować niż zakupami hehe.Zakupy to raczej we dwoje-chyba,że wpadamy po konkretne rzeczy tylko. To miłego spacerku:)
U nas też wiecznie sterty prania,jak nie małej rzeczy to nasze i tak na zmiane:).Już nawet suszarki nie chowam do szafy bo wiecznie coś wisi heh.
U nas też wiecznie sterty prania,jak nie małej rzeczy to nasze i tak na zmiane:).Już nawet suszarki nie chowam do szafy bo wiecznie coś wisi heh.
Cześć dziewczyny,
ale napisałyście od wczoraj "nocne marki" ;) Ja to o 22 odpadam, młody budzi się na karmienie ok. 2-3 więc to jedyna szansa na kilka godzin normalnego snu, bo kolejne pobudki to już niestety co 2-2,5 godz.
My niestety fotelik kupić musimy, jest ciasny i mały mimo wyjętej wkładki. Cypis jest spory, swoje robi też odzież zimowa, ale bez kombinezonu jeździć nie może bo my robimy raczej krótkie trasy i zaraz przekładamy go do wózka, więc inaczej się po prostu nie da. Powiem wam też, że gondola naszego wózka również nie wygląda za różowo - pamiętam jak któraś z was przed tym ostrzegała, ale wtedy wydawało mi się to przesadą - mam nadzieję, że dotrwamy z nią do czasu spacerówki, bo innej opcji nie ma. A właśnie - kiedy maluchy można spokojnie przesadzić do spacerówki ?? 5-6 mc ?
Macie już jakiś wypróbowany albo wytypowany fotelik do karmienia ? Wiem, że to jeszcze trochę wcześnie, ale wolę już poszukać. Mi przyjaciółka poleca ten http://zakupy.linkbaby.pl/do/item/C36/Krzeselko-Polly-2w1-Magia---Chicco,-C36
Ja rozstępów nie mam, ale nie przejmujcie się - mam cellulit na udach ;)
Wprawdzie mąż twierdzi, że nic nie widzi ale wystarczy, że ja go widzę
Mój "śliniak" wstał dziś w wyjątkowo dobrym nastroju, teraz podsypia przy mnie na kanapie, ok. 12 mleczko i ruszymy na spacer. Pogoda nie zachęca ale na razie przynajmniej nie pada
ale napisałyście od wczoraj "nocne marki" ;) Ja to o 22 odpadam, młody budzi się na karmienie ok. 2-3 więc to jedyna szansa na kilka godzin normalnego snu, bo kolejne pobudki to już niestety co 2-2,5 godz.
My niestety fotelik kupić musimy, jest ciasny i mały mimo wyjętej wkładki. Cypis jest spory, swoje robi też odzież zimowa, ale bez kombinezonu jeździć nie może bo my robimy raczej krótkie trasy i zaraz przekładamy go do wózka, więc inaczej się po prostu nie da. Powiem wam też, że gondola naszego wózka również nie wygląda za różowo - pamiętam jak któraś z was przed tym ostrzegała, ale wtedy wydawało mi się to przesadą - mam nadzieję, że dotrwamy z nią do czasu spacerówki, bo innej opcji nie ma. A właśnie - kiedy maluchy można spokojnie przesadzić do spacerówki ?? 5-6 mc ?
Macie już jakiś wypróbowany albo wytypowany fotelik do karmienia ? Wiem, że to jeszcze trochę wcześnie, ale wolę już poszukać. Mi przyjaciółka poleca ten http://zakupy.linkbaby.pl/do/item/C36/Krzeselko-Polly-2w1-Magia---Chicco,-C36
Ja rozstępów nie mam, ale nie przejmujcie się - mam cellulit na udach ;)
Wprawdzie mąż twierdzi, że nic nie widzi ale wystarczy, że ja go widzę
Mój "śliniak" wstał dziś w wyjątkowo dobrym nastroju, teraz podsypia przy mnie na kanapie, ok. 12 mleczko i ruszymy na spacer. Pogoda nie zachęca ale na razie przynajmniej nie pada
Monia to Ci dobrze.. ja mam ful pakiet cellulit+rozstępy :/ dół....
Fotelik bajer ale cena... My dostaliśmy takie jak Mateusz był mały http://www.smerfland.pl/p-2367-krzeselko_do_karmienia-BabyOno-Krzeselko_do_karmienia_kwiatek_blekitny_2848k.html. Nie kupujemy nowego.
Fotelik bajer ale cena... My dostaliśmy takie jak Mateusz był mały http://www.smerfland.pl/p-2367-krzeselko_do_karmienia-BabyOno-Krzeselko_do_karmienia_kwiatek_blekitny_2848k.html. Nie kupujemy nowego.
~ Misiabela - co ja się naszukałam szafy... Mieliśmy koncepcję, żeby sobie zrobić, ale w końcu odpuściliśmy, bo kosztowo by wyszło podobnie, a ja z brzuchem, więc się bałam, że z powodu nieznajomości tematu sprawa się przeciągnie i nie zdążymy przed porodem. I wobec tego kupiliśmy, po długich poszukiwaniach, na grunwaldzkiej w tym centrum meblowym niedaleko Żaka. Szafa wygląda tak:
http://allegro.pl/forquick-szafa-mateo-mtws81-od-reki-forte-sklep-i2012002479.html
Ale to fakt, 95% szaf jakie widzieliśmy to badziewie totalne. Nie ukrywam, że co do jakości, to do tej naszej też można się przyczepić, ale swoje zadanie spełnia dobrze i ja jestem zadowolona.
http://allegro.pl/forquick-szafa-mateo-mtws81-od-reki-forte-sklep-i2012002479.html
Ale to fakt, 95% szaf jakie widzieliśmy to badziewie totalne. Nie ukrywam, że co do jakości, to do tej naszej też można się przyczepić, ale swoje zadanie spełnia dobrze i ja jestem zadowolona.
witajcie poniedzialkowo.
My mamy tate tydzien teraz w domu. Moje dziecko zaczelo jesc czesciej jak noworodek bo w nocy co 3h a w dzien jeszcze czesciej ,cycki nie nadarzaja z produkcja,brodawki mnie bola bo Maly ciagnie jakby mocniej.Daje dwa razy dziennie butle.Jestem niewyspana wiec wyslalam moich chlopakow na spacer a sama leze w lozku i czytam ksiazke.A w domu trzeba by :poodkurzac,wyjac ze zmywarki,wstawic pranie bo rzeczy z kosza leza juz na ziemi,poprasowac i zdjac z suszarki......wale to nic noe robie,zmeczona jestem jak koń po westernie.
My mamy tate tydzien teraz w domu. Moje dziecko zaczelo jesc czesciej jak noworodek bo w nocy co 3h a w dzien jeszcze czesciej ,cycki nie nadarzaja z produkcja,brodawki mnie bola bo Maly ciagnie jakby mocniej.Daje dwa razy dziennie butle.Jestem niewyspana wiec wyslalam moich chlopakow na spacer a sama leze w lozku i czytam ksiazke.A w domu trzeba by :poodkurzac,wyjac ze zmywarki,wstawic pranie bo rzeczy z kosza leza juz na ziemi,poprasowac i zdjac z suszarki......wale to nic noe robie,zmeczona jestem jak koń po westernie.
no i 1,5 h Nam zlecialo ;p
Wlasnie mi sie dzisiaj snilo,ze rodzilam kolejne dziecko i to teraz po 3 miesiacach :D
Wlasciwie wkoncu nie urodzilam bo nie chcieli wywolywac i musialam czekac :P i sen za krotki nie zdarzylam urodzic ;p a ruszalo sie pod ta skora :P
Anielka spala albo "zwiedzaa" na spacerku i mimo wszystko fajnie bylo (znaczy mimo pogody)
Kupilam ramki do odbicia stopek i raczek w masie solnej ;)
Wlasnie mi sie dzisiaj snilo,ze rodzilam kolejne dziecko i to teraz po 3 miesiacach :D
Wlasciwie wkoncu nie urodzilam bo nie chcieli wywolywac i musialam czekac :P i sen za krotki nie zdarzylam urodzic ;p a ruszalo sie pod ta skora :P
Anielka spala albo "zwiedzaa" na spacerku i mimo wszystko fajnie bylo (znaczy mimo pogody)
Kupilam ramki do odbicia stopek i raczek w masie solnej ;)
Dziewczyny,wiem że to pyt pewnie już się powtarzało ale zadam raz jeszcze ;-)
Ile zjadają wasze maluchy przy jednym karmieniu(chodzi mi raczej o mamy które karmią mm)? Ile dajecie maluchom po kąpieli na noc?
Ja mam wrażenie ze ta moja mała wiecznie nienajedzona :D
My dzisiaj dzien lenia! Jas dopiero co się ubrał bo latał w piżamce,Marysia właśnie zjadła i śpi,ja robię dzisiaj zupkę z mięskiem a dla męzula mam Spaghetti :)
Jeśli chodzi o pranie,u nas co drugi dzień chodzi pralka Jasia,Marysi i nasze ciuchy non stop:P
Ile zjadają wasze maluchy przy jednym karmieniu(chodzi mi raczej o mamy które karmią mm)? Ile dajecie maluchom po kąpieli na noc?
Ja mam wrażenie ze ta moja mała wiecznie nienajedzona :D
My dzisiaj dzien lenia! Jas dopiero co się ubrał bo latał w piżamce,Marysia właśnie zjadła i śpi,ja robię dzisiaj zupkę z mięskiem a dla męzula mam Spaghetti :)
Jeśli chodzi o pranie,u nas co drugi dzień chodzi pralka Jasia,Marysi i nasze ciuchy non stop:P
Moja mała je mm(gerber1),zjada 120ml co 4 godziny mniej więcej w ciągu dnia.
A o 19 zjada 150ml i śpi do ok 4,czasami do 5-6,zje 120ml i śpi do ok 8-9,zje 120 ml i potem śpi,za ok 4 godz dalej:)
Najada się chyba bo nie płacze hehe:) Ale tak z ciekawości pytam:P
Wczoraj podjeliśmy decyzję,że idę na wychowawczy,do października/list aż Jaś pójdzie do przedszkola..:)
A o 19 zjada 150ml i śpi do ok 4,czasami do 5-6,zje 120ml i śpi do ok 8-9,zje 120 ml i potem śpi,za ok 4 godz dalej:)
Najada się chyba bo nie płacze hehe:) Ale tak z ciekawości pytam:P
Wczoraj podjeliśmy decyzję,że idę na wychowawczy,do października/list aż Jaś pójdzie do przedszkola..:)
Cześć, my już po spacerze, pogoda całkiem całkiem, tzn. nie pada i nie wieje,czyli spoko.
Co Was w nocy opętało dziewczyny, o rozstepach gadać?:))), ja udaję że nie widzę celulitu, na brzuchu nie mam ani jednego rozstepu, za to cycki w opłakanym stanie:(((
Ewciuś, nasze córki chyba się zmówiły, moja też się wczoraj awanturowała przy cycu, normalnie było ok. a jak dawałam cyca to darła się i szarpała jakbym ją chciała arszenikiem nakarmić. Nie mam pojęcia cj jej było, dziś na razie spokój.
Patunga, pewnie zapomniałaś o zdjeciach, czy to już nieaktualne?
Co Was w nocy opętało dziewczyny, o rozstepach gadać?:))), ja udaję że nie widzę celulitu, na brzuchu nie mam ani jednego rozstepu, za to cycki w opłakanym stanie:(((
Ewciuś, nasze córki chyba się zmówiły, moja też się wczoraj awanturowała przy cycu, normalnie było ok. a jak dawałam cyca to darła się i szarpała jakbym ją chciała arszenikiem nakarmić. Nie mam pojęcia cj jej było, dziś na razie spokój.
Patunga, pewnie zapomniałaś o zdjeciach, czy to już nieaktualne?
Moja była na Beblonie 1 (były zaparcia i zielone kupki), ale przeszliśmy na Hipp Bio i jest rewelacja. Mała zjada około 6 razy na dobę po 150 ml, po dworze i na noc zjada 180 ml, ale moja to duża i łakoma dziewuszka :) Co do roztępów na szczęśnie ani jednego :) Mamy chrzest 12 lutego i będę sprzedawała ubranko rozmiar 74, jak już przyjdzie to podeślę fotkę mamusi która byłaby zainteresowana :)
Witam wszystkie mamy po długim nie odzywaniu się (co nie oznacza, że nie podczytuję). Mam pytanie czy Wasze dzieci zaczęły może ząbkować? Moja malutka dużo się zaczeła ślinić i ciągle wpycha piąstki i paluchy do buzi dziąsła ma twarde wydaję mi się że będą się po mału wyrzynać ząbki ale nie mam pewności jak z tym u was? Dzięki za odpowiedzi. Pozdr
marta.gdansk wszystkie dzieci w tym wieku pchają piąstki do buzi, liżą paluszki i generalnie wszytsko co mają w zasięgu języka.Mój np. na spacerze liże ciągle kurtkę albo szalik . Dzieci poznają świat przez usta a to wcale nie oznacza zębów. Zęby równa się stan podgorączkowy, czasem biegunka, marudzenie, budzenie się w nocy ,płacz itp a nie tylko ślinienie i pchanie do buzi rączek. Jak wychodzą zeby to dziąsła swędzą więc dzieci marudzą.
marta.gdansk tak, jak napisała Dżina dziecko poznaje świat poprzez dotyk a póxniej sprawdza buzią. Rozróżnia w ten sposób kształt i fakturę. To zupełnie normalne aaa no i dochodzi do tego bodajże ok. 3 miesiąca świadomość swich rączek, więc też je pcha do buźki. Spokojnie wszystko ma swój czas.
Dżina jeśli mogę coś doradzić to uważaj na to podnoszenie malucha do pozycji siedzącej dlatego, że według Twojego opisu mały nie jest na to gotowy.
Prawidłowo powinno dziecko przyciągać bródkę do klatki piersiowej, chować ramiona. Głowa w linii prostej.
Ostatnio na szczepieniu pani doktor właśnie tak mówiła i podobno Julka jest na to gotowa. Ja mam z kolei problem z nią teraz bo unosi mi sie na łokciach i mocuje się w tej pozycji w końcu jej głowa opada. Boję się strasznie, że zrobi sobie krzywdę. Ona jest strasznie uparta.
To samo z zabawkami, jak leży na brzuchu robi zamachy ręką żeby chwycić zabawkę bo ja jej odsuwam :) No i w końcu jej sie udaje bardzo daleko wyciąga ręce.
Dżina jeśli mogę coś doradzić to uważaj na to podnoszenie malucha do pozycji siedzącej dlatego, że według Twojego opisu mały nie jest na to gotowy.
Prawidłowo powinno dziecko przyciągać bródkę do klatki piersiowej, chować ramiona. Głowa w linii prostej.
Ostatnio na szczepieniu pani doktor właśnie tak mówiła i podobno Julka jest na to gotowa. Ja mam z kolei problem z nią teraz bo unosi mi sie na łokciach i mocuje się w tej pozycji w końcu jej głowa opada. Boję się strasznie, że zrobi sobie krzywdę. Ona jest strasznie uparta.
To samo z zabawkami, jak leży na brzuchu robi zamachy ręką żeby chwycić zabawkę bo ja jej odsuwam :) No i w końcu jej sie udaje bardzo daleko wyciąga ręce.
Ruminka i Dzina
oszalałyście woczraj chyba hehe :) miałam takie zaległości w czytaniu że hej!
misiabela
tak mój mąż sam robił szafy u nas, płyty zamawiamy zawsze w DOMO w Straszynie a zawiasy, uchwyty, prowadnice inne pierdołki kupujemy w Liroy Merlin
Ewciuś
nasza Zosia też czasem się wkurza przy cycku a z butelki pije taż jej oczy wychodzą z orbit :) Wydaje mi się że chodzi o to że z piersi słabiej leci a z butelki ok.
W ogóle to mała od wczoraj jakaś marudna jest. Wczoraj jedliśmy obiad a Zosia była w leżaczku obok no i gadam do niej, ona się śmieje i odpowiada mi po swojemu, po czym nagle poważnieje i w płacz! Ale taki, że normalnie nie mogliśmy jej uspokoić! Nadal nie wiemy o co jej chodziło..
Dziś po spacerze też się obudziła, jak tylko wchodziliśmy do domu no i później nie chciała zasnąć w łóżeczku... tylko płacz.. ehhh z dzieciakami :)
oszalałyście woczraj chyba hehe :) miałam takie zaległości w czytaniu że hej!
misiabela
tak mój mąż sam robił szafy u nas, płyty zamawiamy zawsze w DOMO w Straszynie a zawiasy, uchwyty, prowadnice inne pierdołki kupujemy w Liroy Merlin
Ewciuś
nasza Zosia też czasem się wkurza przy cycku a z butelki pije taż jej oczy wychodzą z orbit :) Wydaje mi się że chodzi o to że z piersi słabiej leci a z butelki ok.
W ogóle to mała od wczoraj jakaś marudna jest. Wczoraj jedliśmy obiad a Zosia była w leżaczku obok no i gadam do niej, ona się śmieje i odpowiada mi po swojemu, po czym nagle poważnieje i w płacz! Ale taki, że normalnie nie mogliśmy jej uspokoić! Nadal nie wiemy o co jej chodziło..
Dziś po spacerze też się obudziła, jak tylko wchodziliśmy do domu no i później nie chciała zasnąć w łóżeczku... tylko płacz.. ehhh z dzieciakami :)
Dobry wieczór dziewczyny. Dam sobie spokój z nadrabianiem, bo nie dam rady z czytaniem:p
Co u nas nowego...?
Młody je deserki, nie lubi samego jabłuszka. Koniecznie musi być banan:) skubany już ma swoje smaczki. Zmieniłam dzisiaj smoczek na 2 i nie chce pić z niego. Dzisiaj jest bardzo marudny, podejrzewam ząbki. Ślini się bardzo, body bez śliniaka jest po pępek mokre i wszystko w buzi.
Co u nas nowego...?
Młody je deserki, nie lubi samego jabłuszka. Koniecznie musi być banan:) skubany już ma swoje smaczki. Zmieniłam dzisiaj smoczek na 2 i nie chce pić z niego. Dzisiaj jest bardzo marudny, podejrzewam ząbki. Ślini się bardzo, body bez śliniaka jest po pępek mokre i wszystko w buzi.
Lilo wydaje mi sie ze nie mozesz przekarmic dziecka na piersi. Ja tez tylko karmie piersią, przez 6 tygodni miałam straszne problemy bo mała mnie gryzła a teraz bardzo lubie karmienie piersia, nawet nie wiedziałam że może być to przyjemne ;) A Nadusia kocha cyca swojego ;) jak gdzieś z mężem wychodzimy to się wkurza gdy dostaje butle od mojej mamy i kreci głową ;)
jeka,
wow, moja w srode jest wazona i czuje ze dobila mi do 9kg taka jest duza...
jesli chodzi o wozki itp, dopoki glowka nie wystaje z fotelika to nie wymieniac, ja wkladki noworodkowej od poczatku nie mialam, bo duze i dlugie dziecieitp...jesli chodzi o wozki, mam P&T i spoko, ale za ciezki dla mnie, teraz chodze wmaclarenie i rewelka, mojej juz dawno w gondoli nie woze, bo blo jej za ciasno, a teraz na dlugosc i tak za krotka, a wcale malej nie mialam... jak bede miala chwilke, wkleje zdjecia itp...generalnie wozek jest od 3mz, dzidzia nie jest na plasko zupelnie, tj w foteliku, ale przykombi i spiworku to jej nie rzeszkadza, a oglada sobie swiat hihi...
ja troszke juz podlamana, bo Nell budzi sie w nocy, Blanka juz przesypiala noce, a Nell jeszcze nie...juz daje jej wode, raz jest ok, raz nie , zobaczymy. ps w UK nie ma tak duzego wyboru mm i cenowo wszystko podobnie koszt 9-9.5 £ za 800g, aha moja chyba pije najwiecej , 180ml co 2-3h, a na noc daje 240ml, czasami wypije calosc czasami nie, do tego herbatki 1x 150ml, i wody pozniej , jak juz herbatke wypije...
wow, moja w srode jest wazona i czuje ze dobila mi do 9kg taka jest duza...
jesli chodzi o wozki itp, dopoki glowka nie wystaje z fotelika to nie wymieniac, ja wkladki noworodkowej od poczatku nie mialam, bo duze i dlugie dziecieitp...jesli chodzi o wozki, mam P&T i spoko, ale za ciezki dla mnie, teraz chodze wmaclarenie i rewelka, mojej juz dawno w gondoli nie woze, bo blo jej za ciasno, a teraz na dlugosc i tak za krotka, a wcale malej nie mialam... jak bede miala chwilke, wkleje zdjecia itp...generalnie wozek jest od 3mz, dzidzia nie jest na plasko zupelnie, tj w foteliku, ale przykombi i spiworku to jej nie rzeszkadza, a oglada sobie swiat hihi...
ja troszke juz podlamana, bo Nell budzi sie w nocy, Blanka juz przesypiala noce, a Nell jeszcze nie...juz daje jej wode, raz jest ok, raz nie , zobaczymy. ps w UK nie ma tak duzego wyboru mm i cenowo wszystko podobnie koszt 9-9.5 £ za 800g, aha moja chyba pije najwiecej , 180ml co 2-3h, a na noc daje 240ml, czasami wypije calosc czasami nie, do tego herbatki 1x 150ml, i wody pozniej , jak juz herbatke wypije...
Dziś ciężki dzień, bo Kuba marudził a ja nie wiem dlaczego. Ostatnio ulewa i wręcz wymiotuje "twarożkiem" . A dziś jadł sobie cyca, i nagle dosłownie w sekundzie ryk w niebogłosy, łzy i aż cały czerwony się zrobił :( ale przypomniałam sobie kolki i szybciutko go na brzuch przewróciłam i na ręce w pozycji "samolocika" i od razu się odbiło. Musiało go bardzo zaboleć, biedny :( Ja tylko piersią karmię, ale coś muszę ewidentnie wyeliminować z diety, bo te ulewania i wymioty to pewnie od mojego jedzenia - wiem juz na pewnoe że mleko i jajka mu nie służą. ...ehhh pewnie z mm dużo prościej, zastanawiam się ostatnio nad zmianą na mm właśnie ...:(
jestem umęczona dzisiaj straszliwie jakoś. No ale przynajmniej nie mogę narzekać na noce bo od jakiś 2 tygodni skubany śpi po 10 h co noc od 19 do 5 rano, a potem 30 minut na jedzenie i spi dalej do 9 :) jestem z Niego dumna normalnie....eh mojego domu radości i troski chciałoby się rzec ;P
No i ma 6600 kg już, i prawie 70 cm...wielkoludek !
spokojnej nocy Wam życze!
jestem umęczona dzisiaj straszliwie jakoś. No ale przynajmniej nie mogę narzekać na noce bo od jakiś 2 tygodni skubany śpi po 10 h co noc od 19 do 5 rano, a potem 30 minut na jedzenie i spi dalej do 9 :) jestem z Niego dumna normalnie....eh mojego domu radości i troski chciałoby się rzec ;P
No i ma 6600 kg już, i prawie 70 cm...wielkoludek !
spokojnej nocy Wam życze!
Natalia glupawka byla ;p same glupoty :P
dziewczyny bez filmowania, Dzina Anielka ma 3,5 mies. i tez ma pewnie teraz z 6500,spokojnie...(... 6300 miala 28.12) Pediatra twierdzi ze to ok, popzednio przytyla przez 5 tyg. 1,5 kg a teraz 1 300 w 7 czy 8 tyg. nie filmuje sie. Ostaytnio znowu wiecej je. Mniej dzieciaczki jadaja w nocy stad tez i mniejszy przyrost.
Anielka je 140-150 czaem tylko 120 co 3h w ciagu dnia w nocy co 4-5-6 h zalezy
eeenie przesadzajmy, kazde Dzieciatko jest inne, inaczej sie rowija...
Dzis sprobuje zasnac zaraz bo znow Spiochy moje spia,a ja wczoraj do 2 sie wiercilam chyba!
Slodkich snow :)
dziewczyny bez filmowania, Dzina Anielka ma 3,5 mies. i tez ma pewnie teraz z 6500,spokojnie...(... 6300 miala 28.12) Pediatra twierdzi ze to ok, popzednio przytyla przez 5 tyg. 1,5 kg a teraz 1 300 w 7 czy 8 tyg. nie filmuje sie. Ostaytnio znowu wiecej je. Mniej dzieciaczki jadaja w nocy stad tez i mniejszy przyrost.
Anielka je 140-150 czaem tylko 120 co 3h w ciagu dnia w nocy co 4-5-6 h zalezy
eeenie przesadzajmy, kazde Dzieciatko jest inne, inaczej sie rowija...
Dzis sprobuje zasnac zaraz bo znow Spiochy moje spia,a ja wczoraj do 2 sie wiercilam chyba!
Slodkich snow :)
A niech tam, pochwalę się swoim Maleństwem ;P

By ktomis at 2012-01-09

http://www.suwaczki.com/tickers/atdcqtkfc32ms8vj.png

By ktomis at 2012-01-09

http://www.suwaczki.com/tickers/atdcqtkfc32ms8vj.png
No to widzę że nie ja jedna mam bzika na punkcie wagi córci.
Też ważę ją codziennie na swojej wadze. W czwartek mamy szczepienie to może się uspokoję. Najgorsze jest to że jak się karmi piersią to nie wiadomo ile mleka dzidzia zjada. Fajnie byłoby mieć przeźroczyste cycki :))) Poza tym moja mała średnio ssie 10minut, i wydaje mi się że to krótko, ale przecież siłą jej nie nakarmię. Nie sygnalizuje że jest głodna,więc chyba tyle jej wystarcza. A Wasze dzieciaczki ile czasu jedzą z piersi?
Brzoskwinka, pytałaś o sklepy z akcesoriami do chrztu. W Gd.ja wiem o dwóch, na ul.Szerokiej i na ul.Grunwaldzkiej. Ale ciuszki są tam nieciekawe, chyba lepiej poszukać w necie. My wreszcie skompletowaliśmy ubranko, ale ile to trwało!!!
Patunga, odp.Ci na priv
Też ważę ją codziennie na swojej wadze. W czwartek mamy szczepienie to może się uspokoję. Najgorsze jest to że jak się karmi piersią to nie wiadomo ile mleka dzidzia zjada. Fajnie byłoby mieć przeźroczyste cycki :))) Poza tym moja mała średnio ssie 10minut, i wydaje mi się że to krótko, ale przecież siłą jej nie nakarmię. Nie sygnalizuje że jest głodna,więc chyba tyle jej wystarcza. A Wasze dzieciaczki ile czasu jedzą z piersi?
Brzoskwinka, pytałaś o sklepy z akcesoriami do chrztu. W Gd.ja wiem o dwóch, na ul.Szerokiej i na ul.Grunwaldzkiej. Ale ciuszki są tam nieciekawe, chyba lepiej poszukać w necie. My wreszcie skompletowaliśmy ubranko, ale ile to trwało!!!
Patunga, odp.Ci na priv
Ja się kłądę spać,codziennie obiecuję sobie że pójdę spać wcześniej-> ok 22 i nie wychodzi mi.. Eh:)
A ja też wkleję dzisiejsze zdjęcie Marysi:)

Uploaded with ImageShack.us
P.S Dziewczyny keidy jakieś spotkanie?
A ja też wkleję dzisiejsze zdjęcie Marysi:)

Uploaded with ImageShack.us
P.S Dziewczyny keidy jakieś spotkanie?
Ktomis, słodki Twój synuś:)
Nasza mała miała kolki ok. 6tygodnia, trwały chyba dwa tygodnie, wtedy bardzo uważałam na to co jem, a teraz jem wszystko i jest ok. Tak więc w naszym przypadku nie było to związane z dietą a raczej z niedojrzałością ukł. pokarmowego. Ale już jest dobrze wiec głowa do góry:))
Nasza mała miała kolki ok. 6tygodnia, trwały chyba dwa tygodnie, wtedy bardzo uważałam na to co jem, a teraz jem wszystko i jest ok. Tak więc w naszym przypadku nie było to związane z dietą a raczej z niedojrzałością ukł. pokarmowego. Ale już jest dobrze wiec głowa do góry:))
Cześć, ale pędzicie z tymi wpisami, ciężko nadążyć z czytaniem :)
Mnie złapało choróbsko, mam nadzieję, że maluchy nie podłapią.
Z wagą maluszków to nie mamy co porównywać. Popatrzcie na siatki centylowe i wtedy widać czy waga prawidłowo przyrasta, np jak nagle spada z 90 centyla na 50, lub odwrotnie za szybko wzrasta.
Mój synek waży 8 kg i jest ciut powyżej 90 centyla, a wzrostowo ciut poniżej 90 centyla. Po prostu mam duże dziecię. Z Dominikiem było i jest podobnie.
Co do podciągania się, to Jaś próbuje cały czas. Nawet na kołdrze ;) Też strasznie się ślini i wpycha rączki, ale to tylko zwiększona produkcja śliny, tak jak pisała Lipuszka. Zębów nie widać i chyba jeszcze długo nie będzie.
Dzieciaczki są super. Marysia to wymiata swoją fryzurą :)
Mnie złapało choróbsko, mam nadzieję, że maluchy nie podłapią.
Z wagą maluszków to nie mamy co porównywać. Popatrzcie na siatki centylowe i wtedy widać czy waga prawidłowo przyrasta, np jak nagle spada z 90 centyla na 50, lub odwrotnie za szybko wzrasta.
Mój synek waży 8 kg i jest ciut powyżej 90 centyla, a wzrostowo ciut poniżej 90 centyla. Po prostu mam duże dziecię. Z Dominikiem było i jest podobnie.
Co do podciągania się, to Jaś próbuje cały czas. Nawet na kołdrze ;) Też strasznie się ślini i wpycha rączki, ale to tylko zwiększona produkcja śliny, tak jak pisała Lipuszka. Zębów nie widać i chyba jeszcze długo nie będzie.
Dzieciaczki są super. Marysia to wymiata swoją fryzurą :)
hej :)
dzieciaczki super :)
a ja wczoraj bylam z Sandra na pobraniu krwi na testy alergiczne na oba panele i az dwie pelne fiolki krwi jej pobrali :( bidulka no ale teraz to juz tylko trzeba czekac na wyniki :)
kurcze ja z ta waga to tes wariuje czekam do 24 na szczepienie i wtedy sie okaze jak to jest z tym przybieraniem mlodego :(
kurcze wysypka znowu wyszla i wczoraj znowu musialam mlodego protopiciem posmarowac :(
dzieciaczki super :)
a ja wczoraj bylam z Sandra na pobraniu krwi na testy alergiczne na oba panele i az dwie pelne fiolki krwi jej pobrali :( bidulka no ale teraz to juz tylko trzeba czekac na wyniki :)
kurcze ja z ta waga to tes wariuje czekam do 24 na szczepienie i wtedy sie okaze jak to jest z tym przybieraniem mlodego :(
kurcze wysypka znowu wyszla i wczoraj znowu musialam mlodego protopiciem posmarowac :(
no to i ja Krystianka pokaze :P razem z Sandra hehe bo Mysza musi zawsze miec zdjecie z braciszkiem hihi :)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
hej :)
dzieciaczki słodziaczki. :D
Natalia a powiedz wszyło taniej samemu zmajstrować szafę?? Bo my mamy skos i akurat w nim chcemy szafę(tzn. akurat tam najbardziej pasuje) bo to do dzieciaków.. i gotowce odpadają.
U nas wczoraj jeszcze goście na ciacho przyjechali.. dziś już spokój i cisza. :) młody w przedszkolu, mąż w pracy.. Łuki jeszcze śpi. dziś spał ponad 10 godzin! :)
Mój też uwija się z jedzeniem. Najdłużej je po wieczornej kąpieli. Ale to też jest takie jedzenie, przysypianie, grzanie noska :) Ja małemu nie wymieniam smoczka w butelce na szybszy bo boję się że zrezygnuje z piersi. Co prawda dostaje butle rzadko ale dmucham na zimne. Brzoskwinka ja mam podobne odczucia jeśli chodzi o karmienie.. nie myślałam że to takie fajne. I tym bardziej się cieszę że mimo "pożartych" piersi nie zrezygnowałam.
dzieciaczki słodziaczki. :D
Natalia a powiedz wszyło taniej samemu zmajstrować szafę?? Bo my mamy skos i akurat w nim chcemy szafę(tzn. akurat tam najbardziej pasuje) bo to do dzieciaków.. i gotowce odpadają.
U nas wczoraj jeszcze goście na ciacho przyjechali.. dziś już spokój i cisza. :) młody w przedszkolu, mąż w pracy.. Łuki jeszcze śpi. dziś spał ponad 10 godzin! :)
Mój też uwija się z jedzeniem. Najdłużej je po wieczornej kąpieli. Ale to też jest takie jedzenie, przysypianie, grzanie noska :) Ja małemu nie wymieniam smoczka w butelce na szybszy bo boję się że zrezygnuje z piersi. Co prawda dostaje butle rzadko ale dmucham na zimne. Brzoskwinka ja mam podobne odczucia jeśli chodzi o karmienie.. nie myślałam że to takie fajne. I tym bardziej się cieszę że mimo "pożartych" piersi nie zrezygnowałam.
Hey dziewczyny dzieciaczki cudowne... no a Marysia..... :))) niesamowita sama jej tych włosów zazdroszczę ;))))))
Misiabela a powiedz mi już wszystko ok u Ciebie z karmieniem ?? Ja walczyłam dokładnie 6 tygodni i pomogła mi jedyna już maść bactroban wydawana na receptę i zadziała. Teraz to mam zamiar karmić nawet i rok ;) pomimo iż 4 czerwca wracam do pracy po wszystkich urlopach ;(
Jeśli chodzi o mebelki to ja mogłabym polecić naszych stolarzy, są rewelacyjni, w sumie wszystkie szafy i meble do łazienki i kuchni u nich zamawialiśmy. A Nadusi pokoik jest niewielki, więc nie mieliśmy wielkiego pola do popisu , a jednak udało się wykombinować że są one bardzo pojemne i przede wszystkim mamy dużo szuflad, które są praktyczne, także jakbyś chciała namiar to z miłą chęcią polecę!
Misiabela a powiedz mi już wszystko ok u Ciebie z karmieniem ?? Ja walczyłam dokładnie 6 tygodni i pomogła mi jedyna już maść bactroban wydawana na receptę i zadziała. Teraz to mam zamiar karmić nawet i rok ;) pomimo iż 4 czerwca wracam do pracy po wszystkich urlopach ;(
Jeśli chodzi o mebelki to ja mogłabym polecić naszych stolarzy, są rewelacyjni, w sumie wszystkie szafy i meble do łazienki i kuchni u nich zamawialiśmy. A Nadusi pokoik jest niewielki, więc nie mieliśmy wielkiego pola do popisu , a jednak udało się wykombinować że są one bardzo pojemne i przede wszystkim mamy dużo szuflad, które są praktyczne, także jakbyś chciała namiar to z miłą chęcią polecę!
Slooodkie dzieciaczki :)
No rzeczywiscie te wloski Marysi sa suuuper :D ale radocha bo powiem Wam jak pisalyscie o swoih "zboczeniach" odnosnie kupowania ciuszkow to ja mam inne... :P Kupowania gumek, gumeczek, spinek,spineczek. Wszystkie moje przedszkolne dziewczynki byly zawsze poplecione, poczesane ;)
Mi w wozek tez zagladali hehe ale przez czapke i szalik mikolajkowy, w pracy tesciowej ktos zrobij Anielce na drutach ;p rzeczywiscie fajnie to wyglada do bialej kurteczki :)
no wlasnie gdzie te siatki centylowe :P?
No rzeczywiscie te wloski Marysi sa suuuper :D ale radocha bo powiem Wam jak pisalyscie o swoih "zboczeniach" odnosnie kupowania ciuszkow to ja mam inne... :P Kupowania gumek, gumeczek, spinek,spineczek. Wszystkie moje przedszkolne dziewczynki byly zawsze poplecione, poczesane ;)
Mi w wozek tez zagladali hehe ale przez czapke i szalik mikolajkowy, w pracy tesciowej ktos zrobij Anielce na drutach ;p rzeczywiscie fajnie to wyglada do bialej kurteczki :)
no wlasnie gdzie te siatki centylowe :P?
Brzoskwinka teraz nie mamy problemów.I też ponad miesiąc walczyłam z raną.. ale obeszło się bez wizyty u lekarza. Nie wiem jak u Ciebie ale ten pogryziony sutek jest wrażliwszy i jak mały nieraz bardzo głodny i źle chwyci to zaboli mocniej :/ ale to pikuś w porównaniu z tym co było na początku.. niby karmienie taka naturalna sprawa a jednak my jakby nie było ssaki mamy z tym problemy..
Misiabela ja mam to samo jest on już niestety wrżzliwy ale tylko wtedy gdy Nadusia źle chwyci.
Jeśli któraś z Was nie ma jeszcze pomysłu na prezent na dzień Babci i Dziadka to może taka ramka? Ja się skusiłam :)
http://allegro.pl/grawerowane-ramki-z-glina-ze-statywem-i2023152765.html
Jeśli któraś z Was nie ma jeszcze pomysłu na prezent na dzień Babci i Dziadka to może taka ramka? Ja się skusiłam :)
http://allegro.pl/grawerowane-ramki-z-glina-ze-statywem-i2023152765.html
Ruminko ja mam album Mateusza z pierwszego roku. Właśnie taki ręcznie robiony.. ale nie miałam i nie mam czegoś takiego że zapisuje kiedy np. przewrócił się z brzuszka na plecki albo kiedy dostał pierwszą marchewkę. Raczej ogólne wspomnienia.. nie jestem systematyczna więc ciężko mi wszystko zapisywać. Dla Łukaszka też bym zrobiła.. ale czasu mi brakuje. Poza tym ma pudełko ze wspomnieniami.. najmniejsza czapeczka Mateusza.. opaski ze szpitala, test ciążowy(ale tylko z drugiej ciąży), świeczki z tortu.. kartki, filmiki z USG, karty ciąży... itp.itd.. lubię je otwierać, wyjąć wszystko obejrzeć..
A jeśli chodzi o zdjęcia to mam zapisane na dysku w kopie, dysku zewnętrznym i płytach :)
A jeśli chodzi o zdjęcia to mam zapisane na dysku w kopie, dysku zewnętrznym i płytach :)
witam się i ja z rana:)
po szczepieniu mały miał problemy z zaśnięciem, padł dopiero po 23, ale noc spokojna obudził się o 3.30, a potem dopiero po 8:) więc mama wyspana
niektóre z Was dziewczyny filmują się wagą, a ja podnoszeniem główki, wasze tak wysoko ją trzymają, a mój jak go położyc na brzuszku to zaraz się wścieka, ale tak sobie myślę, że przyjdzie czas to zacznie ją podnosic
u nas też śnieżek taki delikatny
po szczepieniu mały miał problemy z zaśnięciem, padł dopiero po 23, ale noc spokojna obudził się o 3.30, a potem dopiero po 8:) więc mama wyspana
niektóre z Was dziewczyny filmują się wagą, a ja podnoszeniem główki, wasze tak wysoko ją trzymają, a mój jak go położyc na brzuszku to zaraz się wścieka, ale tak sobie myślę, że przyjdzie czas to zacznie ją podnosic
u nas też śnieżek taki delikatny
Heja:)
My prowadzimy taki album, fajnie potem sobie poczytać, a i mała pewnie jak podrośnie będzie miała radoche:).Oprócz tego też mamy ,,pudełko pamiątkowe,, i zwykły album ze zdjęciami w którym pod każdym zdjęciem staram się napisać coś zabawnego.Ostatnio jak moi rodzice go oglądali to mieli niezły ubaw:D.
A co do wagi to nasza Lena waży 6300 i pediatra też powiedziała,że wszystko jest ok:)
My prowadzimy taki album, fajnie potem sobie poczytać, a i mała pewnie jak podrośnie będzie miała radoche:).Oprócz tego też mamy ,,pudełko pamiątkowe,, i zwykły album ze zdjęciami w którym pod każdym zdjęciem staram się napisać coś zabawnego.Ostatnio jak moi rodzice go oglądali to mieli niezły ubaw:D.
A co do wagi to nasza Lena waży 6300 i pediatra też powiedziała,że wszystko jest ok:)
misiabela
na pewno wyszło nam taniej, bo też robiliśmy po skosem, wiec w sklepie gotowej nie moglismy kupic, a na zamówienie to musielibysmy jeszcze płacic za robocizne itd
Dziewczyny
siatki centylowe są w książeczkach zdrowia maluchów, tak pod koniec :)
Ale miałam dziś zwariowany poranek. Miałam jechać z Zosią na 9 na USG bioderek, a obudziłam się o 8.10! A musiałam ubrać siebie, Zosię, nakarmić ją i jeszcze dojechać z Ujeściska do Wrzeszcza! Do tego jeszcze odśnieżyć auto! Na szczęście teściowa mi pomogła, a lekarz sie spóźnił więc w sumie jeszcze czekałyśmy na swoją kolej..
Ostatni raz sama z nią jechałam do lekarza! To jakaś masakra była!
na pewno wyszło nam taniej, bo też robiliśmy po skosem, wiec w sklepie gotowej nie moglismy kupic, a na zamówienie to musielibysmy jeszcze płacic za robocizne itd
Dziewczyny
siatki centylowe są w książeczkach zdrowia maluchów, tak pod koniec :)
Ale miałam dziś zwariowany poranek. Miałam jechać z Zosią na 9 na USG bioderek, a obudziłam się o 8.10! A musiałam ubrać siebie, Zosię, nakarmić ją i jeszcze dojechać z Ujeściska do Wrzeszcza! Do tego jeszcze odśnieżyć auto! Na szczęście teściowa mi pomogła, a lekarz sie spóźnił więc w sumie jeszcze czekałyśmy na swoją kolej..
Ostatni raz sama z nią jechałam do lekarza! To jakaś masakra była!
Tak jak pisze Natalia, siatki są na końcu książeczki zdrowia, albo można wpisać w google i też cała masa wyskoczy :)
Co do zdjęć, ja zawsze zaznaczam rozmiar 640x480(dla pól wiadomości) i nic wtedy nie ucina :)
My mamy takie książki pamiątkowe, ale tez nie jestem systematyczna w ich prowadzeniu. Oczywiście też mam całą masę pamiątek i zdjęć na kompie. Ale część chciałam mieć w tradycyjnym albumie i jak w zeszłym roku się w końcu zebrałam to wybrałam 200 zdjęć Dominika i wydrukowałam (a to tylko z dwóch lat jego życia :)).
Co do zdjęć, ja zawsze zaznaczam rozmiar 640x480(dla pól wiadomości) i nic wtedy nie ucina :)
My mamy takie książki pamiątkowe, ale tez nie jestem systematyczna w ich prowadzeniu. Oczywiście też mam całą masę pamiątek i zdjęć na kompie. Ale część chciałam mieć w tradycyjnym albumie i jak w zeszłym roku się w końcu zebrałam to wybrałam 200 zdjęć Dominika i wydrukowałam (a to tylko z dwóch lat jego życia :)).
Czy któraś mogłaby mi polecić laryngologa? Chyba żadna z Was nie miała konieczności pójścia z dzieckiem z tego co pamiętam ,ale może ktoś coś wie i może polecić (najlepiej z Gdańska, bo ja w Pruszczu mieszkam)? Muszę iść z Kubą bo ma z noskiem problemy, chrapie, sapie często nie może zasnąć przez zatkany nos, a to wcale nie katar. Pediatra dał nam skierowanie więc najlepiej na NFZ ale moze też być prywatnie... Bede wdzięczna za pomoc!
Witajcie,
~ktomis
wiele dobrego słyszałam o dr Mostowskim, imię chyba Leszek, przyjmuje gdzieś w Gdańsku i pamiętam, że znajoma mówiła o nim same dobre rzeczy
Wczoraj odebrałam przesyłkę z Bobovity a w niej m.in. poradnik nt. żywienia i znalazłam odpowiedź specjalisty odnośnie rozszerzania diety dzieciom karmionym w sposób mieszany - jeśli dziecko wypija na dobę więcej mm niż mleka mamy to stosuje się do niego schemat żywienia dla dzieci karmionych sztucznie a jak więcej mleka mamy niż mm to dla dzieci karmionych naturalnie. Niby logiczne.
Mój syn jest długi, duży (teraz pewnie ok. 7 kg), na razie na 7 karmień na dobę tylko 1 raz dostaje 150 mm (przed snem), z piersi potrafi ssać nawet 30-40 min. więc dla mnie i dla moich piersi to mało komfortowa sytuacja i m.in. dlatego od przyszłego tygodnia chcę zacząć zwiększać mu stopniowo mm tak aby docelowo w lutym zakończyć karmienie piersią. I tak karmię dłużej niż zakładałam i w sumie ciesze się, że mimo mojego początkowego nastawienia udało mi się utrzymać laktację i "upaść" tak młodego w większości swoim mlekiem.
Fajne te ramki, chyba też się skuszę.
~ktomis
wiele dobrego słyszałam o dr Mostowskim, imię chyba Leszek, przyjmuje gdzieś w Gdańsku i pamiętam, że znajoma mówiła o nim same dobre rzeczy
Wczoraj odebrałam przesyłkę z Bobovity a w niej m.in. poradnik nt. żywienia i znalazłam odpowiedź specjalisty odnośnie rozszerzania diety dzieciom karmionym w sposób mieszany - jeśli dziecko wypija na dobę więcej mm niż mleka mamy to stosuje się do niego schemat żywienia dla dzieci karmionych sztucznie a jak więcej mleka mamy niż mm to dla dzieci karmionych naturalnie. Niby logiczne.
Mój syn jest długi, duży (teraz pewnie ok. 7 kg), na razie na 7 karmień na dobę tylko 1 raz dostaje 150 mm (przed snem), z piersi potrafi ssać nawet 30-40 min. więc dla mnie i dla moich piersi to mało komfortowa sytuacja i m.in. dlatego od przyszłego tygodnia chcę zacząć zwiększać mu stopniowo mm tak aby docelowo w lutym zakończyć karmienie piersią. I tak karmię dłużej niż zakładałam i w sumie ciesze się, że mimo mojego początkowego nastawienia udało mi się utrzymać laktację i "upaść" tak młodego w większości swoim mlekiem.
Fajne te ramki, chyba też się skuszę.
fajne dzieciaczki.
Dziewczyny czy znacie jakiegoś ortopedę dla dorosłych przyjmującego prywatnie w miarę szybko? I czy orientujecie się jaki jest koszt wizyty mniej więcej?
i jeszcze mam pytanie do dziewczyn, które decyzję o becikowym dostały na początku grudnia. Dostałyście pieniądze?
Przed chwilą dzwoniłam do MOPSu i pan uczciwie powiedział, że nie mają pieniędzy na wypłatę zasiłków :/ Ministerstwo nie przysłało kasy. Zarąbiście.
Dziewczyny czy znacie jakiegoś ortopedę dla dorosłych przyjmującego prywatnie w miarę szybko? I czy orientujecie się jaki jest koszt wizyty mniej więcej?
i jeszcze mam pytanie do dziewczyn, które decyzję o becikowym dostały na początku grudnia. Dostałyście pieniądze?
Przed chwilą dzwoniłam do MOPSu i pan uczciwie powiedział, że nie mają pieniędzy na wypłatę zasiłków :/ Ministerstwo nie przysłało kasy. Zarąbiście.
Nurtuje mnie strasznie jak wasze dzieci zachowuje sie w ciagu dnia moj Kubson:) ma 12 tyg i w dzien uciena sobie drzemki krociutkie jednym słowem spi jak jakis zając raz dwa juz obudzony chce na rece albo mleka i tak w kółko w nocy tez nie sypia jakos szczególnie wstaje mniej wiecej o 11, 1, 4, 6 powiedzcie jak to u was wyglada?
malinowa manadrynka ja dostalam decyzję na początku grudnia a pieniądze wpłynęły na konto tuż przed świętami Bożego Narodzenia
magnezja mój w nocy budzi się 2 razy jeśli ójdzie spac około 21 lub raz jeśli zaśnie około 23, w dzień to różnie,, czasem zaśnie na 30 min, a czasem pośpi ponad godzinkę, najlepiej jak pójdziemy na spacer to wtedy nawet do 2h śpi
magnezja mój w nocy budzi się 2 razy jeśli ójdzie spac około 21 lub raz jeśli zaśnie około 23, w dzień to różnie,, czasem zaśnie na 30 min, a czasem pośpi ponad godzinkę, najlepiej jak pójdziemy na spacer to wtedy nawet do 2h śpi
malinowa
my dostaliśmy decyzję ok 20 grudnia i nadal czekamy na przelew.. nawet mi nie mów, że może tej kasy nie być.. chyba sobie jaja robią!
Moja Zosia ostatnio ewidentnie odmawia spania w dzień, nawet spacery specjalnie jej nie robią! dziś pospała pół godziny i jak tylko zbliżyłyśmy się do domu to oczy wielkie i po spaniu. Teraz dostala jeść i położyłam ją w łóżeczku ale pewnie nie zaśnie mały uparciuch. Będzie jęczeć aż do kąpieli. Ehhh
Ja wiem że ona śpi 12h bez przerwy w nocy ale w dzień to jakaś maruda się zrobiła...
my dostaliśmy decyzję ok 20 grudnia i nadal czekamy na przelew.. nawet mi nie mów, że może tej kasy nie być.. chyba sobie jaja robią!
Moja Zosia ostatnio ewidentnie odmawia spania w dzień, nawet spacery specjalnie jej nie robią! dziś pospała pół godziny i jak tylko zbliżyłyśmy się do domu to oczy wielkie i po spaniu. Teraz dostala jeść i położyłam ją w łóżeczku ale pewnie nie zaśnie mały uparciuch. Będzie jęczeć aż do kąpieli. Ehhh
Ja wiem że ona śpi 12h bez przerwy w nocy ale w dzień to jakaś maruda się zrobiła...
my już po spacerku. Mój mały w nocy budzi się raz lub wcale. W dzień śpi 2-3 razy tak po godzinie. Jak ma dobry dzień to i 4 razy śpi :) Na spacerze śpi ale jak wracamy to się budzi. Nie narzekam. Ma gorsze i lepsze dni.. raz bardziej maruda raz śpioszek. Dziewczyny dzieci coraz starsze i mogą już nie mieć potrzeby spania.. lub nie mają czasu na sen :) świat jest przecież taki ciekawy.
no niestety Natalia, nie wiadomo kiedy kasa przyjdzie ;/
u mojej małej też ciężko ze spaniem w dzień. Dziś padł rekord, nie spała 7 godzin, po czym oczywiście wpadła w histeryczną rozpacz. Oczywiście wiedziałam o co chodziło, ale i tak prawie ja się popłakałam. Musiałam ją ululać na rękach i śpi już trzecią godzinę.
u mojej małej też ciężko ze spaniem w dzień. Dziś padł rekord, nie spała 7 godzin, po czym oczywiście wpadła w histeryczną rozpacz. Oczywiście wiedziałam o co chodziło, ale i tak prawie ja się popłakałam. Musiałam ją ululać na rękach i śpi już trzecią godzinę.
No i zapisaliśmy się na jutro do pediatry na ważenie i na konsultacje .Zobaczymy co ona powie.Czytam w mojej mądrej książce że jak rodzice szczupli to dziecka nie da sie wychodować na małego sumoska ,ale jakoś mnie to nie pociesza.Niby cały czas jest w 10 centylu ale od ostatniej wizyty miesiąc temu przytył tylko pół kg.
Co do spania to w dzień zawsze tak samo. o 11 drzemka 40 minutowa potem o 13 spacer i potrafi spac do 17/18 potem juz kąpanie i zasypianie ok.20. Ale za to teraz w nocy non stop sie budzi , masakra jakaś i tylko cyca pociumkać ,smokiem pluje na odległość. I tak go kocham chudzielca mego :)
Co do spania to w dzień zawsze tak samo. o 11 drzemka 40 minutowa potem o 13 spacer i potrafi spac do 17/18 potem juz kąpanie i zasypianie ok.20. Ale za to teraz w nocy non stop sie budzi , masakra jakaś i tylko cyca pociumkać ,smokiem pluje na odległość. I tak go kocham chudzielca mego :)
ja nie wiem ile mój bobo waży.. w piątek będzie warzony. Ale chyba zdrowo rośnie :) nic mu nie brakuje, jest wesoły..
Mateusz jak miał 3,5 miesąica ważył 6,400 i miał 62 cm(sprawdziłam w książeczce). Jak miał rok ważył 9 kg.
Natalia może coś się małej poprzestawia ze spaniem dlatego ostatnie dni takie kiepskie. No cóż.. musisz przeżyć :)
Mateusz jak miał 3,5 miesąica ważył 6,400 i miał 62 cm(sprawdziłam w książeczce). Jak miał rok ważył 9 kg.
Natalia może coś się małej poprzestawia ze spaniem dlatego ostatnie dni takie kiepskie. No cóż.. musisz przeżyć :)
Gucio dzisiaj poszczepiony i zważony: 7200. Tyle to się nawet ja nie spodziewałam. W poczekalni był oprócz nas jeszcze tata z synkiem podobnej wielkości co młody, ale tamten trzymał głowę i w ogóle plecki już całkiem sztywno, więc skumałam, że starszy. Okazało się, że on ma 8 miesięcy... Jego tata chyba nie był zadowolony, że niespełna 3,5 -miesięczny Gucio jest brany za jego rówieśnika... Szczególnie, że chłopiec wcześniej został przez inną osobę uznany za dziewczynkę:).
Z kolei wspomniany tata nazwał chłopcem starszą, mniej więcej roczną dziewczynkę i jak został poprawiony to widać było, że nie wie jak się zachować, chyba sądził, że zbrodnię popełnił... Ech, jaja jak berety:).
Ale coś mi się wydaje, że Gucia to nikt nie nazwie dziewczynką, jakoś tak od razu jak chłop wygląda.
Młody szczepienie znów zniósł dzielnie, chwilę poryczał, ale w wózku zasnął już bez problemu.
Teraz korzystam i robię leczo, wczoraj zrobiłam wielki gar i już prawie nie ma, więc dorabiam, żeby było do zamrożenia na czasy, gdy mi się nie będzie chciało gotować.
Z kolei wspomniany tata nazwał chłopcem starszą, mniej więcej roczną dziewczynkę i jak został poprawiony to widać było, że nie wie jak się zachować, chyba sądził, że zbrodnię popełnił... Ech, jaja jak berety:).
Ale coś mi się wydaje, że Gucia to nikt nie nazwie dziewczynką, jakoś tak od razu jak chłop wygląda.
Młody szczepienie znów zniósł dzielnie, chwilę poryczał, ale w wózku zasnął już bez problemu.
Teraz korzystam i robię leczo, wczoraj zrobiłam wielki gar i już prawie nie ma, więc dorabiam, żeby było do zamrożenia na czasy, gdy mi się nie będzie chciało gotować.
my już po obiedzie i czekamy na księdza bo dzisiaj kolęda, ksiądz przed chwilką był na parterze więc zanim dotrze na 6 piętro do nas to trochę potrwa pewnie około 20 albo i późńiej na każdym piętrze jest 6 rodzin. Powiem Wam, że jak pierwszy raz czekałam u nas w mieszkaniu na księdza to się zdziwiłam bo wiele osób nie przyjmuje kolędy
A ja dzisiaj spałam w dzień... pierwszy raz od przeszło 2 miesięcy a może i więcej. Nie poszłyśmy na spacer, strasznie senna byłam.
No u mnie Julcia śpi w dzień 2x po 45 minut, plus spacer i po spacerze do 30-45 minut. Moja nie marudzi w czasie czuwania, po prostu sobie ogląda świat. Nie chce leżeć na plecach albo ją muszę nosić albo do góry podnosić ( radość przeogromna) albo w pozycji siedzącej. Już mnie kolana bolą i pewnie stąd moje zmęczenie. Julcia jak leży to od razu wstaje na łokcie i strasznie się złości, że nie potrafi sama usiąść. Uwielbia leżeć na brzuszku i sięgać po zabawki.
W sumie czuwania jednorazowo ma ok. 2,5 godziny sama ją kładę do drzemki zanim zacznie marudzić z przemęczenia.
U nas o 19 jest kąpiel i po tym czasie mała spi ciągiem od 6-8 godzin, później szybkie karmienie i idzie spać na 4 godziny, kolejno jedzonko i 2- 4 godziny snu. Śpi do ok. 8.00 -8.30.
No u mnie Julcia śpi w dzień 2x po 45 minut, plus spacer i po spacerze do 30-45 minut. Moja nie marudzi w czasie czuwania, po prostu sobie ogląda świat. Nie chce leżeć na plecach albo ją muszę nosić albo do góry podnosić ( radość przeogromna) albo w pozycji siedzącej. Już mnie kolana bolą i pewnie stąd moje zmęczenie. Julcia jak leży to od razu wstaje na łokcie i strasznie się złości, że nie potrafi sama usiąść. Uwielbia leżeć na brzuszku i sięgać po zabawki.
W sumie czuwania jednorazowo ma ok. 2,5 godziny sama ją kładę do drzemki zanim zacznie marudzić z przemęczenia.
U nas o 19 jest kąpiel i po tym czasie mała spi ciągiem od 6-8 godzin, później szybkie karmienie i idzie spać na 4 godziny, kolejno jedzonko i 2- 4 godziny snu. Śpi do ok. 8.00 -8.30.
A no czyli moje dziecko nie jest takie nietypowe jak mi sie zdawalo dalabym se reke odciac ze takie maluchy to spiai spią a tu prosze bardzo wcale spac nie lubią , uspokoilyscie mnie !!
Ale jak sobie pomysle ze niktorzy maja dzieci w odstepach np 15 msc to podziwaiam bo nie wiem jak ja bym to ogarnęla a co dopiero jak znany mi przypadek ze jeden barciszek ze stycznia a drugi z listopada tego samego roku oczywiscie:)
Ale jak sobie pomysle ze niktorzy maja dzieci w odstepach np 15 msc to podziwaiam bo nie wiem jak ja bym to ogarnęla a co dopiero jak znany mi przypadek ze jeden barciszek ze stycznia a drugi z listopada tego samego roku oczywiscie:)
~ Marika - ja mam taką i bardzo ją lubię:
http://www.hipp.pl/?id=261
i tej też próbowałam:
http://www.hipp.pl/?id=264
Ta druga jest w granulkach i jest słodka, mi osobiście smakowała średnio, ale dziewczynom w szpitalu bardzo.
http://www.hipp.pl/?id=261
i tej też próbowałam:
http://www.hipp.pl/?id=264
Ta druga jest w granulkach i jest słodka, mi osobiście smakowała średnio, ale dziewczynom w szpitalu bardzo.
Ruminka to chociaz powiedz o czym ten program bo nie wiem czy nie doczytalam czy nie pisalas?
Moje dziecko mnie zaskoczyło od wczoraj przerwca się z plecow na brzuch, dzisiaj bylo 2x pod rząd. Ona do tej pory sie nie obracala na boczki. Po prostu pewnego dnia poszła po całości :) Ciekawe czy raczkowanie też sobie odpuści... jak tak to znowu będziemy czekać :D Przyznam szczerze, że trochę zaczęłam się martwić o te boczki bo z wszystkim innym jest albo o czasie albo troszkę do przodu (to według książek). Urodziła się 2 tygodnie wcześniej a z usg była od początku ciąży młodsza o tydzień.
No nic to teraz mamy już wszystko odhaczone ;)
Moje dziecko mnie zaskoczyło od wczoraj przerwca się z plecow na brzuch, dzisiaj bylo 2x pod rząd. Ona do tej pory sie nie obracala na boczki. Po prostu pewnego dnia poszła po całości :) Ciekawe czy raczkowanie też sobie odpuści... jak tak to znowu będziemy czekać :D Przyznam szczerze, że trochę zaczęłam się martwić o te boczki bo z wszystkim innym jest albo o czasie albo troszkę do przodu (to według książek). Urodziła się 2 tygodnie wcześniej a z usg była od początku ciąży młodsza o tydzień.
No nic to teraz mamy już wszystko odhaczone ;)
IzZzka uchwyty chyba widialam w smyku w auchan.
Anielka to ie smiala do ksiedza na koledzie:) ubaw mielismy :)
Natalia i tak nie ma tej tv :P to raz, dwa,ze program bedzie masakra i bedzie trwal pewnie krociutko bo widzialam 1 odcinek ;) Nasz bedzie masakra wiec wam oszczedze,ale zdjecie obiecuje wstawic jak tylko wyemituja, wczesniej nie moge ;/
To sie posmiejecie :P
misiabela krecony byl teraz przed Świetami wiec 3 mies. po porodzie.
A w sumie zglosilam sie troche dla picu przez facebooka. Mi mialam ich w znajomych na facebooku bo jak mieszkalam w Rumi mieli studio niedaleko i jak oglosili,ze szukaja matek z corkami namowilam Mame chociaz od razu jak sie dostalysmy pozalowalam. Glupio jednak bylo sie wycofac i wkoncu stwierdzilysmy,ze ok, oderwe sie troche od rzeczywistosci, przedpoludnie dla siebie ;)
Zdjecia nie sa najgorsze, nawet takie pzyjemne ;) tylko programu wole nie ogladac ,a zdjecia jak obiecalam pokaze,ale musze czekac :P
Polegalo to na tym, kiedys pisalam, ze robilismy sesje do kalendarza, Mamy i corki,a tv to nagrywala, znaczy przygotowania etc.i program w zasadzie te przygotowania, ozowanie-masakra-obejmuje.
Anielka to ie smiala do ksiedza na koledzie:) ubaw mielismy :)
Natalia i tak nie ma tej tv :P to raz, dwa,ze program bedzie masakra i bedzie trwal pewnie krociutko bo widzialam 1 odcinek ;) Nasz bedzie masakra wiec wam oszczedze,ale zdjecie obiecuje wstawic jak tylko wyemituja, wczesniej nie moge ;/
To sie posmiejecie :P
misiabela krecony byl teraz przed Świetami wiec 3 mies. po porodzie.
A w sumie zglosilam sie troche dla picu przez facebooka. Mi mialam ich w znajomych na facebooku bo jak mieszkalam w Rumi mieli studio niedaleko i jak oglosili,ze szukaja matek z corkami namowilam Mame chociaz od razu jak sie dostalysmy pozalowalam. Glupio jednak bylo sie wycofac i wkoncu stwierdzilysmy,ze ok, oderwe sie troche od rzeczywistosci, przedpoludnie dla siebie ;)
Zdjecia nie sa najgorsze, nawet takie pzyjemne ;) tylko programu wole nie ogladac ,a zdjecia jak obiecalam pokaze,ale musze czekac :P
Polegalo to na tym, kiedys pisalam, ze robilismy sesje do kalendarza, Mamy i corki,a tv to nagrywala, znaczy przygotowania etc.i program w zasadzie te przygotowania, ozowanie-masakra-obejmuje.
Witam się z rana.
Dzieciaczki śliczniaste, takie do schrupania.
Ja karmię Jaśka przeważnie 10 minut, z piersi oczywiście. przez tą nietolerancję na białko w mleku krowim nie podaję mu żadnego mm. ogólnie powoli zaczynam jeść znowu produkty zawierające mleko krowie i chyba jest dobrze. pod koniec stycznia mamy szczepienie i wtedy pediatra go obejrzy. ale zastanawiam się nad prywatną wizytą u pediatry bo w przychodni to raz dwa i najlepiej żebyś już sobie poszła.
Nasz plan dnia wygląda mniej więcej tak:
6.00-7.00 pobudka, jedzenie, przebranie pieluchy, odkładam Jaśka do łóżeczka i zostawiam go z książeczką http://www.taftoys.com/view.php?itemid=10635&lang=pl , i idę robić śniadanie, oczywiście od czasu do czasu do niego zaglądam, mniej więcej po godzinie od skończenia karmienia Jasiek zaczyna ziewać, po 3cim ziewnięciu (nie zawsze ziewa, ale ogólnie z tym ziewaniem to pomysł Treici Hogg), gaszę lampkę, daję smoczka, przytulam mu jego myszkę do buzi i wychodzę z pokoju i po paru minutach Jasiek zasypia,
7.00-8.00 spanie
8.00-9:00 pobudka, priobiotyk, zmiana pieluchy, mycie buźki, łapek, uszek i szyjki, podczas leżenia na brzuszku i oglądania w.w. książeczki, potem dajemy mu ręce żeby się trochę popodciągał
10.00-10.30 jedzenie, witaminka C, zmiana pieluchy, ubieranie na spacer
11.15-11.30 do 14.15-14.30 spacer
14.30-14.45 jedzenie, pielucha i zabawa
16.00- 16.15 spanie
19.15-19.30 pobudka, jedzenie i zabawa
20.30-21.45 kąpiel (co drugi dzień, w dzień kiedy nie kąpiemy albo się dłużej bawi albo wcześniej kładziemy go spać)
21.00-21.15 jedzenie (przeważnie zasypia po 10minutach, biorę go na ramię do odbicia, nie zawsze odbije i delikatnie odkładam do łóżeczka)
21.15-21.30 spanie
2.30-3.00 pobudka, jedzenie, zmiana pieluchy
3.15-3.45 spanie
Dzieciaczki śliczniaste, takie do schrupania.
Ja karmię Jaśka przeważnie 10 minut, z piersi oczywiście. przez tą nietolerancję na białko w mleku krowim nie podaję mu żadnego mm. ogólnie powoli zaczynam jeść znowu produkty zawierające mleko krowie i chyba jest dobrze. pod koniec stycznia mamy szczepienie i wtedy pediatra go obejrzy. ale zastanawiam się nad prywatną wizytą u pediatry bo w przychodni to raz dwa i najlepiej żebyś już sobie poszła.
Nasz plan dnia wygląda mniej więcej tak:
6.00-7.00 pobudka, jedzenie, przebranie pieluchy, odkładam Jaśka do łóżeczka i zostawiam go z książeczką http://www.taftoys.com/view.php?itemid=10635&lang=pl , i idę robić śniadanie, oczywiście od czasu do czasu do niego zaglądam, mniej więcej po godzinie od skończenia karmienia Jasiek zaczyna ziewać, po 3cim ziewnięciu (nie zawsze ziewa, ale ogólnie z tym ziewaniem to pomysł Treici Hogg), gaszę lampkę, daję smoczka, przytulam mu jego myszkę do buzi i wychodzę z pokoju i po paru minutach Jasiek zasypia,
7.00-8.00 spanie
8.00-9:00 pobudka, priobiotyk, zmiana pieluchy, mycie buźki, łapek, uszek i szyjki, podczas leżenia na brzuszku i oglądania w.w. książeczki, potem dajemy mu ręce żeby się trochę popodciągał
10.00-10.30 jedzenie, witaminka C, zmiana pieluchy, ubieranie na spacer
11.15-11.30 do 14.15-14.30 spacer
14.30-14.45 jedzenie, pielucha i zabawa
16.00- 16.15 spanie
19.15-19.30 pobudka, jedzenie i zabawa
20.30-21.45 kąpiel (co drugi dzień, w dzień kiedy nie kąpiemy albo się dłużej bawi albo wcześniej kładziemy go spać)
21.00-21.15 jedzenie (przeważnie zasypia po 10minutach, biorę go na ramię do odbicia, nie zawsze odbije i delikatnie odkładam do łóżeczka)
21.15-21.30 spanie
2.30-3.00 pobudka, jedzenie, zmiana pieluchy
3.15-3.45 spanie
Ruminka
a skąd pewność że nie mam tej TV? Moja sis mieszka w Rumi, moze się do niej przejadę hehe :P
Zosia mnie ostatnio zadziwia z ilością robionych kup... Tak jak było co 2-3dni tak teraz mamy codziennie i to nawet po 2 pod rząd..
Dziewczyny jak nazywacie swoje dzieci? Tzn nie chodzi mi o kwiatki, żabki i myszki :P Ale to takie dziwne przezwiska... My np mówimy do Zosi "klopsiku" albo "nasza mała rzygowinko" (tak odnośnie ulewania :P)
a skąd pewność że nie mam tej TV? Moja sis mieszka w Rumi, moze się do niej przejadę hehe :P
Zosia mnie ostatnio zadziwia z ilością robionych kup... Tak jak było co 2-3dni tak teraz mamy codziennie i to nawet po 2 pod rząd..
Dziewczyny jak nazywacie swoje dzieci? Tzn nie chodzi mi o kwiatki, żabki i myszki :P Ale to takie dziwne przezwiska... My np mówimy do Zosi "klopsiku" albo "nasza mała rzygowinko" (tak odnośnie ulewania :P)
hej,
polapola cóż za plan :) książeczka świetna! Ja ostatnio zamówiłam szmatkę- przytulankę taj firmy.
Ja Naszego malucha nazywam bombi i dzidziol. :) takich drastycznych to nie mamy :)
Za to Mateusz jest przyzwyczajony że ja mówię do niego synku, teściowa wnusiu, moja mama żabko a moja babcia robaczku. I broń Boże jak np. ja powiem żabciu albo moja mama wnusiu. :)
polapola cóż za plan :) książeczka świetna! Ja ostatnio zamówiłam szmatkę- przytulankę taj firmy.
Ja Naszego malucha nazywam bombi i dzidziol. :) takich drastycznych to nie mamy :)
Za to Mateusz jest przyzwyczajony że ja mówię do niego synku, teściowa wnusiu, moja mama żabko a moja babcia robaczku. I broń Boże jak np. ja powiem żabciu albo moja mama wnusiu. :)
u mnie mała śpi, jak się obudzi to mamy z wczorajsza zupkę jarzynową Hippa ( smakowała, oprócz marchewki w słoiczku jest groszek i kalafior ale jest ok nie ma wysypki). No i wpadałoby żeby się dotankowała mlekiem przed spacerem ale w nocy mało jadła 2x po 90ml zamiast 120ml. Rano o 6.30 nie bardzo miała ochotę, o 9.30 coś tam wypiła i po 10-tej też niewiele ale poszła spać. Chyba nie jest po prostu głodna nigdy tak nie miała albo zęby albo coś sobie zmienia z karmieniem. W sumie powinna już powoli stopować z częstym jedzonkiem na rzecz rzadszych a większych. Zdarza jej się wypić i 190ml ale z takim samym odstępem co np. 120ml. No nic od kilku dni rano nie chciała jeść a teraz już w nocy mniej.
Cześć dziewczęta,
Regularnie czytam ale brak czasu żeby napisać.Właśnie ściągam mleczko na jutro, jadę na zakupy. Córcia ubrana na chrzest, czas żeby i matka wyglądała jak człowiek.
Marta, dzięki za info o herbatce,
Dzięki za odp. odnośnie czasu karmienia, pocieszające że inne maluch też mają takie ssanie i tempo jedzenia.
Lipuszka, zdaje się że Ty ściągasz laktatorem mleczko dla Julci. Ile udaje Ci sie ściągnąć jednorazowo mleka i ile czasu poświęcasz na ściągnięcie?
Polapola, szacun za tak precyzyjny plan dnia. U nas to wciąż jedna wielka niewiadoma, niby są już stałe punkty programu ale nadal dużo niespodzianek.
My dzisiaj odpuszczamy spacerek, mała troszkę kaszle, a w niedzielę chrzciny.
Ewwa42, pytałaś o sukienkę do chrztu, mamy bardzo piękną ale niestety pożyczoną od kuzynki,więc nie do sprzedaży.
Dżina koniecznie dajznać jak wizyta u pediatry i jak z wagą Mikiego
Regularnie czytam ale brak czasu żeby napisać.Właśnie ściągam mleczko na jutro, jadę na zakupy. Córcia ubrana na chrzest, czas żeby i matka wyglądała jak człowiek.
Marta, dzięki za info o herbatce,
Dzięki za odp. odnośnie czasu karmienia, pocieszające że inne maluch też mają takie ssanie i tempo jedzenia.
Lipuszka, zdaje się że Ty ściągasz laktatorem mleczko dla Julci. Ile udaje Ci sie ściągnąć jednorazowo mleka i ile czasu poświęcasz na ściągnięcie?
Polapola, szacun za tak precyzyjny plan dnia. U nas to wciąż jedna wielka niewiadoma, niby są już stałe punkty programu ale nadal dużo niespodzianek.
My dzisiaj odpuszczamy spacerek, mała troszkę kaszle, a w niedzielę chrzciny.
Ewwa42, pytałaś o sukienkę do chrztu, mamy bardzo piękną ale niestety pożyczoną od kuzynki,więc nie do sprzedaży.
Dżina koniecznie dajznać jak wizyta u pediatry i jak z wagą Mikiego
Marika ja ściągam mleczko co 3 godzinka, czasami co 4... ale tak do 22 staram się co 3 godzinki z zegarkiem w ręku. Od przeszło 2 miesięcy ścigam mleko i w takiej formie mała dostaje, nie jest przystawiana do piersi. Odzwyczaiła sie od niej, jak miała cos ponad 1,5 miesiąca żółtaczka słabo schodziła i była tydzień na MM po tym czasie wróciła do piersi rozbudziła mi laktacje bo po tygodniu ledwie kapało i po tygodniu całkowicie nie chciała juz piersi. Jakiś niecały miesiąc temu nawróciła sie na tydzień ssania piersi i po tygodniu znowu odmówiła. Ostatnio przystawiłam ją do piersi to się śmiała i chciała gryźć jak zabawkę , miała radochę. No ale wracając do sedna sprawy ściągam mleczko elektrycznym laktatorem Medela MiniElectric jakieś 10-15 minut to zależy, jak dużo naskrobiecie na forum :D Wychodzi mi ok. 70-100ml, czasami 125 ale to pod wieczór nie wiem dlaczego?
Kochana jesteś, uspokoiłaś mnie bo myślałam że mam mało mleka a ściągałam po karmieniu małej i wyszło raz 80ml a potem 100ml. Mała chyba mniej je przez bolące gardełko.
Ja ściągała całą godzinę, mam elektryczny Aventu, ale jakoś słabo ciągnie, muszę mocno "pougniatać" piersi.
Wielkie dzięki Lipuszka
Ja ściągała całą godzinę, mam elektryczny Aventu, ale jakoś słabo ciągnie, muszę mocno "pougniatać" piersi.
Wielkie dzięki Lipuszka
Gucia od początku nazywamy Misio Gucio. Jakoś tak się przyplątało i zostało.
Ja mówię też "stworzonko".
Z. mówi "zwierzątko".
A jeśli chodzi o zwierzątka, to: krecik, żółwik i glizdeczka :). To chyba łatwo się domyśleć czemu :)
Jeśli chodzi o przeróbki imienia to: Gutencjusz, Guciosław i przyjaciółka Z. mówi Gustaffson.
Po tym wczorajszym szczepieniu już niestety nie było tak fajnie jak po poprzednim. Po południu mały tak strasznie płakał, jak chyba nigdy jeszcze. Nie należę do tych czułych i wrażliwych, ale naprawdę myślałam, że serce mi chyba pęknie :(
W sumie jakieś 2-3 godziny to trwało, starałam się go trzymać w stanie uśpienia (co średnio wychodziło) i tu z pomocą przyszła znów nieoceniona suszarka. Gdyby nie to, to chyba nic by się nie dało zrobić.
Ale dziś o dziwo, młody po raz pierwszy przespał całą noc, bez żadnej pobudki. Nakarmiony o 19, położony po 20, spał dziś do 7 rano. Nakarmiłam znów, umyłam pod prysznicem, bo nasikał sobie na nogi, położyłam i spał do 10.
Zastanawialiśmy się czy to z powodu szczepionek, czy co...
A ja aktualnie jestem w jakimś ciągu kulinarnym. W poniedziałek zrobiłam gar leczo, wczoraj drugi gar leczo + klopsa z papryką, dziś robię gulasz na słodko z brzoskwiniami i śliwkami suszonymi. Gotuję, gotuję, jeść tego mi się nie chce, ale widzę, że brzuszek rośnie. Nie wiem o co chodzi, może to jakaś opuchlizna głodowa...
Ja mówię też "stworzonko".
Z. mówi "zwierzątko".
A jeśli chodzi o zwierzątka, to: krecik, żółwik i glizdeczka :). To chyba łatwo się domyśleć czemu :)
Jeśli chodzi o przeróbki imienia to: Gutencjusz, Guciosław i przyjaciółka Z. mówi Gustaffson.
Po tym wczorajszym szczepieniu już niestety nie było tak fajnie jak po poprzednim. Po południu mały tak strasznie płakał, jak chyba nigdy jeszcze. Nie należę do tych czułych i wrażliwych, ale naprawdę myślałam, że serce mi chyba pęknie :(
W sumie jakieś 2-3 godziny to trwało, starałam się go trzymać w stanie uśpienia (co średnio wychodziło) i tu z pomocą przyszła znów nieoceniona suszarka. Gdyby nie to, to chyba nic by się nie dało zrobić.
Ale dziś o dziwo, młody po raz pierwszy przespał całą noc, bez żadnej pobudki. Nakarmiony o 19, położony po 20, spał dziś do 7 rano. Nakarmiłam znów, umyłam pod prysznicem, bo nasikał sobie na nogi, położyłam i spał do 10.
Zastanawialiśmy się czy to z powodu szczepionek, czy co...
A ja aktualnie jestem w jakimś ciągu kulinarnym. W poniedziałek zrobiłam gar leczo, wczoraj drugi gar leczo + klopsa z papryką, dziś robię gulasz na słodko z brzoskwiniami i śliwkami suszonymi. Gotuję, gotuję, jeść tego mi się nie chce, ale widzę, że brzuszek rośnie. Nie wiem o co chodzi, może to jakaś opuchlizna głodowa...
A co do planu dnia, to u nas wszystko zależy od tego, czy mamie chce się wstać o tej 9-10, czy nie. Jeśli tak, to dobrze, jeśli nie, to śpię do 12-13, zależy jak młody pozwoli. Czasem idę na zakupy, czasem coś ugotuję. Małego nie kąpiemy codziennie. Tata różnie wraca z pracy, więc też czasem nie ma jak pomóc, to wtedy jadę po najmniejszej linii oporu.
Jedyne co jest w miarę stałe to jedzenie co ok 3 godziny i pomiędzy nimi za każdym razem ok godzina drzemki.
Jedyne co jest w miarę stałe to jedzenie co ok 3 godziny i pomiędzy nimi za każdym razem ok godzina drzemki.
Hej Wam :)
Ale dziś pogoda, buuu...Ledwo udało nam się uciec przed deszczem ze spaceru.
Ru.minka wczoraj padłam na cycki dosłownie:D.Jakoś wyjątkowo heh, bo tak to też wojuje do ok 24.
U nas mała jest nazywana pulpeciorem, czortem małym,kluską a czasem mówię na nią srolek albo hildegarda:D, nie wiem skąd to ostatnie mi się wzięło:D.
A dzień prawie każdy wygląda tak samo.Plus minus godzina na wszystkie czynności hehe.
Ale dziś pogoda, buuu...Ledwo udało nam się uciec przed deszczem ze spaceru.
Ru.minka wczoraj padłam na cycki dosłownie:D.Jakoś wyjątkowo heh, bo tak to też wojuje do ok 24.
U nas mała jest nazywana pulpeciorem, czortem małym,kluską a czasem mówię na nią srolek albo hildegarda:D, nie wiem skąd to ostatnie mi się wzięło:D.
A dzień prawie każdy wygląda tak samo.Plus minus godzina na wszystkie czynności hehe.
Cześć Dziewczyny :)
Musiałabym chyba wywieść gdzieś małego no weekend żeby mieć tyle czasu forumowe czytanie.
Więc jak się będę powtarzała to wybaczcie mi :P
Piotrek waży 7 kg, nosi ubranka na 68 , ale my jesteśmy wysocy.
Wkładki do fotelika już nie miał po 7 tygodniach, mieliśmy akcje w samochodzie że zaczął się nam krztusić dość mocno. Jeździ w foleliku ze śpiworkiem, główka nie lata a jemu zdecydowanie wygodniej.
Co do karmienia to używam hipp combotik , teoretycznie mały powinien jeść po 200 ml w 3 mies ( według ich tabeli) ale nie daje rady , mocno ulewał. Je co 3,5 godziny 170ml z przerwą nocną i jest dobrze.Bałam się że jego przekarmię ale Pani pediatra powiedziała że wszystko jest z nim okej , po prostu ma takie potrzeby i tyle.
Zmykam robić obiad póki mały śpi:)
Musiałabym chyba wywieść gdzieś małego no weekend żeby mieć tyle czasu forumowe czytanie.
Więc jak się będę powtarzała to wybaczcie mi :P
Piotrek waży 7 kg, nosi ubranka na 68 , ale my jesteśmy wysocy.
Wkładki do fotelika już nie miał po 7 tygodniach, mieliśmy akcje w samochodzie że zaczął się nam krztusić dość mocno. Jeździ w foleliku ze śpiworkiem, główka nie lata a jemu zdecydowanie wygodniej.
Co do karmienia to używam hipp combotik , teoretycznie mały powinien jeść po 200 ml w 3 mies ( według ich tabeli) ale nie daje rady , mocno ulewał. Je co 3,5 godziny 170ml z przerwą nocną i jest dobrze.Bałam się że jego przekarmię ale Pani pediatra powiedziała że wszystko jest z nim okej , po prostu ma takie potrzeby i tyle.
Zmykam robić obiad póki mały śpi:)
My też zdążyliśmy wrócić ze spacerku przed deszczem :)
Potem Jaś jeszcze dosypiał, więc ugotowałam obiad i rozebrałam choinkę, bo już bombki zaczęły z niej uciekać :)
Co do zdrobnień, to Dominik jest Misiaczek Przytulaczek, Misiek, a czasem czarna perła. Mąż mówi też do niego Prezesunio ;)
Jaś od początku jest Bąbelkiem, Bąbelutkiem :)
Potem Jaś jeszcze dosypiał, więc ugotowałam obiad i rozebrałam choinkę, bo już bombki zaczęły z niej uciekać :)
Co do zdrobnień, to Dominik jest Misiaczek Przytulaczek, Misiek, a czasem czarna perła. Mąż mówi też do niego Prezesunio ;)
Jaś od początku jest Bąbelkiem, Bąbelutkiem :)
Marta, Mongolia czym Wy karmicie te dzieci?:)) 7kg? Też bym chciała żeby A. tyle ważyła, skończyłabym z tym zamartwianiem się co do jej wagi :)
Dzisiaj nie było spacerku ale mała śpi od 12, wreszcie wyprasowałam ciuszki. Apropo ciuszków jak długo pierze się ubranka dzieci w specjalnych proszkach, i kiedy skończyć z prasowaniem wszystkiego???
Dzisiaj nie było spacerku ale mała śpi od 12, wreszcie wyprasowałam ciuszki. Apropo ciuszków jak długo pierze się ubranka dzieci w specjalnych proszkach, i kiedy skończyć z prasowaniem wszystkiego???
O Matko i córko... jak tak piszecie to moja córunia chyba najmniejsza jest :(((( Bo wciąż (albo dopiero od niedawna) nosi rozmiar 62 i ważyła 27 grudnia 5300 kg. Hmmmm ja to dopiero teraz zacznę się martwić :(
Klara wczoraj nauczyła się przewracać z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki... zmiana pieluszki i ubieranie mojego dziecka stało się nie lada wyzwaniem bo Klara się okropecznie wierci... a główkę trzyma sztywno już od po świętach :) I ślini się... śliniak mały.
Klara wczoraj nauczyła się przewracać z plecków na brzuszek i z brzuszka na plecki... zmiana pieluszki i ubieranie mojego dziecka stało się nie lada wyzwaniem bo Klara się okropecznie wierci... a główkę trzyma sztywno już od po świętach :) I ślini się... śliniak mały.
A więc ..... waży 6220 i mierzy 68 ! Czyli będzie długi i chudy po starym:) Pani dr powiedziała że dziecko teraz nie będzie przybierać regularnie i już nie 1 kg w miesiąc tylko o wiele mniej.Ważne że przybiera ,że ma apetyt, że ma humor że jest żywotny i że wygląda na zdrowego. Ogólnie nie schizować :) Jak przybiera, a nie stoi w miejscu lub co gorsza nie chudnie to znaczy że wszystko jest ok:) Ufff kamień z serca.
Co do przezwiska to jest- Miksonem i Bonzo.
Co do przezwiska to jest- Miksonem i Bonzo.
Ja jeszcze piorę ciuszki w Lovelli, ale czasem zdarzy się sztuka uprana w normalnym proszku i Jasiowi nic nie było, więc w sumie mogłabym już przejść na zwykły proszek. Ale przecież tamtego nie wyrzucę (może oddam część koleżance, która rodzi w maju).
Z prasowaniem skończyłam jak Jaś skończył 2.5 miesiąca.
Z prasowaniem skończyłam jak Jaś skończył 2.5 miesiąca.
U nas nie wiadomo po kim młody jest taki duży. Ja mam 162 cm i ok 60kg, Z. 177 cm i ok 82 kg. Nie jest jakiś mega szczupły, jego babcia mówi, że on jest "mięsny" :). Tylko stopy ma duże i to na pewno mały po nim odziedziczył. Cieszę się, że młody jest duży, znaczy, że dobrze go karmię, ale z kolei obawiam się, czy jak podrośnie to nie będzie takim grubym pulpetem, któremu inne dzieciaki zabierają zabawki...
`Niusia, uczulać może jeszcze ryba i soja. mój nie miał czerwonych plam, tylko szorstką skórę. a wyrywa Ci się czasem od piersi, niespokojnie je?
bo jak zaczęłam jeść produkty z mlekiem to właśnie tak się zrobiło, kiedyś też tak już miał.
`Lipuszka, no wiem że późno idzie spać. pracujemy nad tym żeby to przesunąć. po prostu jak go kładłam wcześniej, np. o 19stej to się budził mniej więcej o 24.00 i 4.00 a potem 6.00, czyli częściej ale był młodszy, może teraz by tyle razy się nie budził.
U nas dominują zwierzątka. Ja na Jasia mówię Myszko i Jeżyku, czasem po prostu Jaśko i Johnny a mąż -Rybek.
bo jak zaczęłam jeść produkty z mlekiem to właśnie tak się zrobiło, kiedyś też tak już miał.
`Lipuszka, no wiem że późno idzie spać. pracujemy nad tym żeby to przesunąć. po prostu jak go kładłam wcześniej, np. o 19stej to się budził mniej więcej o 24.00 i 4.00 a potem 6.00, czyli częściej ale był młodszy, może teraz by tyle razy się nie budził.
U nas dominują zwierzątka. Ja na Jasia mówię Myszko i Jeżyku, czasem po prostu Jaśko i Johnny a mąż -Rybek.
Na mleku mieszanym dzieci " solidnie " mogą przybierać na wadze.
U nas to genetyczne:P lekarz jak zobaczył małego jak miał 7 tygodniu to powiedział że gdyby nie widział rodziców to powiedziałby że mały ma 3 miesiące.
Niby urodził się poniżej 4 kilo ale po prostu tak wystrzelił :) . Boli mnie kark i kręgosłup jego noszę. Nie wygląda na klopsa bo jest długi. :P Ludzika Michelin z niego nie zrobię :D
Dziewczyny Jak u Was jest z pozycją na brzuszku??:) mój mały na początku nie protestował, potem zrobiłam mu tydzień przerwy zupełnie niecelowo i nie może teraz się przyzwyczaić ... :( parę sekund i jest płacz...
U nas to genetyczne:P lekarz jak zobaczył małego jak miał 7 tygodniu to powiedział że gdyby nie widział rodziców to powiedziałby że mały ma 3 miesiące.
Niby urodził się poniżej 4 kilo ale po prostu tak wystrzelił :) . Boli mnie kark i kręgosłup jego noszę. Nie wygląda na klopsa bo jest długi. :P Ludzika Michelin z niego nie zrobię :D
Dziewczyny Jak u Was jest z pozycją na brzuszku??:) mój mały na początku nie protestował, potem zrobiłam mu tydzień przerwy zupełnie niecelowo i nie może teraz się przyzwyczaić ... :( parę sekund i jest płacz...
jestemy po podcieiu, plakala , po wyjsciu bylo lepiej -streszczam bo mi sie post skasowal ;/i jeszcze sie nam jakis babsztyl w kolejke wtrynil wrrr.Nie dosc ze siedziala i z nerwow sie trzeslam to mi to babsko wlazlo wrrr myslalam,ze wyjde z siebie,ale dalismy spokoj.
mamy cwiczyc szyjke bo na skutek ulozenia plodowego Anielka choc umie patrzec w obie strony to jednak ciagnie ja na jedna i woli zdecydowanie jedna, takze cwiczenia i masaz.
Marta29 super, juz Cie lubie. Programu nie polecam,a zdjecia wkleje jak juz bede mogla;p chociaz jedno. Calkiem fajne jak na 3 mies. po porodzie ;p;)
izZzka wlasnie! zostawilas mnie na placu boju.
Mangolia, aniela dlugo nie chciala leec na brzuchu,ale juz jest duzo lepiej.
mamy cwiczyc szyjke bo na skutek ulozenia plodowego Anielka choc umie patrzec w obie strony to jednak ciagnie ja na jedna i woli zdecydowanie jedna, takze cwiczenia i masaz.
Marta29 super, juz Cie lubie. Programu nie polecam,a zdjecia wkleje jak juz bede mogla;p chociaz jedno. Calkiem fajne jak na 3 mies. po porodzie ;p;)
izZzka wlasnie! zostawilas mnie na placu boju.
Mangolia, aniela dlugo nie chciala leec na brzuchu,ale juz jest duzo lepiej.
No cóż, wagę bobasów i tak i tak pewnie będziemy omawiać co jakiś czas, podobnie jak temat KUPY :D, rozstępów na cyckach, własnej wagi do zrzucenia, co mąż zrobił, a czego nie zrobił, ile młode zeżarło i ile wyrzygało i jakie śliczne bodziaki były w promocji :)
A skoro już zaczęłam o kupie...
Młody całą sobotę był karmiony Bebilonem, a później już cycem, ale od niedzieli ciągle ma taką dziwną kupę. Podobna do smółki, taka lepka i ciągnąca, ale w kolorze musztardowym (mam nadzieję, że nie jecie jak to czytacie :)). Sądzę, że to po Bebilonie właśnie, ale pewności nie mam. Czy jak karmicie dzieci w sposób mieszany to też widzicie taką wyraźną różnicę?
A skoro już zaczęłam o kupie...
Młody całą sobotę był karmiony Bebilonem, a później już cycem, ale od niedzieli ciągle ma taką dziwną kupę. Podobna do smółki, taka lepka i ciągnąca, ale w kolorze musztardowym (mam nadzieję, że nie jecie jak to czytacie :)). Sądzę, że to po Bebilonie właśnie, ale pewności nie mam. Czy jak karmicie dzieci w sposób mieszany to też widzicie taką wyraźną różnicę?
A w temacie prania i prasowania:
Piorę w proszku Lovela i pewnie szybko nie skończę, bo mam zapas na kilka miesięcy jeszcze, ale zdarzyło mi się prać też przez przypadek rzeczy małego w płynie Kłębuszek z biedrony i nie zauważyłam nic podejrzanego. Płukanie robię już prawie wyłącznie w płynach "normalnych". Chyba tylko przez pierwsze 1,5 miesiąca płukałam w Loveli albo Kindi. Teraz mam Silan i też nic się nie dzieje.
A co do prasowania - pewnie już mówiłam, że ja mam w tym temacie 2 lewe bezwładne ręce i żeby uniknąć dramatów, nie prasuję w ogóle. Małego rzeczy nie prasowałam nigdy, podobnie zresztą moja siostra - jej chłopaki też nie mieli prasowanych ubranek. Wszyscy żyją i nic żadnemu z tego powodu się nie działo.
Piorę w proszku Lovela i pewnie szybko nie skończę, bo mam zapas na kilka miesięcy jeszcze, ale zdarzyło mi się prać też przez przypadek rzeczy małego w płynie Kłębuszek z biedrony i nie zauważyłam nic podejrzanego. Płukanie robię już prawie wyłącznie w płynach "normalnych". Chyba tylko przez pierwsze 1,5 miesiąca płukałam w Loveli albo Kindi. Teraz mam Silan i też nic się nie dzieje.
A co do prasowania - pewnie już mówiłam, że ja mam w tym temacie 2 lewe bezwładne ręce i żeby uniknąć dramatów, nie prasuję w ogóle. Małego rzeczy nie prasowałam nigdy, podobnie zresztą moja siostra - jej chłopaki też nie mieli prasowanych ubranek. Wszyscy żyją i nic żadnemu z tego powodu się nie działo.
mały wykąpany i zasnął o dziwo w łóżeczku przy dźwięku karuzeli:) zobaczymy ile pośpi bo najedzony też jest więc może dłużej
ja piorę w Loveli i nadal przsuję ubranka małego, a na brzuszku też nie chce leżec, lepiej mu jest jak go kładziemy na naszych brzuchach to wtedy się podciąga
ja się boję że mały się odzwyczai od cyca bo teraz jak byliśmy na wizycie to dostał jeszcze żelazo i kwas foliowy żeby się zelazo lepiej wchłaniało i znowu muszę rozpuszczac kwas w mleku, a rano rozpuszcam wit b1 i b6
ja piorę w Loveli i nadal przsuję ubranka małego, a na brzuszku też nie chce leżec, lepiej mu jest jak go kładziemy na naszych brzuchach to wtedy się podciąga
ja się boję że mały się odzwyczai od cyca bo teraz jak byliśmy na wizycie to dostał jeszcze żelazo i kwas foliowy żeby się zelazo lepiej wchłaniało i znowu muszę rozpuszczac kwas w mleku, a rano rozpuszcam wit b1 i b6
Też planuję odpuścić prasowanie, w ciąży miałam przy tym mega radochę, ale teraz to żadna frajda.
Jak ja zazdroszczę wszystkim umiejącym gotować, zwłaszcza tym co jeszcze to lubią.Ja uwielbiam jedzenie na mieście, wszelakie tekturowe żarcie, ale czasem jak czytam o "klopsie z papryką":))to mi przykro.
Z tą wagą to macie rację, wizja grubej Berty do mnie przemówiła, a co tam niech dziewczyna trzyma linię od małego. Co by nie skończyć jak mama z 10 kg na +. Zresztą mąż szczupły, ja przed ciążą też,62kg-176cm, więc pewnie jej nie upasę:)
Mangolia, nasza niunia też kiepsko tolerowała pozycję na brzuchu, zaraz był ryk. Więc wymyśliłam że położę ją jak ma dobry humor, czyli jak jest goła,wtedy zrobi wszystko byleby jej nie ubierać( mam nadzieje że te upodobanie do golizny jej miną)
Spróbuj z Piotrusiem, może też wyczekaj na dobry moment.
Lipuszka a jak sprawdzić czy uszczelka jest do wymiany, powinna być luźna? Bo moja dość ściśle przylega, ale może masz rację?
Jak ja zazdroszczę wszystkim umiejącym gotować, zwłaszcza tym co jeszcze to lubią.Ja uwielbiam jedzenie na mieście, wszelakie tekturowe żarcie, ale czasem jak czytam o "klopsie z papryką":))to mi przykro.
Z tą wagą to macie rację, wizja grubej Berty do mnie przemówiła, a co tam niech dziewczyna trzyma linię od małego. Co by nie skończyć jak mama z 10 kg na +. Zresztą mąż szczupły, ja przed ciążą też,62kg-176cm, więc pewnie jej nie upasę:)
Mangolia, nasza niunia też kiepsko tolerowała pozycję na brzuchu, zaraz był ryk. Więc wymyśliłam że położę ją jak ma dobry humor, czyli jak jest goła,wtedy zrobi wszystko byleby jej nie ubierać( mam nadzieje że te upodobanie do golizny jej miną)
Spróbuj z Piotrusiem, może też wyczekaj na dobry moment.
Lipuszka a jak sprawdzić czy uszczelka jest do wymiany, powinna być luźna? Bo moja dość ściśle przylega, ale może masz rację?
dzisiaj byliśmy w Ośrodku Wczesnej Interwencji na TYsiąclecia zobaczyc co z tym obniżonym napięciem i tak: mały ma wszystkie odruchy prawidlowe, główkę zaczyna podnosic ale na naszych brzuchach na płasko nie chce i bardziej sobie upodobał lewą stronę i ma asymetrię więc będziemy cwiczyc żeby prawą strone też polubił, następna kontrola pod koniec kwietnia
chcielismy się zapisac na rehabilitację i jest tyle dzieci że zostaliśmy wpisani jedynie na listę oczekujących i może w lutym będą terminy, masakra:(
chcielismy się zapisac na rehabilitację i jest tyle dzieci że zostaliśmy wpisani jedynie na listę oczekujących i może w lutym będą terminy, masakra:(
Marika mnie położna laktacyjna mówiła, że uszczelka max. 1,5 miesiąc i szybko się zużywa. Niestety nie powiem Ci, jak to sprawdzić bo nie wiem ale jak zobaczysz różnice to przynajmniej będziesz wiedziała od czego :)
Moja mała przez długi czas miała ulubioną prawą stronę, na spacerze i podczas spania ma wałki i śpi też na lewej. No ale mimo wszystko woli prawą ale to podobno mija i u mojej powoli też idzie w tym kierunku.
Moja mała przez długi czas miała ulubioną prawą stronę, na spacerze i podczas spania ma wałki i śpi też na lewej. No ale mimo wszystko woli prawą ale to podobno mija i u mojej powoli też idzie w tym kierunku.
Anielke od 2 tygodni tez klade tylko na lewej,ale mimo to chirurg mowila,ze to "klecz" i trzeba cwiczyc, mimo,ze Mala normalnie juz lezy na lewej i w ogole ,ale jak klade ja na plaskim twarza do gory to jednak woli na prawo patrzec ;/ no nic myslelismy ze to od tego,ze lezala na jednej stronie czesciej,a tu kicha. Podobno w brzuszku tak byla uloona i tak po prostu zostalo, nie miala tam miejsca, tam juz miala tendencje. Tak stwierdzila chirurg. Wiec cwiczenia trza bedzie zaczac i tyle, nie ma co sie zastanawiac.
hejka, czytam ale malo czasu na pisanie...
u nas od nowego roku mam same zle wiadomosci i w mojej rodzinie i w zyciu itp...ale coz kazdy dzien przynosi cos nowego...
dzis bylam z Nell na kontrolnym wazeniu ( przy okazji wolamym do niej kluska bo duza) i wazy juz 8600g a ma dopiero 15 tygodni...chyba nikt nas nie pobil...no i ze jest na 99 centylu z waga i z wrostem, plus do tego , ze ja mialam cukrzyce itp chca ja blizej monitorowac, i za 2 miesiace kontrola, ale ja pojde za 6 tyg, bo za 2 miesiace bede znow w Gda, lece z sis 24/02 i girls.
i fakt Blanka tez duza byla, i troszke panikuje itp...zaznaczam ze zawsze bylka tez wysoka...no zobaczymy, ja spowrotem wracam na SMA, zobaczymy , bo Nell budzi mi sie w nocy czesto, do tego ja wole je ad aptamilu, a kolki juz zniknely...
a w sobote czeka nas rota w pl przychodni, wrrr
milej i spokojnej nocki
u nas od nowego roku mam same zle wiadomosci i w mojej rodzinie i w zyciu itp...ale coz kazdy dzien przynosi cos nowego...
dzis bylam z Nell na kontrolnym wazeniu ( przy okazji wolamym do niej kluska bo duza) i wazy juz 8600g a ma dopiero 15 tygodni...chyba nikt nas nie pobil...no i ze jest na 99 centylu z waga i z wrostem, plus do tego , ze ja mialam cukrzyce itp chca ja blizej monitorowac, i za 2 miesiace kontrola, ale ja pojde za 6 tyg, bo za 2 miesiace bede znow w Gda, lece z sis 24/02 i girls.
i fakt Blanka tez duza byla, i troszke panikuje itp...zaznaczam ze zawsze bylka tez wysoka...no zobaczymy, ja spowrotem wracam na SMA, zobaczymy , bo Nell budzi mi sie w nocy czesto, do tego ja wole je ad aptamilu, a kolki juz zniknely...
a w sobote czeka nas rota w pl przychodni, wrrr
milej i spokojnej nocki
ja piore w proszku non bio np.persil, takie w plynie, nie widzialam supermarketach w pl i do tego lenor sensitive, bialy albo comfort dla dzieci, piore ciuchy 2x , nie oddzielam blankowych i nellowych, a prasowac nigdy tego nie robilamw pl, to co jest w promo, raz lovell, raz jelp itp, ale w gda jest strasznie woda twarda, i nszczy ciuchy, choc ostatnio sama popelnilam blad wkladajac sweter z welny meringo na normalne pranie i skurczyl sie bardzo...
~ Marika - klops z papryką to akurat banalnie proste i nie mówię tego, bo tak mi się wydaje. To to akurat może zrobić każdy. W 3 zdaniach można opisać jak się robi. A ostatnio żadne mięso mi nie smakowało, więc robię sobie klopsy, żeby mieć co na kanapki położyć.
~ Lilo - Gucio chyba od początku upodobał sobie odwracanie głowy w lewą stronę i nic go nie mogło zmusić do oglądania się za np. grzechotką w prawo, więc przez jakiś czas kładłam go w łóżeczku w drugą stronę. I wtedy, gdy chciał patrzeć na nas, musiał odwracać głowę w prawo. To chyba było jedyne co skutkowało, bo ćwiczenia to nie za bardzo.
~ Ruminka - masz "kręcz" na myśli? No to powiem Ci, że ja też to miałam jako dziecko i widzę, że metody walki z tym są bardziej humanitarne niż kiedyś. Ja dostawałam zastrzyki w szyję. Darłam się podobno przy tym tak straszliwie, że moja mama mdlała (a ona też do mięczaków nie należy).
A co do stania na posterunku - ja dość często siedzę do 1-2 w nocy. O tej porze to już przeważnie pisałam sama do siebie, a tu widzę, że się laski rozkręciły :).
Ja mam kuchnię z salonem, więc zawsze jak mnie jakaś wena kulinarna napada, to jednocześnie gotuję i siedzę przy kompie.
~ Lilo - Gucio chyba od początku upodobał sobie odwracanie głowy w lewą stronę i nic go nie mogło zmusić do oglądania się za np. grzechotką w prawo, więc przez jakiś czas kładłam go w łóżeczku w drugą stronę. I wtedy, gdy chciał patrzeć na nas, musiał odwracać głowę w prawo. To chyba było jedyne co skutkowało, bo ćwiczenia to nie za bardzo.
~ Ruminka - masz "kręcz" na myśli? No to powiem Ci, że ja też to miałam jako dziecko i widzę, że metody walki z tym są bardziej humanitarne niż kiedyś. Ja dostawałam zastrzyki w szyję. Darłam się podobno przy tym tak straszliwie, że moja mama mdlała (a ona też do mięczaków nie należy).
A co do stania na posterunku - ja dość często siedzę do 1-2 w nocy. O tej porze to już przeważnie pisałam sama do siebie, a tu widzę, że się laski rozkręciły :).
Ja mam kuchnię z salonem, więc zawsze jak mnie jakaś wena kulinarna napada, to jednocześnie gotuję i siedzę przy kompie.
hej :)
Iza no to duza ta Twoja Nell :) mojej kolezanki boreczka tez byla duuuzych rozmiarow jak sie urodzila i w wieku 3 miesiecy wazyla tyle co Nell teraz ma roczek i jest z niej super sliczna dziewczynka i na gruba nie wyglada :) wyciagnie sie Twoje dziecie hehe tym bardziej ze wysocy jestescie o ile dobrze pamietam :)
My na na Krystiana mowimy robaczek misiek i czasem Krystek :)
co do lezenia na brzuszku to Krystian uwielbia lezec na brzuchu nawet pol godziny tak m,oze lezec :) woli to od lezenia na plecach i jak go poloze na plecy to mi sie dzwiga ze siedziec chce albo na boczek sie odwraca :)
Iza no to duza ta Twoja Nell :) mojej kolezanki boreczka tez byla duuuzych rozmiarow jak sie urodzila i w wieku 3 miesiecy wazyla tyle co Nell teraz ma roczek i jest z niej super sliczna dziewczynka i na gruba nie wyglada :) wyciagnie sie Twoje dziecie hehe tym bardziej ze wysocy jestescie o ile dobrze pamietam :)
My na na Krystiana mowimy robaczek misiek i czasem Krystek :)
co do lezenia na brzuszku to Krystian uwielbia lezec na brzuchu nawet pol godziny tak m,oze lezec :) woli to od lezenia na plecach i jak go poloze na plecy to mi sie dzwiga ze siedziec chce albo na boczek sie odwraca :)
Dzień dobry
ja dziś nie wyspana :( calą noc denerwowałam się dzisiejszą wizytą u lekarz:
-jakie są wyniki posiewu?
-jaka waga?
-jak będzie po szczepieniu?
Ehhh aż mnie plecy bolą... zaraz muszę budzić Zośkę i jedziemy...
Co do prania, to na początku prałam w Loveli, teraz jak się skończyła, to kupiłam Persil Sensitive. Prasować, nie prasowałam wcale, bo przy zosinym ulewaniu to ja piorę wieczorem a rano często już ściagam z suszarki i od razu ubieram dziecku, więc nie ma tam czasu jeszcze na prasowanie :)
ja dziś nie wyspana :( calą noc denerwowałam się dzisiejszą wizytą u lekarz:
-jakie są wyniki posiewu?
-jaka waga?
-jak będzie po szczepieniu?
Ehhh aż mnie plecy bolą... zaraz muszę budzić Zośkę i jedziemy...
Co do prania, to na początku prałam w Loveli, teraz jak się skończyła, to kupiłam Persil Sensitive. Prasować, nie prasowałam wcale, bo przy zosinym ulewaniu to ja piorę wieczorem a rano często już ściagam z suszarki i od razu ubieram dziecku, więc nie ma tam czasu jeszcze na prasowanie :)
wczoraj byłyśmy na szczepieniu i młoda waży 5612, więc przez 6 tygodni przybyło jej ok.700 gramów. A pediatra powiedziała, że to bardzo ładnie.
~Marta29, moja ma tylko takie kupki, które opisujesz :) i wg pediatry są ok tylko, że ona głównie na piersi jest
kurcze muszę jeszcze trochę poczytać co naskrobałyście
aa ubranka piorę razem z naszymi w dreft sensitive lub w zwykłym persilu. Zdarzyło się również w 'E' i małej nic nie jest.
~Marta29, moja ma tylko takie kupki, które opisujesz :) i wg pediatry są ok tylko, że ona głównie na piersi jest
kurcze muszę jeszcze trochę poczytać co naskrobałyście
aa ubranka piorę razem z naszymi w dreft sensitive lub w zwykłym persilu. Zdarzyło się również w 'E' i małej nic nie jest.
szczepienie za nami
posiew moczu ujemny ufff
waga 6150, czyli przez miesiąc ok 700g, pediatra mówi że jest ok. Powiedziała że Zosia dużo straciła na początku i już tego nie wyrówna ale na 3m dziecko przybiera ok i się nie stresować...
Ale pytała mnie czy Zosia marznie i czy się poci... Powiedziała, że ma mało tłuszczyku :( i że pyta bo przy anemii tak jest... Finalnie dostawiliśmy skierowanie na morfologie!! :( :( :( Jestem załamana... teraz za tydzień mamy iść na pobranie... Po tym wyniku będzie decyzja co z ulewaniem robimy dalej...
Teraz Zosia śpi... później pójdzie z tatą na spacer.. mam nadzieję, że dzień nam minie jak codzień....
posiew moczu ujemny ufff
waga 6150, czyli przez miesiąc ok 700g, pediatra mówi że jest ok. Powiedziała że Zosia dużo straciła na początku i już tego nie wyrówna ale na 3m dziecko przybiera ok i się nie stresować...
Ale pytała mnie czy Zosia marznie i czy się poci... Powiedziała, że ma mało tłuszczyku :( i że pyta bo przy anemii tak jest... Finalnie dostawiliśmy skierowanie na morfologie!! :( :( :( Jestem załamana... teraz za tydzień mamy iść na pobranie... Po tym wyniku będzie decyzja co z ulewaniem robimy dalej...
Teraz Zosia śpi... później pójdzie z tatą na spacer.. mam nadzieję, że dzień nam minie jak codzień....
a jezyczek znaczy wedzidelko podciete juz w domu bylo ladnie.Jezyczek juz nie jest uwieziony, grunt,ze mamy to za soba. Teraz walka z kreczem, chyba nie jest tak strasznie bo lek. byla w szoku,ze jednak daje rade obrocic glowke w te druga strone,ale tego nie lubi i jest to dla niej dyskomfort.No i rehabilitacji jeszcze nie dstalismy to tez pocieszajace, cwiczymy sami, mam nadz.ze bedie ok ;/ uda sie to naprawic. Kurcze malo miejsca miala a ja mialam taaaaki bebol,ze szok.
ja tez dzis idę z małą do lekarza ale na dzieci chore bo kaszel jednak sam nie przejdzie. mam dziś mega doła z samego rana kot mi zeżarł chomika :((( zabije tego futrzaka!!narazie wywaliłam go na dwór ma szczęście, że nie ma mrozu, kurcze no tyle żarcia dostaje a jeszcze sie na chomika połasił wlazł na stół zwalił klatkę i zagryzł go :(
o jeju ewa szkoda chomiczka:(
natalia super, że dobre wieści od pediatry, a morfologię na pewno warto zrobic my mieliśy i się okazało, że mały ma anemię i teraz dostaje ferrum, pediatra nas się pytała czy mały się poci, a nie zapytała czy marznie - pocic się nie poci, ale łapki ma często zimne
misiabela pisałaś, że mati miał anemię do roczku czy to jest jakies przeciwskazanie do szczepień?? bądź co bądź organizm jest w jakiś sposób osłabiony
natalia super, że dobre wieści od pediatry, a morfologię na pewno warto zrobic my mieliśy i się okazało, że mały ma anemię i teraz dostaje ferrum, pediatra nas się pytała czy mały się poci, a nie zapytała czy marznie - pocic się nie poci, ale łapki ma często zimne
misiabela pisałaś, że mati miał anemię do roczku czy to jest jakies przeciwskazanie do szczepień?? bądź co bądź organizm jest w jakiś sposób osłabiony
Ewa szkoda chomiczka:(
Natalia, to super,że z Zosią wszystko ok:),ale tą anemią to się teraz sama zestresowałam.Lenka ma często rączki zimne i nóżki a do tego poci jej się główka też często:(.Chyba dla świętego spokoju zrobię badanie krwi:(
Jaki ten nasz żywot co? Jak byłyśmy w ciąży to się martwiłyśmy żeby wszystko było dobrze, a teraz martwimy się jeszcze bardziej o te nasze skarby kochane:)
Natalia, to super,że z Zosią wszystko ok:),ale tą anemią to się teraz sama zestresowałam.Lenka ma często rączki zimne i nóżki a do tego poci jej się główka też często:(.Chyba dla świętego spokoju zrobię badanie krwi:(
Jaki ten nasz żywot co? Jak byłyśmy w ciąży to się martwiłyśmy żeby wszystko było dobrze, a teraz martwimy się jeszcze bardziej o te nasze skarby kochane:)
Dziękuję dziewczyny za słowa otuchy... chciałam wysłać tatę z Zosią na pobranie ale niestety, on akurat cały następny tydzień pracuje na rano ;( będziemy musiały sobie same jakoś poradzić... ehhh
jeszcze dobre było jak pediatra pyta czy z ulewaniem lepiej a ja na to że nie a mąż że tak.. tak więc lekarz nie dostała jasnego przekazu :P i się śmiała z nas, bo ja mu zaczęłam wyrzucać, że przecież ja z nią jestem cały czas to wiem lepiej itd
jeszcze dobre było jak pediatra pyta czy z ulewaniem lepiej a ja na to że nie a mąż że tak.. tak więc lekarz nie dostała jasnego przekazu :P i się śmiała z nas, bo ja mu zaczęłam wyrzucać, że przecież ja z nią jestem cały czas to wiem lepiej itd
misiabelo nooo...;/ myslalam,ze mi sece peknie, tutaj sobie lezy usmiecha sie do nich a za chwile cos tna i sprawiaja bol :((( brrr najgorsze,ze nawet nie psiknela miejscowo... :( jakas masakra,ale grunt,ze juz po i w zasadzie jak juz ylismy w domu to przypuszczam moglo czasem zaszczypac,ale juz sie usmiecha i jest dobrze, dzieki B
ogu.
ewaaa ;/:( kurcze teraz wiecie czemu nie lubie kotow ;p
co prawda toleruje,ale nie przepadam...
ogu.
ewaaa ;/:( kurcze teraz wiecie czemu nie lubie kotow ;p
co prawda toleruje,ale nie przepadam...
U nas ze spaniem super, mały po okresie tych kolek i zaparć zrobił się mega śpiochem. Przez pierwsze 2 miesiące nie spał praktycznie w dzień więcej niż 2h. W nocy zasypiał po 3 , ciągle czuwanie ... byłam załamana że coś jest nie tak .
Teraz Piotrek zasypia około 22-23 i śpi do 6.30 jak P. wstaje do pracy :) wtedy musi zrobić butelkę i przynosi ją do Nas, ja w tym czasie zmieniam pampersa jemy i śpimy dalej do 9. :D tak to ja mogę wychowywać dziecko:D .
Co do proszku używam Persil Sensitive i Jelp. Takie dostałam i takie mam, a różnicy między nimi nie czuje. Myślę że jeszcze 2 miesiące i zacznę prac w naszych płynach.
Co do prasowania to nie prasuje:P no chyba że jakieś spodenki, bluzeczki które są naprawdę wygniecione.
Najbardziej śmieszy mnie moja mama która jak jest u mnie w tygodniu sama to zaczyna prasować ubranka małego bo nie może patrzeć że jej wnuk chodzi w takich pognieciucha:) jak chce to niech prasuje :)
My mamy wizytę u kardiologa w lutym i tez się denerwuje, mam nadzieje że dziurka między przedsionkami zarosła. Zdaje sobie sprawę że może potrwać to miesiąc albo 3 lata ale wiadomo że im szybciej tym lepiej.
Miłego dnia dziewczyny
Teraz Piotrek zasypia około 22-23 i śpi do 6.30 jak P. wstaje do pracy :) wtedy musi zrobić butelkę i przynosi ją do Nas, ja w tym czasie zmieniam pampersa jemy i śpimy dalej do 9. :D tak to ja mogę wychowywać dziecko:D .
Co do proszku używam Persil Sensitive i Jelp. Takie dostałam i takie mam, a różnicy między nimi nie czuje. Myślę że jeszcze 2 miesiące i zacznę prac w naszych płynach.
Co do prasowania to nie prasuje:P no chyba że jakieś spodenki, bluzeczki które są naprawdę wygniecione.
Najbardziej śmieszy mnie moja mama która jak jest u mnie w tygodniu sama to zaczyna prasować ubranka małego bo nie może patrzeć że jej wnuk chodzi w takich pognieciucha:) jak chce to niech prasuje :)
My mamy wizytę u kardiologa w lutym i tez się denerwuje, mam nadzieje że dziurka między przedsionkami zarosła. Zdaje sobie sprawę że może potrwać to miesiąc albo 3 lata ale wiadomo że im szybciej tym lepiej.
Miłego dnia dziewczyny
Kręcz to w skrócie przykurcz mięśni, ale nie zawsze niechęć dziecka do odwracania główki w drugą stronę musi to oznaczać. Nigdy jakoś nie interesowałam się tematem bardziej szczegółowo. Gucio preferował lewą stronę, ale to może być wynik ułożenia płodowego, w każdym razie neurolog nas uspokoiła, że to nie kręcz i z czasem minie po ćwiczeniach. Dodam, że Gucio ćwiczyć nie chciał i tylko to przełożenie w łóżeczku dawało efekt.
Marta na pewno nie zawsze. Pediatra kazala tylko na druga strone klasc w lozeczku i tak robimy od 2 tygodni.
Wczoraj jak Ja chirurg polozyla na kozetce to nie chciala za nic w te druga strone patrzec,ale jak trzymalam Ja teraz na rekach to bez problemu w lewo patrzy,polozylam Ja na sofie i sobie tv oglada patrzac w lewo przez ramie, nie wiem juz... nie mniej jednak bedziemy cwiczyc i masowac ten miesien, coz Nam pozostaje. Hmmm tylko wydaje sie Nam ze od wczoraj juz jest poprawa, znaczy miesien jest bardziej wyczuwalny... hmmm
Wczoraj jak Ja chirurg polozyla na kozetce to nie chciala za nic w te druga strone patrzec,ale jak trzymalam Ja teraz na rekach to bez problemu w lewo patrzy,polozylam Ja na sofie i sobie tv oglada patrzac w lewo przez ramie, nie wiem juz... nie mniej jednak bedziemy cwiczyc i masowac ten miesien, coz Nam pozostaje. Hmmm tylko wydaje sie Nam ze od wczoraj juz jest poprawa, znaczy miesien jest bardziej wyczuwalny... hmmm
Witam po długiej nieobecności tzn jestem na bieżąco:), ale dawno się nie odzywałam. Jak dobrze , że jest to forum...U nas mała się dobrze chowa:), poza tym że mamy problemy z jej skórą, non stop jakieś wysypki. Nusia85 u nas mała ma to samo pojawia się szorstka i czerwona skóra na nóżkach, w zgięciach, na szyi i brzuszku;zmienialiśmy płyn do prania, kosmetyki i nic. Na początku lutego mamy wizytę u alergologa w Akademii, a pod koniec stycznia u dermatologa-zobaczymy co powiedzą. Jeśli chodzi o spanie to u nas mala zasypia dopiero 23-24 na noc i śpi czasami 9 godz, próbuje ją przestawić na wcześniejsze chodzenie spać, ale póki co bez zmian. Na razie jest tylko na piersi i ładnie przybiera na wadze, ale z tego co czytam jest z tych drobniejszych.Dziewczyny możecie polecić dobrego pediatrę?my średnio jesteśmy zadowoleni, zapisaliśmy małą na Rogalińską.
Mandarynka, my od dr. Skowron dostaliśmy pilne skierowanie w grudniu do szpitala na Polanki. Tam wywalczyłam szybki termin bo kobiety chciały mi ustalić wizytę na luty, najlepiej pojechać osobiście. Teraz mały będzie miał znowu echo serca i ekg. Nie pamiętam jaki lekarz nam to robił, sprawdzę w padaniach małego i napisze.
Co do Przychodni na Rogalińskiej to powiem szczerze że lekarka jakoś mnie nie urzeka.
Co do Przychodni na Rogalińskiej to powiem szczerze że lekarka jakoś mnie nie urzeka.
Witajcie dziewczęta,
u nas pranie i płukanie nadal w Lovelli, ubrań ani pieluch nie prasuję. Wg naszej dermatolog dla dzieci z wrażliwą skórą albo "wysypkowych" najlepsze do prania są płatki mydlane - są w Akpolu za 7 czy 8 zł. Jeszcze nie przetestowałam, ale być może będę musiała.
My też od jakiegoś czasu walczymy z wysypką tyle że nasza to taka drobniutka kaszka na zewnętrznej stronie nóg i przedramion, nie jest czerwona tylko taka blada, wyczuwalna tylko w dotyku. Wg dermatologa przyczyną może być wszystko - jedzenie, kosmetyki, proszek do prania ale też hormony mamy, które dziecko dostaje wraz z mlekiem. Wcześniej było gorzej, bo pojawiły się takie zaczerwienione miejsca na skórze - stąd też wizyta u derm. - kazała kąpać tylko w wodzie, potem przejść na emolienty a do smarowania taka maść na receptę - wazelina i chyba witamina A. Poza tym zmienić płyn na płatki mydlane a Bebilon zwykły na B. Pepti. Dostosowaliśmy się tylko do dwóch pierwszych punktów i pojawiła się spora poprawa. Nadal idzie ku lepszemu ale b. wolno bo ta maść to w sumie żaden lek tylko natłuszczanie. Po coś silniejszego mamy ew. przyjść w razie gdyby było gorzej. Poczekam do czasu odstawienia młodego od piersi, bo być może też mój Euthyrox, który biorę na tarczycę robi swoje. Małego nie swędzi więc nie panikuję, ponoć takie skórne historie przechodzą do 6 m-ca. W sumie ze względu na tarczycę młody powinien mieć zbadaną krew, bo ostatnie badanie miał przed wyjściem ze szpitala ale chcę to odwlec jak najdłużej się da, bo szkoda mi go tak kłuć. Współczuję Natalia tego drugiego pobrania, biedna Zosia ;( Ja to już tydzień przed szczepieniem przeżywam, że Cypisa będzie bolało.
A ja wczoraj ścięłam włosy z całkiem długich na takie do ramion i poczułam się lepiej. Oczywiście ściął je fryzjer a nie ja sama, bo coś nieściśle się wyraziłam ;)
Matko, co za mrożąca krew w żyłach historia z tym chomikiem., normalnie jak z filmu grozy. Współczuję Ewa, szkoda zwierzątka.
Z pediatrą nie pomogę niestety, tym bardziej że z naszą też szału nie ma i będę rozglądała się za jakąś poleconą z Gdańska.
u nas pranie i płukanie nadal w Lovelli, ubrań ani pieluch nie prasuję. Wg naszej dermatolog dla dzieci z wrażliwą skórą albo "wysypkowych" najlepsze do prania są płatki mydlane - są w Akpolu za 7 czy 8 zł. Jeszcze nie przetestowałam, ale być może będę musiała.
My też od jakiegoś czasu walczymy z wysypką tyle że nasza to taka drobniutka kaszka na zewnętrznej stronie nóg i przedramion, nie jest czerwona tylko taka blada, wyczuwalna tylko w dotyku. Wg dermatologa przyczyną może być wszystko - jedzenie, kosmetyki, proszek do prania ale też hormony mamy, które dziecko dostaje wraz z mlekiem. Wcześniej było gorzej, bo pojawiły się takie zaczerwienione miejsca na skórze - stąd też wizyta u derm. - kazała kąpać tylko w wodzie, potem przejść na emolienty a do smarowania taka maść na receptę - wazelina i chyba witamina A. Poza tym zmienić płyn na płatki mydlane a Bebilon zwykły na B. Pepti. Dostosowaliśmy się tylko do dwóch pierwszych punktów i pojawiła się spora poprawa. Nadal idzie ku lepszemu ale b. wolno bo ta maść to w sumie żaden lek tylko natłuszczanie. Po coś silniejszego mamy ew. przyjść w razie gdyby było gorzej. Poczekam do czasu odstawienia młodego od piersi, bo być może też mój Euthyrox, który biorę na tarczycę robi swoje. Małego nie swędzi więc nie panikuję, ponoć takie skórne historie przechodzą do 6 m-ca. W sumie ze względu na tarczycę młody powinien mieć zbadaną krew, bo ostatnie badanie miał przed wyjściem ze szpitala ale chcę to odwlec jak najdłużej się da, bo szkoda mi go tak kłuć. Współczuję Natalia tego drugiego pobrania, biedna Zosia ;( Ja to już tydzień przed szczepieniem przeżywam, że Cypisa będzie bolało.
A ja wczoraj ścięłam włosy z całkiem długich na takie do ramion i poczułam się lepiej. Oczywiście ściął je fryzjer a nie ja sama, bo coś nieściśle się wyraziłam ;)
Matko, co za mrożąca krew w żyłach historia z tym chomikiem., normalnie jak z filmu grozy. Współczuję Ewa, szkoda zwierzątka.
Z pediatrą nie pomogę niestety, tym bardziej że z naszą też szału nie ma i będę rozglądała się za jakąś poleconą z Gdańska.
Ruminka szalejsz z tymi ciastami! Zazdroszcze, ja nie mam weny ani do gotowania ani do pieczenia. Trochę żal bo zawsze to lubiłam ale mała jes zbyt absorbująca, więc czekam na lepszy czas :)
Natalia pięknie Zosia przybrała.
U nas cały dzień mała miała słaby apetyt a dziąsła mocno rozpulchnione. Zjadła pół słoiczka marchewkowej z ryżem ślicznie otwierając buźkę - już załapała o co chodzi :)
Natalia pięknie Zosia przybrała.
U nas cały dzień mała miała słaby apetyt a dziąsła mocno rozpulchnione. Zjadła pół słoiczka marchewkowej z ryżem ślicznie otwierając buźkę - już załapała o co chodzi :)
Lipuszka jak zawsze do przodu w temacie wiec pomocna dusza :)
Co do ciast czasem mnie tak lapie albo na pieczenie albo na gotowanie chociaz nie zawsze wchodzi jak bym chciala ;p
Sie wprawiam ...;)
Jak t jest ,ze jak juz czesto zagladam to tu cisza jak makiem zasial ;p a jak chwile mnie nie ma to piszeeecie ze pozniej doczytac nie moge.
Co do ciast czasem mnie tak lapie albo na pieczenie albo na gotowanie chociaz nie zawsze wchodzi jak bym chciala ;p
Sie wprawiam ...;)
Jak t jest ,ze jak juz czesto zagladam to tu cisza jak makiem zasial ;p a jak chwile mnie nie ma to piszeeecie ze pozniej doczytac nie moge.
A ja normalnie wariuję... nie wiem co się dzieje, mam wrażenie, że Klara jest wciąż głodna, bo ciągle wkłada łapki do buzi i tak zasysa... nie nadążam z odciąganiem pokarmu, a z piersi nie che jeść. Cycki mnie już bolą od tego ściągania i maltretowania, nic nie mogę zrobić, nawet nie miałam dziś czasu zjeść :( Myślałam, że z czasem to się unormuje, już tak pięknie jadła co 3 godzinki, a teraz co godzina marudzi... Oszaleję chyba, albo osiwieję przed 30 ze zmartwienia...
Ja też zastanawiam się nad zmianą pediatry... mam wybraną u siebie w przychodni dr Kanię... ale jakoś średnio mam do niej zaufanie... I nie wiem kogo się poradzić w sprawach żywienia Klary... :((( No i ciężko się dostać na wizytę... bo poradnia dzieci zdrowych i chorych jest w jednym miejscu i jak dr przyjmuje na 13.00 to mnie nie zarejestrują :(
Teraz Klara śpi... a ja zaraz lecę odciągać co by jak się obudzi ją nakarmić :(
Ja też zastanawiam się nad zmianą pediatry... mam wybraną u siebie w przychodni dr Kanię... ale jakoś średnio mam do niej zaufanie... I nie wiem kogo się poradzić w sprawach żywienia Klary... :((( No i ciężko się dostać na wizytę... bo poradnia dzieci zdrowych i chorych jest w jednym miejscu i jak dr przyjmuje na 13.00 to mnie nie zarejestrują :(
Teraz Klara śpi... a ja zaraz lecę odciągać co by jak się obudzi ją nakarmić :(
Ewcius nie sadze zeby to bylo z niedojedzenia. Anielka tez tak robi po tym jak wypije 140 z kleikiem wiec mysle,ze to nie to, to ze lapki pcha to norma, zasysa tez po jedzeniu jakby chciala sobie te lapke po lokiec wlocyz do buzki :P chyba niemozliwe zeby zaraz po jedzeniu az tak byla glodna prawda ;)?
:)
ciasta ja i tak niewiele jem, nie przepadam az tak chociaz jak cos dobrego to nie powiem, kawa i ciacho :P ale glownie moj Maz sie kocha w slodkim hehe wiec czasem lubie Mu niespodziewanke ;) zrobic.
:)
ciasta ja i tak niewiele jem, nie przepadam az tak chociaz jak cos dobrego to nie powiem, kawa i ciacho :P ale glownie moj Maz sie kocha w slodkim hehe wiec czasem lubie Mu niespodziewanke ;) zrobic.
Ruminka 100% prawda z tymi lapkami, ja to juz w ogóle chyba musiałabym z butlą nad mała stać bo młoda 75% swojego czasu wkłada ręce do bużki, kciuk albo cała piąstkę ehhhh a smoczek wtedy wypluwa... pewnie ją dziąsła swędzą nie wiem. Powiem Wam, że jestem załamana bo ubranka do 0-4 m miała czyściutkie a teraz non stop muszę ją przebierać bo odbije się jej marchewką albo po prostu jest tak uśliniona.
I nasz Skrzacik pcha te łapki ciągle do buźki i tak jak piszesz Dżina ma odruchy wymiotne i sie czasem krztusi:/.Tata usiłuje z tym walczyć i ciągle mówi,że nie wolno tak robić, ale jakoś Go dziecię nie słucha:D
A ja tak z innej beczki mam pytanie.Orientujecie się dziewczyny jaki jest próg dochodu na jedną osobę w rodzinie żeby załapać się na zasiłek wychowawczy??
A ja tak z innej beczki mam pytanie.Orientujecie się dziewczyny jaki jest próg dochodu na jedną osobę w rodzinie żeby załapać się na zasiłek wychowawczy??
No nie maja Maluszki wyczucia z tym wpychaniem lapek, az tak dorose nie sa ;) ale zauwazylam tez,ze Anielka zaczyna obserwowac swoje lapki, zezuje :P tak sobie przystawia je do buski usza paluszkami i obserwuje ;)
Hehe Dżina no to dobrze Ci, moj Maz raz upiekl dla mnie ciasto i to z torebki,ale jaka bylam dumna, zreszta wtedy to jeszcze byl Narzeczonym :P to Mu sie chcialo ;)
Hehe Dżina no to dobrze Ci, moj Maz raz upiekl dla mnie ciasto i to z torebki,ale jaka bylam dumna, zreszta wtedy to jeszcze byl Narzeczonym :P to Mu sie chcialo ;)
Moje dziecię się obudziło po spacerze z mega krzykiem, znowu miała spuchnięte nóżki :( ale jakoś przeszło... Mam nadzieję, że już nie wróci...
Lipuszka
dziękuję za info odnośnie żelaza :)
ja to się martwię, bo jak Zosia będzie musiała dostawać żelazo to jak jest z tymi czarnymi zębami? Tak było tylko kiedyś czy nadal tak jest?
Ewciuś
Klara pewnie skacze dlatego tak chce ciągle jeść, albo nasłuchała się, że niby "mało" przybrała to teraz chce nadrobić :) widzisz, Tobie pediatra powiedziała że 1kg w 6tyg to mało, a mi że 700g w miesiąc to ok... Więc w sumie nie dziwię się, że nie masz do niej zaufania
Ruminka
weź zapodaj ten przepis na tort, cynamon uwielbiam więc chętnie taki zmajstruje!
Dżina
niezły masz skarb w domu - pieczący :) Mój mąż potrafi zrobić tylko kopiec kreta z pudełka hehe, jak mu kiedyś powiedziałam, żeby zrobił muffinki to normalnie większego przerażenia w oczach nie widziałam :)
Lipuszka
dziękuję za info odnośnie żelaza :)
ja to się martwię, bo jak Zosia będzie musiała dostawać żelazo to jak jest z tymi czarnymi zębami? Tak było tylko kiedyś czy nadal tak jest?
Ewciuś
Klara pewnie skacze dlatego tak chce ciągle jeść, albo nasłuchała się, że niby "mało" przybrała to teraz chce nadrobić :) widzisz, Tobie pediatra powiedziała że 1kg w 6tyg to mało, a mi że 700g w miesiąc to ok... Więc w sumie nie dziwię się, że nie masz do niej zaufania
Ruminka
weź zapodaj ten przepis na tort, cynamon uwielbiam więc chętnie taki zmajstruje!
Dżina
niezły masz skarb w domu - pieczący :) Mój mąż potrafi zrobić tylko kopiec kreta z pudełka hehe, jak mu kiedyś powiedziałam, żeby zrobił muffinki to normalnie większego przerażenia w oczach nie widziałam :)
Natalia prosze bardzo :
utrzyj 1 i 1/2 kostki masla z 3/4 szkl. cukru. Dodaj 2 jajka, 50 dag maki pszennej,1 łyżeczkę proszku do pieczenia 1-2 łyżeczki cynamonu i szczypte soli.
Zagniec ciasto i schlodz 1/2 godz. Rozwalkuj na 3 mm,wytnij 5 krazkow Piecz kazdy 10 min. w 185 stopniach.
3 szkl. smietany, kremowki ubij na sztywno z 5 łyżkami cukru. odłóż 1/2 szkl. smietany-ubitej i dodaj do nie szczypte cynamonu.
Placki przeloz kremem. Udekoruj paskami smietany z cynamonem.Boki posyp platkami migdalowymi.
utrzyj 1 i 1/2 kostki masla z 3/4 szkl. cukru. Dodaj 2 jajka, 50 dag maki pszennej,1 łyżeczkę proszku do pieczenia 1-2 łyżeczki cynamonu i szczypte soli.
Zagniec ciasto i schlodz 1/2 godz. Rozwalkuj na 3 mm,wytnij 5 krazkow Piecz kazdy 10 min. w 185 stopniach.
3 szkl. smietany, kremowki ubij na sztywno z 5 łyżkami cukru. odłóż 1/2 szkl. smietany-ubitej i dodaj do nie szczypte cynamonu.
Placki przeloz kremem. Udekoruj paskami smietany z cynamonem.Boki posyp platkami migdalowymi.
Widzę Ruminka, że znów masz monologi :)
Ja dziś miałam plan na zrobienie biszkoptu z tego przepisu: http://mojewypieki.blox.pl/2009/06/Biszkopt-przepis-II.html
ale widzę, że nie mam mąki ziemniaczanej, a poza tym, o tej porze już nie będę rzucać blachą...
Ja dziś miałam plan na zrobienie biszkoptu z tego przepisu: http://mojewypieki.blox.pl/2009/06/Biszkopt-przepis-II.html
ale widzę, że nie mam mąki ziemniaczanej, a poza tym, o tej porze już nie będę rzucać blachą...
Hmm, dobra, jak to pisałam, to były tylko Twoje monologi, a teraz widzę, że dziewczyny się odezwały.
Ja jednak robię biszkopta, ale z innego przepisu i zamierzam zamiast mąki ziemniaczanej dodać budyń. Nie wiem co wyjdzie. Nie znam się, ciast "nie czuję" w ogóle, więc to jak loteria... Jutro mam gości, ale jak ciasto nie wyjdzie, to dostaną czipsy :)
Ja jednak robię biszkopta, ale z innego przepisu i zamierzam zamiast mąki ziemniaczanej dodać budyń. Nie wiem co wyjdzie. Nie znam się, ciast "nie czuję" w ogóle, więc to jak loteria... Jutro mam gości, ale jak ciasto nie wyjdzie, to dostaną czipsy :)
Kupilismy sobie wkoncu sypialnie :D
Mysle,ze jak juz zozymy wsio,jak przyjedzie(lozko bylo bez wkladu i materaca wiec to jeszcze trzeba dokupic)w tym tygodniu to po zmontowaniu sypialni chyba wezmiemy Anielke do siebie no ja nie chce ciagle spac sama wrrr... lubie czuc,ze Maz obok lezy jak sie obudze w nocy,a mam mozliwosc tylko jak Mama wpada na noc powstawac do Anielki.
Coa wymysle, moze dostawka albo lozeczko przestawie,chociaz obawiam sie,ze sie nie zmiesci ;/
Strajkuje!!!
Mysle,ze jak juz zozymy wsio,jak przyjedzie(lozko bylo bez wkladu i materaca wiec to jeszcze trzeba dokupic)w tym tygodniu to po zmontowaniu sypialni chyba wezmiemy Anielke do siebie no ja nie chce ciagle spac sama wrrr... lubie czuc,ze Maz obok lezy jak sie obudze w nocy,a mam mozliwosc tylko jak Mama wpada na noc powstawac do Anielki.
Coa wymysle, moze dostawka albo lozeczko przestawie,chociaz obawiam sie,ze sie nie zmiesci ;/
Strajkuje!!!
a propos tych zdjec sesyjnych to troche ubaw mialam bo Maz po ich obejrzeniu,a poki co 2 tylko,jakos tak dziwnie sie zachowywal, mysle nie podobaja Mu sie, ajkies wyzywajace czy cholender wie o co Mu chodzi,nie lubie krotkich wdzianek a tam niestety krotkie i nogi odslanialo cale, generalnie spojrzal i w zasadzie w ogole nie zareagowal, bilam sie z myslami... wkoncu sie wkurzylam i pytam o co biega sms-em sie odwazylam :P to mi napisal"pieknie wyszlas, jestem zazdrosy i kropka" Kochany...kamien z serca :) tylko czy On nie mogl tak od razu...?
a mam obawy jakos Ja sama zostawic,ze sie pieluszka rzykryje czy cus ... boje sie ;/
z drugiej strony podobno niedobrze jak Dziecko spi w pokoju z kims bo to mu przeszkadza,kazdy szmer,dzeci spia plytko, pomiajajc to,ze doroslym preszkadza spanie z dzieckiem bo ja np. mam oczy jak 5 zl. jak tylko Mala glosniej odetchnie ;/
z drugiej strony podobno niedobrze jak Dziecko spi w pokoju z kims bo to mu przeszkadza,kazdy szmer,dzeci spia plytko, pomiajajc to,ze doroslym preszkadza spanie z dzieckiem bo ja np. mam oczy jak 5 zl. jak tylko Mala glosniej odetchnie ;/
Z tym płytkim snem, to się nie zgadzam zupełnie. Oczywiście są dzieci, które budzi każdy szmer, ale myślę, że małe dziecko jest na tyle elastyczne, że jak się je od początku do czegoś przyzwyczaja, to jak już zostaje. Mały śpi z nami w sypialni od początku, wieczorami gadamy, oglądamy filmy, sprzątamy i nic. Śpi jak spał. Ja już się nauczyłam i się nie zrywam przy każdym jego westchnięciu, bo rozpoznaję, czy to przez sen czy już się obudził i domaga się jedzenia albo przewinięcia...
A co do facetów... Mój jest typowy introwertyk, ciężko z niego coś wyciągnąć, czasem trzeba dokonać prowokacji, żeby się czegoś dowiedzieć. A odrobina zazdrości to dobra jest :)
A co do facetów... Mój jest typowy introwertyk, ciężko z niego coś wyciągnąć, czasem trzeba dokonać prowokacji, żeby się czegoś dowiedzieć. A odrobina zazdrości to dobra jest :)
Cztalam w "pierwszy rok zycia dziecka" ze male dzieci spia plytko, oczywiscie,ze nie rozbudza sie na kazdy szmer,ale sie poruszy czy cus. Nasza Mala tez przyzwyczajona do halasu jednak noca jest cicho wie dzieki temu uczy sie ja odrozniac od dnia. Ja raczej tez rozpozaje kiedy trzeba wstac, a kiedy to tylko wiercenie przez sen,ale jednak przebudzam sie na kazdy szmer ;/ a dopiero pozniej analizuje ;p ;)
u mnie czasem i prowokacja nie pomaga, a czasem odpowiednie podejscie,ton rozmowy i ozemy sobie pogadac o wszystkim prawie ;p
No dobra, troche te moja proznosc polechtal ;),ale nie mogl tak od razu ?:P a niby faceci nieskomplikowani sa... ;p
u mnie czasem i prowokacja nie pomaga, a czasem odpowiednie podejscie,ton rozmowy i ozemy sobie pogadac o wszystkim prawie ;p
No dobra, troche te moja proznosc polechtal ;),ale nie mogl tak od razu ?:P a niby faceci nieskomplikowani sa... ;p
Co do hałasowania w nocy - właśnie odpaliłam mikser, bo robię tego biszkopta. Na pewno nie raz i nie dwa się zdarzyło, że Z. odpalał wiertarkę, bo mu się coś przypomniało i oczywiście musiał teraz zaraz już... A po tej wiertarce odkurzacz, no bo trzeba posprzątać... Że też nam sąsiedzi nie marudzili, to się dziwię. My oboje nocne marki jesteśmy i rzadko się zdarza, żebyśmy przed 23 szli spać.
Marta29 mikser, odkurzacz i jeszcze wiertarka w nocy? Przepraszam to co zaraz napiszę ale muszę : dla mnie to jest brak szacunku dla lokatorów, drugiego człowieka. Każdemu należy się odpoczynek w porze nocnej i ja sobie nie wyobrażam i myślę, że większość ludzi też aby ktoś w taki egoistyczny sposób podchodził do życia.
Trudno napisał, przemilczeć tego nie mogę i nie chcę. Mam nadzieję, że się nie obrazisz i może przemyślisz coś.
Trudno napisał, przemilczeć tego nie mogę i nie chcę. Mam nadzieję, że się nie obrazisz i może przemyślisz coś.
Dzień dobry :)
czemu Wy dziewczyny w nocy nie śpicie, tylko Wam się wtedy na rozmowy zbiera ;) potem rano muszę się na przewijać, żeby ogarnąć nasz wątek ;)
Ja rzadko piekę ciasta, bo potem nie ma kto jeść, a ja muszę walczyć z wagą.
Ja powoli zaczynam się rozglądać za przedszkolem dla Dominika, bo chyba niedługo zacznie się rekrutacja...
czemu Wy dziewczyny w nocy nie śpicie, tylko Wam się wtedy na rozmowy zbiera ;) potem rano muszę się na przewijać, żeby ogarnąć nasz wątek ;)
Ja rzadko piekę ciasta, bo potem nie ma kto jeść, a ja muszę walczyć z wagą.
Ja powoli zaczynam się rozglądać za przedszkolem dla Dominika, bo chyba niedługo zacznie się rekrutacja...
ja to normalnie protestuje:)
kurcze tyle napisalyscie wtedy kiedy ja spalam ze teraz to ledwo doczytalam
Natalia masz racje na chudzinke to Krystian nie wyglada no zobaczymy jak z ta waga bedzie nie moge sie juz doczekac tego 24 stycznia :)
co do spania to sandra 8 miesiecy spala u nas w pokoju ale za to Krystian od poczatku spi z Sandra w pokoju he i tez slyszalam ze jak to nie bedzie z wami spal?? nie uslyszysz go bedzie ci sie chcialo latac w nocy Sandre bedzie budzil i tym podobne ale jakos przez 4 miesiace Sandre obudzil tlyko raz w nocy nie latam bo spi :) a slyszec slysze bo mam nianie hehe :) i jestem zadowolona ze sypialnie mamy dla siebie :)
kurcze tyle napisalyscie wtedy kiedy ja spalam ze teraz to ledwo doczytalam
Natalia masz racje na chudzinke to Krystian nie wyglada no zobaczymy jak z ta waga bedzie nie moge sie juz doczekac tego 24 stycznia :)
co do spania to sandra 8 miesiecy spala u nas w pokoju ale za to Krystian od poczatku spi z Sandra w pokoju he i tez slyszalam ze jak to nie bedzie z wami spal?? nie uslyszysz go bedzie ci sie chcialo latac w nocy Sandre bedzie budzil i tym podobne ale jakos przez 4 miesiace Sandre obudzil tlyko raz w nocy nie latam bo spi :) a slyszec slysze bo mam nianie hehe :) i jestem zadowolona ze sypialnie mamy dla siebie :)
Witam z rana!
No dzisiaj zapowiada się spacer w słońcu. My mała chyba w wieku 2 miesięcy przenieśliśmy do jej pokoju. Pierwsza noc była dziwna, w ogóle to jak zasnęła to oglądaliśmy w końcu film w sypialni i w pewnym momencie tak nam smutno i pusto się zrobiło, że zaczęliśmy oglądać zdjęcia Julci :D No teraz czasami bierzemy do naszego łóżka jak jesteśmy mocno zmęczeni a Julcia łamie schemat naszego planu dnia :D
Mała śpi, dostała przed zaśnięciem soczek jabłko-winogrona z Hippa z 90ml , wypiła 70ml reszta ja :D Jak się obudzi będzie miała mleczko i zupkę marchewkową z ryżem z wczorajsza. Jutro będzie zupka jarzynowa ale z Gerbera bo dostała w prezencie , ja osobiście nie lubię tej firmy...
No dzisiaj zapowiada się spacer w słońcu. My mała chyba w wieku 2 miesięcy przenieśliśmy do jej pokoju. Pierwsza noc była dziwna, w ogóle to jak zasnęła to oglądaliśmy w końcu film w sypialni i w pewnym momencie tak nam smutno i pusto się zrobiło, że zaczęliśmy oglądać zdjęcia Julci :D No teraz czasami bierzemy do naszego łóżka jak jesteśmy mocno zmęczeni a Julcia łamie schemat naszego planu dnia :D
Mała śpi, dostała przed zaśnięciem soczek jabłko-winogrona z Hippa z 90ml , wypiła 70ml reszta ja :D Jak się obudzi będzie miała mleczko i zupkę marchewkową z ryżem z wczorajsza. Jutro będzie zupka jarzynowa ale z Gerbera bo dostała w prezencie , ja osobiście nie lubię tej firmy...
Hello girl :D
tak sobie pomyślałam, że Tata Martynki się nie odzywa, chybo go wystraszyłyśmy :P
Ruminka
dzięki za przepis :) trzeba będzie zmajstrować :)
Lipuszko
mam takie samo zdanie odnośnie głośnych prac sąsiadów w nocy. Obecnie mieszkam w domu więc nie ma tego problemu ale przerabiałam już kiedyś ten temat... no i trzeba brać pod uwagę fakt, że często ludzie nie przyjdą zwrócić uwagi bo po 1. często trudno określić skąd hałas, a po 2. zwyczajnie się wstydzą :)
Marta
gratuluje bieszkoptu :) zawsze możesz go pokroić i przełożyć śmietaną będzie pyyszny :)
Co do naszego szczepienia to Zosia na jednej nóżce ma siniaki tam gdzie była kłuta! Ostatnim razem nie miała czegoś takiego :(
A na drugiej nóżce ma kropkę zaczerwienioną..
mamasandry
My kolejne ważenie mamy 26stycznia, bo wtedy też pneumokoki...
niech te szczepienia już się skończą!
tak sobie pomyślałam, że Tata Martynki się nie odzywa, chybo go wystraszyłyśmy :P
Ruminka
dzięki za przepis :) trzeba będzie zmajstrować :)
Lipuszko
mam takie samo zdanie odnośnie głośnych prac sąsiadów w nocy. Obecnie mieszkam w domu więc nie ma tego problemu ale przerabiałam już kiedyś ten temat... no i trzeba brać pod uwagę fakt, że często ludzie nie przyjdą zwrócić uwagi bo po 1. często trudno określić skąd hałas, a po 2. zwyczajnie się wstydzą :)
Marta
gratuluje bieszkoptu :) zawsze możesz go pokroić i przełożyć śmietaną będzie pyyszny :)
Co do naszego szczepienia to Zosia na jednej nóżce ma siniaki tam gdzie była kłuta! Ostatnim razem nie miała czegoś takiego :(
A na drugiej nóżce ma kropkę zaczerwienioną..
mamasandry
My kolejne ważenie mamy 26stycznia, bo wtedy też pneumokoki...
niech te szczepienia już się skończą!
Natalia świeża promocja chyba nawet od dzisiaj:
http://www.tesco.pl/produkty/artykuly-dla-dzieci/pieluchy
http://www.tesco.pl/produkty/artykuly-dla-dzieci/pieluchy
Lilo ślicznie podnosi główkę :)
My też ćwiczymy, ale mały nie chcę za bardzo, czasami podniesie a na ogół kończy się szybko płaczem i wracam do pozycji na plecki.
Jutro jedziemy na chrzciny do Iławy bo P. jest ojcem chrzestnym , są w sobotę tak trochę dziwnie ale przynajmniej jeszcze będzie niedziela na spokojny powrót. Kupiłam łańcuszek z medalikiem i śliczne kolczyki małe misie:) słodkie no ale Piotrkowie uszy nie przekuje :P
My też ćwiczymy, ale mały nie chcę za bardzo, czasami podniesie a na ogół kończy się szybko płaczem i wracam do pozycji na plecki.
Jutro jedziemy na chrzciny do Iławy bo P. jest ojcem chrzestnym , są w sobotę tak trochę dziwnie ale przynajmniej jeszcze będzie niedziela na spokojny powrót. Kupiłam łańcuszek z medalikiem i śliczne kolczyki małe misie:) słodkie no ale Piotrkowie uszy nie przekuje :P
~ Lipuszka - nie mam upodobania do codziennego wytwarzania hałasu w nocy, bo uważam to za zabawne. To, że na coś mam czas dopiero w nocy czy późnym wieczorem nie ma też żadnego związku z moim podejściem do życia. No i weź pod uwagę, że "normy" w różnych miejscach są różne. Nasi sąsiedzi są w porządku, ale potrafią zaznaczyć, gdy im coś przeszkadza (np zwrócili nam uwagę, że przeszkadza im wózek pod schodami, więc chowamy go do wózkarni i nie niem problemu). Zresztą, są młodzi i im też zdarza się robić coś w nocy. Twoje wyobrażenia w kwestii mojego podejścia do życia są mocno pochopne i z lekka nietrafione. Nie obrażam się, ale też nie uważam, żebym musiała sobie to przemyśleć. I to tyle na ten temat.
Mam nadzieję, że wasze kalendarze wyjdą tak samo fajne jak moje :)
Mojej mamie tak się podoba kalendarz, że go przez skajpa prezentowała mojej siostrze. Dałam do niego zdjęcia Gucia (między innymi zdjęcie jego stópek - śmiesznie to wygląda, bo młody w prawej stopie ma drugi i trzeci palec po części zrośnięte i mama się śmieje, że zawsze będzie mogła wnuka po prawej stopie rozpoznać:)) i właśnie dzieciaków siostry i jeden kalendarz zostawiłam też dla niej. Nie pomyślałam, żeby dla nas też zrobić, więc pewnie jeszcze przynajmniej jeden będę zamawiać.
Mojej mamie tak się podoba kalendarz, że go przez skajpa prezentowała mojej siostrze. Dałam do niego zdjęcia Gucia (między innymi zdjęcie jego stópek - śmiesznie to wygląda, bo młody w prawej stopie ma drugi i trzeci palec po części zrośnięte i mama się śmieje, że zawsze będzie mogła wnuka po prawej stopie rozpoznać:)) i właśnie dzieciaków siostry i jeden kalendarz zostawiłam też dla niej. Nie pomyślałam, żeby dla nas też zrobić, więc pewnie jeszcze przynajmniej jeden będę zamawiać.
~ Lilo, widzę, że Twój syn jak mój: duży i prawie łysolek :)
Gucio od kilku dni jak gada, to robi taką śmieszną trąbkę z usteczek i mówi: aaaauuuuu, jak mały wilczek :).
Teraz jak już się zaczął podnosić, to się strasznie wkurza, jak musi leżeć i na nas gniewnie pokrzykuje. Ostatnio znów też upodobał sobie sikanie do góry, jak tylko zdejmie mu się pieluchę. Sikanie plus ślinienie równa się dwa razy częstsze pranie. A wczoraj zrobiliśmy przegląd jego garderoby i niewiele zostało pasujących ciuszków, więc musimy się wybrać na zakupy. Macie jakieś miejsca, w które warto się wybrać, żeby kupić bodziaki i spodenki? Nie chcę zamawiać z allegro, bo nie wiem jakiej jakości te ciuchy będą.
Gucio od kilku dni jak gada, to robi taką śmieszną trąbkę z usteczek i mówi: aaaauuuuu, jak mały wilczek :).
Teraz jak już się zaczął podnosić, to się strasznie wkurza, jak musi leżeć i na nas gniewnie pokrzykuje. Ostatnio znów też upodobał sobie sikanie do góry, jak tylko zdejmie mu się pieluchę. Sikanie plus ślinienie równa się dwa razy częstsze pranie. A wczoraj zrobiliśmy przegląd jego garderoby i niewiele zostało pasujących ciuszków, więc musimy się wybrać na zakupy. Macie jakieś miejsca, w które warto się wybrać, żeby kupić bodziaki i spodenki? Nie chcę zamawiać z allegro, bo nie wiem jakiej jakości te ciuchy będą.
marta29 normy są wszędzie takie same, cisza nocna obowiązuje o 22 :)
Poza tym wiercenie w nocy to jest już maksymalna bezczelność i mówienie,że ma się tylko czas w nocy jest tanią wymówką dla tylko własnego wygodnictwa:) No i zdecydowanie warto zwracac uwage bo, jak sie nie zwróci to widać, że niektórzy nawet nie pomyślą, że robią coś nie tak.
No to sobie wymieniłyśmy zdanie. I ja jednak mam nadzieję, że coś tam jednak do Ciebie dotarło :D
Poza tym wiercenie w nocy to jest już maksymalna bezczelność i mówienie,że ma się tylko czas w nocy jest tanią wymówką dla tylko własnego wygodnictwa:) No i zdecydowanie warto zwracac uwage bo, jak sie nie zwróci to widać, że niektórzy nawet nie pomyślą, że robią coś nie tak.
No to sobie wymieniłyśmy zdanie. I ja jednak mam nadzieję, że coś tam jednak do Ciebie dotarło :D
eveline22 czekałam aż któraś z Was napisze o tej bitwie :D
Ja jestem z natury spokojnym człowiekiem ale są rzeczy dla, których muszę wsadzić kij w mrowisko :D
No wyobraźcie sobie taką sytuacje dziecko ma skok rozwojowy albo ząbkowanie albo boli Cię głowa a tu tadam wiercenie nad głową o 1 w nocy...
Napisałam co miałam napisać. Uważam temat za skończony. Poza tym dziewczyny żeby nie wiało nuda to od czasu do czasu musi być przerywnik :D
Ja jestem z natury spokojnym człowiekiem ale są rzeczy dla, których muszę wsadzić kij w mrowisko :D
No wyobraźcie sobie taką sytuacje dziecko ma skok rozwojowy albo ząbkowanie albo boli Cię głowa a tu tadam wiercenie nad głową o 1 w nocy...
Napisałam co miałam napisać. Uważam temat za skończony. Poza tym dziewczyny żeby nie wiało nuda to od czasu do czasu musi być przerywnik :D
co do hałasu to od około 3 miesięcy sąsiedzi piętro wyżej wykańczają mieszkanie i zaczynają wiercić i hałasować od godziny 7 ;/:( jak mała przyszła na świat to przez całe dnie hałasowi, że oszaleć można było ;/ Co chwile podskakiwała jak zaczynali wierty ;/ ostatnio się już wkurzyłam i pomaszerowałam na górę :) Na szczęśnie Panowie byli uprzejmi i zaczynają swoje hałasy od około 8, a to już coś :)
Cześć dziewczęta,
Wczoraj był mega zwariowany dzień, najpierw wizyta i szczepienie, a potem wybyłam z domu na 8 godzin.
Zacznę od wizyty, było super, rzecz najważniejsza:))waga:)), no więc nasza mała waży 6240g, pani doktor popatrzyła na mnie jak na wariatkę:))kaszel okazał się być niegroźny, tylko katarek jest i mamy nosek częściej nawilżać.
Podczas ukłucia niunia tylko troszkę zapłakała a potem zasnęła:)w nocy żadnych niespodzianek więc wniosek taki że mam mega dzielną córkę, rzecz jasna po mamusi:))
A co do zakupów w GB, to masakra, z tym rozmiarem biustu to zostają mi tylko sklepy dla puszystych:((
Po kilku godzinach i przymierzeniu kilkudziesięciu sukienek, miałam płacz na końcu nosa i coraz większe cycki( dzień wcześniej namiętnie ściągałam mleko).
Po zdjęciu kolejnej kiecki czuję że coś mi mokro na piersi, patrzę a tu plamy , cycki nie wytrzymały. To był koniec przymierzania, w pośpiechu nie wzięłam zapasowych wkładek, nie było wyjścia,kupiłam ostatnią przymierzoną sukienkę. W taki oto pośredni sposób,moja córka pomogła mi w zakupach.
Pędziłam do domu jak szalona, myślałam że piersi mi eksplodują,modliłam się w duchu żeby młoda była baaaardzo głodna.
Tyle relacji z zakupów:))))
Jesli chodzi o wypieki to nawet biszkopt jest poza moim zasięgiem, nie ma dla mnie łatwego przepisu, są tylko: trudne,bardzo trudne i niewykonalne:D Ale w degustacji jestem bardzo dobra:)
Pozdr
Wczoraj był mega zwariowany dzień, najpierw wizyta i szczepienie, a potem wybyłam z domu na 8 godzin.
Zacznę od wizyty, było super, rzecz najważniejsza:))waga:)), no więc nasza mała waży 6240g, pani doktor popatrzyła na mnie jak na wariatkę:))kaszel okazał się być niegroźny, tylko katarek jest i mamy nosek częściej nawilżać.
Podczas ukłucia niunia tylko troszkę zapłakała a potem zasnęła:)w nocy żadnych niespodzianek więc wniosek taki że mam mega dzielną córkę, rzecz jasna po mamusi:))
A co do zakupów w GB, to masakra, z tym rozmiarem biustu to zostają mi tylko sklepy dla puszystych:((
Po kilku godzinach i przymierzeniu kilkudziesięciu sukienek, miałam płacz na końcu nosa i coraz większe cycki( dzień wcześniej namiętnie ściągałam mleko).
Po zdjęciu kolejnej kiecki czuję że coś mi mokro na piersi, patrzę a tu plamy , cycki nie wytrzymały. To był koniec przymierzania, w pośpiechu nie wzięłam zapasowych wkładek, nie było wyjścia,kupiłam ostatnią przymierzoną sukienkę. W taki oto pośredni sposób,moja córka pomogła mi w zakupach.
Pędziłam do domu jak szalona, myślałam że piersi mi eksplodują,modliłam się w duchu żeby młoda była baaaardzo głodna.
Tyle relacji z zakupów:))))
Jesli chodzi o wypieki to nawet biszkopt jest poza moim zasięgiem, nie ma dla mnie łatwego przepisu, są tylko: trudne,bardzo trudne i niewykonalne:D Ale w degustacji jestem bardzo dobra:)
Pozdr
zapraszam grzecznie do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=301242&c=1&k=160
:)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=301242&c=1&k=160
:)
~ Lipuszka - pozostaje Ci się cieszyć, że nie masz takich strasznych sąsiadów jak my. A nasi sąsiedzi powinni się cieszyć, że bezczelny Z. nie ma młota pneumatycznego :)
A tak na serio - zakończmy ten dialog.
Jak wspomniałam wcześniej, nasi sąsiedzi są młodzi i różne rzeczy tu się robi nocami. Musiałabyś poznać kontekst (pisząc o normach miałam na myśli tutejsze otoczenie i klimat w młodym budynku z młodymi ludźmi, a nie godzinę 22), to może nie pędziłabyś tak z tymi oskarżeniami. Może u Ciebie za to wytyka się palcami, ale u nas nie. Znam miejsca, gdzie niemal trzeba psa kneblować, żeby broń boże o 22:01 już nie pisnął. Wyobraź sobie, że są też miejsca z zupełnie odwrotnym klimatem.
Koniec już, czy coś jeszcze chcesz dodać?
A tak na serio - zakończmy ten dialog.
Jak wspomniałam wcześniej, nasi sąsiedzi są młodzi i różne rzeczy tu się robi nocami. Musiałabyś poznać kontekst (pisząc o normach miałam na myśli tutejsze otoczenie i klimat w młodym budynku z młodymi ludźmi, a nie godzinę 22), to może nie pędziłabyś tak z tymi oskarżeniami. Może u Ciebie za to wytyka się palcami, ale u nas nie. Znam miejsca, gdzie niemal trzeba psa kneblować, żeby broń boże o 22:01 już nie pisnął. Wyobraź sobie, że są też miejsca z zupełnie odwrotnym klimatem.
Koniec już, czy coś jeszcze chcesz dodać?
jakby coś to mamy już dawno nowy wątek
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=301242&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=301242&c=1&k=160




