Re: Rola męża i ojca
A ja nie do końca. A co powiedzieć w sytuacji, kiedy oby dwoje pracujemy. Stanowiska równorzędne czyli praca tak samo ciężka i odpowiedzialna. Tylko ze on ma za zadanie jechac do tej pracy i z niej...
rozwiń
A ja nie do końca. A co powiedzieć w sytuacji, kiedy oby dwoje pracujemy. Stanowiska równorzędne czyli praca tak samo ciężka i odpowiedzialna. Tylko ze on ma za zadanie jechac do tej pracy i z niej wrócić, a potem pilot i kanapa. ja muszę mieć czas aby zawieźć dziecko do opiekunki, odebrać je. Zrobić zakupy, pranie, iść z dzieckiem do lekarza jeżeli jest taka potrzeba, wstać do małego w nocy jak płacze i jeszcze w weekend pojechać na studia podyplomowe, a wracając zrobić zakupy. Oczywiscie po drodze muszę "dobrze wygladać". I gdzie tu sprawiedliwość. Szczerze powiedziawszy czekam kiedy padnę na ryj. Może wtedy otworzą mu się oczy...
zobacz wątek