Odpowiadasz na:

Re: Rola męża i ojca

Drogie Panie, mężczyzna to nie kobieta, a kobieta to nie mężczyzna. Wy patrzycie na swoich mężów/partnerów poprzez pryzmat bycia matką/kobietą - nic bardziej błędnego zrobić nie można. Wasza... rozwiń

Drogie Panie, mężczyzna to nie kobieta, a kobieta to nie mężczyzna. Wy patrzycie na swoich mężów/partnerów poprzez pryzmat bycia matką/kobietą - nic bardziej błędnego zrobić nie można. Wasza matczyna miłość do dziecka jest wpisana w Was genetycznie, dana jakby z urzędu, nienegocjowalna i stała - my mężczyźni musimy się ojcostwa zwyczajnie uczyć. Z reguła ojcowska miłość do dziecka pojawia się w jego 3 miesiącu życia, to uczucie narasta i w zasadzie uczymy się żyć na nowo w nowej rzeczywistości.
Coś do dla Was jest oczywiste, dla nas jest absolutnym novum. My polujemy na mamuty, jakoś niemrawo nam idzie ich przyrządzanie - tak było 100.000 lat temu i częściowo jest i dzisiaj (vide mąż autorki wątku). Również i partnerstwa musimy się nauczyć, pomocy w obowiązkach domowych i pracy przy dziecku - niestety nie posiadamy tych przymiotów, które posiadacie Wy, jako matki.
Instynkt łowcy-myśliwego-opiekuna powoduje, że widzimy świat przez pryzmat zupełnie innych priorytetów - ognisko rozpalamy ale już dmuchanie w nie...trudna sprawa; cóż...jak zgaśnie zawsze możemy rozpalić nowe. Tak myśli mężczyzna, bez wyjątku.
Żyjemy w nowych czasach, czasach równych praw i obowiązków, pracy zawodowej kobiet, emancypacji i wolności obyczajowej. Te wszystkie czynniki powodują, że mężczyzna udręczony gonitwą za "finansowym bezpieczeństwem" kompletnie gubi gdzieś priorytet "rodzina".

Niechęć do seksu u faceta, to możliwe? Tak, niestety - świat na głowie stoi, facetowi się nie chce...
Niska odporność psychiczna, permanentny stres zawodowy i finansowy, wszechobecna dostępna pornografia o dewiacyjnym zabarwieniu powodują poważne zaburzenia w sferze seksualnej mężczyzn. To psychiczna impotencja, niechęć do seksu nie w korelacji z żoną, która dalej jest dla mężczyzny atrakcyjna, a niechęć do kontaktu fizycznego w ogóle związany ze strachem przed nieporadzeniem sobie z wymaganiami żony. Dotyka to w szczególności mężczyzn pomiędzy 30, a 40 rokiem życia, aktywnych zawodowo i narażonych na utratę pracy.
Swoje potrzeby seksualnej zaspokajają poprzez masturbację, bo uznają to za bezpieczny wentyl bezpieczeństwa. Niedawno czytałem doskonały artykuł właśnie na ten temat (bodajże w piśmie Charaktery).

Mężczyźni nie przygotowują się roli bycia ojcem i mężem jednocześnie. Z jednej strony oczekują dziecka z radością, z drugiej, po jego urodzeniu i zmianą stylu życia, czują się rozczarowani i nie potrafią sobie z tym poradzić. Także sugerują Wam naprawdę poważną rozmowę z mężem/partnerem, czy jego postawy nie wynikają zwyczajnie z nieradzenia sobie z nową rzeczywistością - taka rozmowa może pomóc w mojej ocenie.

Pamiętajcie Drogie Panie, my nie lubimy się dzielić naszymi problemami, o ile adresat naszych utyskiwań może nam pomóc w ich rozwiązaniu - inaczej niczego z nas nie wyciągniecie.
Wy wzajemnie się "wysłuchujecie" - mężczyźni tego nie robią, to oznaka słabości i "ciotowatości", takich kolegów się unika. Twardziel? Guzik prawda. Każdy mężczyzna ma problemy z którymi sobie nie radzi, a wstyd mu się do tego przyznać. Także spróbujcie dialogu, zanim będziecie składać pozwy o rozwód lub pisać na forum, że macie trutnia w domu:)

zobacz wątek
13 lat temu
Halewicz

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry