Widok

Rower zimą.

Jak radzicie sobie z mrozem? Nie chodzi mi o ubiór tylko przyczepność.

W niektórych miejscach dziś była taka ślizgawka że trzeba było jechać ulicą. O ile z jazdą ulicą nie mam najmniejszego problemu, to jednak chętnie wysłucham jakichś ciekawych patentów na mróz...

Próbowałem np. trochę zmniejszyć ciśnienie - nie wiem na ile to skuteczne ani bezpieczne ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 8
Chłopcze ale Ty nie podałeś żadnego argumentu ;)

W tym właśnie cały szkopuł :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Nnnno! Nareszcie śnieżek i mrozik. Przyczepność znakomita na kenda knarly. Na razie żadnych kolców......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Drogi rowerowe są sprzątane tylko w głównych ciągach, a do nich z peryferyjnych dzielnic trzeba dojechać.
Jak wygląda Marynarki Polskiej, Nadmorska, Sucharskiego, Hallera, Cienista?
Tu już nie mowa tylko o drogach rowerowych, chodniki dla pieszych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Powinna obowiązywac "zachodnia" kolejność odśnieżania: 1. Chodniki, 2. Drogi rowerowe, 3. Jezdnie. Przy okazji odśnieżania chodników pługami można by pozgarniać źle zaparkowane samochody.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak jest na dzielnicy. W pierwszej kolejności domkowicze spychają śnieg na jezdnię. W drugiej kolejności jedzie traktorek z pługiem i rozpycha śnieg z jezdni na chodniki. W trzeciej kolejności domkowicze.... I tak to się kręci
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nadmorska nie cała szerokość ale za to równo.
Hallera (od ronda do Chrobrego) podobnie jak nadmorska ale nie tak równo.
Kościuszki (Legionów - Kilińskiego) słabiutko, miejscami wcale, posypane syfem.
Jaśkowa tak sobie, miejscami się mylili kędy idzie ddr, miejscami sypane syfem.
Rakoczego (Jaśkowa - Bulońska), słabo, w kilku miejscach ruszone.
Spacerowa (od ZOO) pętla w Oliwie, u góry nie wszędzie ruszone ale chodnik przyzwoity, niżej pół na pół ale nie jest źle.
Grunwaldzka przy pętli słabo, niby było odgarniane ale mocno zdeptane. W stronę Pomorskiej ciut lepiej.
Pomorska przyzwoicie do zjazdu pod wiadukt. Sam zjazd i dalej do Chłopskiej nieruszone.
Chłopska - cud miód, szeroko, równo, czysto. Nawet jak gdzieś pomylili przebieg, to jest na tyle szeroko, że nie przeszkadza. Przy skrzyżowaniach ciut gorzej ale i tak solidna 5 z malutkim minusem.
Kołobrzeska i Dąbrowszczaków ciut gorzej niż Chłopska.

W lesie główne drogi wydeptane, więc w miarę twardo ale trzęsie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jakbym siebie widział. Z tym, że ja im nawet kawałek ulicy odśnieżam, a oni mi nagarniają pługiem śnieg od sąsiadów. W tym roku to jeszcze mało śniegu jest, ale bywało, że za każdym przejazdem dostawałem nowy wał, żebym chyba garażu nie opuszczał. Rower wisi w ciepłym bez kółek, łańcuch w szmatce czyściutki czeka, a ja na biegówkach, albo z szuflą się realizuję.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Oferty odśnieżarek są od 150 zł, serio się zastanawiam. Mam duże podwórze, odśnieżenie łopatą drogi do garażu wypruwa mi flaki. Ale rowerek mogę przenieść nawet przez kopny śnieg, więc, choć serce mi się kroi, muszę brudzić breją solną rower na lato, bo rower na zimę mi się sknocił tuż przed śniegiem. Może jutro będę miał czas zajrzeć do torpedo. Ale raczej znowu nie, niedziela, rodzina przyjdzie... Ale rano trzeba na biegówki, bo się ma śnieg skończyć, bo hgw czy się nie okaże, że to jedyny śnieg tej zimy, dwie ostatnie były bezśnieżne.

Widzę, że nowy kształt forum was nie wypłoszył? Jest spellchecker, więc bilans chyba na plus.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Aradasz chyba nie udźwignął nowej szaty i się usunął - albo nowa szata nie udźwignęła Aradasza i go usunęła.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przyczepność mu siadła.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Spróbowałem ostatnio przełajem na zwykłych oponach poszaleć po TPK i się dało. Na gruntowych drogach za trójmiastem też się dało. Opony zwykłe 700x33c i nie zaliczyłem gleby tylko parę poślizgów. Na grubej gumie mtb 2 cale + pewnie byłoby całkiem przyjemnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Konkretnie na 2,1 bardzo jest przyjemnie zarówno po mieście, jak i w parku, lesie itp.. A kto piecuch, ten nie wie. Zimo, trwaj! Trochę tylko żal mi zziębniętej piechoty i zakorkowanej autotylerii, ale sami sobie winni. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ktoś wie jak wygląda przejazd odcinkiem Zaroślak - Orunia - Św. Wojciech?
Da radę, czy mielenie błota pośniegowego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jechałem i czasem jeżdżę. Tylko na wysokości S7 jest jeszcze troszkę błotka i w Wojciechu na tyłach kościoła jest takie 100m że mi się ciężko na 2,25" jedzie. Reszta - miodzio. Oczywiście pomijając Pruszcz, bo tam syf, kiła i mogiła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co za dziwienie gdy w niedzielę po 3tygodniach nieobecności wskoczyłam na rower i... Gdynia pięknie, zero śniegu, śmiało można jechać, a od Sopotu śnieg i lód. Czekałam na odwilż ;) Czas popracować nad formą i nie robić tak długich przestojów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Śnieg i lód przeszkadza w jeździe? Nie rozumiem takich przesądów. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Taki jak był w niedzielę i owszem. Zwłaszcza przy ostrym wejściu w zakręt.
A i jeżdżę cały rok rowerem. Wiem co piszę ;) Nogi mam tylko dwie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale jeden rower? To błąd. Dzisiaj w parku pełne oblodzenie. A ja na ice spikerach. Pełna radocha. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ujemne temperatury nie tylko stwarzają obciążenie dla organizmu.
Jeszcze większym problemem do zaadaptowania na wysiłek zimą jest gęstość i wilgotność powietrza.
W jakichkolwiek sklepach sportowych można zaopatrzyć się a maski na usta/nos - w celu filtracji ostrego surowego powietrza.
Nie da się tak po prostu szala na usta.lub kominiarki bo powstaje efekt skraplania, a to nie jest dobre gdy do rozgrzanego ciała trafia fala surowego mroźnego powietrza.
Ubieranie do wysiłku zimą jest sztuką, zaczynać bez wyziębięnia i kontynuować nie przegrzewając się.
Zimą lepiej trenować umiarkowanie a systematycznie, interwał raczej odpada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No proszę. Nawet nie wiedziałem, że jeżdżąc (od jakichś 40 lat) zimą - uprawiam sztukę. Widocznie jestem Nikiforem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry