Widok

Rozwój dwulatka

Hej muszę się komuś wyżalić mój syn bardzo mało mówi wogole go nie interesują puzzle i też nie chce ich układać chodź zachęcam go do tego bardziej go integrują książki jego rowerek biegowy i auta chodź widzę że jest trochę do tyłu z innymi dziećmi ale za tą mąż wogole mi nie pomaga żeby syna czegoś nauczyć od nikogo nie mam pomocy ze wszystkim jestem sama i nic nie robię tylko ciągle się zamartwiam o syn boję się że może być ma coś chory o tylko czekam na wizytę do logopedy bo mamy wyznaczoną a mąż twierdzi że wszystkiego się nauczyć przyjedzie czas a ja mówi tak nauczy się tylko mu w tym trzeba pomóc niestety wszystkiego ja muszę syna uczyć a on niczym się nie przejmuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ty to już lepiej nie próbuj tego syna niczego uczyć, bo z pisaniem u Ciebie nie za dobrze...
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spokojnie. Każde dziecko rozwija się inaczej. Jeden dwulatek będzie się bawił puzzlami, inny woli książki a trzeci kolorowanki i naklejki. Tak samo jest z mówieniem. Mojej koleżanki synek zaczął mówić jak skończyl 3 lata a jest zdrowym dzieckiem. Wybierz się do tego logopedy, podpowie fajne ćwiczenia ale spokojnie taki maluszek czuje Twoj niepokój.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój syn w wieku dwóch lat też nie miał chęci na puzzle czy rysowanie. Z mowa też było słabo, mówił podstawowe słówka mama tata daj itp.
Tak od 3 roku buzia mu się nie zamyka, ma drobne problemy z wymowa ale coraz lepiej mu idzie. Tak samo z zabawami manualnymi, rysowanie dalej nie jest ulubione, chyba że mazakami i farbami bać jakieś wyklejanki, ale puzzle aktualnie układa 30szt, a nawet 60 i lubi gry planszowe.
Dodam że ma 3,5 roku więc wszystko w swoim czasie. Też nie pracowałam nad nim za dużo bo jak skończył 2 lata pojawiła się cora i trzeba było ogarnąć dwojke, może trochę pomógł żłobek bo chodził do niego ostatni rok.
Myślę że nie można zakładać że dziecko jest chore. Wiem że żyjemy w takich czasach, że najlepiej aby dziecko już czytało i pisało bo społeczeństwo wywiera presję ;););) to tak z przymrużeniem oka.
Do nauki mowy polecam serie Pucia i muchę fefe, u mnie sprawdza się u syna, i aktualnie u córki też.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moj synek jako dwulatek mówił mama, tata, nie. Bawił się smochodami, d*plo i narzędziami. Książki wyrywał mi z ręki, puzle rozwalał. Byliśmy u logopedy, widzę że też sie wybierasz. Mi ta wizyta pomogła bo lekarka sprawdziła aparat mowy, rozumienie, słuch na tyle ile może. Zobaczyłam jak z maluchem pracuję i potem starałam sie tak samo w domu. Mój synek zaczął mówić koło 2,5 roku więcej słów, na 3 urodziny mówił już zdaniami, choć dla obcych jeszcze niewyraźnie. Pucia jak i inne książki uwielbia polecam tą serie, a także opowiem Ci mamo która skłania do tego by dziecko opowiadało co widzi. Puzle to teraz ulubiona zabawa. Miałaś już bilans dwulatka? Myśle że pediatra zwróciłby uwagę gdyby coś działo się niepokojącego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak miałam i pediatra mówił że dobrze się rozwija a z mową mam czekać jak będzie mieć 2,5 bo ponoć logopeda z nim nie będzie mógł pracować bo jest za mały ale ja stwierdziłam że wolę iść szybciej i zobaczymy co powie może akurat też pokaże jak z synkiem ćwiczyć w domu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z dwulatkiem spokojnie ćwiczyła przez zabawę. Logopedzi mają swoje sposoby u nas Pani miała worek z samochodzikami, zwierzątka, książeczki. Dla dziecka to jest czas zabawy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie wiem, kto takie bzdury mówi, że do logopedy można iść dopiero z dzieckiem 2,5 letnim! Logopeda pracuje już z niemowlakami, więc na wizytę nigdy nie jest za wcześnie! Co do rozwoju mowy. Dwuletnie dziecko powinno mówić już prostymi zdaniami, więc to, że mówi 3 słowa jest niepokojące. Radzę iść do logopedy i to jak najszybciej. Powodzenia!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Mój siostrzeniec zaczął mówić jak miał 3 lata. Teraz ma 5 i nawija w dwóch językach. Każde dziecko rozwija się w swoim czasie. Nie ma co nakładać na niego presji, ale ćwiczyć można, jak najbardziej. Dużo do niego mów, powtarzaj, pokazuj podstawowe rzeczy i je nazywaj. Wprowadź do codziennego harmonogramu pół godziny z książeczką, pokazuj mu obrazki i opowiadaj o nich.
Wizyta u logopedy na pewno nie zaszkodzi. Sprawdzi aparat mowy, może coś podpowie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Akurat dziecko dwujęzyczne nie jest żadnym punktem odniesienia, bo one zazwyczaj zaczynają mówić później.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Adwokat- rozwód- podział majatku (26 odpowiedzi)

Szukam bardzo dobrego adwokata z trójmiasta, który zajmuję się rozwodami i podziałem majątku....

Tokofobia (34 odpowiedzi)

Cześć, Czy któraś z forumowiczek miała zaświadczenie o tokofobii??? Pierwszy poród (drogami...

Złapałam "kapcia" gdzie naprawić kółko od wózka??? (8 odpowiedzi)

Witam Po wczorajszym spacerku w kółku "flak", napompowałam na noc, a rano znowu powietrza brak....

do góry