Widok

SENS SPOWIEDZI

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziecczyny jak czytam o spowiedzi przedslubnej robi mi sie slabo. Nie mieszkam ze swoim narzeczonym ale z nim sypiam od dawna, malo tego stosuje antykoncepcje. Przeciez wywyala mnie za to z kazdego Kosciola! Naprawde nie wiem co zrobic. Powinnam chyba isc do pierwszej spowiedzi i nie powiedziec o tym nic a przy drugiej oczyscic sie z ogolnego grzechu jakim jest klamstwo. Nie widze innej mozliwosci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Iza2000.
Po co brać ślub? Ja ci odpowiem. Żeby można było ochrzcić bez problemu dziecko, aby mogło bez problemu iść do komunii. Żeby Ksiądz w czasie kolendy nie wyklinał, że mieszkamy bez ślubu. Bo kościół to instytucja, która do resztu zdominowała nasze życie. Kiedy byłam w kościele po zaświadczenie, że moge przystąpić do sakeramentu małżeństwa okazało się, że rodzice od kilku lat nie przyjmują kolendy. O co usłyszałam od księdza? Że muszą zdawać sobie sprawę, że przy okazji uroczystości jakiejkolwiek, ksiądz nie będzie w niej uczestniczył. Czyżby to dla tego, że od pewnego czasu mam nie rzuca na tecę? Nie dość, ze za wszyskiego ceremonie w kościele trzeba płacić, to jeszcze dodatkowo trzeba opłacić roczny abonemant w czasie kolendy.

Pytanie do Iza2000 i Agatha.
Jestem ciekawa jak się odnosicie do innych religii, islamu itp. Przecież Chrześcijanie to tylko garstka ludzi w porównaniu Muzułmanami. Myślicie, że to wy macie racje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kolenda :)
Brawo :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no cóż...tequila ja brałam ślub ale nie dla tych powodów które wymienilas powyzej...skoro Tobie religia i wiara do szczescia jest niepotrzebna to nie neguj postepowania innych

nie jestem tzw moherem i nigdy nie bede, chodze co niedziele na msze ale nie jestem slepo zapatrzona w ksiezy, oddzielam wiare od całego kleru

w mojej opini wiara pozwala nam dokonywac slusznych wyborow w zyciu; trzeba w koncu miec jakies zasady postepowania

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaki tam najważniejszy dzień w życiu, ja bym tego tak nie traktowała, to tylko kolejny etap w życiu. Jeżeli ktoś zakłada ze to najpiękniejszy dzien w jego życiu, to znaczy ze juz nic fajnego potem nie powinno się wydarzyć.
Ja tam mam dystans do tych śłubnych spraw.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Beata.tr. No tak nie masz się do czego przyczepić, więc zaczynasz szapiać się ortografii. Przecież Ty omnibusem jestes i nigdy się nie mylisz.
Mój szef zawsze powtarza "Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi". Ciekwawa jestem jakie studia Pani Omnibus skończyła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, Tequilko, "szapiam się" :) Ale ze śmiechu spowodowanego tym wątkiem nie jestem w stanie nic innego robić :)

Ale .... przyznam jeszcze, że cytowanie słów Twojego szefa w przypadku ortografii jest zupełnie nie na miejscu :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiper. A mi w dokonywaniu wyborów w życiu pomaga mój wewnętrzny kodeks etyczny i moralny. Który oparty jest na niektórych uniwersalnych 10 przykazaniach. Jeśli z domu wyniosło się odpowiednie wychowanie to wiadomo jak postępować. Powiem szczerze, że w moim otoczeniu jest jedna osoba, której nie mogę zarzucić niczego. jest niezwykle dobrą, wyrozumiała - a jest nią mój Tata (ateista).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i bardzo dobrze...ja tez z domu wynioslam zasady ktorymi sie kieruje w zyciu, dziekuje za to moim rodzicom ze tak mnie wychowali

wg mojego odczucia jednak wiekszosc tych zasad opiera sie wlasnie na 10 przykazaniach czyli na naszej religii i wierze

ale upierac sie nie bede bo daleko mi od wszelkiego radykalizmu, zawsze staram sie byc gdzies pomiedzy, znajdowac zloty srodek

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Taa. A ja uważam, że jest. Bo mój szef to bardzo wykształcony człowiek. Nie wiem czy w Twoim otoczeniu byś takiego znalazła. I on też się często myli, robi błędy ortograficzne. Ale on się tego nie wstydzi i ja też się nie wstydze moich. Poprostu jestem w pracy i robie kilka rzeczy naraz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tequila_ napisał(a):

> Iza2000.
> Po co brać ślub? Ja ci odpowiem. Żeby można było ochrzcić bez
> problemu dziecko, aby mogło bez problemu iść do komunii. Żeby
> Ksiądz w czasie kolendy nie wyklinał, że mieszkamy bez ślubu.
> Bo kościół to instytucja, która do resztu zdominowała nasze
> życie. Kiedy byłam w kościele po zaświadczenie, że moge
> przystąpić do sakeramentu małżeństwa okazało się, że rodzice od
> kilku lat nie przyjmują kolendy. O co usłyszałam od księdza? Że
> muszą zdawać sobie sprawę, że przy okazji uroczystości
> jakiejkolwiek, ksiądz nie będzie w niej uczestniczył. Czyżby
> to dla tego, że od pewnego czasu mam nie rzuca na tecę? Nie
> dość, ze za wszyskiego ceremonie w kościele trzeba płacić, to
> jeszcze dodatkowo trzeba opłacić roczny abonemant w czasie
> kolendy.

Widzisz po raz kolejny powiem, ja nie wierzę ani w kościół, ani w księdza tylko w Boga!!!Nie znasz mnie,jedyne co o mie wiesz to te ciete zdania napisane w chwilkach przerwy w pracy...wiesz po co ja biorę ślub? Napewno nie po to by iść do komuni,czy ze względu na koledę, ani dla sąsiada z dołu. Ja kieruje sie tym co uważam za słuszne. tak mam problem u siebie w kościele. Ksiądz odmówil kiedyś mi kolendy...inny obraził.Pierwszy przepraszał, inny zmienił miejsce ,,pracy". Do księży zwracam sie na Pan-bo to zwykli grzeszni ludzie, którzy czasem świecą gorszym przykładem niz ja czy Ty,ich morale naprawde jest na niskim poziomie i dla mnie bardzije swieta jest kobieta która charuje na 3 etaty, a w domu ma męża pijaka i chore nieuleczalnie dziecko. Tak,buntuje sie niechodząc do kościoła bo nie mam zamiaru grzeszyć myślami jacy to księża nie sa ale z drugiej strony ide do kościoła nie dla ksiedza itd. ale dla wiary w Boga. Na tace nie rzuam , bo jesli daje pieniadze to konkretnej osobie która wiem że tego potrzebuje, na kolende jesli juz przychodzi to nie daje bo z jakiej racji,u księdza widze zaskoczenie ale kolenda dla mnie to nic innego jak wizytaduszoasterska a jesli ja ide w wizyte do koleżanki to czy ta daje mi za to pieniądze???...Ślub to indywidualna sprawa każdego,nikogo nie neguje, ja zamierzam dobrze bawic sie z moim przyszłym mężem-mamy tak żywe charaktery,sprawdziliśmy sie w tak trudnych sytacjach że śmiało moge powiedzięć będzie cholernie ciekawie...a miłość...hmmm:))))))..na tematy wymianiane wyżej w atku powiem:łózko przed ślubem:tak,antykoncepcja:tak itd.nigdy zatrwadziale nie mówię "nie" tak zeby mówic....

> Pytanie do Iza2000 i Agatha.
> Jestem ciekawa jak się odnosicie do innych religii, islamu
> itp. Przecież Chrześcijanie to tylko garstka ludzi w porównaniu
> Muzułmanami. Myślicie, że to wy macie racje?

Nie rozumiem za bardzo ,,racje w czym"? Nie bedę tu debatować na temat innych relili. to czy mamy tego samego Boga tylko pod innym kolorem skóry itd.bo to temat na książkę. troszke w tych kulturach czasu spędziłam, ale ciesze sie że mieszkam tu w Polcse gdzie kobieta jest traktowana na równi z mężczyzną, nie ma bigamii,itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
beata.tr napisał(a):

> kolenda :)
> Brawo :)



''tr"


super:))))miało być trawa czy trąba???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
iza2000 napisał(a):

.
>
> Widzisz po raz kolejny powiem, ja nie wierzę ani w kościół, ani
> w księdza tylko w Boga!!!Nie znasz mnie,jedyne co o mie wiesz
> to te ciete zdania napisane w chwilkach przerwy w pracy...wiesz
> po co ja biorę ślub? Napewno nie po to by iść do komuni,czy ze
> względu na koledę, ani dla sąsiada z dołu. Ja kieruje sie tym
> co uważam za słuszne. tak mam problem u siebie w kościele.
> Ksiądz odmówil kiedyś mi kolendy...inny obraził.Pierwszy
> przepraszał, inny zmienił miejsce ,,pracy". Do księży zwracam
> sie na Pan-bo to zwykli grzeszni ludzie, którzy czasem świecą
> gorszym przykładem niz ja czy Ty,ich morale naprawde jest na
> niskim poziomie i dla mnie bardzije swieta jest kobieta która
> charuje na 3 etaty, a w domu ma męża pijaka i chore
> nieuleczalnie dziecko. Tak,buntuje sie niechodząc do kościoła
> bo nie mam zamiaru grzeszyć myślami jacy to księża nie sa ale z
> drugiej strony ide do kościoła nie dla ksiedza itd. ale dla
> wiary w Boga. Na tace nie rzuam , bo jesli daje pieniadze to
> konkretnej osobie która wiem że tego potrzebuje, na kolende
> jesli juz przychodzi to nie daje bo z jakiej racji,u księdza
> widze zaskoczenie ale kolenda dla mnie to nic innego jak
> wizytaduszoasterska a jesli ja ide w wizyte do koleżanki to
> czy ta daje mi za to pieniądze???...Ślub to indywidualna sprawa
> każdego,nikogo nie neguje, ja zamierzam dobrze bawic sie z moim
> przyszłym mężem-mamy tak żywe charaktery,sprawdziliśmy sie w
> tak trudnych sytacjach że śmiało moge powiedzięć będzie
> cholernie ciekawie...a miłość...hmmm:))))))..na tematy
> wymianiane wyżej w atku powiem:łózko przed
> ślubem:tak,antykoncepcja:tak itd.nigdy zatrwadziale nie mówię
> "nie" tak zeby mówic....
>


WIesz co iza2000, normalnie jakbym czytała o sobie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wstydzisz się robienia ortografów?
No cóż... Mnie to bardzo razi. Człowiek powinien nie tylko kulturalnie się wysławiać, ale równiez pisać poprawnie.
Jeżeli masz inne o tym zdanie, trudno :) Jednak po coś chodziliśmy do podstawówki, szkoły ponadpodstawej, itd. U mnie szkoła nie polegała jedynie na paleniu fajek w kiblu i wnerwianiu nauczycieli. Tam zdobywałam wiedzę :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no prosze watek caly czas zyje:)....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No widzisz. Ja również w szkole podstawowej, średniej, na studiach byłam po to aby zdobyć wiedzę. Obecnie na studiach podyplomowych jestem w tym samym celu. Z papierosami nie trafiłaś, bo nie palę i nigdu nie paliłam :)
A błędów się nie wstydzę, ponieważ każdy je robi. Cieszę, się jednak, że na forum mamy strażniczkę poprawnej polszczyzny Panią Miodek. Człowiek się uczy całe życie, ale i tak głupim umiera.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ktoś musi stać na straży :)
Nie denerwuj się tylko :) Pomyśl o tym, że mnie widok rażącego błędu zabija :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ómieraj ;)

Nie przeprasam za bledy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zapominaj stawiać kropek, bo zauważyłam, nie pierwszy raz , że niestety Ci się to zdarza i to dość często. Czyżbyś pominęła kilka lekcji w pierwszej klasie postawówki(to zakres tematyczny właśnie tej klasy).


ja też jestem juz na podyplomowych ,palić nigdy nie paliłam, stypendium w szkole średniej-nauka na obczyźnie, na studiach też stypenium zagraniczne....

ortografia dla mnie to sa detale,nieistotne, a napewno nie są wyznacznykiem inteligencji czy wiedzy.....
postrófka i
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie są? Dla mnie są :)
Sylvia, pozdrawiam! Ómrę zaraz na pewno...hehe!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tequila, wpisuję się tutaj, bo u góry pewnie zostałoby przeoczone.

Masz tutaj opis działania tabletek ze strony propagującej "antykoncepcję po". W 2003 roku zmieniono np. ulotkę Cilestu, teraz opis działania tego leku jest ograniczony do jednego zdania. Tak strasznie brzmi w Polsce "uniemożliwia zagnieżdżenie się zarodka". Ale zapytaj lekarza. Nie ma co się zaperzać.

"Lekarze radzą, że w nagłych przypadkach można wykorzystać dotychczasowe antykoncepcyjne doustne pigułki hormonalne (w Polsce np. Gravistat, Ovidon, Microgynon, Rigevidon, Marvelon, Mercilon, Cilest, Diane 35, Femoden, Minisiston, Triguilar, Triregol, na Zachodzie - np. Alesse, Trivora, Levora, Triphasil) i użyć ich zwiększonej dawki, która spełni rolę antykoncepcji awaryjnej.
Zawierają one związki o działaniu zbliżonym do naturalnych hormonów kobiety. Dzięki temu wpływają na fizjologię kobiety, a więc hamują uwalnianie się komórki jajowej, powodują zmiany w błonie śluzowej macicy, aby uniemożliwić zagnieżdżenie się zarodka, zmieniają konsystencję śluzu, utrudniając plemnikom zapłodnienie. "

Nie wiem, po co te przytyki na temat innych religii. Akurat nie trafiłaś na osobę, która głosi wyższość KK nad innymi. Ja tylko piszę, że jeśli komuś KK nie odpowieda, to nie ma co oszukiwać, a droga wolna do poszukiwań lepszego kościoła.

Nie jestem osobą, która będzie narzucać wiarę innym. Może dziewczyny potwierdzą, że np. jestem przeciwniczką ustawy antyaborcyjnej, a nawet jestem za jej znacznym złagodzeniem. Ja z tego nigdy nie skorzystam, ale nie wolno sejmowi decydować za inne kobiety, które mają prawo do innego światopogladu.

Mam znajomych buddystów, bardzo bliską dla mnie osobą jest Świadek Jehowy, znam mnóstwo osób niewierzących, zapewniam Cię, że krucjat nie prowadzę. Ale to jest wątek o ŚWIĘTOKRADZTWIE, które ktoś ma zamiar popełnić w MOIM kościele.

P.S. Też jako nastolatka nie podeszłam do bierzmowania, jako jedyna w klasie, bo takie miałam poglądy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry