Widok

SENS SPOWIEDZI

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziecczyny jak czytam o spowiedzi przedslubnej robi mi sie slabo. Nie mieszkam ze swoim narzeczonym ale z nim sypiam od dawna, malo tego stosuje antykoncepcje. Przeciez wywyala mnie za to z kazdego Kosciola! Naprawde nie wiem co zrobic. Powinnam chyba isc do pierwszej spowiedzi i nie powiedziec o tym nic a przy drugiej oczyscic sie z ogolnego grzechu jakim jest klamstwo. Nie widze innej mozliwosci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heehe... juz Ty Agatha wiesz, ze ja czasami bywam zlosliwa ;-)
Za co przepraszam, i obiecuje poprawę :-D

Ale, ale... w nawiazaniu do 'wplywu nauk' - osobiscie brakuje mi duszpasterstwa rodzin, jakiejs kontynuacji tego co bylo przed slubem. Ostatnio probowaliśmy się zapisać na rekolekcje do Jezuitów (Panstwo Doliwa), ale termin kolidował z delegacja... no i czekamy do następnego zjazdu chyba.

Trzymajcie się cieplo...

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też jestem w kropce... nie chce kościelnego, uznaje istnienie Boga raczej za pewną bardzo pozytywną filozofię, ale denerwuje mnie kościół jako instytucja i wszelkie formalnosci jakie narzucają typu karteczki do spowiedzi itp, żle sie czuje w kościołach, przygnębiają mnie, sama spowiedz przed księdzem tez jest dla mnie czymś zupełnie niepotrzebnym, jak sie żle z czymś czuje, to mogę o tym sama z Bogiem pogadać, żaden ksiądz nigdy mi jeszcze nie poprawił smopoczucia, a wręcz przeciwnie. Niestety mój małżonek chce mieć kościelny - no i jak tu sie dogadać ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kiedys zapytałam księdza że jesli kocha sie z osoba z którą sie wie że będzie do końca życia,że sie weżmie z nia slub czy to grzech???

zawahał sie ale odpowiedział że tak...ja uważam inaczej...ale jesli oni tak uważają to nic na spowiedzi zamierzam wyciagnąc najczarniejsze z grzechów bo cóż oto chyba w tym chodzi nie boję sie że mi nie da rozgrzeszenia, bo spowiedz to nic innego jak przyznanie sie,skrucha i zadośćuczynienie...też korzystam ze środków antykoncepcyjnych ale mam własne pojecie na ten temat dla mnie tabletki to nic innego jak ,,metoda naturalna" :)ja wiem że mam zbyt duże wsparcie tam w górze żeby zwykły smiertelnik zdołał popsuć nasze plany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja z własnego doświadczenia moge powiedzieć, że w trakcie spowiedzi wiele zależy od człowieka - księdza. Niektórzy są bardzo radykalni, ale niektórzy chcą dostrzec to, ze większosc z nas przychodzi do nich po to by rozpocząc nowy etap swojego życia, że chcemy na nowo spojrzeć na nasze życie, by razem ze swoim partnerem móc lepiej rozumiec siebie i starać sie czynić wiecej dobra :) I dlatego pojawia sie dylemat jak znalezc ksiedza, który nie bedzie nas słowami pouczał jacy to jesteśmy zli, bo kochalismy sie przed slubem. Często słyszy się o tym, ze ksiadz np prosi by od spowiedzi do slubu nie uprawiac seksu, ale nie robi afery o to , ze juz sie go uprawialo. Wiec nie dziwie sie ludziom, ktorzy w swoim zyciu natkneli sie tylko na ksiezy - radykalistow, ze unikaja spowiedzi jako szczerego wyznania od serca. :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahah racja, tak, ja wciągu dnia z kilka kilkanaście conajmniej grzechów popełniam bez fałszywej skromności- chodzi tylko o intencje szukania prawdy w życiu, o szczerość serca i chęć pracy nad sobą inna nadęta bezgrzeszna swietość samego nawet Boga mierzi i zochydza.Rzaden święty wyniesiony na ołtarze nie miał pojecia że nadaje się na świętego, byłby to pierwszy warunek wykluczajacy go jako człowieka świętego. Im bliżej jest się światła tym więcej kurzu się na sobie widzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Następne święte :) Podziwiam Was.

My mieliśmy mnóstwo "za uszami", ale nie mieliśmy problemów z księżmi, z naukami, ze szczerą spowiedzią. Bardzo dużo dały nam przygotowania do ślubu, w sensie duchowym. Gdyby kościół właściwie nas nie zmusił do nauk, poradnictwa, spowiedzi z całego zycia, to bardzo wiele by nas ominęło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
true!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też się dopiszę. Akurat stosowanie NPR jest najmniejszym wyrzeczeniem.
Zycie w czystości przedmałżeńskiej owszem stanowiło problem, ale jak sobie przemyśleliśmy temat to przestało.

Bede szczera: mam większy dylemat moralny z tego typu postami.
Jak powiem co mysle o takim podejsciu, to calkiem mozliwe ze wyniknie z tego awantura, jak nie powiem, to tak jakbym uważała to za 'norme'.

Nie roszczę sobie żadnego prawa do moralnych osądów. Po prostu znam reguły (w razie własnych wątpliwości, drążę). Nie są one dla mnie/nas żadnymi kajdanami. Kochamy Pana Boga jak potrafimy, a on nie szczędzi nam łask.

Za kilka dni nasza pierwsza rocznica... z Panem Bogiem, NPRem ;-)... i nadzieją na rozwój właśnie w tym kierunku...

Pozdrawiam,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cieszę sie że ktoś to jeszcze podziwia i podziela. Powiem tak to jest wspaniałe doświadczać teraz na codzień w małżeństwie owoców tej trudnej pracy, którą się wcześniej wykonało. Jestem człowiekiem- kobietą najspontaniczniejsza jaką znam- mam potrzeby było strasznie trudno ale daliśmy radę pilnując sie nawzajem jak ktoremuś szajba odbjała:) i teraz widzimy jak nam się to opłaciło:)i jak to teraz procentuje. Liczę... znam osobiście 6 par naszych znajomych, którzy tak samo poczekali, stosują npr i jakoś dożyli do dnia ślubu i ta sama prawidłowosć się powtarza w kolejnych ich wiernosciach temu w co jako katolicy wierzą- to procentuje na przyszłość.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
amsta napisała: "to co dla nas jest grzechem z czym sie zle czujemy....."

oto klucz: czuć, że zrobiło się coś źle, uwiera to psychicznie i duchowo, to grzech.
(pomijam oczywiste zło typu morderstwa, molestowanie itp, bo takie osoby nie posiadają uczuć wyższych, jak współczucie, poczucie winy, więc nie czują, że postąpiły źle.)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio poznałam kolejną bardzo religijną parę. Udzielają się w organizacjach kościelnych, do ślubu przystąpili "w czystości". Są świetnymi, wyluzowanymi ludźmi. Jakoś nic złego im ta religia nie robi...

Im mniej się wie o kościele, tym większe bzdury się o nim i jego wymaganiach opowiada...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, zgadam się z wami, ale jednak się doczepię :)))

jeśli ktoś czegoś "nie uznaje " za grzech w swojej wierze...
to raczej nie nalezy wymyślać swoich zasad wiary....
i akceptowac przykazań "połowicznie"

ale fakt, takie jest zycie...
ja wierze w Boga, a koscielnego slubu nie mam, bo mój mąż uważał ceremonię koscielną za świętokradztwo nie będąc związnym z kościołem, Bogiem itd...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i to jest wlasnie WAZNE :))) agusiap jestemy TYLKO ludzmi:)))) ja tez jestem grzeszna, czasem jak diabel wcielony :) ale zaluje, staram sie byc lepsza, naprawiam popelnione zlo:))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeczytałam Twoje wypowiedzi i zupełnie nie rozumiem ,po co w takim razie bierzesz slub koscielny .Jezeli tak negatywnie podchodzisz do kwesti wiary ,ksiezy i koscioła to moze lepiej odpusc sobie ,przynajmniej nie bedziesz miała tylu problemow zwiazanych z kwestią ,chociazby spowiedzi.Zmuszac sie na siłe ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Staram sie byc dobrym czlowiekiem i wydaje mi sie, ze nim jestem. A to, ze mam inne spojrzenie na wiare nie czyni mnie ani lepsza ani gorsza, a juz napewno niegodna zawarcia malzenstwa przed Bogiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
anielica popieram...:)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witaj w klubie Koliberku :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od tego jest spowiedź, aby żałować za popełnione grzechy i wejść w nowe życie z czystą kartą! Niewiele dziewic idzie dzisiaj do ślubu, a rozgrzeszenie dostają wszystkie. Ale spowiedź świętokradcza to zupełnie inny kaliber.

Jak się jest taką odważną w propagowaniu swojego stylu życia, to nie można robić w gacie przed spowiedzią i brnąć w kłamstwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i za to kochani WAS szczerze podziwiam i zazdroszcze.... tez tak chcialam... ale mloda i glupia bylam... a on wtedy (moj 1 i bylyi) postawil mi warunek... i ja glupia sie zgodzilam...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry