Widok
Mutti czuję się nie najgorzej, jednego dnia lepiej, drugiego już trochę mniej... strasznie senna jestem;)
no własnie tak jest,że kobieta zaczyna myśleć tylko i wyłącznie o dziecku tym samym zaniedbując się... ja wiem jak to jest gdyż tak się stało w mojej mamy przypadku, odcięła się od wszytskich, przestała o siebie dbać a teraz nie jest za bardzo szczęśliwa bo nie układa jej się za dobrze w małżeństwie i nadal nie chce tego zmienić tym bardziej że dzieci ma już odchowane... ja sobie zawsze powtarzałam że nigdy taka nie będę i mam nadzieję że to mi się uda:) życie nie jest łatwe niestety ale musimy starać się tak postępować żeby było dobrze:)
no własnie tak jest,że kobieta zaczyna myśleć tylko i wyłącznie o dziecku tym samym zaniedbując się... ja wiem jak to jest gdyż tak się stało w mojej mamy przypadku, odcięła się od wszytskich, przestała o siebie dbać a teraz nie jest za bardzo szczęśliwa bo nie układa jej się za dobrze w małżeństwie i nadal nie chce tego zmienić tym bardziej że dzieci ma już odchowane... ja sobie zawsze powtarzałam że nigdy taka nie będę i mam nadzieję że to mi się uda:) życie nie jest łatwe niestety ale musimy starać się tak postępować żeby było dobrze:)
Mutti, napewno masz racje, ja czasem jak widze kobiety z tłustymi włosami, w dresie i z wózkiem... zawsze sobie mówie- nie chce byc taka mama...
Może macie racje, ze troche przesadzam, i ze to zalezy od nas samych jakimi bedziemy rodzicami i jak nasze zycie bedzie wygladać :)
Chyba za dużo myśle ostatnio :P
Może macie racje, ze troche przesadzam, i ze to zalezy od nas samych jakimi bedziemy rodzicami i jak nasze zycie bedzie wygladać :)
Chyba za dużo myśle ostatnio :P
MAM PYTANIE DO NASZYCH CIĘŻARNYCH I DO STARAJĄCYCH KTÓRE COŚ WIEDZĄ,
od owu boli mnie cały czas podbrzusze i kują jajniki, zaczynam zastanawiać się czy to może nie fasolka, bo nigdy po owu nie bolał mnie brzuch, no (.)(.) też zaczęły. ale jak będzie to super, tyle, że zaczynam się zastanawiać czy ten ból w ewentualnej ciąży nie zaszkodzi? czy może łykać no-spę? póki co nie biorę żadnych tabletek, bo wolę dmuchać na zimę, czekam cierpliwie do testowania, ale martwię się tym.
od owu boli mnie cały czas podbrzusze i kują jajniki, zaczynam zastanawiać się czy to może nie fasolka, bo nigdy po owu nie bolał mnie brzuch, no (.)(.) też zaczęły. ale jak będzie to super, tyle, że zaczynam się zastanawiać czy ten ból w ewentualnej ciąży nie zaszkodzi? czy może łykać no-spę? póki co nie biorę żadnych tabletek, bo wolę dmuchać na zimę, czekam cierpliwie do testowania, ale martwię się tym.
Nulka z jednej strony trafiasz w inną sytuację, ale to czy wpadniesz w rutynę i kurę domową zależy od Ciebie, są kobiety które brzydko mówiąc dziadzieją po urodzeniu dziecka, czyli z dniem porodu znikają znajomości, przyjaźnie, więcej czasu spędzają w domu w rozciągniętym dresie, nie dbają już o siebie, bo po co mi makijaż do sklepu, albo na spacer na łąkę z dzieckiem, spacer i zakupy na obiad to ich jedny rozrywka poza domem, a wtedy zaczynają się spięcia, kobiety czują się niedocenione przez mężów, że się nie układa itd, ale po części są sobie winne, a dlaczego? Bo ciąża i macierzyństwo to piękny stan, kobieta staje się mamą, wzorem dla potomstwa, tym bardziej powinna kwitnąć, zadbać o siebie, wyjść do przyjaciół. Co za problem wziąć malucha do znajomych na kawę, albo grilla. Jak ciepło i nie zagłośno to nawet jeszcze lepiej, bo kobieta odetchnie, a znajomi wytulą maluszka. :)
Wyskoczyć z mężem na romantyczną noc do hotelu, czy do knajpy też się uda, babcie chętnie się zaopiekują maluszkami, zakupy z koleżanką - czemu nie? niech mąż potomkiem się pozajmuje. :D popołudniowy odpoczynek - owszem maluszek popołudniowa drzemka, a wy hop do łózka, odpocząć, poprzytulać się. :D
napewno sam początek jest ciężki, nowa sytuacja, dzieciątko, noce raz przespane, raz nie, czasem dzidzia płacze, a nie powie co dolega, a tak naprawdę te chwile tak krótko trwają że trzeba łapać jak najwięcej przyjemności z wychowywania, bo ledwo się obejrzymy, a maluch będzie kończył kilka latek. :)
Wyskoczyć z mężem na romantyczną noc do hotelu, czy do knajpy też się uda, babcie chętnie się zaopiekują maluszkami, zakupy z koleżanką - czemu nie? niech mąż potomkiem się pozajmuje. :D popołudniowy odpoczynek - owszem maluszek popołudniowa drzemka, a wy hop do łózka, odpocząć, poprzytulać się. :D
napewno sam początek jest ciężki, nowa sytuacja, dzieciątko, noce raz przespane, raz nie, czasem dzidzia płacze, a nie powie co dolega, a tak naprawdę te chwile tak krótko trwają że trzeba łapać jak najwięcej przyjemności z wychowywania, bo ledwo się obejrzymy, a maluch będzie kończył kilka latek. :)
No mam blisko rodziców, nawet bardzo blisko, bo kilka blokow dalej... i ona juz mi mówi, ze ona bedzie sie małą/małym zajmować, ze nie ma problemu... nawet urlop weźmie, zeby dziecko nie musiało isc jak ona mówi 'to obcej baby' czyt. nani... ;)
No ale wiadomo, zycie sie zmieni o 180stopni i w sumie już na zawsze...
wolalabym, zeby to los za mnie zdecydował, a nie ja... chce czy nie chce... o to jest pytanie... :P
No ale wiadomo, zycie sie zmieni o 180stopni i w sumie już na zawsze...
wolalabym, zeby to los za mnie zdecydował, a nie ja... chce czy nie chce... o to jest pytanie... :P