Widok
Oleńka, rowniez trzymam kciuki :)
U mnie tez testy nie zdały egzaminu, bo w cyklu, w którym zaciązyłam nie pokazały owu ;) Na szczescie bylam wtedy na monitoringu i wiem, ze owu byla... moze lepiej isc dwa razy do gina i miec pewnosc niz zapłacic troche mniej i zastanawiać sie czy są wiarygodne czy nie..
U mnie tez testy nie zdały egzaminu, bo w cyklu, w którym zaciązyłam nie pokazały owu ;) Na szczescie bylam wtedy na monitoringu i wiem, ze owu byla... moze lepiej isc dwa razy do gina i miec pewnosc niz zapłacic troche mniej i zastanawiać sie czy są wiarygodne czy nie..
Ja nie mialam zadnych objawów owu, kompletnie... i pewnie gdyby nie gin, to bym nie uwierzyla ;)
Może np ten cykl bedzie dłuższy i owu bedziesz miala kilka dni poźniej ? Może sprobu zadzwon tu czy tam, moze gdzies bedzie wolne miejsce.. w koncu wystarczy usg, zeby spr czy są i jakiej wielkosci są pecherzyki...
Może np ten cykl bedzie dłuższy i owu bedziesz miala kilka dni poźniej ? Może sprobu zadzwon tu czy tam, moze gdzies bedzie wolne miejsce.. w koncu wystarczy usg, zeby spr czy są i jakiej wielkosci są pecherzyki...
ja w cyklu 28dniowym mam owu (potwierdzone przez 3krotne monitorowanie) 15dc :) i podobno to jest książkowy termin, dlatego się nie przejmuj że jeszcze testy nie pokazują :)
Nulka dobrze że jesteś mam do Ciebie pytanie :) czy zanim zbadałaś prolaktynę miałaś monitoring? bo u mnie żaden lekarz nie przejmuje się tym wynikiem prolaktyny "po" bo mam owu i pęcherzyk idealnie pęka :/ dlatego nie chcą mi zbijać prolaktyny - że ona nie jest powodem braku ciąży :/
Nulka dobrze że jesteś mam do Ciebie pytanie :) czy zanim zbadałaś prolaktynę miałaś monitoring? bo u mnie żaden lekarz nie przejmuje się tym wynikiem prolaktyny "po" bo mam owu i pęcherzyk idealnie pęka :/ dlatego nie chcą mi zbijać prolaktyny - że ona nie jest powodem braku ciąży :/
czesc Dziewczyny, czy ktoas moze mi pomoc?
wczoraj odebralam wyniki prolaktyny po obciazeniu i mam wynik poniej 1 n g a norma jest od 5...a po obiaczeniu mam taki sam wynik jak i przed..pani w lab powiedziala,ze 3 razy badala i sprawdzala ale widocznie moj organizm nie zareagowal na te tabletke,ktora dostalam...czy to moze byc spowodowane tym,ze biore raz w tyg (w pt) pol tabys dostinexu?? (badania mialam we wt rano)
wczoraj odebralam wyniki prolaktyny po obciazeniu i mam wynik poniej 1 n g a norma jest od 5...a po obiaczeniu mam taki sam wynik jak i przed..pani w lab powiedziala,ze 3 razy badala i sprawdzala ale widocznie moj organizm nie zareagowal na te tabletke,ktora dostalam...czy to moze byc spowodowane tym,ze biore raz w tyg (w pt) pol tabys dostinexu?? (badania mialam we wt rano)
stokrotka ja nie z tematu,ale moja gin naprzyklad nigdy nie kazala mi robic po mam hiperprolaktymie czy jak to sie pisze :P i tylko wynik pierwszy sie liczy jej zdaniemten bez tabletki,ja bym z tak niskim poziomem prolaktyny poszła do lekarza jak najszybciej,bo to moim zdaniem dobrze nie wyglada,ale nie jestem lekarzem :)
no i powodenia dziwczyny
no i powodenia dziwczyny
hej dziewczyny, dzis 14dc i według testów owulacyjnych nadal brak owulacji..w ogole poziom LH nie wzrasta bo ciągle wyniki negatywne..udalo mi sie dzis umowic do Żółtowskiego.Zrobi monitoring i zobaczymy co powie..a powiedzcie mi, czy jest jeszcze szansa, że on da tę tabletkę wzmagającą jajeczkowanie (nie pamiętam nazwy, a nie chcę przekręcać)
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
olenka daj prosze znac, ile kosztuje monitoring u dr Zoltowskiego- bede w pl na poczatku maja i jessli sie teraz nie udalo, to wtedy moze bedzie cos wiadomo, to bym sie wybrala- chce sie tylko nastawic cenowo.
u nas dalej nic- od kilku dni kreski wychodza bardzo podobne, wczoraj maz stwierdzil ze nawet takie same- ale ja juz im nie wierze. Chociaz ciagle powtarzam, ze przy Mikolaju testy zadzaialy jak trzeba.
oj zaraz 2 lata mina jak sie straramy o drugiego maluszka- strasznie mi zle jest z tym. a jeszcze w zeszlym tygodniu 2 kobitki z mojego bloku, ba, z tego samego pietra urodzily dzieciaczki :) chyba sie musze przejsc do nich, zapytac o rade :P
u nas dalej nic- od kilku dni kreski wychodza bardzo podobne, wczoraj maz stwierdzil ze nawet takie same- ale ja juz im nie wierze. Chociaz ciagle powtarzam, ze przy Mikolaju testy zadzaialy jak trzeba.
oj zaraz 2 lata mina jak sie straramy o drugiego maluszka- strasznie mi zle jest z tym. a jeszcze w zeszlym tygodniu 2 kobitki z mojego bloku, ba, z tego samego pietra urodzily dzieciaczki :) chyba sie musze przejsc do nich, zapytac o rade :P
byłam u dr Żółtowskiego (super facet), zrobił usg, okazało się, że jestem w 13 dc a pęcherzyk ma 18mm, pow, że troszkę mało i że mam przyjść jeszcze raz w poniedziałek, zobaczymy czy urośnie...
póki co jednak pow, że owulacja jeśli będzie to w przyszłym tygodniu...ech...a mój już we wtorek wyjeżdza...
aha, za wizytę nie wziął nic, pow, że pogadamy o kasie w poniedziałek.
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
póki co jednak pow, że owulacja jeśli będzie to w przyszłym tygodniu...ech...a mój już we wtorek wyjeżdza...
aha, za wizytę nie wziął nic, pow, że pogadamy o kasie w poniedziałek.
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Witam, Po długiej nieobecności, ja kończę właśnie diagnozowanie mojego stanu zdrowia i niestety moje przeczucia były słuszne ale już endokrynolog zaczął działać, więc jestem lepszej myśli. Mam jeszcze tylko zaplanowane sprawdzanie drożności jajowodów na maj-czerwiec. Olenka zaczęłaś chodzić dopiero do Żółtowskiego, czy to Twój stały lekarz?
Hej :)
Mam do Was małą prośbę, czy mogłybyście mi powiedzieć co oznacza wynik estradiolu 16,41. Badanie było robione w 5 dc. Z tego co widzę to wychodzi jakbym była w okresie postmenopauzy. Dodam, że robiłam jeszcze badanie FSH wyszło 6,00 oraz LH 6,01 i tego są raczej prawidłowe.
Może któraś z Was miała podobne wyniki i jest w stanie mi powiedzieć co to oznacza.
Mam do Was małą prośbę, czy mogłybyście mi powiedzieć co oznacza wynik estradiolu 16,41. Badanie było robione w 5 dc. Z tego co widzę to wychodzi jakbym była w okresie postmenopauzy. Dodam, że robiłam jeszcze badanie FSH wyszło 6,00 oraz LH 6,01 i tego są raczej prawidłowe.
Może któraś z Was miała podobne wyniki i jest w stanie mi powiedzieć co to oznacza.
M..m. estradilo wpływa na rozwój jajeczka w czasie owulacji, tak mnie przynajmniej informowano, jak za niski to może oznaczać, że ten proces jest zaburzony. Ważne są dodatkowe badania po za FSH i LH także prolaktyna i tsh oraz monitoring cyklu, który pozwoli dostrzec ewentualne zmiany i w odpowiednim momencie podać lek na wywołanie pęknięcia pęcherzyka.
Balbinka dziękuję za odpowiedź. Co do TSH to mam w normie, 1,74, FT3 - 2,99, FT4 - 1,21, a prolaktyna 18,97, a po obciążeniu 167,89. Po obciążeniu jest trochę za wysoka jednak endo po przeprowadzeniu wywiadu wykluczył hiperprolaktynemię, ponieważ nie mam typowych dla niej objawów. Oprócz tych badań które już mam zrobione mam jeszcze zrobić progesteron, anty TPO i anty TG i usg tarczycy.
Monitoringu niestety nie miałam robione.
Monitoringu niestety nie miałam robione.
Leczyłam się u Żółtowskiego po usunięci drugiej ciąży i choć wyleczył mi drobne infekcje to nie przebadał gruntownie. Czułam i czuję się dobrze a mimo to w lutym zmieniłam lekarza i powiedział, że coś jest nie tak. Po gruntownych badaniach okazało się, że mam zmiany na tarczycy (endokrynolog powiedział mi, że był jakiś stan zapalny) a one wywołały niedoczynność. Nie mam żadnych objawów niedoczynności tarczycy, przeciwciała tarczycy w normie, tak samo FT3 i FT4,tylko ths podwyższone . Usg tarczycy robiłam u dr Boćkowskiej na Wrocławskiej w Gdyni, bardzo dokładna i niedroga. Ja za monitoring cyklu płacę 100zł, generalnie przez te 2 miesiące już poszło lekką ręką z 1500zł.
ja u Żółtowskiego byłam pierwszy raz bo mój lekarz miał najbliższy termin na 3 kwietnia dopiero. póki co jest 16 dzień cyklu, śluzu w ogóle nie ma żadnego, mam bóle jajnika, a test owulacyjny pokazał dwie kreski jednakowego koloru, sama już nie wiem jak to czytać...chyba nic z tego bo z wszystkich objawów płodności najważniejszy jest śluz...ech..
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Czy ja wiem...? Tzn kiedyś słyszałam że nie każda kobieta ma taki typowy śluz owulacyjny. Ja np mam tylko przez chwilę dosłownie (kilka godzin) na 2 do 3 dni przed pęknięciem pęcherzyka :) Na samym początku obserwowania się myślałam że w ogóle nie mam takiego owulacyjnego śluzu ;) widać w danych godzinach nie byłam w łazience ;)
Cześć dziewczyny:)
dołączyłam do Was już dwa wątki temu, niestety sprawy osobiste wyłączyły mnie z udziału w dyskusji:) ale teraz wracam, ma nadzieję, że na dłużej.
Szybciutko przypomnę moją sytuacje: staramy się z Mężem już(bądź dopiero) czwarty cykl, narazie bez żadnych wspomagaczy. Za tydzień powinnam dostać @, oby nie przyszła:)
A co do śluzu to mnie wszędzie uczono, że śluz może być po prostu niezauważalny. tzn jest, ale nie w takiej ilości, żeby go zaobserwować na zewnątrz.
Pozdrawiam :)
dołączyłam do Was już dwa wątki temu, niestety sprawy osobiste wyłączyły mnie z udziału w dyskusji:) ale teraz wracam, ma nadzieję, że na dłużej.
Szybciutko przypomnę moją sytuacje: staramy się z Mężem już(bądź dopiero) czwarty cykl, narazie bez żadnych wspomagaczy. Za tydzień powinnam dostać @, oby nie przyszła:)
A co do śluzu to mnie wszędzie uczono, że śluz może być po prostu niezauważalny. tzn jest, ale nie w takiej ilości, żeby go zaobserwować na zewnątrz.
Pozdrawiam :)
wróciłam z kolejnej wizyty u dr Żółtowskiego, powiedział, że pęcherzyk pękł, więc według niego owulacja była...ale co dziwne...dziś test owulacyjny nadal pokazywał mocną czerwoną kreskę ( tę, która wskazuje na zbliżającą się owulację)!! lekarz powiedział, że w lewym jajniku dojrzewa kolejny pęchęrzyk!!! zbaraniałam :)
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Olenka u mnie też były/są widoczne dwa pęcherzyki, przy czym jeden jest dominujący. Jeden pęka a drugi nie, mogą dwa się uwolnić jednocześnie jeśli rosną równo. Ja miałam monitorowany cykl co tydzień, raz byłam tuż po owulacji i też jeden został a za tydzień już go nie było, tak przynajmniej było ze mną. Czytałam Twój nowy wątek i informacja o ilości wypitych płynów lekko mnie zdziwiła... Mi lekarz powiedział, że śluz występuje w mniejszych lub większych ilościach tuż przed pęknięciem jajeczka. A jakiej wielkości to drugie jajeczko?
Aida przykr mi bardzoz,e musialas przez to chyba najbardziej oblesne wydarzenie przejsc..ale masz tu wspracie..i na pewno sie Wam uda;-)
Sloneczko..- mi kazdy mowi,ze za bardzo chcemy..ze co ma byc to bedzie..ze mamy odpuscic..nie znajac zupelnie naszej sytuacji..mam juz cala teczke z wynikami, usg itd..ehh..ale jestesmy dobrej mysli...
nasze dzieciaczki urodza sie w 2013:-))
Sloneczko..- mi kazdy mowi,ze za bardzo chcemy..ze co ma byc to bedzie..ze mamy odpuscic..nie znajac zupelnie naszej sytuacji..mam juz cala teczke z wynikami, usg itd..ehh..ale jestesmy dobrej mysli...
nasze dzieciaczki urodza sie w 2013:-))
Dziękuję Stokrotko...masz rację...to było najbardziej traumatyczne przeżycie dla mnie i męża...nie życzę nikomu...staramy się podnieść i "walczyć" dalej ale jest ciężko...
A co do "chcenia za bardzo"...popieram..nam się udało dopiero jak lekarka powiedziała, że cykl stracony...bo wtedy wyluzowałam... więc coś w tym musi być...
A co do "chcenia za bardzo"...popieram..nam się udało dopiero jak lekarka powiedziała, że cykl stracony...bo wtedy wyluzowałam... więc coś w tym musi być...
aida mi również bardzo przykro, ja też straciłam maleństwo (24 maja będzie rok)... my próbujemy,ale mam póki co podejście, że bardzo bym chciała, ale jak sie nie uda teraz to następnym razem...nie chcę płakać z rozczarowania,wolę się mile zaskoczyć :)
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
to ja tez sie zapisuje na 2013,najlepiej na sam poczatek;-)
my generalnie tak strasznie sie nie staramy,po prostu dzialamy na spontanie,bez celowania i liczenia;-)mierzenie temp. mam raczej z nawyku,bo do tej pory w taki sposob odkladalismy. chociaz w poprzednim cyklu,jak nam nie wyszlo,troche sie podlamalam,bo wszyscy naokolo zachadza w ciaze,tylko nie ja.
trzymam kciuki za wszystkie staraczki,fajnie,ze coraz wiecej nas, razem razniej;-)
my generalnie tak strasznie sie nie staramy,po prostu dzialamy na spontanie,bez celowania i liczenia;-)mierzenie temp. mam raczej z nawyku,bo do tej pory w taki sposob odkladalismy. chociaz w poprzednim cyklu,jak nam nie wyszlo,troche sie podlamalam,bo wszyscy naokolo zachadza w ciaze,tylko nie ja.
trzymam kciuki za wszystkie staraczki,fajnie,ze coraz wiecej nas, razem razniej;-)
Dziewczyny - skad ja to znam..u mnie tez..kazda w ciazy..albo urodzila..a ja nie:/
mam 6 babek wokol mnie w ciazy..i 2 mlode mamy...jedna m-czna a druga 2 tyg...a my nic..ehh..
ale co tam..2013 to dobry rok dla nas..musi byc:-))
oczywiscie brzuszki beda rosly juz w 2012:P
ja tez mialam zawsze bol piersi przed @..okazalo sie,ze mam za wysoka prl i od tego mnie bola..teraz biore tabsy i mam w miare unormowana i przestaly bolec..(teraz nie wiem kiedy moge sie spodziewac @:P)
milego dnia:-)
mam 6 babek wokol mnie w ciazy..i 2 mlode mamy...jedna m-czna a druga 2 tyg...a my nic..ehh..
ale co tam..2013 to dobry rok dla nas..musi byc:-))
oczywiscie brzuszki beda rosly juz w 2012:P
ja tez mialam zawsze bol piersi przed @..okazalo sie,ze mam za wysoka prl i od tego mnie bola..teraz biore tabsy i mam w miare unormowana i przestaly bolec..(teraz nie wiem kiedy moge sie spodziewac @:P)
milego dnia:-)
u mnie objawem bylo m.in bardzo nieregularne @..bol piersi przed @, brak owulacji, bole glowy..
wiem,ze czesto objawem wysokiej prolaktyny jest mlekotok z piersi..niektorzy w ogole nie maja objawow..no a ja np. chodzilam do neurloga z bolami glowy, do gin z nieregularnymi @..a okazalo sie u endo ze to wysoka prolaktyna..wtedy nie powiazywalam bolu glowy z prl..ale teraz jak 8-9 tydzien biore leki nie mam bolow glowy..
jesli sie staracie to warto przed staraniami wykonac kilka badan hormonalnych..po co tracic czas...leczenie moze dlugo trwac...
wiem,ze czesto objawem wysokiej prolaktyny jest mlekotok z piersi..niektorzy w ogole nie maja objawow..no a ja np. chodzilam do neurloga z bolami glowy, do gin z nieregularnymi @..a okazalo sie u endo ze to wysoka prolaktyna..wtedy nie powiazywalam bolu glowy z prl..ale teraz jak 8-9 tydzien biore leki nie mam bolow glowy..
jesli sie staracie to warto przed staraniami wykonac kilka badan hormonalnych..po co tracic czas...leczenie moze dlugo trwac...
co do badan to ja w zwiazku z tym,ze mialam koszmarny wynik tsh zrobilam tez ft3 i ft4, testosteron, estidol i progesteron, po czym do tego jeszcze prolaktyna - koniecznie z obicazeniem i usg tarczycy, usg dowcipne..
ost mialam do zrobienia toxoplazmoze i cytomegalie - wyniki wyszly,ze nie mialam tych chorob..
na koniec maja jade do gin (chyba,ze zajde w ciaze wczesniej) to tym razem mam meic tylko wynik aktualny TSH.. bo ja mam hashimoto, ostra niedoczynnosc tarczycy...no i za wysoki poziom prl..ale chyba jest juz coraz lepiej..piersi nie bola jak juz pisalam..pryszcze sa nadal przed @..no i cykle sie skrocily..
ost mialam do zrobienia toxoplazmoze i cytomegalie - wyniki wyszly,ze nie mialam tych chorob..
na koniec maja jade do gin (chyba,ze zajde w ciaze wczesniej) to tym razem mam meic tylko wynik aktualny TSH.. bo ja mam hashimoto, ostra niedoczynnosc tarczycy...no i za wysoki poziom prl..ale chyba jest juz coraz lepiej..piersi nie bola jak juz pisalam..pryszcze sa nadal przed @..no i cykle sie skrocily..
a mnie sie bociany ostatnio snily,ale na zywo jeszcze nie widzialam:-)
kurcze,troche tych badan jest. a jesli chodzi o dolegliwosci zw z wysoka prolaktyna, to jak narazie zadne,ktore znalazlam i o ktorych piszecie,mnie nie dotycza. cykle mam regularne, 28-29 dni,raz na kilka miesiecy dochodzi do 32,piersi delikatnie pobolewaja dzien przed okresem,bole glowy to tez nie moj problem. hmm,mam nadzieje,ze po prostu nie trafiamy w odpowiedni dzien;-)
kurcze,troche tych badan jest. a jesli chodzi o dolegliwosci zw z wysoka prolaktyna, to jak narazie zadne,ktore znalazlam i o ktorych piszecie,mnie nie dotycza. cykle mam regularne, 28-29 dni,raz na kilka miesiecy dochodzi do 32,piersi delikatnie pobolewaja dzien przed okresem,bole glowy to tez nie moj problem. hmm,mam nadzieje,ze po prostu nie trafiamy w odpowiedni dzien;-)
Ja nie miałam i nie mam żadnych objawów niedoczynności tarczycy, mało tego jestem po dwóch ciążach i nikt by nie powiedział że coś jest nie tak. Cykle regularne, wszystko jak w zegarku. Mimo to już po 4 miesiącach starań zmieniłam lekarza i na "dzień dobry" powiedziałam, że coś jest nie tak. Nawet słowem się nie zająknął, że mam poczekać dłużej, tylko od razu zlecił badania. Jestem przykładem tego, że warto ufać swojej intuicji.
hej dziewczyny, ja od rana mam juz tak powiekszone i bolące piersi, że jak nic idzie okres (ma nadejsć 13 więc akurat czas na objawy) ech...szkoda...
ja dzis od rana mam tak opuchniete dłonie ze musiala zdjąć pierscionki...masakra, normalnie jakby wody nabraly :(
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
ja dzis od rana mam tak opuchniete dłonie ze musiala zdjąć pierscionki...masakra, normalnie jakby wody nabraly :(
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
my też widzieliśmy bociana wczoraj we wsi obok naszej :)
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
staraczki życzę Wam, aby te swięta okazały się owocne i zebyśmy mogły spotkać się w przyszłym roku na wspólnym "zajączku" już jako mamy :)
ja jestem na 5-6 dni przed @ i mam typowe objawy, więc nic z tego,spróbujemy znów pod koniec maja...jak będziecie wiedziały jak u Was to dajcie znać!!! powodzenia i wesołych świąt!
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
ja jestem na 5-6 dni przed @ i mam typowe objawy, więc nic z tego,spróbujemy znów pod koniec maja...jak będziecie wiedziały jak u Was to dajcie znać!!! powodzenia i wesołych świąt!
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
dziewczyny,ja roznież życzę Wam spokojnych i zdrowych Świąt, abysmy niedlugo spotkały się w wątku "mamusie 2013":-)
u mnie zero objawów,ani okresowych,ani ciążowych.na szczęście nie mam czasu myśleć o tym wszystkim i spokojnie doczekam do wtorku na testowanie. chyba że przyjdzie @.
pozdrawiam świątecznie:-)
u mnie zero objawów,ani okresowych,ani ciążowych.na szczęście nie mam czasu myśleć o tym wszystkim i spokojnie doczekam do wtorku na testowanie. chyba że przyjdzie @.
pozdrawiam świątecznie:-)
Ja tez z mężem długo staraliśmy sie o maleństwo.
Niby wszystko ok ale okazało się że mam wrogi śluz, który nie pozwala dotrzeć plemnikom na swoje miejsce.
Warto zrobic taki test u nas okazało się że to jedyna przeszkoda została nam inseminacja i za pierwszym razem się udało i teraz jestem w 31 tc.
Powodzenia wszystkim starającym trzymam kciuki napewno się uda.
Niby wszystko ok ale okazało się że mam wrogi śluz, który nie pozwala dotrzeć plemnikom na swoje miejsce.
Warto zrobic taki test u nas okazało się że to jedyna przeszkoda została nam inseminacja i za pierwszym razem się udało i teraz jestem w 31 tc.
Powodzenia wszystkim starającym trzymam kciuki napewno się uda.
hej dziewczynki:-) ja niestety prawie zaspałam do pracy,wiec testu nie zdążylam zrobic,ale pewnie i tak nie mam po co.temperatura mi mocno spadla,poza tym czuje sie typowo na okres. ale nic,powiem Wam,ze nawet nie czuję się rozczarowana:-)
olenka,nie martw sie,moze faktycznie za szybko zrobilas test?
ja sie dzisiaj zarejestrowalam do gina,porosze o skierowania na badania.
pozdrawiam poświątecznie
olenka,nie martw sie,moze faktycznie za szybko zrobilas test?
ja sie dzisiaj zarejestrowalam do gina,porosze o skierowania na badania.
pozdrawiam poświątecznie
Super jak ktoś ma dobrego lekarza na nfz, który nie kracze tylko o limitach i tym, że trzeba się starać i starać i po iluś tam latach dopiero można ruszyć z badaniami;/ Ja mam mieć w czerwcu badanie drożności jajowodów na nfz, ale mój lekarz już mi powiedział, że w maju-czerwcu kończą się limity i mogę się nie załapać. Niestety wszystkie badania hormonalne to duże pieniądze, pamiętam jak za jednym razem skasowali mnie na 700zł;/
czesc Dziewczyny..u mnie 40dc..moim jedynym objawem w tej chwili na @ jest to,ze obudzilam sie zla..czasami tak mam,ze jestem jakas taka podminowana..
ost. @ dostalam po 50 dc..wiec czekamy..
independent - jaki masz wynik TSH?
ja jade do gin pod koniec maja to sie dowiemy co i jak..
700 zl za badania to kupa kasy..ja wydalam z wizyta u gin (prywatna), wynikami itd 500 zl w 1miesiacu..a niby nie byly to wszystkie badania..-tsg,usg tarczycy, progesteron,estiadol, prolaktyna z obciazenie, ft3,ft4, wizyta..
milego dnia zycze..:*
ost. @ dostalam po 50 dc..wiec czekamy..
independent - jaki masz wynik TSH?
ja jade do gin pod koniec maja to sie dowiemy co i jak..
700 zl za badania to kupa kasy..ja wydalam z wizyta u gin (prywatna), wynikami itd 500 zl w 1miesiacu..a niby nie byly to wszystkie badania..-tsg,usg tarczycy, progesteron,estiadol, prolaktyna z obciazenie, ft3,ft4, wizyta..
milego dnia zycze..:*
więc to może bez znaczenia :) zadzwonię do gin i zapytam :)
a póki co jutro mam dzień spodziewanej miesiączki ....póki co brzuch mnie nie boli, ale znając życie zacznie ;)biust ogromny, napięty, żyły wyszły takie, że można krew pobierać, ale nie robię sobie nadziei ;) już się pogodziłam z myślą, że nic z tego tym razem ;)
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
a póki co jutro mam dzień spodziewanej miesiączki ....póki co brzuch mnie nie boli, ale znając życie zacznie ;)biust ogromny, napięty, żyły wyszły takie, że można krew pobierać, ale nie robię sobie nadziei ;) już się pogodziłam z myślą, że nic z tego tym razem ;)
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
mam niedoczynnosc tarczcy, chorobe hashimoto i wysoka prolaktyne..choc TSH i inne hormony mam juz w zupelnej normie..prolaktyne nie wiem bo jak bierze sie leki to wynik jets zaklamany a biore 9 tydzien dostinex..
dlugie cykle ma sie przy wysokiej prolaktynie...mam nadzieje,ze moje sie skorca z kazda kolejna tabletka:/
to juz ponad 2 m-ce jak biore dostinex..podobno po 3-mcach juz jest ok..ale kazdy organizm jest inny..
dlugie cykle ma sie przy wysokiej prolaktynie...mam nadzieje,ze moje sie skorca z kazda kolejna tabletka:/
to juz ponad 2 m-ce jak biore dostinex..podobno po 3-mcach juz jest ok..ale kazdy organizm jest inny..
ja nie wiem jak to jest z antybiotykami...myślę, że może z dwa tyg do m-ca na oczyszczenie się organizmu ale ja się za bardzo nei znam...
ja na trądzik leczyłam się izotretynoiną przez 9mcy dermatolog mi powiedział, że po dwóch tyg lek wypłukuje się z organizmu (w ulotce też tak było) ale gin kazał czekać od 3 do 6 mcy...bo ponoć lek bardzo inwazyjny....o czym zresztą się później dowiedziałam już po leczeniu :/:/
Lepiej poradź sięlekarza, będzie bezpieczniej :)
ja na trądzik leczyłam się izotretynoiną przez 9mcy dermatolog mi powiedział, że po dwóch tyg lek wypłukuje się z organizmu (w ulotce też tak było) ale gin kazał czekać od 3 do 6 mcy...bo ponoć lek bardzo inwazyjny....o czym zresztą się później dowiedziałam już po leczeniu :/:/
Lepiej poradź sięlekarza, będzie bezpieczniej :)
independent - prolaktyna z obciazeniem ksoztuje w zaleznosci od miejsca,w ktorym bedziesz robila badanie..w moim miescie od 35 do 55zl....
na badanie idzie sie wypoczeta, co najmniej 3 dni przed badaniem wstrzemizliwosc seksualna (tak mi powiedzialy dziewczyny na forum i gin kazal tez sie powstrzymac), po przespanej nocy i nie zdenerwowana..
powodzonka:-)
na badanie idzie sie wypoczeta, co najmniej 3 dni przed badaniem wstrzemizliwosc seksualna (tak mi powiedzialy dziewczyny na forum i gin kazal tez sie powstrzymac), po przespanej nocy i nie zdenerwowana..
powodzonka:-)
zrobię na pewno ;) chciałabym wiedzieć na czym stoję, bo @ nie ma, brzuch na @nie boli, biust powiększony, żyłi wyszły, brodawki wielkie, cały czas chce mi się spać... no, zobaczymy jutro ;) dziś jest dzień spodziewanej miesiączki więc może rzeczywiście to stężenie jeszcze jest troszkę za małe :)
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
witam wszystkich, dawno tu nie zaglądałam a tymbardziej się nie wypowiadałam ale widze że są jeszcze niektóre osoby jakie pamiętam..
słoneczko wrogość śluzu mozesz zrobić prywatnie u dr Nowickiego w Sopocie ale nie pamiętam ile kosztowało, chyba 100zł, a drożność chyba robią na klinicznej, a na pewno w wojewódzkim bo ja tam robiłam - musisz mieć skierowanie i aktualnie badanie OB i najlepiej jak tylko dostaniesz @ to się zapisz, z terminami nie ma problemu.. ja już to wszystko przechodziłam :( w poniedziałek mam pierwszą inseminację więc trzymajcie kciuki :)
słoneczko wrogość śluzu mozesz zrobić prywatnie u dr Nowickiego w Sopocie ale nie pamiętam ile kosztowało, chyba 100zł, a drożność chyba robią na klinicznej, a na pewno w wojewódzkim bo ja tam robiłam - musisz mieć skierowanie i aktualnie badanie OB i najlepiej jak tylko dostaniesz @ to się zapisz, z terminami nie ma problemu.. ja już to wszystko przechodziłam :( w poniedziałek mam pierwszą inseminację więc trzymajcie kciuki :)
Witam dziewczyny.
Pisałam w tym wątku jakoś na początku stycznia,że zaczynamy starania o dzidziusia.Mamy 12-letniego syna,w styczniu 2010 roku poroniłam,nasze starania w styczniu tego roku przyniosły efekty,ale niestety kolejny raz poroniłam.Mamy pozwolenie od lekarki na staranie się już w tym cyklu.
olenka_21 jak ja robiłam testy w lutym,to na jednym takim z rossmana nic nie wyszło,na drugi dzień kupiłam w aptece,zrobiłam i po 5 minutach znowu nic nie było.Już chciałam wyrzucić test do śmietnika,kiedy pojawiła się słabiutka druga kreska.Trzymam kciuki,żeby jutro była ta druga kreska.
Powodzenia dziewczyny w staraniach.Trzymam kciuki.
Pisałam w tym wątku jakoś na początku stycznia,że zaczynamy starania o dzidziusia.Mamy 12-letniego syna,w styczniu 2010 roku poroniłam,nasze starania w styczniu tego roku przyniosły efekty,ale niestety kolejny raz poroniłam.Mamy pozwolenie od lekarki na staranie się już w tym cyklu.
olenka_21 jak ja robiłam testy w lutym,to na jednym takim z rossmana nic nie wyszło,na drugi dzień kupiłam w aptece,zrobiłam i po 5 minutach znowu nic nie było.Już chciałam wyrzucić test do śmietnika,kiedy pojawiła się słabiutka druga kreska.Trzymam kciuki,żeby jutro była ta druga kreska.
Powodzenia dziewczyny w staraniach.Trzymam kciuki.
nie jestem. u mnie przeważnie jest owulacja(90% moich monitoringów kończyło się stwierdzeniem że jajeczko pękło), ale problem polega na tym że mam poskręcane jajowody i lekrze (mój gin i androlog) stwierdzili że nasienie nie przechodzi przez szyjkę więc najlepszym dla nas rozwiązaniem jest żeby skrócić drogę i dodatkowo "podrasować" nasienie jakimś preparatem
dodam że staramy się o dziecko od 2 lat a wyniki moje i męża są w zasadzie w porządku - poza moją podwyższoną prolaktyną
dodam że staramy się o dziecko od 2 lat a wyniki moje i męża są w zasadzie w porządku - poza moją podwyższoną prolaktyną
Lg ja podziwiam Ciebie i każdą inną parę, dziewczynę, która ma siły tyle czasu się starać..oczywiście, jeśli będzie trzeba, ja tez będę się starała do skutku,ale zawsze sobie myślę..ile trzeba mieć siły i woli, determinacji itd, żeby walczyć tak długo...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
olenka a mzoe zrob jeszcze jeden test ale inny? ja wierze,ze jednak ta druga slaba kreska to ta wlasciwa:-)) oby tak bylo Kochana..
LG ja mam podobnie z tymi przychodzacymi @..choc staramy sie niecaly rok i sie lecze..czekam teraz na @..44dc..mowie sobie,ze w okolicach 50dc pewnie @ przyjdzie,ale gdzies tak w srodku nadzieja jest..
chcialabym pojechac do mojej gin w celu potwierdzenia a nie po kolejna recepte i badanko..ehh..
LG ja mam podobnie z tymi przychodzacymi @..choc staramy sie niecaly rok i sie lecze..czekam teraz na @..44dc..mowie sobie,ze w okolicach 50dc pewnie @ przyjdzie,ale gdzies tak w srodku nadzieja jest..
chcialabym pojechac do mojej gin w celu potwierdzenia a nie po kolejna recepte i badanko..ehh..
Lg, no to juz zaczynam trzymanie kciuków :) i czekam na dobre wiadomosci za 2 tyg !!!! :))
Oleńka, kurcze moze to stezenie jest tak niskie, ze za słabe na te testy... a test masz ten sam co wczoraj czy innej firmy ? Jednak mam nadzieje, ze jakis groszek tam w środku rośnie, tylko jest bardzo malutki :))
Oleńka, kurcze moze to stezenie jest tak niskie, ze za słabe na te testy... a test masz ten sam co wczoraj czy innej firmy ? Jednak mam nadzieje, ze jakis groszek tam w środku rośnie, tylko jest bardzo malutki :))
u mnie tez testy nie pokazywały 2 kresek, dopiero w 5 dni po @ pokazał cieniuską kreske w która nie wierzyłam myslalam ze to omamy, poleciałam do gin żeby sprawdzic co jest ze nie mam @ bo zawsze miałam w miare regularnie a on mi mowi ze najprawdopodbniej ta 2 kreska to ciąża wiec na krew i teraz jestem w 18 tc :)) wiec z tymi testami to róznie :)) Trzymam kciuki :))
Olenka masz Ty cierpliwosc:P ja pewnie bym juz byla po becie:P
a tak swoja droga...w sb chce zatestowac jesli nie dostane @...piersi zaczely pobolewac wiec pewnie @ dostane..:/ dzisiaj zakaszlałam i tak mnie zabolal prawy jajnik,ze sie zgielam i nie moglam wyprostowac az do momentu zelzenia bolu:(
zastanawialam sie jak to jest - krawiwenie miesiaczkowe wystepuje okolo 14 dni po owu tak? a jak nie ma sie owu?
a tak swoja droga...w sb chce zatestowac jesli nie dostane @...piersi zaczely pobolewac wiec pewnie @ dostane..:/ dzisiaj zakaszlałam i tak mnie zabolal prawy jajnik,ze sie zgielam i nie moglam wyprostowac az do momentu zelzenia bolu:(
zastanawialam sie jak to jest - krawiwenie miesiaczkowe wystepuje okolo 14 dni po owu tak? a jak nie ma sie owu?
Ola a może ostatnio brałaś jakieś leki czy coś? bo mi się teraz też spóźniał @ o kilka dni (pierwszy raz w życiu!) ale ja piję od miesiąca zioła i tak sobie myślę, że to przez nie właśnie się spóźnił
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
u jednych przez stres u innych przez inne emocje niestety tak to jest ja w cigu 3 ostatnich lat przerabialam to wielokrotnie, ostatnio przed hsg pierwszy raz od roku przesunal mi sie okres i to pewnie tylko dlatego ze starsznie sie balam tego zabiegu bo w ciazy niestety nie bylam:( chociaz oczywiscie blada kreske na tescie widzialam juz nie pierwszy raz
jestem doskonałym przykładem na to jak placebo umie zadziałać...tak bardzo wierzyłam w to, że jestem w ciąży, że @ się spóźnił..widziałam już wszystkie objawy, piersi, rosnący brzuch, mdłości, wszystko - a tak naprawdę to tylko moja wyobraźnia...nie załamałam się jakoś bardzo, bo to nic nie zmieni, ale powiem Wam, że nie będę już liczyła dni płodnych i niepłodnych, chodziła na monitoringi itd...zrobię tylko podstawowe badania o których pisałam, jeśli coś będzie nie tak to doprowadzę organizm do porządku i po prostu będę kochała mojego męża..bez stresu, kalkulatora, termometra itd...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Witam starające się dziewuszki:)
Jestem żywym "przykładem" że nie warto tracić nadziei...Moja historia w skrócie: pierwsza ciąża poroniona w 7 tc :( 27.12.2010 r. totalne załamanie bo dzidziuś był planowany i bardzo chciany od pierwszego wejrzenia w pozytywny test!Nie było łatwo podnieść się do następnej walki ale zaczęliśmy się starać od kwietnia 2011 i co...nie udawało się były nerwy, kolejne fikcyjne dopatrywania się objawów ciąży i nic z tego:( w grudniu zapisałam się do mojej pani ginekolog i ona stwierdziła że ze mną jest wszystko ok. i że staramy się do kwietnia a jak nie to zaczynamy się martwić bo to już będzie rok jak się nie udaje...i chyba mój organizm się tego przestraszył bo już mamy ten kwiecień:)i co dzisiejszy test z rana z ładnymi II kreseczkami:)i kolejny czeka na jutro rano;)A ja zaczynam się stresować czy wszystko w porządku...ale nie tracę nadziei ze ta ciąża przyniesie mi największe szczęście w życiu:)
Jestem żywym "przykładem" że nie warto tracić nadziei...Moja historia w skrócie: pierwsza ciąża poroniona w 7 tc :( 27.12.2010 r. totalne załamanie bo dzidziuś był planowany i bardzo chciany od pierwszego wejrzenia w pozytywny test!Nie było łatwo podnieść się do następnej walki ale zaczęliśmy się starać od kwietnia 2011 i co...nie udawało się były nerwy, kolejne fikcyjne dopatrywania się objawów ciąży i nic z tego:( w grudniu zapisałam się do mojej pani ginekolog i ona stwierdziła że ze mną jest wszystko ok. i że staramy się do kwietnia a jak nie to zaczynamy się martwić bo to już będzie rok jak się nie udaje...i chyba mój organizm się tego przestraszył bo już mamy ten kwiecień:)i co dzisiejszy test z rana z ładnymi II kreseczkami:)i kolejny czeka na jutro rano;)A ja zaczynam się stresować czy wszystko w porządku...ale nie tracę nadziei ze ta ciąża przyniesie mi największe szczęście w życiu:)
ale czasami czlowiekowi brakuje juz sil na to zeby wierzyc, ze sie uda! zaraz beda mijaja 2 lata a ja w ciazy dalej nie jestem.
tak jak, ktoras z forumek wczesniej napisala- chyba czas zaczac wydawac kase na psychologa, zeby naprawic problem a nie na ginekologa. chcialabym sie tak wylaczyc z myslenia, ze moze jednak sie uda/udalo, ale sie niestety nie da!
pozdrawiam i gratuluje zaciazonym!
tak jak, ktoras z forumek wczesniej napisala- chyba czas zaczac wydawac kase na psychologa, zeby naprawic problem a nie na ginekologa. chcialabym sie tak wylaczyc z myslenia, ze moze jednak sie uda/udalo, ale sie niestety nie da!
pozdrawiam i gratuluje zaciazonym!
adzilua nie da sie u nas minely 3 lata od tegp cyklu zaczelam brac clo, wydalam na badania i lekarza majatek i zamiast miec nadzieje ze z tym clo sie uda to ja ciagle jestem zrezygnowana a najgorsze jst to ze co chwile ktos jest bw ciazy i to po 1 cyklu, a co do tego psychiatry to jesli trzy cykle z clo niec nie dadza to mam zamiar sie do niego udac
każdemu, kto ma dziecko łatwo powiedzieć, że "trzeba się wyluzować",ale jak można sie wyluzować jak się probuje i wciąż nie wychodzi... ja może nie jestem jakaś niewiadomo jak stara (mam 27 lat),ale to już najwyższy czas na 1 dziecko... :( i mam takie wrażenie, że zawiodłam mojego męża, zadzwoniłam dziś i pow mu, że znów nic z tego...czułam, że jest zawiedziony i smutny... :(
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
olenka jesli myslisz ze zawiodlas swojego meza to moim zdaniem jest to strasznie dziecinnye podejscie, my stramy sie 3 lata wina lezy po stronie mojego meza i kazdego dnia probuje robic wszystko aby on nie czull sie winny. Wiec jesli ktos decyduje sie na dziecko a nie wychodzi bez wzgledu czyja to wina to nie mozna podchodzic do tego ze ktos kogos zawodzi...
wlasnie u mnie jest ten problem, ze mieszkam w uk- nie mam tu swojego ginekologa ani zadnej innej pomocy. u gp czuje sie lekcewazona z moim problemem- co chwile slysze inne daty, ile mam jeszcze czekac. za 2 tygodnie na szczescie bede w pl i wybiore sie na wizyte do dr Zoltowskiego. mam nadzieje, ze tym razem jakies pocieszenie.
ten brak pomocy medycznej to jest chyba moje najwieksze zmartwienie, bo jak slysze, ta na monitoringu, ta clo ta jeszcze cos innego, a ja tylko internet i gin w pl raz na pol roku to mam zalamke.
dobrze, ze z wami mozna sobie pomarudzic i ponarzekac :)
ten brak pomocy medycznej to jest chyba moje najwieksze zmartwienie, bo jak slysze, ta na monitoringu, ta clo ta jeszcze cos innego, a ja tylko internet i gin w pl raz na pol roku to mam zalamke.
dobrze, ze z wami mozna sobie pomarudzic i ponarzekac :)
szczerze współczuję :( mi sie wydaje że u mnie też możnaby jeszcze coś wiecej zbadac, czy moze jakies leki itp.. ale moj gin mnie hamuje.. no a ty to już w ogóle kaplica :( z tego co wiem to w uk jest tak ze musi byc wszystko naturalnie..
a ja po pierwszej inseminacji.. jak wracałam do domu to bolał mnie brzuch, poza tym żadnych innych dolegliwości czy odczuć.. trzymajcie kciuki.. za 2 tyg będzie wiadomo jaki skutek :)
a ja po pierwszej inseminacji.. jak wracałam do domu to bolał mnie brzuch, poza tym żadnych innych dolegliwości czy odczuć.. trzymajcie kciuki.. za 2 tyg będzie wiadomo jaki skutek :)
witaj LG, u mnie nowy cykl..w nd @ przyszła..w 51dc:/
bylo mi ciezko,ale pozbieralam sie..nie ma co sie dolowac...nowy cykl nowe nadzieje..
tylko zaczelam sie zastanawiac czy dostinex mi pomaga na obnizenie prolaktyny czy jednak moj organizm jest odporny..bo takie dlugie cykle..:/
moze sie orientujecie przy jakich chorobach, zmianach hormonalnych mozna miec nieregularne...dluuugggiieeee cykle??
pozdrawiam
bylo mi ciezko,ale pozbieralam sie..nie ma co sie dolowac...nowy cykl nowe nadzieje..
tylko zaczelam sie zastanawiac czy dostinex mi pomaga na obnizenie prolaktyny czy jednak moj organizm jest odporny..bo takie dlugie cykle..:/
moze sie orientujecie przy jakich chorobach, zmianach hormonalnych mozna miec nieregularne...dluuugggiieeee cykle??
pozdrawiam
stokrotko,ja teź się niestety nie orientuję,a kiedy badałaś prolaktynę ostatnio?może faktycznie ten lek na Ciebie nie działa i potrzebujesz czegoś innego?może zmień lekarza,spojrzy na to innym okiem i skuteczniejsze leczenie zaproponuje?
a u mnie ten cykl zaliczam do "straconych",gdyż dopadło mnie paskudne zapalenie pęcherza i mamy szlaban na seks:-( poza tym poprzdni tydzień nie wychodziłam z łóżka,powaliła mnie grypa.
lg,to chyba będzie najdłuższy tydzień w Twoim życiu:-)trzymam kciuki,żeby zakończył się pozytywnie:-)
a u mnie ten cykl zaliczam do "straconych",gdyż dopadło mnie paskudne zapalenie pęcherza i mamy szlaban na seks:-( poza tym poprzdni tydzień nie wychodziłam z łóżka,powaliła mnie grypa.
lg,to chyba będzie najdłuższy tydzień w Twoim życiu:-)trzymam kciuki,żeby zakończył się pozytywnie:-)
prl mialam badana na koniec marca...wynik zadziwil wszystkich bo przed obciazeniem wynik mialam taki sam jak po obciazeniu i lek mi mowila,ze pdoczas leczenia dostinexem nie otrzebnie robilam to badanie bo organizm jest naladowany lekami..ze trzeba zbadac prl po odstawieniu min po 2 tyg..a ja nie moge jeszcze odstawic...mimo wszystko myslalam,ze cykle mi sie zmniejsza do 30 a nie 51...:/
U mnie jeszcze ostatni tydzień tego cyklu, od dnia owulacji boli mnie brzuch, ale nic sobie nie wkręcam, na dodatek mój mały zaraził mnie grypą jelitową i wczorajszy dzień miałam wyjęty z życiorysu.
Jutro umawiam się na czerwiec z lekarzem na badanie do AM, jak nie załatwię tego w czerwcu, to dopiero po wakacjach, więc mam nadzieję, ze się uda.
Jutro umawiam się na czerwiec z lekarzem na badanie do AM, jak nie załatwię tego w czerwcu, to dopiero po wakacjach, więc mam nadzieję, ze się uda.
LG, u mnie spada w dniu okresu. jak rano mam niższą temp. o kilka kresek, to znaczy, że w ciągu dnia mam się spodziewać @. wyjątkiem był mój ostatni cykl, gdzie temp. spadła dzień wcześniej, a właściwie to @ przyszła dzień później, bo wydłużyła mi się faza lutealna (zawsze miałam 12 dni, ostatnio było 13)
w tym cyklu nawet nie mierzę:)
w tym cyklu nawet nie mierzę:)
adziula,z własnego doświadczenia i tego,co mnie uczono,to Twój spadek nie był wcale duży.u mnie to np. z 37,1 na 36,4. (niestety mój temp. z dwoma miejscami po przecinku się zepsuł i mierzę zwykłym elektronicznym)u stokrotki to też już duży spadek. np. ja wahania w granicach 0,2-0,3 st. mam i przed skokiem i po.
Ja nigdy nie mierzyłam, nie mam do tego zacięcia, generalnie polegam na obserwacji organizmu. W pierwszej ciąży miała podwyższoną temp tuż przed datą spodziewanej miesiączki i utrzymywała się tak do 6 tygodnia a w drugiej nic takiego nie miało miejsca, nawet piersi mnie nie bolały, choć objawy powinnam mieć intensywniejsze, bo była to ciąża bliźniacza.
Ja cały cykl mierzyłam tylko raz( bo sie udało ) i ogolnie polecam... albo mój cykl był naprawde wyjątkowy, bo wszystko slicznie na nim widać co gdzie i jak... ;)
Tylko to niestety wymaga troche cierpliwosci i samozaparcia, głównie w weekendy jak człowiek chce sie wyspać a temp powinno sie mierzyć codziennie o tej samej porze...
Tylko to niestety wymaga troche cierpliwosci i samozaparcia, głównie w weekendy jak człowiek chce sie wyspać a temp powinno sie mierzyć codziennie o tej samej porze...
heh skad ja to znam..najgorzej mi w weekend mierzyc..bo normalnie wstaje o 5.30-5.40 to tak mierze temp..a w sb i w nd chcialoby sie pospac..ale w sb po meirzeniu juz nie moglam zasnac..w nd jednak bez problemu:-))
na wykresie fajnie widac skoki:-)
a w @ tez mierzycie?(gdzie?)
bo czytalam artykul,ze meirzy sie od pierwszego dnia po skonczonej @..
na wykresie fajnie widac skoki:-)
a w @ tez mierzycie?(gdzie?)
bo czytalam artykul,ze meirzy sie od pierwszego dnia po skonczonej @..
dziewczyny, ja to dopiero zaczynam mierzenie tempki i jakas zielona w tym jestem.
czy przytulanko powoduje / moze powodowac skok temp?
jestescie moze na 28dni.pl? fajnie by bylo podgladac siebie nawzajem, komentowac i porownywac wykresy, bo tak jak mowie, jestem zielona i nawet nie mam do kogo tego porownac i przeanalizowac.
czy przytulanko powoduje / moze powodowac skok temp?
jestescie moze na 28dni.pl? fajnie by bylo podgladac siebie nawzajem, komentowac i porownywac wykresy, bo tak jak mowie, jestem zielona i nawet nie mam do kogo tego porownac i przeanalizowac.
ja mam tak,że po wieczornym przytulanku rano mam zawsze wyższą temp.o mniej więcej 0,1 st.czyli np. kilka temp. mam 36,3, a ta poprzytulankowa jest 36,4.w sumie wahania lekkie mam przez cały cykl,ale zawsze po wzrasta mi o kreseczkę.
a obserwacja to swoją drogą, wczoraj zaczęły mi się dni płodne,ale i tak nic z tego...
a obserwacja to swoją drogą, wczoraj zaczęły mi się dni płodne,ale i tak nic z tego...
Witam wszystkie starające:) Jestem tu nowa, ale oczywiście forum i temat znam od dłuższego czasu tak sobie was poczytuje:) Jakoś mi raźniej.Staram się z mężem od 25 cykli dłuugo...z jendym bardzo krótkim powodzeniem 5 tyg. ciąża biochemiczna. W Gamecie od sierpnie 2011 wcześniej NFZ. Jesteśmy cały czas na etapie obserwacji bo nic złego niewykryto ani u mnie ani u męża, wszystko jak w zegarku cykle 27-28 dniowe, owulacja 14-15 dzień cyklu więc książkowo. Tylko co ze mną jest nie tak:( Nie dociera do mnie wytłumaczenie,że za bardzo chcę.
---> do marynial
Witaj, odpowiadając na twoje pytanie:
na 100% nie można brać eutyroxu przed badaniem krwi ponieważ on fałszuje wyniki.
Ja dokładnie tydzień temu robiłam, wziełam tabletkę i poszłam na badania. Wyniki wyszły jakieś dziwne i wtedy lekarz mi powiedział, że wyniki są nieważne; nie wolno brać tabletki przed badaniem, trzeba być na czczo i dopiero po badaniu należy wziąć tabletkę.
pozdrawiam :)
Witaj, odpowiadając na twoje pytanie:
na 100% nie można brać eutyroxu przed badaniem krwi ponieważ on fałszuje wyniki.
Ja dokładnie tydzień temu robiłam, wziełam tabletkę i poszłam na badania. Wyniki wyszły jakieś dziwne i wtedy lekarz mi powiedział, że wyniki są nieważne; nie wolno brać tabletki przed badaniem, trzeba być na czczo i dopiero po badaniu należy wziąć tabletkę.
pozdrawiam :)
Marzeniia może lekarz przeoczył jakiś drobiazg, ja wierzę, że psychika jest bardzo ważna, ale nie że jest przesądzająca.
Dziś umówiłam się na HSG z moim lekarzem na 23 maja, bo to jedyny sensowny termin, jeśli chcę się załapać przed wakacjami.
Podpisuję się pod tym co, dziewczyny napisały- eutyrox nie brać przed badaniem.
Dziś umówiłam się na HSG z moim lekarzem na 23 maja, bo to jedyny sensowny termin, jeśli chcę się załapać przed wakacjami.
Podpisuję się pod tym co, dziewczyny napisały- eutyrox nie brać przed badaniem.
Balbinka27 czasami też się zastanawiam czy coś jest przeoczone, ale zawsze jak się naczytam inf. w internecie o niepłodności i chcę być mądrzejsza od lekarza to Dr. jakoś mi to wyjaśnia....i pozostaje nadzieja i oczekiwania na kolejny "już napewno udany cykl" :) Dr. twierdzi ,że skoro raz się udało to szereg dolegliwości i kosztownych nieprzyjemnych badań nie ma konieczności robić a ja jakoś mu wierze, Dr. Czech ma bardzo dobre opinie.
hej dziewczyny, u mnie 14dc i znow - brak płodnego sluzu, brak wyzszej temp. nic... dzis bylam rano na badaniu krwi, zaraz jade drugi raz bo trzeba zrobic prolaktynę po obciązeniu...ech...ten cykl i tak stracony bo maż w morzu i chyba na majowy cykl też się nie zalapie, wiec kolejna szansa za 2 miesiace....
pozdrawiam was kochane i do uslyszenia, dam znac jak wyniki...
mam 27 lat i nigdy nie badalam hormonow wiec to byl czas najwyzszy...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
pozdrawiam was kochane i do uslyszenia, dam znac jak wyniki...
mam 27 lat i nigdy nie badalam hormonow wiec to byl czas najwyzszy...
Jestem Mamą Aniołka [*] + 24.05.2011 (9tc) - Oleńka...
u mnie dziś 30dc i czekam.. nie wiem czy sobie wkręcam ale słabo się dziś czuję :( jestem zmęczona i straaaaasznie mi gorąco, na dodatek nie mam apetytu :( poza tym nic mnie nie boli jak przed okresem i w ogóle.. chciałam zrobić rano test ale poczekam i jak nie przyjdzie @ to zrobie go jutro bo tak się składa że jutro są urodziny mojego męża :)
3majcie kciuki :)
3majcie kciuki :)
Marzeniia z całym szacunkiem dla wiedzy Twojego lekarza, ale dla mnie to kiepskie usprawiedliwienie, że przecież jak raz się udało, to wszystko w porządku. U mnie udało się dwa razy a w porządku nie jest;]
U mnie jeszcze dwa dni tego cyklu, choć jestem wyjęta całkowicie z egzystencji, bo mam straszne mdłości już drugi tydzień, nawet w nocy. Chyba jakieś powikłania po grypie jelitowej;/
U mnie jeszcze dwa dni tego cyklu, choć jestem wyjęta całkowicie z egzystencji, bo mam straszne mdłości już drugi tydzień, nawet w nocy. Chyba jakieś powikłania po grypie jelitowej;/
LG trzymam mocno ckiuki, pewnie mi odpadna :)
ja sie dosc dlugo nie dozywala, ani weny ani nic ciekawego do powiedzenia w sumie ;)
trafilam do nowego lekarza w tym miesiaci, mysle, ze wreszcie do odpowiedniego - zobaczymy ;)
poki co bylam u niego na usg w 15dc i byl pecherzyk dominujacy, w tym tyg ide na nowe badania prl, progesterony i na rezerwe jajnikow no i na usg, zobaczymy jak tam wyglada - maz na statki, wraca juz pod koniec cyklu, wiec to sa raczej wizyty i badania diagnostyczne.
podoba mi sie ten lekarz bo wychodze z jego gabinetu podniesiona na duchu a nie niedoinformowana itd :)
co prawda w domu mamy spor apropos staran poniewaz moj maz mowi, ze nie chce teraz dziecka ( wiem, ze sie boi powtorki z poronienia ) ale co tam, wezme go nieswiadomego ;))
ja sie dosc dlugo nie dozywala, ani weny ani nic ciekawego do powiedzenia w sumie ;)
trafilam do nowego lekarza w tym miesiaci, mysle, ze wreszcie do odpowiedniego - zobaczymy ;)
poki co bylam u niego na usg w 15dc i byl pecherzyk dominujacy, w tym tyg ide na nowe badania prl, progesterony i na rezerwe jajnikow no i na usg, zobaczymy jak tam wyglada - maz na statki, wraca juz pod koniec cyklu, wiec to sa raczej wizyty i badania diagnostyczne.
podoba mi sie ten lekarz bo wychodze z jego gabinetu podniesiona na duchu a nie niedoinformowana itd :)
co prawda w domu mamy spor apropos staran poniewaz moj maz mowi, ze nie chce teraz dziecka ( wiem, ze sie boi powtorki z poronienia ) ale co tam, wezme go nieswiadomego ;))
Lg ja tez mocno trzymam:-)) :*
u mnie 10 dc..obserwuje temp i swoj organizm..z tym drugim troche gorzej wychodzi..
Marynial a jakei masz zle wyniki? jaki masz TSH??
ja ide do endo-gin pod koniec maja, do endo na pcozatku czerwca..do gin 8 maja..ehh..co chwile do kogos..a jeszcze do rodzinnego ide po skierowanie na TSH by nie placic to kolejna wizyta wrr..
za chwile zwijamy sie nad jeziorko..wygrzac d..:P
milego dnia:-)
u mnie 10 dc..obserwuje temp i swoj organizm..z tym drugim troche gorzej wychodzi..
Marynial a jakei masz zle wyniki? jaki masz TSH??
ja ide do endo-gin pod koniec maja, do endo na pcozatku czerwca..do gin 8 maja..ehh..co chwile do kogos..a jeszcze do rodzinnego ide po skierowanie na TSH by nie placic to kolejna wizyta wrr..
za chwile zwijamy sie nad jeziorko..wygrzac d..:P
milego dnia:-)
Cześć dziewczynki:)
Troszkę mnie tu nie było i musiałam nadrobić trochę wiadomości z wątku, więc po kolei:
LG-przykro mi, że się teraz nie udało, ale w końcu się uda, na pewno :)
Agusia 779 - witamy wśród nas :)
a u nie dzisiaj 30dc, czekam na @, bo niestety w tym cyklu nam staranka nie wyszły, przez moją paskudną infekcję pęcherza:/ z racji, że nie mierzyłam w tym cyklu tempki to nawet nie wiem, kiedy się spodziewać @. ale już od przyszłego wracamy do gry ;)
Pozdrawiam Was cieplutko Staraczki
Troszkę mnie tu nie było i musiałam nadrobić trochę wiadomości z wątku, więc po kolei:
LG-przykro mi, że się teraz nie udało, ale w końcu się uda, na pewno :)
Agusia 779 - witamy wśród nas :)
a u nie dzisiaj 30dc, czekam na @, bo niestety w tym cyklu nam staranka nie wyszły, przez moją paskudną infekcję pęcherza:/ z racji, że nie mierzyłam w tym cyklu tempki to nawet nie wiem, kiedy się spodziewać @. ale już od przyszłego wracamy do gry ;)
Pozdrawiam Was cieplutko Staraczki
Ja też za Was wszystkie trzymam kciuki !!! Na pewno się uda tylko nie możecie tak skupiać się na tych wszystkich wynikach i badaniach... Ja byłam po dwóch poronieniach i też w którymś z wątków - starająca :) Po 6 miesiącach skupiania się na wszystkim - czyli wynikach, pomiarach i wbijaniu do głowy co jest nie tak - w końcu odpuściłam...Trafiłam do lekarki, która mi po porostu kazała iść do domu totalnie się wyluzować :) powiedziała cytuję "spij się porządnie" i weź "męża w obroty" - słowo daję też nie mogłam w to uwierzyć :) Ale słuchajcie poskutkowało przez miesiąc odpuściłam imprezowałam i totalnie zapomniałam o wszystkim (przestałam też zaglądać na forum!) i SIĘ UDAŁO jestem teraz w 8 miesiącu ciąży !!!! Także kochane największy problem to jest cały czas myślenie o tym i czytanie o innych starających - miałam to samo w pracy w domu - non stop kiedy ja będę w końcu w ciąży, jak dostawałam okres było załamanie a odbieranie kolejnych wyników stres. Seks nie był dla przyjemności tylko z konieczności o wyznaczonych dniach - masakra. Lekarka mi powiedziała, że to wszystko to stres - który może blokować owulację i to jest prawda!!! Dlatego moje drogie odpuście troszkę - kupcie jakąś fajną bieliznę, wizyta w salonie kosmetycznym, może jakiś romantyczny wyjazd:):):) No i troszkę alkoholu nie zaszkodzi - trzeba się mocno wyluzować - jak nie pomoże to kilka razy:):):) Potem nie będziecie piły przez następny rok :):) Także do dzieła i nie przejmować się będzie dobrze - i maluszek się w końcu pojawi :) pozdrawiam Was serdecznie
a ja juz wiem co jest nie tak! i jestem z tego strasznie zadowolona, tzn w sensie, ze wiemw czym problem i wiem co robic, a nie tak jak do tej pory tylko sie domyslalismy.
mam nietolerancje glukozy- strasnzie wysoki wynik mialam. lekarz powiedzial mi, ze to powoduje wtorna bezplodnosc. takze teraz do roboty. dieta dla cukrzykow, moze jakies leki i jak unormujemy cukier to mam nadzieje byc w ciazy :D
mam nietolerancje glukozy- strasnzie wysoki wynik mialam. lekarz powiedzial mi, ze to powoduje wtorna bezplodnosc. takze teraz do roboty. dieta dla cukrzykow, moze jakies leki i jak unormujemy cukier to mam nadzieje byc w ciazy :D
Hej dziewczyny :) W tym cyklu rozpoczęliśmy starania, w sumie to tak na luzie, kiedy przyjdzie ochota to idziemy na całość :) Cykle mam nieregularne, bo 28-32 dni, nie odczuwam żadnych niedogodności związanych z momentem owulacji więc do końca nawet nie umiem dokładnie określić kiedy ona u mnie następuje...
Przytulanie było póki co 8, 11, 13 i 16 dnia cyklu. Bardzo chciałabym żeby już teraz udało się nam zaciążyć i tym samym obyłoby się bez większych problemów typu mierzenie temp, przytulanko w dokładnie wyliczonych dniach itp... Pocieszcie mnie jakoś :) Może którejś udało się tak od razu?
Przytulanie było póki co 8, 11, 13 i 16 dnia cyklu. Bardzo chciałabym żeby już teraz udało się nam zaciążyć i tym samym obyłoby się bez większych problemów typu mierzenie temp, przytulanko w dokładnie wyliczonych dniach itp... Pocieszcie mnie jakoś :) Może którejś udało się tak od razu?
to byl moj pierwszy cykl z d*pkiem..pewnie bez niego nadal bym czekala na @..ale miejsmy nadzieje,ze mi pomoze..no i teraz zaczelam drugi cykl z d*pkiem..tylko...boje sie,ze mam cykle bezowu..i wtedy to d*pa..:((( bo mierze tempke i nie zauwazylam skoku a tempka mniej wiecej na tym samym poziomie przez caly cykl (nie liczac 2 dniowego wysokiego skoku bo bylam chora)...a jak nie widac skoku i nie idzie tempka w ogre po owu to mozna mowic o cyklu bez owulacji...obym sie pomylila..chcialabym miec owu:((((
mierzylam poki co poltora cyklu czyli liczmy,ze 1..no ale jak mialam usg robione to mi gin powiedzial,ze ten cykl jest raczej bez owu bo nie ma wiodacego pecherzyka..to usg bylo w innym cyklu niz to, w ktorym mierzylam tempke..
no i czytalam,ze przy cyklach bezowu..ma sie je dlugieeee..a ja mam..tzn mam ale teraz przy d*pku mi sie skorcily...a monitoringu w moim miescie nie ma..
zastanawiam sie ile wyjdzie prywatny monitoring..
no i czytalam,ze przy cyklach bezowu..ma sie je dlugieeee..a ja mam..tzn mam ale teraz przy d*pku mi sie skorcily...a monitoringu w moim miescie nie ma..
zastanawiam sie ile wyjdzie prywatny monitoring..
Dziewczyny, a ja dziś mam 27 dc. Nie wytrzymałam i zrobiłam dziś test z porannego moczu, ale niestety - tylko 1 kreseczka :( Mam ciągle jeszcze nadzieję, że zrobiłam go zbyt wcześnie, ponieważ moje cykle trwają najczęściej 28-32 dni.
Co do objawów, to rwą mnie jajniki od kilku dni, raz lewy raz prawy. Piersi wrażliwe - przed okresem zazwyczaj bolały z boku, a teraz bardziej same sutki, ale za to konkretnie. Do tego temperatura poranna cały czas utrzymuje się na poziomie 36,9-37,1. No i utrzymują się ciągle duże ilości śluzu (niepłodnego). Co o tym sądzicie?
Co do objawów, to rwą mnie jajniki od kilku dni, raz lewy raz prawy. Piersi wrażliwe - przed okresem zazwyczaj bolały z boku, a teraz bardziej same sutki, ale za to konkretnie. Do tego temperatura poranna cały czas utrzymuje się na poziomie 36,9-37,1. No i utrzymują się ciągle duże ilości śluzu (niepłodnego). Co o tym sądzicie?
mnie tez troche nie bylo i prosze ;)
Marynial wielkie rgatulacje, super super! :)
u mnie jakos nie-rozowo, walcze z prolaktyna poki co znowu, zaczynam ja zbijac :/ poza tym jakas torbiel 10mm pojawila mi sie na prawym jajniku, cholera jedna :/ musze zrobic badanie i modle sie zeby jednak nie byla to torbiel endometrialna...chociaz gin mnie pociesza, ze to pikus jest..
Marynial wielkie rgatulacje, super super! :)
u mnie jakos nie-rozowo, walcze z prolaktyna poki co znowu, zaczynam ja zbijac :/ poza tym jakas torbiel 10mm pojawila mi sie na prawym jajniku, cholera jedna :/ musze zrobic badanie i modle sie zeby jednak nie byla to torbiel endometrialna...chociaz gin mnie pociesza, ze to pikus jest..
marynial rozkręciła wątek swoją informacją ;)
Ja dziś zaczynam monitoring po kuracji clo.
Zobaczymy co tam wyrosło. Dodatkowo wspomagamy się herbatką z Chin sprzed ponad 30 lat. Dostaliśmy od cioci. Zostało już niewiele, bo przed nami stosowaly trzy pary które miały problemy z zajściem i wszystkim się udało ;)
Ja dziś zaczynam monitoring po kuracji clo.
Zobaczymy co tam wyrosło. Dodatkowo wspomagamy się herbatką z Chin sprzed ponad 30 lat. Dostaliśmy od cioci. Zostało już niewiele, bo przed nami stosowaly trzy pary które miały problemy z zajściem i wszystkim się udało ;)
chciałabym dołączyć, zalożyłam nowy wątek ale chyba faktycznie bez sensu :) starania zaczełam 1 marca. Okres się spoźniał więc cała szczęśliwa robiłam test - 1 krecha :( okres ogolnie nie przyszedł jeszcze ponad miesiąc....w konu pojawiły się małe plamienia więc pobiegłam do gina...padła diagnoza ciąży pozamacicznej bo coś siedziało w jajowodzie ale na szczęscie wykluczyłam po badaniu z krwi. dostałam luteinkę na wywołanie. Za tydzień @ nada nie było a mnie złapały takie bóle brzucha, że myślałam że umieram.....znów pobiegłam do mojej lekarki = stan zapalny i torbiel....po leczeniu w końcu dostałam ogromniasty @. W połowie cyklu poszłam skontrolować sytuację i było jak w bajce = owulacja, płodny śluz, idealny pęcherzyk....więc zabraliśmy się do roboty i znów nic :( dziwne to wszystko.....
Bombelkowa - zmyłę robisz nowym suwaczkiem ;P
Jakby co ja zamawiam drugie miejsce w kolejce ;P
Odpowiadając na posta Kamyczka (nrków nie pamiętam :/) niestety tak bywa, że wszystko niby ok a na koniec jedna gruba krecha i na drugi dzień @ :/ mi się jakiś czas temu 5 dni spóźniał, więc nie wytrzymałam dłużej zrobiłam test - oczywiście jedna gruba:/ - a godzinę później jak chlusnęło :/ nagle się pojawiła ta durna małpa :/
Dlatego ja od jakiegoś czasu na lajcie jadę - fakt sprawdzam który dzień cyklu i te de, ale tylko po to by wiedzieć kiedy się @ spodziewać ;)
Głowa do góry, może organizm musiał odpocząć po "atrakcjach" związanych z torbielem :) w następnym się uda!! :)
Jakby co ja zamawiam drugie miejsce w kolejce ;P
Odpowiadając na posta Kamyczka (nrków nie pamiętam :/) niestety tak bywa, że wszystko niby ok a na koniec jedna gruba krecha i na drugi dzień @ :/ mi się jakiś czas temu 5 dni spóźniał, więc nie wytrzymałam dłużej zrobiłam test - oczywiście jedna gruba:/ - a godzinę później jak chlusnęło :/ nagle się pojawiła ta durna małpa :/
Dlatego ja od jakiegoś czasu na lajcie jadę - fakt sprawdzam który dzień cyklu i te de, ale tylko po to by wiedzieć kiedy się @ spodziewać ;)
Głowa do góry, może organizm musiał odpocząć po "atrakcjach" związanych z torbielem :) w następnym się uda!! :)
czesc Dziewczyny..:-))
Marynial zakladaj nowy watek no..:DD
bylam dzisiaj u mojego lek..TSH mi uroslo znowu do 8,34..wrr..wiem,ze jets to ciezko unormowac..dostalam wieksza dawke leku..
zrobila mi usg...jestem teraz w 12dc..endo przygotowane do zagniezdzenia..i mam w prawym jajniku pecherzyk 17,6x21,6mm...pierwszy pecherzyk od pol roku..bo mialam kilak usg i nie pokazywalo wiadacego pecherzyka..lek mowil,ze raczej bezowu..no i chyba dostinex po 4m-cach zaczal dzialac skoro jest pecherzyk..no i owu ma byc za 2 dni..mam teraz 2-3dni z rzedu meza wziac w obroty:-)
nie licze na wiele..ale i tak sie ciesze,ze pecherzyk ladny i ze w ogole jest:-))
pozdrawiam Kochane:-)
Marynial zakladaj nowy watek no..:DD
bylam dzisiaj u mojego lek..TSH mi uroslo znowu do 8,34..wrr..wiem,ze jets to ciezko unormowac..dostalam wieksza dawke leku..
zrobila mi usg...jestem teraz w 12dc..endo przygotowane do zagniezdzenia..i mam w prawym jajniku pecherzyk 17,6x21,6mm...pierwszy pecherzyk od pol roku..bo mialam kilak usg i nie pokazywalo wiadacego pecherzyka..lek mowil,ze raczej bezowu..no i chyba dostinex po 4m-cach zaczal dzialac skoro jest pecherzyk..no i owu ma byc za 2 dni..mam teraz 2-3dni z rzedu meza wziac w obroty:-)
nie licze na wiele..ale i tak sie ciesze,ze pecherzyk ladny i ze w ogole jest:-))
pozdrawiam Kochane:-)
witamy nowe staraczki:-)
stokrotka, uda się, musi się udać! u mnie niestety potwierdzone-cykl bezowulacyjny :-/ wiecie, co mnie najbardziej wkurza? jak się nie staraliśmy, to cykle miałam idealne, 28-dniowe, śluz piękny, skoki temeratury, wszystko tak jak być powinno. zaczęliśmy starania i wszystko się rozregulowało. masakra jakaś:-(
stokrotka, uda się, musi się udać! u mnie niestety potwierdzone-cykl bezowulacyjny :-/ wiecie, co mnie najbardziej wkurza? jak się nie staraliśmy, to cykle miałam idealne, 28-dniowe, śluz piękny, skoki temeratury, wszystko tak jak być powinno. zaczęliśmy starania i wszystko się rozregulowało. masakra jakaś:-(
Poziomkowa witaj :)
Independent to się nazywa złośliwość macicy ;) ja mam dziś drugi monitoring od wczoraj ładny sluzik... Może coś dobrego zaczyna się dziać. Coraz więcej nas, przydał by się nowy wątek i jakąś lista może z datami. Np od którego nad się staramy i jakie wyniki. Kiedyś widziałam na jednym portalu mieli to fajnie zrobione.
Independent to się nazywa złośliwość macicy ;) ja mam dziś drugi monitoring od wczoraj ładny sluzik... Może coś dobrego zaczyna się dziać. Coraz więcej nas, przydał by się nowy wątek i jakąś lista może z datami. Np od którego nad się staramy i jakie wyniki. Kiedyś widziałam na jednym portalu mieli to fajnie zrobione.
Sloneczko rpzepraszam, jakas nieprzytomna jestem ;)
Stokrotko mi za pierwszym razem dostinex wlasnie po 3,4 mcach zadzialal, wiec u Ciebie pewnie juz jest ten dobry moment - powodzenia :)
jesli chodzi o robienie bety to mimo wszystko ja bym zrobila w dzien spodziewanej @ lub 1 dzien po terminie, nie wczesniej ;)
Stokrotko mi za pierwszym razem dostinex wlasnie po 3,4 mcach zadzialal, wiec u Ciebie pewnie juz jest ten dobry moment - powodzenia :)
jesli chodzi o robienie bety to mimo wszystko ja bym zrobila w dzien spodziewanej @ lub 1 dzien po terminie, nie wczesniej ;)
Ja swego czasu stosowałam, ale jednocześnie z obserwacją śluzu i szyjki, i ogólnie siebie, zatem już testów owu nie potrzebuję, sama wiem kiedy się zbliża, ba! nawet wiem kiedy następuje pęknięcie - czuję to ;) tzn. zawsze to czułam, ale dopiero po obserwacjach wiem że to jest to ;P
Tripgirl - spoko roksana też źle przeczytała i myślała że to ja miałam torbiel ;P
Dla "pocieszenia" mam znajomą, która miała torbiel na jajniku, ale wyszło to tak późno że usunęli jej jeden jajnik i co? 3 dzieci na koncie ;P
Tripgirl - spoko roksana też źle przeczytała i myślała że to ja miałam torbiel ;P
Dla "pocieszenia" mam znajomą, która miała torbiel na jajniku, ale wyszło to tak późno że usunęli jej jeden jajnik i co? 3 dzieci na koncie ;P
dziewczyny, nie kłóćmy się o głupoty :-) i trzymajmy tradycji.
poczekajmy na nowy wątek marynial, a Bombelkowa też niedługo założysz swój wątek, przecież pisałaś nam, że pęcherzk rośnie, śluz dobry, wyniki się poprawiły, więc na pewno będziesz następna po Marynial:-) i wtedy założysz swój wątek. a pomysł z listą bardzo fajny:-)
poczekajmy na nowy wątek marynial, a Bombelkowa też niedługo założysz swój wątek, przecież pisałaś nam, że pęcherzk rośnie, śluz dobry, wyniki się poprawiły, więc na pewno będziesz następna po Marynial:-) i wtedy założysz swój wątek. a pomysł z listą bardzo fajny:-)
Witam serdecznie :)
z racji, że to był mój szósty cykl starań (w sumie to nadal jest, ale bezowulacyjny, więc lipa :/), tak jak sobie obiecałam, w kolejnym cyklu robię badania. I tu pojawia się pytanie: jakie badania trzeba zrobić?
tsh i ft 3 i 4 miałam robione jakieś 3 m-ce temu(może wcześniej), myślicie, żeby powtórzyć? wyniki były dobre. cytologia, morfologia, mocz badane w zeszłym miesiącu, wyniki dobre.
prolaktyna na pewno, męża wysłać na badanie nasienia, ale co dalej??
poradźcie :)
z racji, że to był mój szósty cykl starań (w sumie to nadal jest, ale bezowulacyjny, więc lipa :/), tak jak sobie obiecałam, w kolejnym cyklu robię badania. I tu pojawia się pytanie: jakie badania trzeba zrobić?
tsh i ft 3 i 4 miałam robione jakieś 3 m-ce temu(może wcześniej), myślicie, żeby powtórzyć? wyniki były dobre. cytologia, morfologia, mocz badane w zeszłym miesiącu, wyniki dobre.
prolaktyna na pewno, męża wysłać na badanie nasienia, ale co dalej??
poradźcie :)
a moze do kompletu estiadol, progesteron, testosteron, usg dowcipne, jesli wyniki TSH itd sa ok to nie musisz robic usg tarczycy jesli jednak wynik masz wiekszy niz hm..3 przy TSH to warto udac sie do endokrynologa bo dla kobiet starajacych sie ma byc okolo 1..choc norma jest do 4,20..ale ona jest dla wszystkich ludzi..dla kobiet starajacych sie o dzidzie okolo 1..
co do powtorzenia badan..ja jestem za..u mnie np. TSH zmienia sie co 2 m-ce i to z 0 na8,34..to wielka zmiana..ale ja choruje na niedoczynnosci tarczycy i hashimoto..
jestem 3-4 dni po owu a czuje sie jak na @...brzuch mnie pobolewa i piersi.. tak jak kiedys mnie bolaly..zanim zaczelam brac dostinex..
co do powtorzenia badan..ja jestem za..u mnie np. TSH zmienia sie co 2 m-ce i to z 0 na8,34..to wielka zmiana..ale ja choruje na niedoczynnosci tarczycy i hashimoto..
jestem 3-4 dni po owu a czuje sie jak na @...brzuch mnie pobolewa i piersi.. tak jak kiedys mnie bolaly..zanim zaczelam brac dostinex..
Marynial powodzenia dzisiaj...
Independent - TSH mialam robione na nfz -dostalam skierowanie od rodzinnego..a pozostale to prywatnie chyba,ze masz dojscia do endo to da Tobie na nfz..mi sie udalo i niektore wyniki zrobilam na nfz..
co do moich dolegliwosci - boli nadal..nie chce sie nakrecac wiec nie mowie,ze to TO.. czy nie To:-)
Independent - TSH mialam robione na nfz -dostalam skierowanie od rodzinnego..a pozostale to prywatnie chyba,ze masz dojscia do endo to da Tobie na nfz..mi sie udalo i niektore wyniki zrobilam na nfz..
co do moich dolegliwosci - boli nadal..nie chce sie nakrecac wiec nie mowie,ze to TO.. czy nie To:-)
byłam ostatnio w maju ale bardziej w sprawie kontroli po torbieli jajnika i zrobić cytologię, przy okazji podczas usg okazało się, że pęcherzyk pęknie na następny dzień, szyjka i śluz książkowa jak na owulację a mimo to się nie udało :/ zastanawiam się czy już robić jakieś hormonalne badania czy nie panikować
dziewczynki, mamy nowy wątek :)
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=387538&c=1&k=16
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=387538&c=1&k=16
przede wszystkim - NOWY WĄTEK :) http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=387538&c=1&k=16
a co do poziomu tsh, to moja lekarka mo powiedziała, że powinien być około 2,0. ale z doświadczenia wiem, że co lekarz, to inna opinia.
a co do poziomu tsh, to moja lekarka mo powiedziała, że powinien być około 2,0. ale z doświadczenia wiem, że co lekarz, to inna opinia.


























