Odpowiadasz na:

Re: STARAJĄCE SIĘ - LXIII

Witam starające się dziewuszki:)
Jestem żywym "przykładem" że nie warto tracić nadziei...Moja historia w skrócie: pierwsza ciąża poroniona w 7 tc :( 27.12.2010 r. totalne załamanie bo... rozwiń

Witam starające się dziewuszki:)
Jestem żywym "przykładem" że nie warto tracić nadziei...Moja historia w skrócie: pierwsza ciąża poroniona w 7 tc :( 27.12.2010 r. totalne załamanie bo dzidziuś był planowany i bardzo chciany od pierwszego wejrzenia w pozytywny test!Nie było łatwo podnieść się do następnej walki ale zaczęliśmy się starać od kwietnia 2011 i co...nie udawało się były nerwy, kolejne fikcyjne dopatrywania się objawów ciąży i nic z tego:( w grudniu zapisałam się do mojej pani ginekolog i ona stwierdziła że ze mną jest wszystko ok. i że staramy się do kwietnia a jak nie to zaczynamy się martwić bo to już będzie rok jak się nie udaje...i chyba mój organizm się tego przestraszył bo już mamy ten kwiecień:)i co dzisiejszy test z rana z ładnymi II kreseczkami:)i kolejny czeka na jutro rano;)A ja zaczynam się stresować czy wszystko w porządku...ale nie tracę nadziei ze ta ciąża przyniesie mi największe szczęście w życiu:)

zobacz wątek
14 lat temu
~nnataliaa24

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry