Widok
Pamiętacie lata 90-te i okres "kijów bejsbolowych"? Popularne wtedy zrobiły się marsze milczenia.
Może My też poszlibyśmy w takiej formie? Ubrani na czarno, albo chociaż z czarnymi przepaskami na ramionach (bo nie każdy ma czarną kurtkę), z transparentami i w milczeniu.
Proponuję również, jeśli nikt nie ma nic przeciwko temu, abyśmy ustalili i spisali o co nam dokładnie chodzi. Na wypadek gdyby ktoś z mediów zapytał po co my idziemy, to żeby nie wyszło, że każdy krzyczy co innego.
A zeby zebrało nas się tutaj więcej, polinkuję trochę w innych serwisach i będę ponawiał ogłoszenie z tym linkiem w dziale ogłoszeń z pracą.
Może My też poszlibyśmy w takiej formie? Ubrani na czarno, albo chociaż z czarnymi przepaskami na ramionach (bo nie każdy ma czarną kurtkę), z transparentami i w milczeniu.
Proponuję również, jeśli nikt nie ma nic przeciwko temu, abyśmy ustalili i spisali o co nam dokładnie chodzi. Na wypadek gdyby ktoś z mediów zapytał po co my idziemy, to żeby nie wyszło, że każdy krzyczy co innego.
A zeby zebrało nas się tutaj więcej, polinkuję trochę w innych serwisach i będę ponawiał ogłoszenie z tym linkiem w dziale ogłoszeń z pracą.
1. Darmowe przejazdy komunikacją miejską dla osób szukających pracy
2.Zwrot kosztów za telefon i ekwiwalent za stracony czas przez nieuczciwych pracodawców zapraszających do siebie na rozmowy powiedzmy "kwalifikacyjne"
3.Wprowadzenie zakazu dodawania ogłoszeń przez pracodawców nie posiadających odpowiednich kwalifikacji do zatrudniania pracowników.
4.Stworzenie CZARNEJ listy nieuczciwych, ciągle zmieniających pracowników oraz wyzyskujących (pensje poniżej minimum) pracodawców.
5.Podwójna CZARNA lista dla pracodawców zatrudniających na okresy próbne i zwalniających pracowników bez wypłaty.
To tylko 5 postulatów. Dopisujcie więcej....
2.Zwrot kosztów za telefon i ekwiwalent za stracony czas przez nieuczciwych pracodawców zapraszających do siebie na rozmowy powiedzmy "kwalifikacyjne"
3.Wprowadzenie zakazu dodawania ogłoszeń przez pracodawców nie posiadających odpowiednich kwalifikacji do zatrudniania pracowników.
4.Stworzenie CZARNEJ listy nieuczciwych, ciągle zmieniających pracowników oraz wyzyskujących (pensje poniżej minimum) pracodawców.
5.Podwójna CZARNA lista dla pracodawców zatrudniających na okresy próbne i zwalniających pracowników bez wypłaty.
To tylko 5 postulatów. Dopisujcie więcej....
POPIERAM możecie na mnie liczyć !
Jestem bardzo zdruzgotany jak traktuje się bezrobotnych, 2 lata temu wróciłem po 3,5 roku z UK bo dałem się zbajerzyć na te extra ofert dla powracających no i gdyby nie robota po znajomości to bym z głodu padł aktualnie jestem od miesiąca bezrobotny i mam już dość podejścia pracodawców i tych p****anych ogłoszeń typu - bądź królem swego czasu...... nowa polsko norwesko amerykańska firma lider na rynku poszukuje MERCHANDISERÓW i EXTRA zarobki 7,07 zł BRUTTO dziś im trochę poodpisywałem (zbluzgałem ich)
Jestem bardzo zdruzgotany jak traktuje się bezrobotnych, 2 lata temu wróciłem po 3,5 roku z UK bo dałem się zbajerzyć na te extra ofert dla powracających no i gdyby nie robota po znajomości to bym z głodu padł aktualnie jestem od miesiąca bezrobotny i mam już dość podejścia pracodawców i tych p****anych ogłoszeń typu - bądź królem swego czasu...... nowa polsko norwesko amerykańska firma lider na rynku poszukuje MERCHANDISERÓW i EXTRA zarobki 7,07 zł BRUTTO dziś im trochę poodpisywałem (zbluzgałem ich)
Ja jestem za. Ale może trzeba wszystkich jakoś zjednoczyć. Jak ktoś założy jakąś ztronkę, gdzie się dopiszą chętni to będzie git. Informacja jest tu sprawą kluczową. Może te ciołki z portalu Trojmiasto dali by założyć temat w wiadomościach na stronie głównej. Można by wtedy się jakoś konkretnie zgadać. No i napiętnować wszystkich tych baranów co dodawali ostatnio p****ane ogłoszenia. Akcja protestacyjna pod urzędem pracy połączona z wysyłaniem ofert do pracodawców, żeby zasówali za 6,50 z łopatą!!!
Tyle znalazłem na tematy organizacyjne:
Co to jest manifestacja?
Manifestacja to inaczej zgromadzenie publiczne, czyli co najmniej 15 osób, które zbierają się, aby wspólnie obradować lub wyrazić wspólne stanowisko. Zgromadzenie publiczne odbywa się na otwartej przestrzeni (np. na placu, przed budynkiem itp.), dostępnej dla innych – niekoniecznie znanych nam – osób, które chciałyby się przyłączyć lub posłuchać co organizatorzy i uczestnicy manifestacji mają do powiedzenia.
Kto może organizować zgromadzenie?
osoba fizyczna, mająca pełną zdolność do czynności prawnych,
osoba prawna (np. stowarzyszenie),
organizacja (np. partia polityczna),
dowolne grupy osób.
Kto może uczestniczyć w zgromadzeniu?
Te same osoby, które mogą być organizatorami zgromadzenia, a także osoby niepełnoletnie.
Kto nie może uczestniczyć w zgromadzeniu?
Osoby, które – biorąc udział w zgromadzeniu – posiadają przy sobie broń, materiały wybuchowe oraz inne niebezpieczne narzędzia.
Jak zorganizować zgromadzenie?
Należy złożyć pisemne zawiadomienie o zamiarze zorganizowania zgromadzenia do władz gminy (wójta, burmistrza lub prezydenta), na terenie której chcemy je przeprowadzić.
Co powinno się znaleźć w zawiadomieniu?
imię, nazwisko, data urodzenia i adres organizatora – w przypadku osób fizycznych,
nazwa i adres instytucji/organizacji – w przypadku osób prawnych,
cel i program spotkania oraz język, którym się będą posługiwać osoby biorące udział w zgromadzeniu (np. język polski, język angielski),
miejsce, data i godzina rozpoczęcia,
czas trwania,
przewidywana liczba uczestników,
planowana trasę przejścia, jeśli będziemy się przemieszczać (Uwaga! Informacje o manifestacjach prowadzonych na drogach – w następnym numerze),
planowane przez organizatora środki, służące zapewnieniu pokojowego przebiegu,
prośba do organu gminy o dostarczenie niezbędnych środków zapewniające bezpieczeństwo zgromadzenia, jeśli jest taka potrzeba (np. o ochronę policji).
Zawiadomienie musimy złożyć nie później niż 3 dni i nie wcześniej niż 30 dni przed planowanym zgromadzeniem.
Składamy je osobiście (pamiętamy o pobraniu potwierdzenia przyjęcia) lub wysyłamy pocztą poleconą (zachowujemy dowód nadania).
Jeżeli w ciągu 3 dni od dnia złożenia zawiadomienia nie dostaniemy decyzji o zakazie przeprowadzenia zgromadzenia, możemy przystępować do działania.
Zgromadzenie prowadzi przewodniczący
Aby wszystko mogło się odbywać prawidłowo, zgromadzenie powinno mieć swojego przewodniczącego.
Przewodniczącym może być:
organizator zgromadzenia,
inna osoba, której organizator powierzył wykonywanie tych obowiązków,
inna osoba – wybrana przez uczestników i zaakceptowana przez organizatora.
Co robi przewodniczący?
otwiera zgromadzenie, prowadzi je oraz zamyka,
odpowiada za zgodny z przepisami przebieg zebrania,
ma prawo zażądać opuszczenia zgromadzenia przez osoby, które naruszają przepisy albo uniemożliwiają przeprowadzenie manifestacji,
rozwiązuje zgromadzenie, jeśli uczestnicy nie podporządkowują się jego zarządzeniom lub łamią obowiązujące przepisy.
Jakie zgromadzenia nie wymagają zgody?
organizowane przez instytucje państwowe lub samorządowe,
organizowane przez Kościół katolicki lub przez inne kościoły wyznaniowe,
związane z wyborami władz.
Co to jest manifestacja?
Manifestacja to inaczej zgromadzenie publiczne, czyli co najmniej 15 osób, które zbierają się, aby wspólnie obradować lub wyrazić wspólne stanowisko. Zgromadzenie publiczne odbywa się na otwartej przestrzeni (np. na placu, przed budynkiem itp.), dostępnej dla innych – niekoniecznie znanych nam – osób, które chciałyby się przyłączyć lub posłuchać co organizatorzy i uczestnicy manifestacji mają do powiedzenia.
Kto może organizować zgromadzenie?
osoba fizyczna, mająca pełną zdolność do czynności prawnych,
osoba prawna (np. stowarzyszenie),
organizacja (np. partia polityczna),
dowolne grupy osób.
Kto może uczestniczyć w zgromadzeniu?
Te same osoby, które mogą być organizatorami zgromadzenia, a także osoby niepełnoletnie.
Kto nie może uczestniczyć w zgromadzeniu?
Osoby, które – biorąc udział w zgromadzeniu – posiadają przy sobie broń, materiały wybuchowe oraz inne niebezpieczne narzędzia.
Jak zorganizować zgromadzenie?
Należy złożyć pisemne zawiadomienie o zamiarze zorganizowania zgromadzenia do władz gminy (wójta, burmistrza lub prezydenta), na terenie której chcemy je przeprowadzić.
Co powinno się znaleźć w zawiadomieniu?
imię, nazwisko, data urodzenia i adres organizatora – w przypadku osób fizycznych,
nazwa i adres instytucji/organizacji – w przypadku osób prawnych,
cel i program spotkania oraz język, którym się będą posługiwać osoby biorące udział w zgromadzeniu (np. język polski, język angielski),
miejsce, data i godzina rozpoczęcia,
czas trwania,
przewidywana liczba uczestników,
planowana trasę przejścia, jeśli będziemy się przemieszczać (Uwaga! Informacje o manifestacjach prowadzonych na drogach – w następnym numerze),
planowane przez organizatora środki, służące zapewnieniu pokojowego przebiegu,
prośba do organu gminy o dostarczenie niezbędnych środków zapewniające bezpieczeństwo zgromadzenia, jeśli jest taka potrzeba (np. o ochronę policji).
Zawiadomienie musimy złożyć nie później niż 3 dni i nie wcześniej niż 30 dni przed planowanym zgromadzeniem.
Składamy je osobiście (pamiętamy o pobraniu potwierdzenia przyjęcia) lub wysyłamy pocztą poleconą (zachowujemy dowód nadania).
Jeżeli w ciągu 3 dni od dnia złożenia zawiadomienia nie dostaniemy decyzji o zakazie przeprowadzenia zgromadzenia, możemy przystępować do działania.
Zgromadzenie prowadzi przewodniczący
Aby wszystko mogło się odbywać prawidłowo, zgromadzenie powinno mieć swojego przewodniczącego.
Przewodniczącym może być:
organizator zgromadzenia,
inna osoba, której organizator powierzył wykonywanie tych obowiązków,
inna osoba – wybrana przez uczestników i zaakceptowana przez organizatora.
Co robi przewodniczący?
otwiera zgromadzenie, prowadzi je oraz zamyka,
odpowiada za zgodny z przepisami przebieg zebrania,
ma prawo zażądać opuszczenia zgromadzenia przez osoby, które naruszają przepisy albo uniemożliwiają przeprowadzenie manifestacji,
rozwiązuje zgromadzenie, jeśli uczestnicy nie podporządkowują się jego zarządzeniom lub łamią obowiązujące przepisy.
Jakie zgromadzenia nie wymagają zgody?
organizowane przez instytucje państwowe lub samorządowe,
organizowane przez Kościół katolicki lub przez inne kościoły wyznaniowe,
związane z wyborami władz.
Adresy mailowe nieuczciwych pracodawców:
kadry@4coils.com
marta.stadnicka@relacom.pl
joanna.bemowska@intercars.com.pl
pl.antos@wp.pl
magazyn2@el-plus.pl
kamil.szerszen@tmtechnologie.pl
katarzynalademann@arko.com.pl
menagerwieczorek@gmail.com
mikolaj@rsbmw.pl
katia_gr@wp.pl
dega2008@o2.pl
2016@shellpl.pl
2008@shellpl.pl
firma@franpol.pl
kadry@kingpol.pl
serwis@kingpol.pl
piotr.panasewicz@intercars.com
gdynia@ottopraca.pl
rostkowski.r@el-plus.pl
kowalewski.J@el-plus.pl
k.bloch@carmen.com.pl
pracakomandor@komandor.pl
biuro@enterconsulting.com.pl
gdynia@ottopraca.pl
slawronk@wp.pl
czechz@wp.pl
wojciech.czaus@intercars.com
konradkazimierczuk@wp.pl
z.sanet@ik.pl
slawomir.wronka@vinsar.pl
urbanski1000@gmail.com
polstarter@polstarter.pl
info@bosco.pl
praca@perfekton.pl
katarzyna@tylkogps.pl
malmen@interia.eu
biurogdansk@rokus.pl
biuro@fabrykanadrukow.com
poczta@fabrykareklam.pl
kontrast@kontrast.gda.pl
poczta@print.gda.pl
info@pracowniasitodruku.pl
arpi@onet.pl
biuro@adlon.pl
achilles@achilles.pl
marketing@prototypy
praca@bps-paczka.pl
magazyn2@el-plus.pl
remmal@remmal.pl
praca@cuk.com.pl
info@foto-net.pl
NIE WYSYŁAJCIE IM ŻADNYCH CV. ONI NIE ODPISUJĄ!!!!
kadry@4coils.com
marta.stadnicka@relacom.pl
joanna.bemowska@intercars.com.pl
pl.antos@wp.pl
magazyn2@el-plus.pl
kamil.szerszen@tmtechnologie.pl
katarzynalademann@arko.com.pl
menagerwieczorek@gmail.com
mikolaj@rsbmw.pl
katia_gr@wp.pl
dega2008@o2.pl
2016@shellpl.pl
2008@shellpl.pl
firma@franpol.pl
kadry@kingpol.pl
serwis@kingpol.pl
piotr.panasewicz@intercars.com
gdynia@ottopraca.pl
rostkowski.r@el-plus.pl
kowalewski.J@el-plus.pl
k.bloch@carmen.com.pl
pracakomandor@komandor.pl
biuro@enterconsulting.com.pl
gdynia@ottopraca.pl
slawronk@wp.pl
czechz@wp.pl
wojciech.czaus@intercars.com
konradkazimierczuk@wp.pl
z.sanet@ik.pl
slawomir.wronka@vinsar.pl
urbanski1000@gmail.com
polstarter@polstarter.pl
info@bosco.pl
praca@perfekton.pl
katarzyna@tylkogps.pl
malmen@interia.eu
biurogdansk@rokus.pl
biuro@fabrykanadrukow.com
poczta@fabrykareklam.pl
kontrast@kontrast.gda.pl
poczta@print.gda.pl
info@pracowniasitodruku.pl
arpi@onet.pl
biuro@adlon.pl
achilles@achilles.pl
marketing@prototypy
praca@bps-paczka.pl
magazyn2@el-plus.pl
remmal@remmal.pl
praca@cuk.com.pl
info@foto-net.pl
NIE WYSYŁAJCIE IM ŻADNYCH CV. ONI NIE ODPISUJĄ!!!!
Facet, czy ty sobie zdajesz sprawe, ze malo kto odpisuje na maile zawierajace CV i LM?!
odzywaja sie tylko do osob, ktore sa w polu ich zainteresowania!
pomysl czy praca, ktora wiaze sie z przekladaniem towaru z regalu na regal jest dla czlowieka po studiach?
nie , jest dla fizola, ale 1/2 cv to ludzie wyksztalceni.
tez bym nei zatrudnil do takiej pracy kogos po studiach
a ze stawki sie nie podobaja?!
2000pln netto za calodzienna prace 6 dni w tygodniu i odpowiedzialna to stawka ok w 3 miescie. pogadaj z ludzmi zajmujacymi sie HR....
wezcie sie za uczciwe szukanie pracy i zamiast narzekac to mierzcie sily na zamiary.
pozdrawiam.
odzywaja sie tylko do osob, ktore sa w polu ich zainteresowania!
pomysl czy praca, ktora wiaze sie z przekladaniem towaru z regalu na regal jest dla czlowieka po studiach?
nie , jest dla fizola, ale 1/2 cv to ludzie wyksztalceni.
tez bym nei zatrudnil do takiej pracy kogos po studiach
a ze stawki sie nie podobaja?!
2000pln netto za calodzienna prace 6 dni w tygodniu i odpowiedzialna to stawka ok w 3 miescie. pogadaj z ludzmi zajmujacymi sie HR....
wezcie sie za uczciwe szukanie pracy i zamiast narzekac to mierzcie sily na zamiary.
pozdrawiam.
godnie zyc... hahahahahahaha.... a skad twoj ew. szef ma wziac hajs zeby ci dawaj 2x wiecej?
a chcesz jeszcze socjal, auto sluzbowe do celow prywatncyh, komorke z ktorej i tak dzwonisz prywatnie, laptopa na ktorego sciagasz filmy itp itd....
kawa wypita w pracy tez jest twoim przychodem
UCZCIWOSC Z KAZDEJ STRONY!!!!
a chcesz jeszcze socjal, auto sluzbowe do celow prywatncyh, komorke z ktorej i tak dzwonisz prywatnie, laptopa na ktorego sciagasz filmy itp itd....
kawa wypita w pracy tez jest twoim przychodem
UCZCIWOSC Z KAZDEJ STRONY!!!!
wkurzasz mnie swoimi wypowiedziami, ja szukam pracy bez samochodu słuzbowego, bez wygórowanych wymagań, kawe zawsze miałam swoja, zawsze angażowałam się w pracę i byłam lojalna w stosunku do pracodawcy- moze za bardzo, mam juz kupe lat doświadczenia - chociaz bez studiów- i nie moge znaleść pracy, po co takie głupie gadanie i obrażanie ludzi, którzy chcą pracować nie tylko na rachunki, eee szkoda słów na takich "pracujących na własny rachunek"
pomysł dobry ale nawet jeśli całość się uda zorganizować to trzeba najpierw trochę ochłonąć - pamiętajcie że media mogą przedstawić to różnie. Dajmy na to, jeśli Tomasz Siekielski z TVN się tym zajmie to mamy murowane że całość zostanie przedstawiona jako coś niedorzecznego, a sami protestujący, jako banda oszołomów.
Trzeba zbudować strukturę manifestacji - przewodniczącego, zastępce, może nawet jakiegoś rzecznika który by wyraził nasze wspólne zdanie, podkreślając co dokładnie jest nie-tak, co spowodowało że ludzie wyszli na ulice.
Po prostu chodzi mi o to żebyśmy w oczach mediów nie zostali przedstawienie na poziomie kiboli albo innych tępaków.
I dajcie spokój z tym kto co obiecuje... małe dzieci jesteście że wierzycie w obietnice? Obecna sytuacja nie jestem efektem pracy obecnej ekipy tylko sumą wszystkich dotychczasowych więc jak macie coś komuś zarzucać to wińcie PO PIS SLD LPR UW UP PSL itd. 15 luty to co najmniej o miesiąc za szybko - tak jak pisałem, jak będzie struktura i ew. lista chętnych osób to będzie można myśleć kiedy bo inaczej wyjdzie szydło z worka...
Trzeba zbudować strukturę manifestacji - przewodniczącego, zastępce, może nawet jakiegoś rzecznika który by wyraził nasze wspólne zdanie, podkreślając co dokładnie jest nie-tak, co spowodowało że ludzie wyszli na ulice.
Po prostu chodzi mi o to żebyśmy w oczach mediów nie zostali przedstawienie na poziomie kiboli albo innych tępaków.
I dajcie spokój z tym kto co obiecuje... małe dzieci jesteście że wierzycie w obietnice? Obecna sytuacja nie jestem efektem pracy obecnej ekipy tylko sumą wszystkich dotychczasowych więc jak macie coś komuś zarzucać to wińcie PO PIS SLD LPR UW UP PSL itd. 15 luty to co najmniej o miesiąc za szybko - tak jak pisałem, jak będzie struktura i ew. lista chętnych osób to będzie można myśleć kiedy bo inaczej wyjdzie szydło z worka...
no no, skinhead, a po jakiej szkole jesteś mądralo, co? lewus o prawicowych zapędach, twoi gdańscy koledzy się pewnie dołączą znowu krzycząc hitler 88 biała moc i inne debilizmy co? zastanów się czy chcesz brać udział w manifestacji gdzie będą ludzie popierający prawice, lewice, centrum, geje, lesbijki itd, bo tacy an pewno znajdą się w grupie ponad 100 osób
poza tym dla twojej grupy intelektualnej, czyli roboli, jest dużo pracy
poza tym dla twojej grupy intelektualnej, czyli roboli, jest dużo pracy
Witam ja od 2 lat szukam pracy ile ja się nagadałem przez telef. i na rozmowach buta i k.,.,.,.przemawia przez pracodawców wyśmiewanie i do np. prostych prac fizycznych pytali się ile umiem języków przede wszystkim praca na czarno proponują legalnie bez obaw ewentualnie umowa o dzieło !!!!!!! to jak mam płacić składki na emeryturę !!!!!!!!!!! mam 39 lat i czuje się w tym kraju gównem a urząd pracy dajcie spokój proforma ile ludzi wcale się nie rejestruje !!!!!!!!! a rząd sie chwali zieloną wyspą !!!!!! Afera hazardowa tym się zajmują !!!!!! a gdzie afera z umowami o dzieło zlecenie kto na to dał zgodę !!!!! Mogę podać kilkadziesiąt firm mam na telef co oni ze mną robili mam tego dość chcę sobie odebrać życie ale przedtem chcę przemówić materiały mam jak u nas w trójmieście jest dobrze !!!!!!!! drożej z cenami jak na zachodzie !!! cena mieszkań to paranoja przez piszących kupuj dziś dziurę w ziemi bo jutro będzie drożej ilu ja znam młodych co przepłacili widać już za metr i nie mają pracy a raty spłacać trzeba !!! Kto na tym zarobił wiadomo wiecie !!!!!! MAM TEGO DOŚĆ
jeszcze jedno ja oczywiście jestem w temacie kto ma na umowach tyle albo najniższą krajową a resztę zarabia na czarno !!!!!! Kolega pracuje w firmie ma jakieś dziwne 2 umowy w 2 różnych spółkach gdzie oficjalnie legalnie zarabia groszę a co miesiąc dostaje 2500 tys wszystko idzie na rodzinę a potem np. emerytura np. jak zachoruje kopa w dupę i wio następny przypadek znajoma część wypłaty na czarno legalnie dostaje na konto oczywiście na nazwisko prywatne szok !!!
Przed chwilą napisałem maila do Wirtualnej Polski opisującego nasze przedsięwzięcie. Zobaczymy co z tego wyniknie.
Będę oczywiście informował jak nadejdzie jakiś odzew.
Tutaj treść maila jaki wysłałem:
Witam serdecznie!
"Nie wiem, czy piszę w odpowiednie miejsce, ale wczorajszego popołudnia i wieczoru, na łamach portalu trojmiasto.pl powstała inicjatywa warta nagłośnienia.
Część czytelników portalu, którzy aktualnie poszukują pracy, przejęło we władanie serwis ogłoszeniowy portalu.
Ludzie, którzy są wykształcenii i mają świetne kwalifikacje, nie otrzymują jednakże żadnego odzewu na wysyłane aplikacje, zaczęli opisywać swoje przeżycia w kolejno dodawanych ogłoszeniach. Poniżej podaję link do serwisu ogłoszeniowego:
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/?id_kat=151&cPage=0&order=added desc
W trakcie dyskusji powstała idea zamanifestowania swojego niezadowolenia z zaistniałej sytuacji na ulicach Gdańska. Powstał wątek na forum, w którym organizuje się społeczny zryw:
http://forum.trojmiasto.pl/STRAJK-t147805,1,30.html
W tej chwili, trwa akcja nagłaśniania sprawy. Zanim ludzie wyjdą na ulicę, społeczeństwo musi wiedzieć o przyczynach takiego zachowania.
Ja, oraz pozostali pomysłodawcy strajku bezrobotnych, mamy nadzieję, że Portal Wirtualna Polska, z siedzibą w Gdańsku, przyłączy się do akcji nagłaśniania społecznej idei jaką jest ten zryw.
Z góry dziękujemy!"
Będę oczywiście informował jak nadejdzie jakiś odzew.
Tutaj treść maila jaki wysłałem:
Witam serdecznie!
"Nie wiem, czy piszę w odpowiednie miejsce, ale wczorajszego popołudnia i wieczoru, na łamach portalu trojmiasto.pl powstała inicjatywa warta nagłośnienia.
Część czytelników portalu, którzy aktualnie poszukują pracy, przejęło we władanie serwis ogłoszeniowy portalu.
Ludzie, którzy są wykształcenii i mają świetne kwalifikacje, nie otrzymują jednakże żadnego odzewu na wysyłane aplikacje, zaczęli opisywać swoje przeżycia w kolejno dodawanych ogłoszeniach. Poniżej podaję link do serwisu ogłoszeniowego:
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/?id_kat=151&cPage=0&order=added desc
W trakcie dyskusji powstała idea zamanifestowania swojego niezadowolenia z zaistniałej sytuacji na ulicach Gdańska. Powstał wątek na forum, w którym organizuje się społeczny zryw:
http://forum.trojmiasto.pl/STRAJK-t147805,1,30.html
W tej chwili, trwa akcja nagłaśniania sprawy. Zanim ludzie wyjdą na ulicę, społeczeństwo musi wiedzieć o przyczynach takiego zachowania.
Ja, oraz pozostali pomysłodawcy strajku bezrobotnych, mamy nadzieję, że Portal Wirtualna Polska, z siedzibą w Gdańsku, przyłączy się do akcji nagłaśniania społecznej idei jaką jest ten zryw.
Z góry dziękujemy!"
ja jestem też ZA.
Obecnie szukam pracy od stycznia tego roku ale przed tem od września do grudnia pracowałam u takiego "pseudo pracodawcy", co to najpierw nie dał mi przez miesiąc umowy,potem od pazdziernika do grudnia miałam umowe o prace na 1/2 etatu gdzie pracowałam po 220 h w miesiacu a na koniec w dzien sylwestra przyjechał i powiedział ze od jutra nie pracuje.No a po mnie przyszła kolejna osoba pewnie znów miesiac na czarno potem 3mce i dowidzenia.A chciałabym dodać ze byłam naprawde sumiennym i odpowiedzialnym pracownikiem.Nie oczekiwałam dużo chciałam poprostu pracowac i móc godnie życ,żeby starczało na opłaty i teraz od nowa znowu to samo zaczynam wchodzi w długi(bo przeciez z Polskiej pensji nie odłożysz-za 220 h miałam ok 1300 na reke) i zaczynam sie zastanawiać co dalej?!?
a wypowiadający sie tu osoby które bronią pracodawców chyba sami nigdy nie szukali pracy skoro zyją w takim świecie niewiedzy jakie sa naprawde polskie realia albo poprostu chca bronic swoich "dup"bo sami tak właśnie traktuja pracowników.
co do urzędów pracy i innych instytucji szkoda mówic.jak pracowałam kolezanka zgłaszała do inspekcji pracy ze na sklepie dodam ze odzieżowym gdzie jest przymierzalnia mamy tylko 10 st C i co i nic nie zrobili bo kolezanka by musiala napisac imienna skarge a kto to zrobi skoro kazdy chce pracowac?jeśli chodzi o urząd pracy nic nie oferuja,zastanawiam sie po co tyle ludzi tam pracuje bo ich wydajnosc pracy jest taka ze szkoda o tym pisac,prosząc ich o jakas oferte pracy zniesmaczona pani mówi ze jest tablica albo internet,o kursach juz nie wspomne 420 chętnych na 5 miejsc.Paranoja jakas co sie w tym kraju dzieje!!!!!jaka bezkarnosc jest osob zatrudniajacych ludzi.
Obecnie szukam pracy od stycznia tego roku ale przed tem od września do grudnia pracowałam u takiego "pseudo pracodawcy", co to najpierw nie dał mi przez miesiąc umowy,potem od pazdziernika do grudnia miałam umowe o prace na 1/2 etatu gdzie pracowałam po 220 h w miesiacu a na koniec w dzien sylwestra przyjechał i powiedział ze od jutra nie pracuje.No a po mnie przyszła kolejna osoba pewnie znów miesiac na czarno potem 3mce i dowidzenia.A chciałabym dodać ze byłam naprawde sumiennym i odpowiedzialnym pracownikiem.Nie oczekiwałam dużo chciałam poprostu pracowac i móc godnie życ,żeby starczało na opłaty i teraz od nowa znowu to samo zaczynam wchodzi w długi(bo przeciez z Polskiej pensji nie odłożysz-za 220 h miałam ok 1300 na reke) i zaczynam sie zastanawiać co dalej?!?
a wypowiadający sie tu osoby które bronią pracodawców chyba sami nigdy nie szukali pracy skoro zyją w takim świecie niewiedzy jakie sa naprawde polskie realia albo poprostu chca bronic swoich "dup"bo sami tak właśnie traktuja pracowników.
co do urzędów pracy i innych instytucji szkoda mówic.jak pracowałam kolezanka zgłaszała do inspekcji pracy ze na sklepie dodam ze odzieżowym gdzie jest przymierzalnia mamy tylko 10 st C i co i nic nie zrobili bo kolezanka by musiala napisac imienna skarge a kto to zrobi skoro kazdy chce pracowac?jeśli chodzi o urząd pracy nic nie oferuja,zastanawiam sie po co tyle ludzi tam pracuje bo ich wydajnosc pracy jest taka ze szkoda o tym pisac,prosząc ich o jakas oferte pracy zniesmaczona pani mówi ze jest tablica albo internet,o kursach juz nie wspomne 420 chętnych na 5 miejsc.Paranoja jakas co sie w tym kraju dzieje!!!!!jaka bezkarnosc jest osob zatrudniajacych ludzi.
popieram te akcje, wysyłam cv, a tu cisza, dzwonie na podany numer 20 razy a tu cisza, tylko sygnal, a juz pozniej to tylko poczte zastalem, wiem z tego wszystkiego nawtykalem hu..w temu pseudo pracodawcy. Żenada na pełnej piździe...zadzwonila do mnie pani wczoraj z agencji i zlozyła oferte pracy, ale nie skorzystalem, skoro mam pracowac w systemie 2/2 dni po 12 godz z czego wychodzi 170 godz w miesiacu, a wynagrodzenie za te prace to 900 zł, mozliwosc awansu po 2 miesiacach na 1100zł, co wy na to ?
Też jestem za tym,żeby w końcu coś z tym zrobić.
Przyjechałam tu 1,5 roku temu z nadzieją,że tu będzie można się rozwinąć i zacząć lepsze życie. A teraz od 4 mies szukam i nic nie mogę znaleźć, mimo,że skończyłam jedne studia a teraz jestem w trakcie drugich i po co kuźwa się uczyć, skoro mam iść do pracy za 1500zł?????
Tak samo jak wszyscy MAM TEGO DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!
Przyjechałam tu 1,5 roku temu z nadzieją,że tu będzie można się rozwinąć i zacząć lepsze życie. A teraz od 4 mies szukam i nic nie mogę znaleźć, mimo,że skończyłam jedne studia a teraz jestem w trakcie drugich i po co kuźwa się uczyć, skoro mam iść do pracy za 1500zł?????
Tak samo jak wszyscy MAM TEGO DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!
Ja szu7kam pracy od października ... jakiejkolwiek.. i nic, zupełnie nic, pomimo tego, że mam doświadczenie w różnych zawodach.. Czy to tak wiele, że chcę żyć spokojnie, uczyć się i miec za co kupic jedzenie?? cholera, a niby trójmiasto takie przyjazne dla studentów... dupa tam... Popieram pomysł jak najbardziej..
No tak, jeśli nie masz gdzieś cioci, wujka, srujka itp, to nie licz,że dostaniesz dobrą pracę, dlaczego? ano dlatego,że firmy bardzo często nie ogłaszają się,że poszukują pracowników, bo zatrudniają kogoś z kim dobrze się znają. A często jest tak,że takie osoby nie mają żadnego wykształcenia w tym kierunku. I jak tu się nie wku....c.
Ok, fajnie,że znajomi pomagają znajomym, ale dlaczego nie dają szansy innym, z lepszym wykształceniem i predyspozycjami???
Ok, fajnie,że znajomi pomagają znajomym, ale dlaczego nie dają szansy innym, z lepszym wykształceniem i predyspozycjami???
Nie wydziwiajcie na pracodawców tylko na Państwo Polskie.
Problem jest dużo bardziej złożony, aniżeli większości z Was się wydaje.
Po pierwsze, jak słusznie zauważył jeden z kolegów, nie sposób odpowiedzieć na wszystkie nadesłane CV. Jeżeli zgłaszam zapotrzebowanie na pracownika, to otrzymuję 100-300 aplikacji. Siłą rzeczy mogę skontaktować się tylko z wybranymi osobami.
Po drugie, jak słusznie zauważył inny z kolegów, jeżeli szukam pracownika do prostych prac fizycznych to z góry rezygnuję z osób po studiach, przedszkolanek, mających bogate doświadczenie itd. Przesyłacie aplikacje jak popadnie na zasadzie może się uda. Jeżeli na ogłoszenie "zatrudnię piekarza" przyjdzie 300 aplikacji, w tym 5 od piekarzy i 295 od mechaników, psychologów, ludzi bez wykształcenia, monterów i złotych rączek, to oczywistym, że będę szukać kandydata do pracy wśród tej piątki, a nie reszty.
Po trzecie, sami nie szanujecie pracodawców. Po wielokroć zdarzało mi się, że umówiony na rozmowę kwalifikacyjną kandydat wcale nie przyszedł, ani nie raczył poinformować, że go nie będzie, albo rezygnuje. Ja miałem godzinę w plecy, bo zwykle tyle czasu przeznaczam na rozmowę, a ktoś z Was nie dostał szansy na tę rozmowę, bo umówił się gostek, który olał sprawę i zablokował miejsce.
Po czwarte, pierwszy miesiąc pracy to jest koszt ze strony pracodawcy na przyuczenie pracownika do pracy. Nawet Ci z Was, którzy są wykwalifikowani, albo znają specyfikę danej pracy, potrzebują czasu na adaptacje w nowym miejscu i nowym systemie. Pewnie łatwiej to idzie przy prostych pracach, trudniej przy skomplikowanych, ale zawsze trzeba poświecić czas pracownikowi i doglądać tego, co robi. Jestem pracodawcą od 20 lat, a ludzi, którzy adoptują się w kilka dni spotkałem w życiu kilku. Duża część nie adoptuje się w ogóle i bez dozoru leci sobie w kulki.
Po piąte, duża część z Was szuka nie pracy, a pieniędzy. Podchodzicie do sprawy na zasadzie "mnie się należy". Otóż moi drodzy z faktu, że jesteście na świecie nie wynika żadne roszczenie tego typu. W sprawach marginalnych MOPS. A reszta, niestety, przysiąść fałdek. Jeżeli szukam pracownika, to dlatego, że potrzebuje pomocy w działalności mojej firmy, a nie kolejnej gęby do karmienia.
Po szóste, koszty pracy nie są tanie. Podpisując umowę o pracę do każdego z Was musimy dopłacać składki społeczne, w razie choroby miesiąc chorujecie na nasz koszt, możecie sobie nie przyjść do pracy jak zapijecie i poinformować nas o tym telefonem, jak sknocicie robotę to nie ponosicie kosztów z tego tytułu (tylko trzykrotność wynagrodzenia), możecie sobie porzucić robotę z dnia na dzień i nic Wam nie można za to zrobić, a wreszcie możecie na nas nakablować do PIP, co kończy się mandatem od 1000 zł w górę za byle co, np opóźnienie wypłaty dla jednego pracownika w ciągu całego roku o 1 dzień.
Po siódme, większość z Was jest kiepsko wyedukowana i słaba. Wielu rozpoczynając pracę musi się dopiero wszystkiego uczyć. Olewacie szkołę i praktyki i dopiero w poważnej pracy uczycie się na czym ona polega. Wielu z Was jest nieprzygotowanych w ogóle.
Po ósme, część z Was przychodząc do pracy traktuje pracodawcę jako swojego osobistego wroga. Kradzieże i przywłaszczenia są na porządku dziennym, szkody w majątku firmy też. Nigdy bym nie wymyślił, że można z zakładowej toalety ukraść muszlę klozetową. O kradzieży mydła do mycia rąk do słoików nie wspomnę, bo po prostu głupio. A ile "zużywa się" długopisów, papieru, notesów. Zwykle komórki rozładowują się w pracy i trzeba je podładować, a o dziwo panie w torebkach zwykle noszą ze sobą ładowarki. A ile kserokopii osobistych dokumentów robi sie "przy okazji". Albo wydruków tuszem firmowym na drukarkach firmowych. Albo prywatnych korespondencji lub rozmów telefonicznych w czasie pracy. Kiedy wprowadziłem analizę bilingów z telefonów służbowych rachunki spadły z 1100 zł do 150 zł średnio na każdym.
Po dziewiąte, weźcie odpowiedzialność za swoje życie we własne ręce. Ja także byłem kiedyś pracobiorcą. W pewnym momencie usamodzielniłem się, zamiast szukać kogoś, kto zechce mnie zatrudnić, założyłem firmę i zadecydowałem się ofiarować swoje usługi jako outsourcing. Sam prowadziłem swoja księgowość, sam rozliczałem podatki, sam płaciłem składki ZUS. Firmom, które mnie zatrudniały, wystawiałem rachunek i tyle. Chorowałem na własny koszt, urlopowałem się na własny koszt. Nikt mi niczego nie zapewniał, na wszystko musiałem sam sobie odłożyć. Pracowałem po kilkanaście godzin, często w dni wolne, ze świadomością, że jak nawalę to nie ma drugiej szansy. Zaryzykowałem i wyszedłem na swoje. To się nazywa "przedsiębiorczość" czyli coś, o czym zapominacie.
Oczywiście problem nieuczciwych pracodawców pozostaje aktualny. Nie załatwią go jednak ani strajki, ani marsze, ani petycje. Nie raz zostałem oszukany i sam wiem jak to boli. Ale oszuści są wszędzie, i wśród pracodawców, i wśród pracobiorców. Tępić, piętnować, unikać. Niektórzy, niestety, doświadczą tego na własnej skórze. Tak jest nie dlatego, że ludzie oszukują, tylko dlatego, że aparat państwowy jest nieskuteczny w przeciwdziałaniu temu zjawisku. Jeżeli ktoś nie chce mi zapłacić za wykonaną usługę mogę go windykować, sprawa sądowa i egzekucyjna potrwają ze 3 lata, a jak trafię na cwaniaka to i tak mi umknie z zapłatą. A ja muszę zapłacić pracownikom, Urzędowi Skarbowemu i ZUSowi. Państwo mnie nie chroni i mi nie pomaga. Myślę, że większość z Was o tym wie lub to przeczuwa i dlatego nie chcecie zakładać własnych firm i działać na własną rękę, bo sami musielibyście radzić sobie z tymi problemami. Sytuacja, w której ktoś Was zatrudnia i zdejmuje te problemy z głowy jest dużo bardziej komfortowa. Ale musicie zrozumieć, że coś za coś. Przerzucając na kogoś odpowiedzialność za siebie siłą rzeczy wyrzekacie się wpływu na to, co i jak robicie.
Odkąd pamiętam, zawsze Państwo Polskie chętnie żerowało na mojej przedsiębiorczości. W formie podatków odstawiłem mu już kilkanaście niezłych fur. W zamian nie otrzymałem zaś nic. Chociaż nie tak, dostałem kilka mandatów, grzywien i kar za błędy faktyczne lub wymyślone.
Życzę wszystkim jak najlepiej. Ale tylko Ci z Was, którzy wezmą sprawy we własne ręce, będą mieć realny wpływ na to, co robią. O ile oczywiście im się poszczęści.
Ostatnio chciałem, żeby ktoś mi odśnieżył podjazd i drogę. Nie znalazłem nikogo. Sam sobie odśnieżyłem. I myślę sobie, że póki co jeszcze chyba nie jest tak źle, jak piszecie, skoro jest prosta praca do wykonania a nie ma chętnego, co by ją wziął. Że to chwilówka? No tak, jasne, a chwilówka to gorsza?
Pozdrawiam.
Problem jest dużo bardziej złożony, aniżeli większości z Was się wydaje.
Po pierwsze, jak słusznie zauważył jeden z kolegów, nie sposób odpowiedzieć na wszystkie nadesłane CV. Jeżeli zgłaszam zapotrzebowanie na pracownika, to otrzymuję 100-300 aplikacji. Siłą rzeczy mogę skontaktować się tylko z wybranymi osobami.
Po drugie, jak słusznie zauważył inny z kolegów, jeżeli szukam pracownika do prostych prac fizycznych to z góry rezygnuję z osób po studiach, przedszkolanek, mających bogate doświadczenie itd. Przesyłacie aplikacje jak popadnie na zasadzie może się uda. Jeżeli na ogłoszenie "zatrudnię piekarza" przyjdzie 300 aplikacji, w tym 5 od piekarzy i 295 od mechaników, psychologów, ludzi bez wykształcenia, monterów i złotych rączek, to oczywistym, że będę szukać kandydata do pracy wśród tej piątki, a nie reszty.
Po trzecie, sami nie szanujecie pracodawców. Po wielokroć zdarzało mi się, że umówiony na rozmowę kwalifikacyjną kandydat wcale nie przyszedł, ani nie raczył poinformować, że go nie będzie, albo rezygnuje. Ja miałem godzinę w plecy, bo zwykle tyle czasu przeznaczam na rozmowę, a ktoś z Was nie dostał szansy na tę rozmowę, bo umówił się gostek, który olał sprawę i zablokował miejsce.
Po czwarte, pierwszy miesiąc pracy to jest koszt ze strony pracodawcy na przyuczenie pracownika do pracy. Nawet Ci z Was, którzy są wykwalifikowani, albo znają specyfikę danej pracy, potrzebują czasu na adaptacje w nowym miejscu i nowym systemie. Pewnie łatwiej to idzie przy prostych pracach, trudniej przy skomplikowanych, ale zawsze trzeba poświecić czas pracownikowi i doglądać tego, co robi. Jestem pracodawcą od 20 lat, a ludzi, którzy adoptują się w kilka dni spotkałem w życiu kilku. Duża część nie adoptuje się w ogóle i bez dozoru leci sobie w kulki.
Po piąte, duża część z Was szuka nie pracy, a pieniędzy. Podchodzicie do sprawy na zasadzie "mnie się należy". Otóż moi drodzy z faktu, że jesteście na świecie nie wynika żadne roszczenie tego typu. W sprawach marginalnych MOPS. A reszta, niestety, przysiąść fałdek. Jeżeli szukam pracownika, to dlatego, że potrzebuje pomocy w działalności mojej firmy, a nie kolejnej gęby do karmienia.
Po szóste, koszty pracy nie są tanie. Podpisując umowę o pracę do każdego z Was musimy dopłacać składki społeczne, w razie choroby miesiąc chorujecie na nasz koszt, możecie sobie nie przyjść do pracy jak zapijecie i poinformować nas o tym telefonem, jak sknocicie robotę to nie ponosicie kosztów z tego tytułu (tylko trzykrotność wynagrodzenia), możecie sobie porzucić robotę z dnia na dzień i nic Wam nie można za to zrobić, a wreszcie możecie na nas nakablować do PIP, co kończy się mandatem od 1000 zł w górę za byle co, np opóźnienie wypłaty dla jednego pracownika w ciągu całego roku o 1 dzień.
Po siódme, większość z Was jest kiepsko wyedukowana i słaba. Wielu rozpoczynając pracę musi się dopiero wszystkiego uczyć. Olewacie szkołę i praktyki i dopiero w poważnej pracy uczycie się na czym ona polega. Wielu z Was jest nieprzygotowanych w ogóle.
Po ósme, część z Was przychodząc do pracy traktuje pracodawcę jako swojego osobistego wroga. Kradzieże i przywłaszczenia są na porządku dziennym, szkody w majątku firmy też. Nigdy bym nie wymyślił, że można z zakładowej toalety ukraść muszlę klozetową. O kradzieży mydła do mycia rąk do słoików nie wspomnę, bo po prostu głupio. A ile "zużywa się" długopisów, papieru, notesów. Zwykle komórki rozładowują się w pracy i trzeba je podładować, a o dziwo panie w torebkach zwykle noszą ze sobą ładowarki. A ile kserokopii osobistych dokumentów robi sie "przy okazji". Albo wydruków tuszem firmowym na drukarkach firmowych. Albo prywatnych korespondencji lub rozmów telefonicznych w czasie pracy. Kiedy wprowadziłem analizę bilingów z telefonów służbowych rachunki spadły z 1100 zł do 150 zł średnio na każdym.
Po dziewiąte, weźcie odpowiedzialność za swoje życie we własne ręce. Ja także byłem kiedyś pracobiorcą. W pewnym momencie usamodzielniłem się, zamiast szukać kogoś, kto zechce mnie zatrudnić, założyłem firmę i zadecydowałem się ofiarować swoje usługi jako outsourcing. Sam prowadziłem swoja księgowość, sam rozliczałem podatki, sam płaciłem składki ZUS. Firmom, które mnie zatrudniały, wystawiałem rachunek i tyle. Chorowałem na własny koszt, urlopowałem się na własny koszt. Nikt mi niczego nie zapewniał, na wszystko musiałem sam sobie odłożyć. Pracowałem po kilkanaście godzin, często w dni wolne, ze świadomością, że jak nawalę to nie ma drugiej szansy. Zaryzykowałem i wyszedłem na swoje. To się nazywa "przedsiębiorczość" czyli coś, o czym zapominacie.
Oczywiście problem nieuczciwych pracodawców pozostaje aktualny. Nie załatwią go jednak ani strajki, ani marsze, ani petycje. Nie raz zostałem oszukany i sam wiem jak to boli. Ale oszuści są wszędzie, i wśród pracodawców, i wśród pracobiorców. Tępić, piętnować, unikać. Niektórzy, niestety, doświadczą tego na własnej skórze. Tak jest nie dlatego, że ludzie oszukują, tylko dlatego, że aparat państwowy jest nieskuteczny w przeciwdziałaniu temu zjawisku. Jeżeli ktoś nie chce mi zapłacić za wykonaną usługę mogę go windykować, sprawa sądowa i egzekucyjna potrwają ze 3 lata, a jak trafię na cwaniaka to i tak mi umknie z zapłatą. A ja muszę zapłacić pracownikom, Urzędowi Skarbowemu i ZUSowi. Państwo mnie nie chroni i mi nie pomaga. Myślę, że większość z Was o tym wie lub to przeczuwa i dlatego nie chcecie zakładać własnych firm i działać na własną rękę, bo sami musielibyście radzić sobie z tymi problemami. Sytuacja, w której ktoś Was zatrudnia i zdejmuje te problemy z głowy jest dużo bardziej komfortowa. Ale musicie zrozumieć, że coś za coś. Przerzucając na kogoś odpowiedzialność za siebie siłą rzeczy wyrzekacie się wpływu na to, co i jak robicie.
Odkąd pamiętam, zawsze Państwo Polskie chętnie żerowało na mojej przedsiębiorczości. W formie podatków odstawiłem mu już kilkanaście niezłych fur. W zamian nie otrzymałem zaś nic. Chociaż nie tak, dostałem kilka mandatów, grzywien i kar za błędy faktyczne lub wymyślone.
Życzę wszystkim jak najlepiej. Ale tylko Ci z Was, którzy wezmą sprawy we własne ręce, będą mieć realny wpływ na to, co robią. O ile oczywiście im się poszczęści.
Ostatnio chciałem, żeby ktoś mi odśnieżył podjazd i drogę. Nie znalazłem nikogo. Sam sobie odśnieżyłem. I myślę sobie, że póki co jeszcze chyba nie jest tak źle, jak piszecie, skoro jest prosta praca do wykonania a nie ma chętnego, co by ją wziął. Że to chwilówka? No tak, jasne, a chwilówka to gorsza?
Pozdrawiam.
Po części zgadzam się z tobą. To oczywiste,że nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. Tak samo pracodawcy jak i pracownicy są nieuczciwi. Ale trzeba dać szansę tym, którzy chcą być może coś zmienić i zwrócić uwagę na to co się dzieje w naszym kraju.
Kiedyś także byłam pracodawcą i wiem jak to czasem boli, te wszystkie podatki, zus-y itp. ale dzisiaj jestem po drugiej stronie i też mnie boli,że siedzę w domu i nie mogę nic znaleźć. A na rozmowach pytają dlaczego z takim doświadczeniem chcę pracować u nich. I co ja mam odpowiedzieć, że co? lubię się cofać zamiast iść do przodu czy wysłałam cv bo nie mam wyjścia i muszę gdzieś pracować???? Kto potraktuje mnie poważnie??
Kiedyś także byłam pracodawcą i wiem jak to czasem boli, te wszystkie podatki, zus-y itp. ale dzisiaj jestem po drugiej stronie i też mnie boli,że siedzę w domu i nie mogę nic znaleźć. A na rozmowach pytają dlaczego z takim doświadczeniem chcę pracować u nich. I co ja mam odpowiedzieć, że co? lubię się cofać zamiast iść do przodu czy wysłałam cv bo nie mam wyjścia i muszę gdzieś pracować???? Kto potraktuje mnie poważnie??
Ja również się zgadzam z tą wypowiedzią. To, że pracodawcy przebierają w nas - pracownikach jak w ulęgałkach, to w głównej mierze wina sytuacji na rynku pracy, a nie samych pracodawców. Niemniej jednak też nie podoba mi się to, że ta sytuacja wykorzystywana jest do granic możliwości - to się robi po prostu już chore.
Jestem uczciwą osobą i szukam uczciwej pracy. Jeszcze nie tak dawno wydawało mi się, że "dla chcącego nic trudnego" i że jeśli się szuka aktywnie, wierzy w to że się znajdzie, to rzeczywiście tak będzie. No i rzeczywiście znalazłam pracę za 1200 zł na rękę i cieszyłam się strasznie, mimo, że ta kwota pokrywa tylko część moich miesięcznych wydatków. Ale co tam, pomyślałam sobie, że trzeba przecież od czegoś zacząć, że przecież jak będę się starała to za jakiś czas zostanę doceniona i pewnie dostanę kiedyś jakąś podwyżkę. Stało się zupełnie odwrotnie - pracodawca widząc mój zapał, zaangażowanie oraz to, że jestem zdolna i dobrze radzę sobie z powierzonymi obowiązkami obarczał mnie coraz to nowymi zadaniami. Widział, że zostaję po godzinach, że jestem zmęczona, a mimo to co chwilę przychodził i mówił "ta sprawa jest dla mnie bardzo ważna, proszę załatw jeszcze ją". No i siedziałam, załatwiałam, przecież zależało mi na tej pracy, jak mogłabym odmówić. Nie mówiąc o tym, że zdaniem mojego pracodawcy moje obowiązki były łatwe i do wykonania w przysłowiowe 5 min. Doszło do tego, że mimo, że byłam zatrudniona na umowę o pracę, w której jasno było napisane, że tydzień pracy trwa 40 h, pracowałam po 12 h dziennie, nikt mi nie płacił za nadgodziny, byłam zestresowana, nie mogłam w nocy spać, jak już zasnęłam to oczywiście śniła mi się praca, straciłam apetyt, miałam jeszcze szereg innych objawów wywołanych przez przemęczenie i stres, nie mówiąc już o tym, że oczywiście nie miałam czasu ani cierpliwości dla najbliższych i oni też odczuli negatywne skutki mojej pracy. W końcu zrezygnowałam z tej pracy, bo stwierdziłam, że zdrowie i szczęście rodzinne jest od niej ważniejsze. Tylko, że teraz z kolei martwię się za co będę żyła.
Chodzi mi o to, że w Polsce dzieje się bardzo źle - wiem, że Ameryki nie odkryłam, ale do niedawna naprawdę wierzyłam, że jak się bardzo czegoś chce i dąży do tego z całych sił to się to osiągnie. Teraz już wiem, że niestety nie w Polsce.
%0
Jestem uczciwą osobą i szukam uczciwej pracy. Jeszcze nie tak dawno wydawało mi się, że "dla chcącego nic trudnego" i że jeśli się szuka aktywnie, wierzy w to że się znajdzie, to rzeczywiście tak będzie. No i rzeczywiście znalazłam pracę za 1200 zł na rękę i cieszyłam się strasznie, mimo, że ta kwota pokrywa tylko część moich miesięcznych wydatków. Ale co tam, pomyślałam sobie, że trzeba przecież od czegoś zacząć, że przecież jak będę się starała to za jakiś czas zostanę doceniona i pewnie dostanę kiedyś jakąś podwyżkę. Stało się zupełnie odwrotnie - pracodawca widząc mój zapał, zaangażowanie oraz to, że jestem zdolna i dobrze radzę sobie z powierzonymi obowiązkami obarczał mnie coraz to nowymi zadaniami. Widział, że zostaję po godzinach, że jestem zmęczona, a mimo to co chwilę przychodził i mówił "ta sprawa jest dla mnie bardzo ważna, proszę załatw jeszcze ją". No i siedziałam, załatwiałam, przecież zależało mi na tej pracy, jak mogłabym odmówić. Nie mówiąc o tym, że zdaniem mojego pracodawcy moje obowiązki były łatwe i do wykonania w przysłowiowe 5 min. Doszło do tego, że mimo, że byłam zatrudniona na umowę o pracę, w której jasno było napisane, że tydzień pracy trwa 40 h, pracowałam po 12 h dziennie, nikt mi nie płacił za nadgodziny, byłam zestresowana, nie mogłam w nocy spać, jak już zasnęłam to oczywiście śniła mi się praca, straciłam apetyt, miałam jeszcze szereg innych objawów wywołanych przez przemęczenie i stres, nie mówiąc już o tym, że oczywiście nie miałam czasu ani cierpliwości dla najbliższych i oni też odczuli negatywne skutki mojej pracy. W końcu zrezygnowałam z tej pracy, bo stwierdziłam, że zdrowie i szczęście rodzinne jest od niej ważniejsze. Tylko, że teraz z kolei martwię się za co będę żyła.
Chodzi mi o to, że w Polsce dzieje się bardzo źle - wiem, że Ameryki nie odkryłam, ale do niedawna naprawdę wierzyłam, że jak się bardzo czegoś chce i dąży do tego z całych sił to się to osiągnie. Teraz już wiem, że niestety nie w Polsce.
%0
anonim c.d.
Jestem młodą osobą i nie widzę dla siebie żadnych perspektyw tutaj. Nie mam bogatych rodziców, którzy ufundują mi
studia, kupią mieszkanie i załatwią pracę. Ale jestem zdolna, szybko się uczę, jestem pracowita, zawsze staram się robić coś ponad przeciętną, a mimo to nie mogę znaleźć jakiejś normalnej pracy w tym kraju. Nie wymagam nawet, żeby zarobek z niej pokrywał wszystkie moje wydatki - na początek wystarczy cokolwiek, byleby było to na uczciwych zasadach.
Dochodzę do wniosku, że żeby żyć w Polsce i podjąć tu jakąś pracę trzeba być naprawdę zamożną osobą, trzeba mieć oszczędności, bo z pensji oferowanej przez pracodawców nie da się wyżyć - starczy tylko albo na mieszkanie albo na wyżywienie. Więc pewnie w następnym miesiącu będę musiała wybrać czy chcę jeść i czy mieć gdzie mieszkać...
Jestem młodą osobą i nie widzę dla siebie żadnych perspektyw tutaj. Nie mam bogatych rodziców, którzy ufundują mi
studia, kupią mieszkanie i załatwią pracę. Ale jestem zdolna, szybko się uczę, jestem pracowita, zawsze staram się robić coś ponad przeciętną, a mimo to nie mogę znaleźć jakiejś normalnej pracy w tym kraju. Nie wymagam nawet, żeby zarobek z niej pokrywał wszystkie moje wydatki - na początek wystarczy cokolwiek, byleby było to na uczciwych zasadach.
Dochodzę do wniosku, że żeby żyć w Polsce i podjąć tu jakąś pracę trzeba być naprawdę zamożną osobą, trzeba mieć oszczędności, bo z pensji oferowanej przez pracodawców nie da się wyżyć - starczy tylko albo na mieszkanie albo na wyżywienie. Więc pewnie w następnym miesiącu będę musiała wybrać czy chcę jeść i czy mieć gdzie mieszkać...
Jeśli jest Pan uczciwym pracodawcą, to bardzo proszę o kontakt. Ja szukam pracy od października. Niestety nieskutecznie. Kilka razy zostałem oszukany przez frajerów, którzy na cudzym nieszczęściu dorabiają się nielichych pieniędzy. A zatem jeśli ma Pan dla mnie jakąś propozycję to proszę o kontakt mailowy: misterbad@o2.pl. Ze swojej strony mogę zapewnić, że jestem uczciwy. Resztę o sobie opowiem, jak się Pan ze mną skontaktuje.
