Re: ****STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 11****
Ja w końcu podjęłam decyzję, że nie malujemy pokoju, zostanie taki jaki jest - zółto czerwony.
Po pierwsze nie lubię różu i niebieskiego
Po drugie to jakiś straszny stereotyp z tymi...
rozwiń
Ja w końcu podjęłam decyzję, że nie malujemy pokoju, zostanie taki jaki jest - zółto czerwony.
Po pierwsze nie lubię różu i niebieskiego
Po drugie to jakiś straszny stereotyp z tymi kolorami
Po trzecie przeczytalam w jakiejś książce o rozwoju niemowląt, że dużym błędem jest malowanie ścian na pastelowe kolory, bo takie kolory nie pobudzają mózgu dziecka. W zasiegu wzroku małego bejbika powinno byc duzo kontrastów np białe mazańce na czarnym tle, albo własnie połaczenie kilku konkretnych kolorów, bo to pobudza rozwój neuronów w małym mózgu i ma wpływ na pózniejszą łatwość uczenia się, zapamiętywania itp.
I ta kasiążka utwierdziła mnie w przekonaniu ze nasze zółto-czerwone sciany są super :)
zobacz wątek