Widok
Mi fajki zawsze strasznie śmierdziały, wogóle nie rozumiem ludzi, którym palenie sprawia frajdę. Ja bym chociażby z uwagi na ten smród nie dała się wciagnąć w nałóg, nie mówiąc już o przeciwskazaniach zdrowotnych.
Apropos palenia, ostatnio kilka razy przyłapałam się na zmniejszonej tolerancji wobec palaczy. Ogólnie uważam że palenie przy ludziach niepalących przy wspólnym stole jest nietaktem, ale kiedyś byłam w stanie to tolerować. A ostatnio podczas kilku spotkań ze znajomymi, palacze palili przy stole, wiedząc że jestem w ciąży i strasznie ale to strasznie mnie wkurzała ta ich beztroska i głupota i mają za to u mnie wielkie minusy.
Apropos palenia, ostatnio kilka razy przyłapałam się na zmniejszonej tolerancji wobec palaczy. Ogólnie uważam że palenie przy ludziach niepalących przy wspólnym stole jest nietaktem, ale kiedyś byłam w stanie to tolerować. A ostatnio podczas kilku spotkań ze znajomymi, palacze palili przy stole, wiedząc że jestem w ciąży i strasznie ale to strasznie mnie wkurzała ta ich beztroska i głupota i mają za to u mnie wielkie minusy.
Ja w końcu podjęłam decyzję, że nie malujemy pokoju, zostanie taki jaki jest - zółto czerwony.
Po pierwsze nie lubię różu i niebieskiego
Po drugie to jakiś straszny stereotyp z tymi kolorami
Po trzecie przeczytalam w jakiejś książce o rozwoju niemowląt, że dużym błędem jest malowanie ścian na pastelowe kolory, bo takie kolory nie pobudzają mózgu dziecka. W zasiegu wzroku małego bejbika powinno byc duzo kontrastów np białe mazańce na czarnym tle, albo własnie połaczenie kilku konkretnych kolorów, bo to pobudza rozwój neuronów w małym mózgu i ma wpływ na pózniejszą łatwość uczenia się, zapamiętywania itp.
I ta kasiążka utwierdziła mnie w przekonaniu ze nasze zółto-czerwone sciany są super :)
Po pierwsze nie lubię różu i niebieskiego
Po drugie to jakiś straszny stereotyp z tymi kolorami
Po trzecie przeczytalam w jakiejś książce o rozwoju niemowląt, że dużym błędem jest malowanie ścian na pastelowe kolory, bo takie kolory nie pobudzają mózgu dziecka. W zasiegu wzroku małego bejbika powinno byc duzo kontrastów np białe mazańce na czarnym tle, albo własnie połaczenie kilku konkretnych kolorów, bo to pobudza rozwój neuronów w małym mózgu i ma wpływ na pózniejszą łatwość uczenia się, zapamiętywania itp.
I ta kasiążka utwierdziła mnie w przekonaniu ze nasze zółto-czerwone sciany są super :)
piernik napisał(a):
> Po pierwsze nie lubię różu i niebieskiego
a kto powiedział, zę takie kolory mają być?????
> Po trzecie przeczytalam w jakiejś książce o rozwoju niemowląt,
> że dużym błędem jest malowanie ścian na pastelowe kolory, bo
> takie kolory nie pobudzają mózgu dziecka.
- co lekarz to inna teoria, ja wyczytałam, ze kolory nie mogą być intensywne, bo to męczy wzrok dziecka
> W zasiegu wzroku
> małego bejbika powinno byc duzo kontrastów np białe mazańce na
> czarnym tle, albo własnie połaczenie kilku konkretnych kolorów,
- a mazańce i wzory straszą dziecko, np ulubione przez mamy kubusie puchatki nad łóżeczkiem są dla budzącego się dziecka niezrozumiałymi posatciami które nie wiedzieć czemu czają sie nad nim :))
więc którą książkę przeczytasz, taką metodę będziesz stosowała ... :)
my pomalujemy pokoik na blady żółty z seledynowymi dodatkami dla chłopca, a jeśłi dziewczynka to nie wiem ... nie planuję dziewczynki :PPPP
> Po pierwsze nie lubię różu i niebieskiego
a kto powiedział, zę takie kolory mają być?????
> Po trzecie przeczytalam w jakiejś książce o rozwoju niemowląt,
> że dużym błędem jest malowanie ścian na pastelowe kolory, bo
> takie kolory nie pobudzają mózgu dziecka.
- co lekarz to inna teoria, ja wyczytałam, ze kolory nie mogą być intensywne, bo to męczy wzrok dziecka
> W zasiegu wzroku
> małego bejbika powinno byc duzo kontrastów np białe mazańce na
> czarnym tle, albo własnie połaczenie kilku konkretnych kolorów,
- a mazańce i wzory straszą dziecko, np ulubione przez mamy kubusie puchatki nad łóżeczkiem są dla budzącego się dziecka niezrozumiałymi posatciami które nie wiedzieć czemu czają sie nad nim :))
więc którą książkę przeczytasz, taką metodę będziesz stosowała ... :)
my pomalujemy pokoik na blady żółty z seledynowymi dodatkami dla chłopca, a jeśłi dziewczynka to nie wiem ... nie planuję dziewczynki :PPPP
papilio1@op.pl