Re: STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 2009 - 44
Zgadzam się z Tobą maga79 że odpowiednie podejście do trudnej sprawy to połowa sukcesu ale na drugą często nie mamy wpływu niestety.Ja też muszę się dobrze organizować żeby był obiad w domu,zupa...
rozwiń
Zgadzam się z Tobą maga79 że odpowiednie podejście do trudnej sprawy to połowa sukcesu ale na drugą często nie mamy wpływu niestety.Ja też muszę się dobrze organizować żeby był obiad w domu,zupa dla dziecka,ale już na dokładny porządek nie zwracam uwagi tak jak kiedyś,odpuściłam,przecież nie mogę wiecznie latać ze szmatą:)Prasowanie?Nie mam na to czasu,prasowałam ciuszki małemu tylko przez pierwsze 3 miesiące,teraz raz że szkoda mi czasu jak go troszkę mam,a dwa że jak mały śpi to gotuję obiad a jak nie to czasem odpoczywam,zresztą ciągle coś w domu jest do zrobienia.
Co do Mateusza to naprawdę jest nadpobudliwy,nawet lekarze to zauważyli,ja zawsze jestem cała upocona przy nim dosłownie.
Dziś byłam z nim u gina na kontroli,a mały czekał na mnie u położnej za drzwiami,na szczęście grzeczny był.
zobacz wątek