Re: STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 2009-47
Karola, no to super, że jesteś chętna do spotkania się z nami:) Tzn ze mną, bo ja też wolę jak Adriano jest w przedszkolu, bo nie da nam pogadać. Ja jestem w ciągu tygodnia cały czas w lokalu, i w...
rozwiń
Karola, no to super, że jesteś chętna do spotkania się z nami:) Tzn ze mną, bo ja też wolę jak Adriano jest w przedszkolu, bo nie da nam pogadać. Ja jestem w ciągu tygodnia cały czas w lokalu, i w domu, bo to razem. Może być wtorek i piątek, jak wolisz, no chyba że coś mi wypadnie w ostatniej chwili ale w poniedziałek już będę wiedziała na 100%, czy we wtorek jestem na miejscu. Chociaż myślę, że kiedyś fajnie by było spotkać się też z Majcią i Adriano, pewnie fajnie by się bawili razem. Ale to następnym razem może:)
My dziś mieliśmy koszmarną noc, bo Adriano wciąż się coś śniło, i budził się co pół godz z nowymi informacjami. To że dziadek do niego leci samolotem, to że jakiś duży pan naprawia ogrzewanie, to że jest w łózku duża mucha i tak wciąż coś mówił. A jak przysnął to popłakiwał przez sen i tak całą noc. Jestem dziś wykończona i oczy mi się zamykają na stojąco. A czy Wasze dzieci też o czymś śnią? Adriano w sumie często coś się śni i mi o tym opowiada, albo właśnie się budzi w nocy.
zobacz wątek