Re: **** STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 32 ****
u nas podobnie stwierdzone "naocznie", też krostki, które zlewały się w plamy, a potem suche placki na policzkach, za uszkami też suche w miejscu gdzie się ucho "styka" z głową. Nie robiliśmy...
rozwiń
u nas podobnie stwierdzone "naocznie", też krostki, które zlewały się w plamy, a potem suche placki na policzkach, za uszkami też suche w miejscu gdzie się ucho "styka" z głową. Nie robiliśmy badań, bo po wyeliminowaniu nabiału z mojej diety wszystko pięknie zeszło, a jak tylko zjadłam cokolwiek np. kawałek sernika to zaraz ją wysypywało.
Ja również mówiłam pediatrze o tym, że wprowadziłam już różne pokarmy i nie miała nic przeciwko temu. Mówiła tylko, żeby czytać dokładny skład na zupkach bo w niektórych jest dodatek mleka lub masła. Kaszki kupuję ryżowe i robię na nutramigenie.
zobacz wątek