Re: **** STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 32 ****
hmmmm ogólnie jak ktoś obcy mnie pyta - to oczywiście jestem szczęśliwa, mam gdzie mieszkać, mam co jeść, mam kochającego faceta, mam najcudowniejsze wymarzone dzieciątko... tylko... jest jedno...
rozwiń
hmmmm ogólnie jak ktoś obcy mnie pyta - to oczywiście jestem szczęśliwa, mam gdzie mieszkać, mam co jeść, mam kochającego faceta, mam najcudowniejsze wymarzone dzieciątko... tylko... jest jedno małe ale... takie co ma 10 lat:) ale może od początku - mam jednak chwilkę - bo faceciki poszli na zakupy.
Kurcze od czego by tu zacząć... może od tego, że jestem po polubudzie i mam jakieś tam literki przed nazwiskiem, studiowałam to co lubiłam, to co chciałam - i po 5 latach zostałam małym inżynierkiem. Pracowałam troszkę tu troszkę tam... i od jakis 5 lat jestem już tu.
Mam bardzo dobrze płatną pracę (przynajmniej tak myslę) ale nie czyję się w niej spełniona, nie pracuje w zawodzie i praca bywa bardzo stresująca. Z wielką przyjemnością poszukałabym czegoś innego, no ale boje się bo jeżeli szukałabym czegoś w zawodzie - to nie mam doświadczenia (staż tylko) a w tym czym pracuję - nie mam wykształcenia:) Zresztą teraz kto by przyjął do pracy pannę z małym dzieckiem. W poniedziałek jadę do firmy żeby spotkać się z ludzikami ale i z szefem - bo wiem, że nie wrócę na to samo stanowisko no i chciałabym wiedzieć do czego będę wracać - kolejna rzecz której się boję, bo nie wiem co dla mnie szykuje.
Od 5 lat jestem z najwspanialszym facetem na świecie, ale ... facet jest po rozwodzie i z nim zostało dziecko - Piotrus lat 10 i to z nim nie umiem sobie poradzić. Niestety czasami mam wrażenie, że zabija we mnie te motylki do Jacka. Miałam nadzieję, że narodziny Majki nauczą mnie wyrozumiałości, cierpliwości - ale niestety, a może jeszcze jest za krótko z nami.. może jak będzie miała kilka lat i zacznie pyskować, tupać nogą czy walić fochy to wtedy...
Jestem pewna, że wiele w tym wszystkim jest mojej winy - a może całość - bo jak to mówi Super Niania to my źle robimy a nie nasze dzieci. Chcę się całą Rodzinką wybrać do psychologa - mam nadzieję, że pomoże mi zrozumieć jego zachowanie, powie mi co robię źle, co mam w sobie zmienić... jak mu pomóc i wogóle...
no i koniec... wrócili, zdecydowanie za krótką listę z zakupami im zrobiłam:)
zobacz wątek