Re: ****STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE****1***
no w końcu znalazłam chwilkę na forum. Moja Ania tez tej nocy dała mi popalić, budziła się co 2 godziny na jedzenie, a do tej pory było tak ładnie....mam nadzieje, że była to jednorazowa akcja i...
rozwiń
no w końcu znalazłam chwilkę na forum. Moja Ania tez tej nocy dała mi popalić, budziła się co 2 godziny na jedzenie, a do tej pory było tak ładnie....mam nadzieje, że była to jednorazowa akcja i dziś będzie tak jak zawsze pobudka ok.2 w nocy i następna w okolicach 6-7.
W południe poszłyśmy na spacerek, bo zrobiła się ładniutka pogoda, ale po drodze złapał nas straszny deszcz i w efekcie mała była suchutka, bo wózek pod folią i smacznie spała, a mama okropnie zmoknięta. Na szczęście czuje się dobrze, więc myślę, że przeziębienie mnie nie dopadnie.
A ja się okropnie stresuję przyszło tygodniowym badaniem bioder, wizytę mamy w czwartek 21 marca, czuję, że będzie ok,ale stres jest - szczególnie jak zobaczyłam Lenkę z tą szyną. Wyobrażam sobie jak takiemu maluchowi jest nie wygodnie. Moja sąsiadka była ostatnio na takim usg (ale o zgrozo, jak jej dziecko miało 6,5 miesiąca) i szynę ma nosić ok pół roku, jeśli efektów nie będzie,to dziecko czeka operacja! Ja byłam zszokowana, że tak późno poszła do lekarza, no jak to powiedziała, nie wiedziała, że to takie ważne. SZOK!!!
zobacz wątek