Re: ****STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE****4***
No my po neurologu - oczywiście wszystko ok, ale dała jeszcze pro forma skierowanie na usg główki, zrobię, ale wiem, że jest ok. A potem poszliśmy na szczepienie. Ania potwornie płakała, bo...
rozwiń
No my po neurologu - oczywiście wszystko ok, ale dała jeszcze pro forma skierowanie na usg główki, zrobię, ale wiem, że jest ok. A potem poszliśmy na szczepienie. Ania potwornie płakała, bo najpierw szczepienie zintegrowane w jedną nóżkę, a potem kłucie w drugą nóżkę (miała jeszcze aplikowaną zółtaczkę).Ogólnie Ania jest wymęczona i ciut rozdrażniona, ale myśle, że kapiel ukoji wszystko i znów będzie spokojnie spala.
zobacz wątek