Re: ****STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE****4***
no pomogłam jej troszke ale dałysmy rade i Tomek zawiózł...zobaczymy jak u nas...małej zaczeło ładnie schodzic wszytsko z nozek i raczek i brzuszka zostały na dłoniach i stopkach krostki ale na...
rozwiń
no pomogłam jej troszke ale dałysmy rade i Tomek zawiózł...zobaczymy jak u nas...małej zaczeło ładnie schodzic wszytsko z nozek i raczek i brzuszka zostały na dłoniach i stopkach krostki ale na buzi co zaczyna sie znowu psuć:(wyskoczyły 2 ropne pryszczyki(halllloooo!!!!???)ale mam nadzieje ze znikna tak szybko jak sie pojawiły...no my czekamy ale nasza kupka troszke nie-bardzo "pachnie",raczej kwaśny smrodek wiec mozliwe ze bedzie ponizej 5,5 ale ....zawsze mam nadzieje ze bedzie ok,juz od sobity jestem na megadiecie a od jutra chyba zaczynam piec mięsko dodatkowo z przepisów Dori:)
ostatnio naszła mnie ochota na misie haribo i sie zastanawialam czy mogłyby małej zaszkodzić..wiec konserwanty itp ale przeciez we wszystkim sa...fakt zrezygnowałam z kupna ale ochota nie przeszła:(
jak ty zastepujesz słodkosci?czy w ogole nie lubisz i nie masz ochoty?
zobacz wątek