Re: ****STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUŚKI 6****
Ja już nie przywiązuję się do fryzjerów. Zawsze jak już sobie kogoś znalazłam i mogłam o nim mówić "mój fryzjer" to albo zmieniał zakład, albo przepadał bez wieści, albo po jakimś czasie zaczął...
rozwiń
Ja już nie przywiązuję się do fryzjerów. Zawsze jak już sobie kogoś znalazłam i mogłam o nim mówić "mój fryzjer" to albo zmieniał zakład, albo przepadał bez wieści, albo po jakimś czasie zaczął mnie traktować rutynowo. Teraz to w zasadzie prawie wszędzie dobrze stylizują włosy. Jak się utkwi u jednego fryzjera, to się okazuje po dłuższym czasie, że on zawsze stosuje te same techniki i w końcu się człowiekowi nudzi.
zobacz wątek