Widok

Samotni rodzice...

Temat podsunęła mi wypowiedź jednego z forumowiczów.Czy samotni rodzice są w jakikolwiek sposób dyskryminowani w środowisku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak się zaczyna ludzi zaczepiać to siłą rzeczy będą się bronić,ale czy to powód do dumy?
Nie ilość ale treść jest istotna.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Unibike, daj exowi snikersa....bo zaczyna gwiazdorzyć
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahahh, a wiesz , że ma ? Sam sobie wezmę ;)
Ostatnio po takim zrobiło mi się dziwnie ;) (nie byłem sobą, brrr)
Był też i Mars (srogi) ;)
Aż się boję tego co od teściowej dostanę..mimo, że mam wybór...

@inka
"Jak się zaczyna ludzi zaczepiać to siłą rzeczy będą się bronić,ale czy to powód do dumy?"
Też to przeżyłem ;)
Tym bardziej Ty dasz radę ;)
I tak poważnie już teraz.
Naprawdę się nieco zawiodłem. Ale nie znaczy to, że Cię nie lubię.
Dzisiaj wielu czuje się samotnych i tak bardzo zależy im na dobrym zdaniu o sobie nawet jeśli ciepłe słowa płyną od obcych.Pytanie na ile szczere.

Wierzę w Ciebie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ex dostanie na deser pyszny sernik z brzoskwiniami:) Wyszedł mojej teściowej jak nigdy:)
A on się dziś rozeźlił, ale na co dzień da się z nim normalnie rozmawiać.
Jak się mocno oczy przymruży;))))
Ja tam go lubię prywatnie. :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
UT....nie musisz Ex-a tłumaczyć:)duży chłopczyk z niego i chyba wie co pisze:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ej.
Mówiłem coś o sztucznych słodzikach ?
To ten sam sernik, który i Tobie...wyszedł ?;)

Nie rozeźliłem się. Zawsze jestem sobą podobno (za wyjątkiem sytuacji ze snickers`ami) i za to się ludzi lubi. Z ich wadami i zaletami. Podobno ;)

Nie sposób mnie nie lubić ?
Jestem ciekaw jak długo jeszcze ;)

@Inka
"duży chłopczyk" ? Skąd to wiesz ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jedno Wam powiem.
Winter is coming....
;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To może i ja się wypowiem w temacie. Czytając zamieszczone tu wypowiedzi, można stwierdzić, że owszem samotni rodzice są dyskryminowani. Właśnie dlatego, że traktuje się ich, a szczególnie matki, jako cwaniary i naciągaczki. Była tez mowa o tym w innym wątku, że mamuśki żyją z alimentów, nie pracują, a piją i paznokcie robią sobie za alimenty. Martinez pisze, że uczciwe są te, które pracują na kasie i zarabiają 1200 zł i dają radę...
Ja jestem samotną matką. Nie uważam się za cwaniarę mimo, iż pracuję na lepszym stanowisku i zarabiam trochę lepsze pieniądze. Mam to dzięki swojej pracy, wykształceniu, a nie cwaniactwu. Nie korzystam z żadnych MOPS-ów, zasiłków itp. Moje dziecko chodzi na jakieś tam zajęcia dodatkowe, wyjeżdża na wakacje, ale sama na to zarabiam.
Mowa też o "samotnych rodzicach", którzy takich udają, bo chcą dzięki temu osiągnąć korzyści. Rozgraniczmy to, samotny rodzic, to nie rodzic, który tylko UDAJE samotnego. I chyba nie o takich inka pytała.
Odpowiadając na postawione przez inkę pytanie - w środowisku, w którym się obracam nie czuję się dyskryminowana. Jedynie, gdy słyszę, że matki naciągają tatusiów na alimenty i potem z tego żyją, czy jak ty czytam, że to cwaniary itp. to nie przytoczę słów, które cisną mi się wtedy na usta....
Ogólnie, NIE (tak jak Mikro) nie czuję się dyskryminowana i podobnie, jak ona dzięki temu, że jestem sama, poznałam naprawdę fantastycznych ludzi. Nie żałuję, że sama (a nie z ojcem dziecka) wychowuje moją córkę.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
I dziękuję Majka za konkretną odpowiedź na moje pytanie:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
i jeszcze jedna kwestia- padło pytanie, czy dzieci samotnych rodziców nie czują się dyskryminowane. Pewnie zależy tez od środowiska. Moja córka nie czuje się. Takie czasy niestety, że dużo takich dzieci teraz. Ostatnio nawet rozmawiałam z koleżanką na ten temat. Ona była takim dzieckiem i w klasie byłą jedyną osobą. Nie czuła się dyskryminowana, ale było jej przykro. Natomiast u mojej córki połowa klasy jest w takiej sytuacji. Przykre, ale przynajmniej nie czuje się gorsza.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No patrz... a ja żony szukałem i wszystkie pozajmowane były :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Majaka a jak się czuje Twoja córka wychowując się bez ojca? zapytałaś o to JĄ kiedyś? czy jej czegoś ( kogoś) nie brakuje?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
@.k.a. - oczywiście. Bardzo dużo rozmawiam z moją córką. Ona ma ojca, ma z nim kontakt każdego dnia. Widuje go, nocuje u niego. Nie będę tu opisywała mojego życia, ale ona tego nie żałuje. Oczywiście na początku było jej ciężko, ale teraz jest OK. I jest szczęśliwa.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moim dzieciom na początku też było ciężko, ale szybko przyzwyczaiły się do nowej sytuacji. U nich też sporo dzieci w klasie jest w podobnej sytuacji i nie mają z tego powodu żadnych przykrości.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Muszę częściej do szkoły chodzić ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Majaka chwilę wcześniej pisałaś, ze zarabiasz sama, dziecko wychowujesz sama.... i chyba sama nie wiesz co mówisz..? ;) jesteś samotna kobietą, a nie samotną matką - ojciec dziecka Ci pomaga w wychowaniu i jest przy córce.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 4
Bardzo dobrze że u was siostrzyczki dzieci nie mają z tym problemu...
Super że mają kontakt z własnymi ojcami.Ciężko miałyście.Wielki szacun dla Was:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki, Graszka. Ja to się trochę boję, że jak będą starsze, wejdą w okres dojrzewania i buntu - że mogą być jeszcze jakieś problemy :(. Na razie jest ok.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@.k.a. - nie mam zamiaru tu wnikać w szczegóły mojego życia. To, że ojciec widuje dziecko nie oznacza, że je utrzymuje, czy wychowuje. Ale widzę, że dla Ciebie samotny rodzic to ten, który jest wdową/wdowcem lub druga strona poszła w cholerę i nawet o dziecko nie zapyta, to fakt, nie jestem... Zatem nie powinnam się w tym temacie wypowiadać.
Poza tym nie mam pojęcia dlaczego już drugi raz robisz ze mnie, jakiegoś Majaka....
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
k.a., tzw. kontakt ojca z dzieckiem Majki, to kontakt głównie telefoniczny (sorki, Majka, muszę stanąć w Twojej obronie). Nikt jeszcze nie wychował dziecka przez telefon...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6

Inne tematy z forum Hydepark

Vibracje (59 odpowiedzi)

Au revoir, Alain Delon... http://www.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU

Własna firma? (57 odpowiedzi)

Czy ktoś z Was prowadzi własna firmę i pracuje jako Wirtualna asystentka? Z tego co słyszałam to...

Grajdołki (309 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry