Widok
Se popadało..;)

Nauczony doświadczeniem i z poczuciem misji, narzuciłem sztormiak, w łapkę wziąłem solidną brechę i poszedłem zakładać dekle od studzienek (do Saura ani do Melioracji nie szło się dodzwonić).
Zdjątko zrobone o 19:53. Jakiś kwadrans później dało się zamknąć wcześniejszą studnię niż ta, widoczna na zdjęciu, fontanna.
Ostatnią, najniżej, udało się zamknąć tuż przed 22, jak napór wody zmalał i znalazłem dekiel, jakieś 15m dalej :D
A tak to wyglądało kawałek niżej:
https://www.youtube.com/watch?v=x4SGT44omrQ&feature=youtu.be
Kilku "geniuszy", którzy MUSIELI przejechać, utknęło jakieś 100-150m wyżej. Potem ich lawety wyciągały ;)
https://www.youtube.com/watch?v=x4SGT44omrQ&feature=youtu.be
Kilku "geniuszy", którzy MUSIELI przejechać, utknęło jakieś 100-150m wyżej. Potem ich lawety wyciągały ;)
Fajne zajęcie na deszczowy wieczór ;)
Ja obserwuję z okna Radunię.... I tak myślę kiedy i gdzie sie wyleje nadmiar tej wody.... Zostało ok. 30 cm do niższego murku. Może być nie ciekawa noc dla wielu. Moja chatka na szczęście nie jest tak nisko jak sąsiadów - my idziemy spać bez obaw :) Rano zobaczę ja to sie skończyło ;)
Ja obserwuję z okna Radunię.... I tak myślę kiedy i gdzie sie wyleje nadmiar tej wody.... Zostało ok. 30 cm do niższego murku. Może być nie ciekawa noc dla wielu. Moja chatka na szczęście nie jest tak nisko jak sąsiadów - my idziemy spać bez obaw :) Rano zobaczę ja to sie skończyło ;)
Z Radunią może być problem.
Deszcz nieco osłabł, ale główna fala dopiero do niej dociera. Kiepsko będzie, jeśli choć trochę przykorkuje się odpływ (choćby gałęziami i śmieciami spłukanymi z ulic).
> Fajne zajęcie na deszczowy wieczór ;)
ROk temu było gorzej.
Teraz tylko jeden dekiel odpłynął. Reszta była przy studzienkach.
Wtedy, z jakimś sąsiadem, szukaliśmy dwóch... ale dzięki temu dzisiaj wiedziałem, gdzie szukać ;)
Deszcz nieco osłabł, ale główna fala dopiero do niej dociera. Kiepsko będzie, jeśli choć trochę przykorkuje się odpływ (choćby gałęziami i śmieciami spłukanymi z ulic).
> Fajne zajęcie na deszczowy wieczór ;)
ROk temu było gorzej.
Teraz tylko jeden dekiel odpłynął. Reszta była przy studzienkach.
Wtedy, z jakimś sąsiadem, szukaliśmy dwóch... ale dzięki temu dzisiaj wiedziałem, gdzie szukać ;)
Mogę Ci prywatnie wyjaśnić...na Forum tego robić nie będę ;)
Tu jest sytuacja, eufemistycznie mówiąc: nieco zagmatwana.
Oczywiście.. wpełzłem na poddasze i porobiłem zdjątka.
Spróbujemy powalczyć.. ale przekonania do skutku nie mam.
Aaaa... i już wiem, że mieszkanie nie było ubezpieczone. Ale będzie.. na przyszłość. I nawet wiem, kto to ubezpieczenie zrobi :D
Tu jest sytuacja, eufemistycznie mówiąc: nieco zagmatwana.
Oczywiście.. wpełzłem na poddasze i porobiłem zdjątka.
Spróbujemy powalczyć.. ale przekonania do skutku nie mam.
Aaaa... i już wiem, że mieszkanie nie było ubezpieczone. Ale będzie.. na przyszłość. I nawet wiem, kto to ubezpieczenie zrobi :D
> sadyl świnia nie chce doradzić w jakiej firmie ubezpieczyć 4 kąty
sadyl świnia może ci ZROBIĆ ubezpieczenie.
Od doradzania jest "wujek dobra rada".
Nikt mi za doradzanie prowizji nie płaci ;]
BTW: dobrze po pólnocy, polazłem w gaciach i sztormiaku, z brechą w ręku, obadać sytuację.
Zamknąłem dwa dekle.
Okazało się, że nie jestem jedynym wariatem, łazącym nocą w gaciach po mieście.
Spotkałem dwóch ludków, którzy w gaciach i klapkach "szli na miasto" zdjątka robić ;)
Kocham moją dzielnię :D
sadyl świnia może ci ZROBIĆ ubezpieczenie.
Od doradzania jest "wujek dobra rada".
Nikt mi za doradzanie prowizji nie płaci ;]
BTW: dobrze po pólnocy, polazłem w gaciach i sztormiaku, z brechą w ręku, obadać sytuację.
Zamknąłem dwa dekle.
Okazało się, że nie jestem jedynym wariatem, łazącym nocą w gaciach po mieście.
Spotkałem dwóch ludków, którzy w gaciach i klapkach "szli na miasto" zdjątka robić ;)
Kocham moją dzielnię :D
@sadyl świnia może ci ZROBIĆ ubezpieczenie.
no właśnie nie może, jakby mógł to by pewnie zrobił ... ;P
@Od doradzania jest "wujek dobra rada".
wujek też musi skonsultować od czasu do czasu swoją wiedzę z "ekspertem" (entuzjastą danego tematu) ;P
@Nikt mi za doradzanie prowizji nie płaci ;]
Nie samą prowizją człowiek żyje, ale jak już nie możesz bez tej zapłaty się obejść to - Bóg zapłać, a teraz polecaj ;P
no właśnie nie może, jakby mógł to by pewnie zrobił ... ;P
@Od doradzania jest "wujek dobra rada".
wujek też musi skonsultować od czasu do czasu swoją wiedzę z "ekspertem" (entuzjastą danego tematu) ;P
@Nikt mi za doradzanie prowizji nie płaci ;]
Nie samą prowizją człowiek żyje, ale jak już nie możesz bez tej zapłaty się obejść to - Bóg zapłać, a teraz polecaj ;P
Nieźle tam Wan popadało, nieźle.
http://www.wykop.pl/link/3270389/trojmiasto-pod-woda/
http://www.wykop.pl/link/3270389/trojmiasto-pod-woda/
No popadałoooo !....Gdańsk masakra, u mnie większych podtopień nie było ale tunele w wodzie. Mam dobrze położoną chatę,nawet kałuż większych nie ma. Ze strachem patrzyłam jedynie na oczko wodne bo tam rybki z przychówkiem urzędują,szkoda by było gdyby na trawniku wylądowały.Na szczęście obyło się bez ofiar. Kurde, co to za lipiec się pytam?!?
No i noc za nami. Na razie ładne słonko świeci :o)
Radunia jakoś nie wylała, przynajmniej nigdzie w pobliżu mojego domku. Na podwórku nawet kałuży nie ma. Nic nie zalało, drzewa stoją. Nie ma strat, więc jest ok :) Ale fotki z różnych miejsc trójmiasta pokazują, że było ciężko. Gdańsk pływa... Współczuję tym co mają ręce pełne roboty po ulewie i tym co nie mogli sie rano dostać do pracy. Oby to już był koniec deszczu na ten tydzień....
Radunia jakoś nie wylała, przynajmniej nigdzie w pobliżu mojego domku. Na podwórku nawet kałuży nie ma. Nic nie zalało, drzewa stoją. Nie ma strat, więc jest ok :) Ale fotki z różnych miejsc trójmiasta pokazują, że było ciężko. Gdańsk pływa... Współczuję tym co mają ręce pełne roboty po ulewie i tym co nie mogli sie rano dostać do pracy. Oby to już był koniec deszczu na ten tydzień....
Kiepsko jest. PKM stoi, bo nasypy rozmyte - czyli to bardziej kwestia tygodni niż dni.
Tramwaje nie jeżdżą a komunikacja zastępcza nie wyrabia. Wszędzie korki.
Koleżanka próbuje się dostać na Łostowice na 8 do pracy. Dzwoniła przed 9 - utknęła gdzieś w okolicach Kartuskiej
Weekend ma już być bezdeszczowy. I oby tak było, bo teraz nawet niewielki deszcz to będzie powtórka. Wszystkie zbiorniki retencyjne są przepełnione a niektóre wręcz wylały.
Ale za to jest szansa na grzyby w okolicznych lasach :D
Tramwaje nie jeżdżą a komunikacja zastępcza nie wyrabia. Wszędzie korki.
Koleżanka próbuje się dostać na Łostowice na 8 do pracy. Dzwoniła przed 9 - utknęła gdzieś w okolicach Kartuskiej
Weekend ma już być bezdeszczowy. I oby tak było, bo teraz nawet niewielki deszcz to będzie powtórka. Wszystkie zbiorniki retencyjne są przepełnione a niektóre wręcz wylały.
Ale za to jest szansa na grzyby w okolicznych lasach :D